» Wieści » Graj konwencją – cz. I

Graj konwencją – cz. I

24-11-2009 22:35 | Michał 'rincewind bpm' Smoleń

Graj konwencją – cz. I
Gdy oglądamy kolejne klony Szklanej pułapki, jesteśmy pewni, że główny bohater da przestępcom popalić, porządnie od nich oberwie, ale przeżyje. Rozpoczynając spotkanie z Jamesem Bondem, czekamy na to, by w trakcie filmu dołączyła do niego tajemnicza piękność. Sięgając po kilka literackich wizji krasnoludów, nie wątpimy, że te ostatnie w większości walczyć będą toporami, a nie włóczniami. Otwierając trzeci tom Pieśni ognia i lodu, możemy się założyć, że czego jak czego, ale śmierci i seksu, intryg i zdrad dostarczy nam on w obfitości. Czytając opowiadania o Conanie, spodziewamy się, że…

Co jest źródłem tych wszystkich oczekiwań?


Odpowiedź na te i inne pytania znaleźć można w artykule Staszka 'Scobina' Krawczyka, który rozpoczyna cykl poświęcony roli konwencji w grach fabularnych. Zapraszamy do lektury!

Przejdź dalej: Graj konwencją – cz. I

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.