A Hunger Like Fire - Greg Stolze

Kropka pierwsza

Autor: Szymon 'neishin' Szweda

A Hunger Like Fire - Greg Stolze
Bruce jest życiowym nieudacznikiem. Bez wykształcenia, bez porządnej pracy, żonaty z przymusu i bez widoków na poprawienie swojego żywota. Nawet prawo jazdy zostało mu zabrane po tym, jak po kieliszku spowodował wypadek. Mówiąc szczerze - Bruce jest alkoholikiem, który w piwie topi swoje problemy. Na dodatek teraz ktoś przemienił go w wampira i pozostawił bez opieki, bez słowa wyjaśnienia, jakimi zasadami rządzą się Spokrewnieni. Bruce spróbuje więc od początku ułożyć swoje nieżycie, starając się nie popełniać aż tak wielu błędów, jak w przeszłości.

Persephone'a Moore jest kompletnym przeciwieństwem Bruce'a. Wykształcona pani prawnik, którą uczynił swoją córką wampirzy książę Chicago. Choćby z tego powodu Spokrewnieni z dziesiątkami lat na karku muszą się z nią liczyć. Jednak Persephone'a zaczyna orientować się, że sezon ochronny się skończył, a kilku głównych graczy nie akceptuje jej nagłego pojawienia się w grze, która toczy się od wieków.

Teraz oboje wchodzą w politykę nie do końca żywych mieszkańców Chicago, gdzie powoli rozpoczyna się wojna o władzę.

Pióro Grega Stoltze jest szybkie, lekkie i celne. Fabule A Hunger Like Fire nie można nic zarzucić, a i oprócz głównego toku zdarzeń dzieje się wiele. Osoby nie zaznajomione ze Światem Mroku nie powinny się obawiać, że książka ta jest hermetyczna i przeznaczona tylko dla fanów gier wydawnictwa White Wolf. Narrator wyjaśnia podstawowe pojęcia czy zasady, jakie panują w świecie nieumarłych, okraszając wszystko czarnym humorem, który każdemu powinien przypaść do gustu. Fabuła powieści jest ciekawa i dobrze przemyślana, choć zdarzają się nieliczne momenty, kiedy posunięcia bohaterów drugoplanowych (bo tym głównym nic zarzucić nie można) dziwią.

Bohaterowie są porządnie zarysowani, ich psychika i motywy zostały dobrze uwypuklone. Nie ma sytuacji, w której bohater nagle zmienia swoje przekonania bez wyraźnego powodu. Nie ma tu mowy o kolejnych płaskich i sztampowych postaciach. Większość z pojawiających się w powieści protagonistów jest nad wyraz żywa i ludzka, nawet jak na wampiry.

Książka zbudowana jest w stylu odrobinę 'martinowskim'. Każada z trzech części dzieli się na trzy rozdziały, z których jeden rozdział przypada na Bruce'a, jeden na Persephone, a w ostatnim do głosu dochodzi któraś z pomniejszych postaci. Jest to ciekawy zabieg, który pozwala spojrzeć na świat Spokrewnionych z zupełnie innej strony, a także wyjaśnia pewne wątki, których nie podejmują główni bohaterowie.

A teraz nastąpi kilka słów dla fanów systemu, które osoby nie interesujące się grą fabularną mogą sobie odpuścić i przejść od razu do kolejnego akapitu. Jestem fanem i starego, i nowego Świata Mroku, ale nadejście tego drugiego trochę wytrąciło mnie z rytmu. Z trudem starałem się przejść z myślenia o świecie Spokrewnionych na zasadach z Maskarady do Requiem. Powieść ta pokazała mi, jak wygląda polityka Przymierzy, gdzie klany nie grają już tak wielkiej roli. Cała powieść napakowana jest aż po okładkę pomysłami, które można wykorzystać na sesji lub też po prostu pokazującymi, jak działa ten ukryty przed oczami śmiertelników świat. Nic tylko wziąć książkę, czytać i wyłapywać co ciekawsze motywy.

Powieść A Hunger Like Fire jest zamkniętą całością, choć zostawia otwarte zakończenie, więc pewnie z częścią bohaterów spotkamy się w kolejnym tomie, który napisany został już przez innego autora. Nie powinno to jednak odstraszać fanów Grega, gdyż to właśnie on jest autorem trzeciego z kolei tomu.

Podsumowując: uważam pierwszą opowieść ze świata (nowych) wampirów za lepszą, niż się tego po niej spodziewałem. Fabuła jest ciekawa, bohaterowie niesztampowi, a wszystko napisane zostało lekko i przystępnie.