» Recenzje » Adeptka

Adeptka


wersja do druku
Adeptka
Otwierająca cykl Rachel E. Carter o Czarnym Magu powieść Pierwszy rok była nieskomplikowanym, ale całkiem przyjemnym zabijaczem czasu dla młodszych czytelniczek, którym nie przeszkadza zbytnia naiwność czy schematyczność lektury. Zobaczmy co prezentuje sobą Adeptka, drugi tom serii.

Zanim przejdziemy do omawiania fabuły, trzeba zaznaczyć, iż recenzowanej pozycji bliżej jest do romansu paranormalnego niż do klasycznego fantasy z elementami romantycznymi. Już od pierwszych stron widać, iż uwaga autorki skupiona jest przede wszystkim na uczuciach protagonistki i jej zauroczeniu księciem Darrenem, zaś cała reszta powieści to zbiór rozłożonych w czasie scen mających pokazać rozwój relacji między parą adeptów – ich przyjaźni, kłótni, rywalizacji i pogłębiającej się wzajemnej fascynacji. Dlatego też odbiorcy oczekujący czegoś więcej od lektury mogą nie tylko od razu zrezygnować z sięgania po tę książkę, ale też zakończyć czytanie recenzji. Z myślą o czytelnikach mających dopiero w planach sięgnięcie po prozę Rachel E. Carter warto nadmienić, że pierwszy tom sugerował co prawda, iż cykl może zmierzać w tym kierunku, ale mógł spodobać się osobom o zróżnicowanych gustach i oczekiwaniach, dzięki swej bogatej tematyce. Adeptka nie daje już takich nadziei.

Książka podzielona jest na cztery części, skupiające się na kolejnych latach edukacji Ryiah w Akademii, a na każdy rok przypada około stu stron. W książce znalazło się miejsce na kilka pojedynczych lekcji magii oraz ćwiczeń praktycznych, parę patroli i dość spektakularnych potyczek, jedną krótką misję, a także odbywający się co roku sprawdzian umiejętności i postępów w edukacji, będący symulacją działań na wrogim terenie. Niestety, każdy bardziej dynamiczny fragment powieści zdominowany został przez olbrzymią ilość monologów wewnętrznych protagonistki, bowiem Carter dużo miejsca poświęciła analizie jej nie zawsze jednoznacznych uczuć, a także obserwacjom i przemyśleniom dotyczącym Darrena. Zresztą nawet te sceny, które pokazują istotne dla magicznej edukacji Ryiah epizody często wiążą się z osobą księcia – albo potęgują cierpienia protagonistki, albo pozwalają dziewczynie spojrzeć na jej obiekt fascynacji z innej perspektywy, albo wywołują przełom w ich relacji – czasami pozytywny, a czasem wręcz przeciwnie. Chociaż momenty te w założeniu powinny pokazywać rozwój magicznych zdolności bohaterki, w przeważającej części stanowią jedynie pretekst do przedstawienia scenki z udziałem Ryiah i Darrena.

W Adeptce oczywiście nie brakuje też innych licznych charakterystycznych dla romansów elementów. Znajdziemy tu zarówno "tę drugą" zagrażającą kiełkującemu uczuciu, jak i poczciwego pocieszyciela zakochanego bez wzajemności w protagonistce. Będziemy też świadkami innego rozwijającego się romansu z jego wzlotami i upadkami. Nie zabraknie także licznych nieporozumień, awantur i scen kończących się wybuchami rozpaczy zakochanej dziewczyny. Nie jest żadnym spoilerem wzmianka, iż Ryiah będzie musiała dużo wycierpieć i znieść wiele upokorzeń, a także pokonać całą masę przeciwności nim zbliży się do swojego wybranka. Na szczęście kolejne perypetie zakochanej studentki magii są naprawdę wciągające, zaś zmienne tempo narracji oraz parę dość spektakularnych wolt fabularnych, sprawiają iż czyta się o nich bez znużenia i przesytu.

Powieść Rachel E. Carter jest niezwykle melodramatyczna i skupiona na uczuciach, zaś sama Ryiah stanowi tego najlepszy przykład. Rudowłosa adeptka jest egzaltowana, porywcza, przeżywa ciągłą huśtawkę nastrojów, razi przy tym swoją naiwnością ocierająca się niejednokrotnie o głupotę, a także irytującym brakiem rozwagi w działaniu – zasada najpierw krzycz, bij lub urządzaj scenę a potem myśl o konsekwencjach, mogłaby być jej mottem. Z kolei Darren zachowuje się niczym uwielbiany przez miliony kobiet Pan Darcy z Dumy i uprzedzenia Jane Austen. Przystojny, inteligentny, odnoszący w pełni zasłużone sukcesy stanowi obiekt adoracji większości otoczenia. Ma w sobie nutkę tajemnicy, bywa ironiczny i oschły, a jego motywy dość długo wydają się nieodgadnione – początkowo tylko rzucona mimochodem uwaga, spojrzenie czy inna niekontrolowana reakcja dobitnie świadczą o jego zainteresowaniu pewną nieokrzesaną pannicą.

Para protagonistów to mieszanka wybuchowa, zaś atmosfera aż iskrzy, kiedy są razem. Napięcie potęguje fakt, iż bohaterowie pochodzą z całkowicie różnych klas społecznych, zaś jednym z obowiązków Darrena wobec królestwa jest, między innymi odpowiedni ożenek niosący ze sobą korzyści materialne lub polityczne dla korony. Autorce w sposób naprawdę realistyczny i przekonujący udało się przedstawić całą skalę emocji towarzyszących zakazanej miłości, bez popadania przy tym w płytki sentymentalizm czy rozbuchany erotyzm (scen o zabarwieniu erotycznym jest tu naprawdę niewiele).

Adeptka stanowi klasyczną przedstawicielkę romansu paranormalnego z wszystkimi tego wadami i zaletami, dlatego też z pewnością spodoba się wszystkim miłośniczkom tego typu literatury, podobnie jak młodszym czytelniczkom, dla których wątki romantyczne w fantastyce są obowiązkowym elementem lektury.

 

6.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Adeptka
Cykl: Czarny Mag
Tom: 2
Autor: Rachel E. Carter
Tłumaczenie: Emilia Skowrońska
Wydawca: Uroboros
Data wydania: 30 stycznia 2019
Oprawa: miękka



Czytaj również

Kandydatka
- fragment
Pierwszy rok
Młodzieżowe fantasy o szkole magii
- recenzja
Adeptka
- fragment

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.