» Wampir: Requiem » Recenzje » Ancient Mysteries

Ancient Mysteries


wersja do druku
Ancient Mysteries
Historia jest nauczycielką życia. Czasem okazuje się, że bywa również nauczycielką nieżycia. Dla istot, które pamiętają jeszcze czasy faraonów, powinna być nieodłączną towarzyszką. Przewodniczką, która wprowadza w kolejne epoki i pozwala odsunąć od siebie przekleństwo mgieł zapomnienia. Cóż, rzeczywistość jest niestety zupełnie inna. Historia spokrewnionych wypełniona jest krwawymi waśniami, błędami popełnianymi ciągle na nowo i kłamstwami, wieloma warstwami kłamstw, które przez wieki przyoblekły się w szaty prawdy. O tym wszystkim traktuje właśnie Ancient Mysteries.

Gdy mówimy o historii Nieumarłych, kluczowe stają się dwa aspekty. Z jednej strony są to starsi, którzy potrafią być żywym – no prawie – świadectwem dawnych dziejów. Pragniesz spotkać kogoś kto żył w carskiej Rosji? Kto walczył w wojnie secesyjnej? Kto odkrywał Nowy Świat? Wystarczy wkroczyć w szeregi starożytnych potworów. Jakaż szkoda, że niczego nie potrafią być pewni, a swej pamięci mogą ufać w równym stopniu, co swym politycznym wrogom. Tu dochodzimy do drugiej istotnej kwestii – udziałowi wampirów w historii ludzkości. Dotychczas podręczniki, poza Requiem for Rome oraz Fall of the Camarilla, niewiele mówiły na ten temat, by nie narzucać fanom jednej historii Spokrewnionych. Tutaj w pewnym stopniu się to zmienia.

Zgodnie z powyższym podziałem, autorzy najpierw serwują nam wszystko, co w ich mniemaniu jest potrzebne narratorom do wprowadzenia starszych do gry i to zarówno jako postaci niezależne, jak i bohaterowie graczy. Dokładnie opisany zostaje letarg, otrzymujemy całkiem ciekawą mechanikę zasypiania, budzenia oraz przyuczania wiekowych wampirów do nowego życia. Dużo jest tutaj pomysłów, a twórcom skutecznie udaje się zachęcić do wprowadzenia starszego do kroniki. Niestety, potem prezentują rozdział przeznaczony dla graczy. Głównie zawiera powtórzenie reguł tworzenia postaci, znany z każdego podręcznika głównego – wybierz atrybuty, umiejętności, atuty, nałóż szablon, itd. Zważywszy na to, że niczym nie różni się to tak naprawdę od materiału z podręcznika podstawowego, wygląda to na zwyczajne wyciąganie pieniędzy. Zamiast tego można byłoby zawrzeć tu porady o prowadzeniu starszych, potężnych postaci – ale tego oczywiście zabrakło.

Ta część wzbudza wątpliwości, czy rzeczywiście autorzy mieli jakiś pomysł na tworzenie i prowadzenie takich koterii. Duża lista naprawdę potężnych Adoracji (Devotions) każe sądzić, że to raczej materiał dla graczy, którzy chcą sobie pobiegać przypakowanymi pirami, zdolnymi przebijać się przez ściany i urywać kończyny. Fani wygrzewu na pewno znajdą tu coś dla siebie, osoby szukające spójnego pomysłu na rozgrywkę koterią starszych muszą ją sobie wymyślić samemu. Na dokładkę dostajemy galerię starszych, przy których można usnąć z nudów. Jeśli chodzi o zbiory przykładowych postaci, White Wolf już dawno udowodnił, że nie jest w stanie zaoferować nic dobrego i konsekwentnie się tego trzyma.

Gdy dotarłem do drugiej części byłem już mocno zaniepokojony – skoro dotychczas autorzy się nie wykazali, czego można oczekiwać po opisie epok historycznych z perspektywy Spokrewnionych? Tutaj bywało różnie. Są rozdziały świetne, jak ten o Wielkiej Wojnie czy wyprawie Montrose'a, które w ciekawy sposób prezentują okres z perspektywy wampira i sypią świetnymi pomysłami na patenty związane z danym okresem – małe królestwa nieumarłych w okopach czy wyprawy spokrewnionych na dziki zachód są tego najlepszymi przykładami. Niestety, w większości otrzymujemy teksty pisane przez niedoszłych historyków, przypominające podręczniki szkolne. Autorzy wpierw zasypują nas imionami i wydarzeniami ze swej ulubionej epoki, by zaraz potem przedstawić nam od A do Z jej wampirzy odpowiednik. Na diabła przez ostatnie kilka lat White Wolf odżegnywał się od metaplotu, skoro teraz potrafi bez oporu napisać, że faraon Ramzes II był ghoulem najwyższego kapłana Ra. Może jeśli byłyby to pomysły, po których nie mógłbym się zdecydować, w jakiej epoce chcę prowadzić, bo każda urzekłaby mnie oryginalnością, to byłbym w stanie im to wybaczyć. Niestety tak nie jest.

Nim przejdę do podsumowania, napiszę kilka słów o wydaniu. Na pierwszy rzut oka jest świetnie – kreda, kolor, jednak ilustracja na okładce psuje dobre wrażenie. Widać, że White Wolf zdecydował się postawić na znacznie wyższą jakość wydania i to mu się chwali. Niestety, cały efekt zostaje zarżnięty przez niezwykle nieczysty zabieg – Ancient Mysteries jest jednym z dwóch podręczników, które mają składać się na całość. Do pełni szczęścia potrzeba nam jeszcze Ancient Bloodlines. Innymi słowy wydawnictwo próbuje nam za pomocą jednego słabego podręcznika wcisnąć jeszcze drugi, który należy do serii również nie cieszącej się najlepsza opinią. Autorzy motywują to tym, że dodatek o liniach krwi pozwoli nam zapoznać się ze wszystkimi zarysowanymi w niniejszym dodatku. Trudno o większą bezczelność – jedyna mocniej zarysowana linia krwi to wampirzy historycy Agonistes i bez problemu można ją było zamieścić w Ancient Mysteries. No, ale tak zawsze może znajdzie się kilku naiwnych fanów, którzy kupią i drugi dodatek.

Podsumowanie będzie krótkie. Zaoszczędźcie pieniądze i kupcie sobie kilka książek o ulubionych okresach historycznych. Wymyślcie sobie własną mechanikę letargu, to nie jest trudne. Zbudujcie własną kronikę historyczną. Wyjdziecie na tym o niebo lepiej. Od Ancient Mysteries lepiej trzymać się z daleka, chyba, że macie ochotę pooglądać kolorowe ilustracje.

Dziękujemy sklepowi Rebel za udostępnienie podręcznika do recenzji.


Kup teraz:
3.5
Ocena recenzenta



Czytaj również

Pierwsze miejsce w konkursie Ekwinocjum Wiosna 2009
Drugie miejsce w konkursie Ekwinocjum Wiosna 2009, cz.2
Drugie miejsce, cz.1

Komentarze


Alchemist
   
Ocena:
+1
Dzięki za recenzję. Myślałam nad kupnem tego podręcznika i teraz widzę, że warto zainwestować w coś innego.
30-07-2009 19:47
Gruszczy
   
Ocena:
0
Uff, to ciesze się, że udało mi się Cię ostrzec w porę :-)
31-07-2009 08:41
arro
   
Ocena:
0
Mógłbyś powiedzieć jak się ma mechanika letargu opisana w AM do tego co jest Bloodzie? Jest to rozszerzenie tamtej mechaniki, powtórzenie czy coś zupełnie nowego?

Fajna recenzja, choć mało zachęcająca. ;-)
31-07-2009 10:52
Gruszczy
   
Ocena:
0
@arro: Nie wiem, jak jest w The Blood. Tutaj jest fajny system indoktrynacji starszych, którzy wychodzą z letargu - można ich przekonać, że są twoimi sojusznikami :-) Jak wpadniesz do mnie kiedyś, to Ci mogę pożyczyć.
31-07-2009 14:02
arro
   
Ocena:
+1
W Bloodzie jest mechanika zaburzeń psychicznych, które można otrzymać podczas torporu oraz utrzymywania przytomności dla starszych wampirów. Czyli tym razem WW nie powtórzył w dwóch podręcznikach tego samego. Fajnie.
31-07-2009 14:42

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.