» Recenzje » Air King

Air King


wersja do druku
Air King
Brain Games: małe pudełka, mnóstwo zabawy – taki powinien być slogan nadbałtyckiego wydawcy. Taka jest też gra Air King. To zadecydowanie najciekawszy tytuł tego młodego wydawcy. Oliver Sihiveer zaprasza graczy na podniebną, karcianą podróż w 30 minut. W recenzji postaram się odpowiedzieć na pytanie: czy warto z nim polecieć. Air King to niewielkie, ale za to pancerne pudełko z grubego kartonu. Zachwycają zwłaszcza wyprofilowane z boku wieczka zaokrąglenia na palce – zawsze szybko i sprawnie otworzymy takie pudełeczko. Wysoka jakość kart i zabezpieczenie ich siateczką to zdecydowanie znak rozpoznawczy gier z Brain Games. Instrukcja (w języku angielskim i niemieckim) jest składana, na dobrej jakości papierze i typowo dla pozycji z nadbałtyckiego wydawnictwa zbyt przegadana. Gints Rudzītis, odpowiedzialny za oprawę graficzną gry, spisał się bardzo dobrze. Ilustracje, których poziom można ocenić jako dobry lub bardzo dobry, są estetyczne i miłe dla oka. Krótko mówiąc – jest to wysoka jakość wykonania i bardzo dobra oprawa graficzna.
Po przygotowaniu gry (według wskazówek z instrukcji) w sekrecie losujemy jedną z kart celu. W Air King musimy przeprowadzić 4 z 10 dostępnych podczas zabawy samolotów z jednego portu lotniczego do drugiego. Oczywiście, w międzyczasie staramy się pomieszać szyki przeciwników. W swojej turze gracz wykonuje 3 fazy:
  • pociągnięcie karty – dociągamy jedną kartę Wydarzenia i bierzemy na swoją rękę;
  • przesuwamy samolot i/lub zagrywamy karty Wydarzeń – ruch jest obligatoryjny (przynajmniej o 2 obszary), a zagranie do dwóch kart jest opcjonalne. W fazie ruchu możemy: "wystartować" – samolot pojawia się w obszarze gry, obok portu lotniczego, "lecieć" – przesunąć o jeden obszar do przodu lub "wylądować" – zakończyć ruch obok przeciwnego portu lotniczego. Wszystkie samoloty o numerze 1-5 startują z lotniska "A", a numery 6-10 – z lotniska "B";
  • odrzucenie karty – jeżeli przekraczamy limit 4 kart na ręce na koniec tury.
Rozgrywkę w Air King urozmaicają karty Wydarzeń. Pozwalają na dodatkowy ruch, zamianę pozycji z innym statkiem powietrznym (łącznie z kierunkiem lotu!), blokowanie ruchu czy nawet cofnięcie samolotu na "start". Karty są ciekawe, choć użycie Holding czyli unieruchomienie maszyny powietrznej lub zwłaszcza Technical return – cofnięcie samolotu do lotniska-matki mogą być niezwykle bolesne i raczej spowalniają dynamikę rozgrywki. Air King to jeden, wielki wyścig. Niestety, w rozgrywce często bywa tak, że część graczy posiada wspólne cele. Ci, którzy nie mieli tego "szczęścia", mają nieco łatwiejsze zadanie. Przypadłością gry jest też sytuacja, gdy poświęcamy akcję na blokowanie przeciwnika i tym samym tracimy możliwość przesuwania własnych samolotów – adwersarze z pewnością to wykorzystają.
Air King to świetny, stosunkowo świeży pomysł i wydaje się, że zamknięty w 30 minutowej karciance nie miał szans się w pełni rozwinąć. Oczywiście, oprócz 2 kart Wydarzeń, które spowalniają rozgrywkę i bardzo psują krew przeciwników od strony mechanicznej, ciężko się do czegoś przyczepić. To szybki, dynamiczny wyścig, a raczej lot po zwycięstwo – "filler" w sam raz na 30 minut zabawy. Plusy:
  • wysoka jakość wykonania
  • udana oprawa graficzna
  • szybki, dynamiczny wyścig
Minusy:
  • spory, niewykorzystany potencjał
  • 2 słabsze karty Wydarzeń
  • czasem częściowo pokrywające się cele graczy
Dziękujemy wydawnictwu Brain Games za udostępnienie gry do recenzji.
6.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Air King
Typ gry: karciana niekolekcjonerska
Projektant: Oliver Sihiveer
Ilustracje: Gints Rudzītis
Wydawca oryginału: Brain Games
Data wydania oryginału: 2012
Liczba graczy: od 2 do 4
Wiek graczy: od 8 lat
Czas rozgrywki: ok. 30 minut
Cena: ok. 15$



Czytaj również

Gra o Tor
Para buch, koła w ruch
- recenzja
Mniam, mniam
Znów łańcuch pokarmowy
- recenzja
Construction Zone
Zbudujemy nowy dom
- recenzja
Food Chain
Nie zawsze silniejszy zjada słabszego
- recenzja
Central Market
Dużo sprzedać, nisko podbić
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.