string(15) ""
» Blog » ACTA - sprostowanie
24-01-2012 23:20

ACTA - sprostowanie

W działach: Opinie, Piractwo | Odsłony: 11

Zacząłem rozważać, czy nie pójść na demonstrację, ponieważ uważam wolności obywatelskie za bardzo ważne. Wziąłem się więc za czytanie ACTA i konfrontowanie ze sobą opinii znalezionych w internecie.

Dałem ostatnio wyraz irytacji, że wiele osób zamiast pisać w jednym miejscu, chcąc się przebić wrzuca komentarze w formie notek. I strzeliłem sobie w stopę dając odnośnik do odnośnika do tekstu, który teraz jawi mi się jako naginający rzeczywistość pod z góry założone tezy.

Przepraszam i staram się w tej notce naprawić swój błąd. Poniżej publikuję to, do czego się dokopałem. Pisane na podstawie tekstu ACTA (z niego pochodzą cytaty) oraz Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

ACTA jest umową międzynarodową, której zapisy są implementowane dopiero poprzez prawa, które suwerennie ustala rząd danego państwa. Tak więc w ACTA znaczenie ma to, co ogranicza pole manewru państwa w stanowieniu prawa – i nic więcej. Tam, gdzie „Strona coś może”, tam można ustęp ów pominąć, jeśli nie zawęża zakresu możliwości państwa podczas stanowienia prawa.

ARTYKUŁ 11
"Bez uszczerbku dla przepisów prawa Strony dotyczących przywilejów, ochrony poufności źródeł informacji lub przetwarzania danych osobowych, każda Strona przewiduje w cywilnych postępowaniach sądowych dotyczących dochodzenia i egzekwowania praw własności intelektualnej możliwość nakazania przez jej organy sądowe sprawcy naruszenia lub osobie, którą podejrzewa się o naruszenie, na uzasadniony wniosek posiadacza praw, przekazania posiadaczowi praw lub organom sądowym, przynajmniej dla celów zgromadzenia dowodów, stosownych informacji, zgodnie z obowiązującymi przepisami ustawodawczymi i wykonawczymi, będących w posiadaniu lub pod kontrolą sprawcy naruszenia lub osoby, którą podejrzewa się o naruszenie. Informacje takie mogą obejmować informacje dotyczące dowolnej osoby zaangażowanej w jakikolwiek aspekt naruszenia lub podejrzewanego naruszenia oraz dotyczące środków produkcji lub kanałów dystrybucji towarów lub usług stanowiących naruszenie lub co do których zachodzi podejrzenie naruszenia, w tym informacje umożliwiające identyfikację osób trzecich, co do których istnieje podejrzenie, że są zaangażowane w produkcję i dystrybucję takich towarów lub usług, oraz identyfikację kanałów dystrybucji tych towarów lub usług."


Czy i jakie informacje przekazać nadzoruje sąd i to jest aspekt najważniejszy. Muszą dotyczyć śledztwa i ograniczają się do wiedzy pozwanego. Dodatkowo obowiązują odpowiednie przepisy chroniące dane poufne.

Artykuł 11 znajduje swe odbicie w obecnym stanie prawnym. Użytkownik forum prawnego TexTex był uprzejmy wskazać mi „przede wszystkim” artykuł 80. ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych oraz odpowiednią dyrektywę PE i RUE z 2004 roku.

ARTYKUŁ 12

"4. Każda Strona przyznaje swoim organom prawo do wymagania od wnioskodawcy żądającego zastosowania środków tymczasowych, aby dostarczył wszelkie możliwe do pozyskania dowody, aby organy te mogły przekonać się w wystarczającym stopniu, że prawo wnioskodawcy zostało naruszone lub że istnieje groźba takiego naruszenia, a także prawo do nakazania wniesienia kaucji lub przedstawienia innego równoważnego zabezpieczenia wystarczającego dla ochrony osoby, przeciwko której skierowany jest wniosek, i zapobieżenia nadużyciu. Taka kaucja lub równoważne zabezpieczenie nie mogą nadmiernie zniechęcać do korzystania z procedur dotyczących takich środków tymczasowych."

Już funkcjonuje w Polskim prawodawstwie.


ARTYKUŁ 23

"1. Każda Strona przewiduje przepisy dotyczące postępowań karnych i sankcji, które są stosowane przynajmniej w przypadkach umyślnego podrabiania znaku towarowego lub piractwa praw autorskich lub praw pokrewnych na skalę handlową. Na użytek niniejszej sekcji działania na skalę handlową obejmują przynajmniej działania prowadzone jako działalność handlowa w celu osiągnięcia bezpośredniej lub pośredniej korzyści ekonomicznej lub handlowej."

Sformułowania “skala handlowa” i “działalność handlowa” podpowiadają, iż nie chodzi o pojedyncze, rozpowszechniane za darmo pliki, nawet jeśli gdzieś są obok reklamy. Brak bardziej zwięzłego doprecyzowania, czym jest działalność handlowa, nie jest problemem – tym zajmie się prawodawstwo danego państwa. Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych rozróżnia piractwo komercyjne, niekomercyjne i będące stałym źródłem dochodu.

Już funkcjonuje w Polskim prawodawstwie.

ARTYKUŁ 26

"Każda Strona przewiduje, w stosownych przypadkach, możliwość wszczynania przez jej właściwe organy z urzędu dochodzeń lub działań prawnych w odniesieniu do przestępstw, o których mowa w art. 23 (Przestępstwa) ust. 1, 2, 3 i 4, dla których Strona przewiduje przepisy dotyczące postępowań karnych i sankcji."

Już funkcjonuje w Polskim prawodawstwie.

Poszukałem wypowiedzi na forum prawnym i obraz sytuacji wyłania się z nich jeden: Bogdan Zdrojewski mówił wczoraj prawdę stwierdzając, iż polskie prawo jest zgodne z ACTA, więc jego ratyfikacja nie będzie wymagała zmiany systemu prawnego.

Nie widzę demonicznego zła, które niesie w sobie ACTA. Na Polskim poletku zmieni niewiele lub nic tak, jak niewiele lub nic zmienia podpisanie umowy o prawach człowieka w kraju, gdzie są i tak przestrzegane. ACTA jest jednak krokiem naprzeciw wyzwaniu, jakie stawia globalne piractwo. Zapewne ruchem niedoskonałym, podobnie jak polskie prawodawstwo, niedostatki jego jednak nie są uzasadnieniem dla histerii, która nawiedziła internet. Jest nim natomiast skala zjawiska, w które ta umowa międzynarodowa jest wymierzona oraz zamęt wywoływany przez kreatywne interpretacje ACTA, przynajmniej w części pisane przez ludzi nigdy nie czytających Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (w wypowiedziach o której w internecie też zresztą łatwiej o legendę, niż fakt).

Jeżeli chcecie krytykować – zapraszam, byle konstruktywnie. By to ułatwić dodaję odnośniki:

Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych
ACTA
forumprawne.org

Komentarze


Headbanger
   
Ocena:
0
zigzak - nie jestem w stanie odpowiadać za innych, mówię za sobie i o swoich poglądach. To czym kierują się inni to jest sprawa tych innych.

Inna sprawa, że to tylko twoje spekulacje - nawet nie obserwacje bo z tego co mówiłeś na żadnej manifestacji nie byłeś. Żadnych dowodów nie masz, ale to jest łatwe rzucać cynizmem i ciąć się, że wszystko jest złe i każdy to hipokryta. Wygodnie jest siedzieć i krytykować wszystko i wszystkich po czym puentować - "nic nie da się zrobić".

Wiesz co? Jestem raczej pragmatyczny, nawet jeżeli ta spekulacja to prawda (czego nawet nie wykluczam), to ci ludzie reprezentują jakąś siłę, która idzie zgodnie z moimi celami, nie mam zamiaru kogokolwiek batorzyć czy się kajać, ze to tacy nieidealiści... mam zamiar ich użyć.

W końcu cel jest ten sam, dlaczego tego nie wykorzystać?

@Reszta

Przypominam, że nie zgadzam się z "liberalizowaniem" prawa autorskiego. Dobrze wiem jak piractwo uderza w np. Gry Komputerowe i wcale go nie popieram. Z tym trzeba walczyć, ale jakoś sensownie. Inna sprawa że badania pokazują, że znaczna część piratów kupuje najwięcej kultury. Zagadnienie jest trudne i nie wolno go traktować jednostronnie...
27-01-2012 10:48
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Nurielu, oczywiscie ze nie odniosłem się.
Zapytam zas - o jakiej zmianie modelu dostepu do dobr kultury ty z kolei bredzisz?
Bo widze ze w kolko macieju o tym samym.
Jak byś chcial go zmienić?
Posluchajmy, pośmiejmy się.
Jak chcesz, podsune ci rozwiazanie. Zostan Dyktatorem Planety Ziemia, wprowadź jako ustrój oświeconą komunę bez błędów i wypaczeń, w ktorej artysci beda oplacani przez panstwo, zeby wszyscy szaprali ich utwory za friko z netu.

Edit:
Rozumiem również, że jesteś święcie przekonany że wiesz jak działają biblioteki i czym wypożyczenie książki rózni się od ściagnięcia filmu z netu.
Rozumiem że zdajesz sobie również sprawę z istnienia takich miejsc jak wypożyczalnie płyt DVD?
27-01-2012 10:54
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
osobno, bo inny temat:
Inna sprawa, że to tylko twoje spekulacje - nawet nie obserwacje bo z tego co mówiłeś na żadnej manifestacji nie byłeś. Żadnych dowodów nie masz, ale to jest łatwe rzucać cynizmem i ciąć się, że wszystko jest złe i każdy to hipokryta. Wygodnie jest siedzieć i krytykować wszystko i wszystkich po czym puentować - "nic nie da się zrobić".

Wydaje mi się, że jednak informacje jakie mam śledząc media, klikając w różne fora anty ACTA'owe, żeby poczytać opinie ludków, rozmawiając ze znajomymi i słuchając opinii ich i ich znajomych, jestem w stanie wytworzyć sobie pogląd na cała sytuację przynajmniej tak dobry, jeśli ni lepszy, niż ktoś kto stoi pośród tłumu, widzi wokół siebie ciasno upchane k10 osób i skanduje w amoku hasła podsuwane przez prowodyrów, klakierów i demagogów.
27-01-2012 11:08
Nuriel
   
Ocena:
0
Nurielu, oczywiscie ze nie odniosłem się.

Jasne, że nie. Wtedy musiałbyś chwilę pomyśleć i udzielić mi jakiejś konkretnej odpowiedzi. Strategia którą przyjąłeś pozwala Tobie nie odnosić się merytorycznie do moich tez. Spoko, tak też można. Nikt też nie każe mi z Tobą dyskutować. EOT.

@Aesandill

Spoko. Dlaczego zatem nie wprowadzić takich zmian, które "ucywilizują" piractwo? Skoro niemal we wszystkich innych kwestiach, takich jak miekkie narkotyki, aborcja itd. itp. widać wyraźnie, że restrykcyjne regulacje nie odnosza pożadanego efektu, to po co upierać się i w tejże? Podpowiedź: bo zmiany zmusiłyby wielkie koncerny do zmiany swojej polityki i w konsekwencji istniałoby poważne ryzyko utraty udziałów w rynku? Analogie z historią radia nasuwają się tutaj same.
27-01-2012 11:08
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Po czym poddał się do dymisji.
27-01-2012 11:18
Headbanger
   
Ocena:
0
Podał się już w poniedziałek, ale premier nie przyjął.
27-01-2012 11:37
Malaggar
   
Ocena:
+1
Bo jeszcze nie potrzebuje dupochronu aż tak bardzo, jak będzie potrzebował za kilka dni.

A wtedy odda pionka i głupi ludzie uwierzą, że wszystko się odmieni jak za dotknięciem magicznej różdzki.
27-01-2012 11:41
Seji
   
Ocena:
+7
Drogi Zigzaku

ACTA to nie tylko internet. To czesc, ale nie calosc - wazna, ale sa inne wazne zapisy tamze. Jak przeczytasz, to sie dowiesz.

Ja protestuje przede wszystkim przeciwko zaostrzaniu prawa autorskiego, zamiast reformowaniu tego skostnialego tworu. Protestuje przeciwko likwidacji domniemania niewinnosci, karaniu dostawcow uslug,utrudnieniom w produkcji lekow generycznych, zamiennikow czesci i ogolnej presji na patentowanie wszystkiego. Protestuje wrescie przeciwko odcinaniu ludzi od sieci, co w dzisiejszych czasach wyklucza nie tylko z zycia kulturalnego, ale z zycia w ogole (np. Finlandia uznala dostep do internetu za podstawowe prawo czlowieka). Protestuje przeciwko postulatom ograniczania prawa do uzytku dozwolonego, co chetnie widzialyby sponsorujace prace nad ACTA, SOPA, PIPA i podobnymi rozwiazanimi koncerny medialne, farmaceutyczne i inne, co prowadzi do takich absurdow, ze za uzywanie przegladarki z pamiecia podreczna (a innych nie ma) mozna pojsc siedziec - bo program wykonuje nieautoryzowane kopie tresci, zeby w ogole moc je wyswietlic.

Nie protestuje przeciwko prawu autorow do wynagrodzenia. Nie protestuje przeciwko karaniu kradziezy patentow. Nie protestuje wreszcie przeciwko karaniu tych, ktorzy lamia prawo.

Chcialbym jednak, by prawo bylo dostosowane do wymogow rzeczywistosci i aby uzytkownicy mieli prawa korzystania z wytworow kultury, tak jak autorzy tychze wytworow maja prawa do ich ochrony.

Czy to jest hipokryzja? Czy hipokryzja jest chciec miec mozliosc pozyczenia znajomemu gry (dzis nie wolno)? Czy hipokryzja to domaganie sie, zeby remiksy i przerobki nie byly karalne (na razie trwa dyskusja na ten temat - a ze kazdy dzis moze miksowac, problem jest istotny, bo skoro mozna zakazac remiksow, to czemu nie parodii?) Czy jak napisze na blogu o grze xyz, to bede z automatu scigany i skazany, bo nie wykupilem prawa do uzycia znaku towarowego?

Autorow wspieram, wydawcom place, ba, mi placono i od czasu do czasu wciaz placa za dzialanosc tworcza. Moze jednak oni czasem wespra takze mnie? Moze prawo wesprze czasem konsumenta, nie producenta? Zostanie dostosowane do techniki XXi wieku, a nie do wieku XIX? Do standardow demokracji, a nie totalitaryzmu zarzadzanego przez korporacyjne rady nadzorcze? To az tak wygorowane zadania?
27-01-2012 11:56
Headbanger
   
Ocena:
+1
Alleluja bracie!
27-01-2012 12:11
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Seji - jak dla mnie możesz nawet protestować przeciwko UFO porywającemu krowy (BTW:zauważyliście jak droga jest cielęcina ostatnio? Pewnie jakiś spisek Obcych:P).
Swoją jednostkową wiedzą na temat zagadnienia nie zmienisz jednak tego, jak problem postrzega opinia publiczna, i jak jest przedstawiany w mediach. Dobrym przykładem wcześniejszy link KFC do Boniego.

Ja np protestuję przeciwko wywoływaniu paniki wśród mas, robienie prostakom wody z mózgu i propagowaniu własnych wizji rzeczywistości i interpretacji tego co się MOŻE stać wskutek podpisania lub niepodpisania czegoś.
Protestuję także przeciwko ludziom, którzy za parawanikiem górnlotnych frazesów w rzeczywistości bronią swojego prawa (jak Nuriel, który nie rozumie instytucji wypożyczalni filmów za opłatą) do korzystania z darmoch, zdobytych bez wiedzy czy zgody ich autora.
I tak, nazywam to hipokryzją.

A ostatnich zdań twojego komentarza (tych o totalitaryźmie korporacyjnych rad nadzorczych) nie nazwę hipokryzją. Tu trzeba użyć słowa "paranoja".

Ale oczywiście, możesz sobie takie poglądy ogłaszać w wolnym internecie i w demokratycznym kraju. A ja mogę się z nimi nie zgadzać.
27-01-2012 12:19
Seji
   
Ocena:
+5
Zigzaku,

Czy w momencie, kiedy w sprawie SOPA pada argument: "poprzyjcie, albo Hollywood wycofa pieniadze na kampanie Obamy" to jest to paranoja czy rzeczywistosc za oknem?

http://www.telegraph.co.uk/news/wo rldnews/barackobama/9028611/Hollywo o d-threatens-to-withdraw-funding-for-Barack-Obama-over-SOPA.html
27-01-2012 12:28
Headbanger
   
Ocena:
+1
Zigzak protestuje... narzekając i siedząc w domu.

Walcz zigzaku, walcz! Takich protestujących nam w kraju potrzeba!
27-01-2012 13:02
kbender
   
Ocena:
+1
@zigzak

Z 2 rzeczami przyznaję Ci rację.
Hipokryzja wielu ludzi - tak jest obecna.
Robienie ludziom wody z mózgu - powszechne. Rząd podwyższa podatki, rozpier***a służbę zdrowia, czeka aż system emerytalny padnie, robi inne cuda... Ale prawdziwy szatan to ACTA.

Z 2 się się nie zgadzam.
Ściągam muzykę i filmy z sieci. A jednak nie kradnę, bo a) jak ktoś napisał, nielegalne kopiowanie nie równa się kradzież, b) wedle naszego krajowego prawa mogę to robić legalnie.
Cenię Twoje obserwację, ale, są niespójne. Narzekasz na media i internet a jako główne źródło wiadomości o temacie przekazujesz... media i internet ;)
Proponował bym przejście się osobiście na jakąś manifestację czy coś, ale przy obecnej pogodzie, może być ciężko jakichś protestantów znaleźć :D

PS. Głęboko mnie ubodły wasze słowa pod adresem Polski B. Może nasza sieć kolejowa i zarobki są słabiej rozwinięte, ale za to moralnie silniejsze. Maryja nad nami czófa bezbożniki.


27-01-2012 13:18
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Tak samo skuteczny to protest jak rzucanie kamieniami w policję :P

Poza tym, kto tu narzeka? Ja?
Ja słyszę cały czas narzekania sierot podnieconych rewelacjami paru oszołomów na temat tego jak ACTA przeorze nasze mózgi, wejdzie nam do domów i wogóle zniszczy świat jaki znamy.
Histeria jest fajna, zwłaszcza jak się nią steruje, świetna zabawa patrzeć, jak osiołki potakują głowami patrząc na wybiórczo prezentowane "dowody" zbrodni popełnianej na obywatelach, jaką jest ACTA.
Fajnie że wam się udziela, nie ma to jak krzyczeć z tłumem, skandować hasła których się nie rozumie i ogólnie wpadać w "mentalność tłumu". Wszyscy krzyczą, to i my pokrzyczmy, najlepiej w zgodzie z resztą chóru.

Więc ja wolę popatrzeć, pokomentować sobie ze znajomymi, pośmiać się z co większych wygłupów protestujących i ich górnolotnych haseł, które nie znaczą nic innego niż: "pozwólcie nam kraść w spokoju".

Za jakiś czas się to wszystko uspokoi, wszyscy się przyzwyczają i znów się okaże, że strach ma wielkie oczy, wsadzą paru hackerów których potem zatrudni FBI i wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie..
Ot, panika i histeria, typowo. im więcej histeryków i panikarzy w czapczkach z folii aluminiowej, tym szybciej się rozprzestrzenia.

edit:
kbender - narzekam na media i internet? Ależ skąd! Gdzie tak napisałem?!! Biorę je takimi jakie są, ze wszystkimi ich wadami i zaletami.

Ściągasz legalnie, to fajnie. Ja też sciągam, i pan ściąga, i tamta pani też ściąga. Wszyscy ściągają, proszę pana.
Oczywiście wyłącznie legalnie. I cóż by tu się miało zmienić?
Naprawdę wierzycie, że sygnotarisze SOPA wprowadzą jakieś naprawdę rewolucyjne zmiany? Pozwalające (teoria spiskowa histerków) na kontrolę własnych wyborców wbrew ich woli?
Zmiany te wymagałyby zamknięcia 90% internetu, i pozbawieniem pracy (legalnej czy nie) mnóstwa ludzi - jeśli nie tysięcy to może nawet milionów.
Wsadzą paru "hackerów" dla przykładu (jak tego biednego angola) i się skończy.

Tak jak w latach 90tych skończyło się legalne handlowanie przegrywanymi kasetami z muzyką czy z grami komputerowymi.
Piraci (tacy prawdziwi, zarabiający na kradzieży własności intelektualnej) jakoś sobie poradzili, poradzą sobie jeszcze raz - tylko ceny sobie podniosą. Już pewnie zacierają ręce, jak za czasów prohibicji w USA.
My zaś wszyscy się dostosujemy, prędzej czy później. Ale na razie krzyczcie.
27-01-2012 13:29
Headbanger
   
Ocena:
0
Masz rację zigzak! Przecież Obama nie zwrócił się przeciwko kongresowi kiedy ludzie wyleźli na ulice niezadowoleni z obecnej postaic SOPA i PIPA, a Komorowski nie zarządał narodowego referendum w sprawie ACTA. To samo można przecież osiągnąć komentując na poltku. Zostańmy w domu i bawmy się w elytalistów poza tłuszczą. Bądźmy mądrzejsi.
27-01-2012 13:34
Atum
   
Ocena:
+3
"Ja np protestuję przeciwko wywoływaniu paniki wśród mas, robienie prostakom wody z mózgu"

Hohoho, internetowy arystokrata ducha się znalazł.

Problem samego statusu własności intelektualnej jest niesamowicie skomplikowany. Zawsze mnie zadziwia z jaką łatwością feruje się wyroki w tej sprawie. Dla zainteresowanych tematem od strony teoretycznej polecam artykuł Kinselli (http://mises.pl/blog/2005/12/31/25 5/) który rozpatruje to zagadnienie z punktu widzenia myśli libertariańskiej.

edit:

"Naprawdę wierzycie, że sygnotarisze SOPA wprowadzą jakieś naprawdę rewolucyjne zmiany? Pozwalające (teoria spiskowa histerków) na kontrolę własnych wyborców wbrew ich woli?
Zmiany te wymagałyby zamknięcia 90% internetu, i pozbawieniem pracy (legalnej czy nie) mnóstwa ludzi - jeśli nie tysięcy to może nawet milionów.
Wsadzą paru "hackerów" dla przykładu (jak tego biednego angola) i się skończy."

Świetne podejście, twórzmy w zasadzie martwe prawo i na podstawie bliżej nieokreślonych kryteriów, wykorzystujmy je do zwalczania wybranych przez siebie jednostek.
27-01-2012 13:35
Kamulec
   
Ocena:
+1
Notki nie pisałem pro ACTA, ani anty ACTA, lecz by rozwiać zasłonę dymną powstałą z mitów.
Moje zdanie? Jestem za tym, by ratyfikować ACTA, a następnie zliberalizować polskie prawo (ale nie pozwolić na piracenie filmów, programów, czy książek), ponieważ obecnie widzę rozdźwięk między tym, co wg mnie jest dopuszczalne moralnie, a na co pozwala prawodawstwo. Nie twierdzę, że poprawienie ustawy będzie banalne, ale sądzę, że jest możliwe. Natomiast w pewnych kwestiach (np. użycie znaku towarowego) prawo mamy całkiem dobre.

@Nuriel
Ostatnio czytałem dane wg których pozwolenie na dostęp do miękkich narkotyków sprawę pogarsza, a nie poprawia, więc to nie jest takie oczywiste.

@zigzak
Wiesz już, jaką postacią będę grał.

@KFC
Ściąganie filmów z internetu nie jest karalne, ale zdaje się jest nielegalne (a w każdym razie jest oczywiste, że mówił o korzystaniu z nielegalnego źródła), więc Tusk powinien go po tych słowach zdymisjonować. Ale nie zdziwiłbym się, gdyby wypowiedź była elementem strategii radzenia sobie z protestującymi.

@Headbanger
Od tego jest "elita polityczna" aby demos nie popisywał się średnią intelektu.

_________

Proszę o brak wulgaryzmów.
27-01-2012 13:51
Atum
   
Ocena:
+4
Hehe, no naprawdę nie mogę. Kolejny świetny pomysł! Ratyfikujmy ACTA a następnie zmieńmy polskie prawo na podstawie zmysłu moralnego Kamulca! GENIALNE!
27-01-2012 13:54
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Atum, i po co te wycieczki osobiste? Czyżbyś się przejął stwierdzeniem o panikujących, histeryzujących masach? Odniosłeś to do siebie?
Przykro mi bardzo.
A może ty jesteś obrońcą niesprawiedliwie oskarżanych przeze mnie o głupotę mas? W takim wypadku muszę powiedzieć:

Hohoho, internetowy populista się znalazł.

Problemem większości stwierdzeń tutaj, czy wogóle w internecie, jest ich stronniczośc a błędem stwierdzających - wybiórcze, czy też nieumiejętne korzystanie ze źródeł.
A dziwne, uczą tego na studiach, w PL zaś tylu magistrów.
Przeczytają, usłyszą coś i już się podniecają, już lecą na ulice, już dają zarabiać ulicznym sprzedawcom masek i koszulek z Fawkesem. Nie sprawdzą, nie poczytają, nie dowiedzą się jak wygląda pozycja drugiej strony, nie dystansują się do informacji którą otrzymują, biorą ją z gotową interpretacją oszołomów...

Tak, ludzie są głupi z założenia. Zwłaszcza w tłumie. Powstało na ten temat sporo prac naukowych. wystarczy wpisać sobie w wyszukiwarkę "psychologia tłumu".
Nie dziwcie się, że ci którzy uczestniczą w spędach bydła, myśląc że zmieniają świat, dostarczają mi zwsze kupy radochy.

Parady Równości, akcje treehuggerów, protesty przeciwko G8, teraz SOPA, PIPA i ACTA... dużo radości i nabijanie kabzy potentatom chipsowym podczas obserwacji zjawiska :)
27-01-2012 14:00

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.