string(15) ""
» Blog » 5 minut sławy
08-11-2011 16:39

5 minut sławy

W działach: Bzdety | Odsłony: 20

5 minut sławy
Na prośbę fanów odblokowywuję komentarze.

Komentarze


nerv0
   
Ocena:
+3
@zigzak

Manga mangą, ale te pedillyczne obrazki to bliżej hentajców :).

A tu można by sporo gdybać bo granica jest dosyć mglista. Coś co dla jednego będzie już hentajem dla innego będzie jeszcze niegroźnym ecchi, a i same hentaje można podzielić na te hmm... miękkie i, uch... twarde? :)
10-11-2011 13:07
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
I zigzak rzekł:
"uczyń dziecko kobietą, a będą ciebie szanować.
Utnij uszy i ogony, a będą ciebie podziwiać.
Albowiem dojrzała niewiasta bez uszu i ogona jest tym, co Człowiek sobie upodobał.
Ukazuj dziecięta w pozach kobiecych, a będą ciebie palić po galeriach.
Zostaw uszy i ogony, a będą cię przeklinać.
Albowiem to sodomia jest i Czlowiek zdrów na ciele i umyśle takie plugawstwo odrzuca"
10-11-2011 13:12
de99ial
   
Ocena:
+2
A może Drachu zgadza się z nerv0? Albo jeszcze z kimś innym?

Nerv0 powinieneś wiedzieć skąd pochodzi manga i jakie ma korzenie. Wiedziałbyś, że od dawna jest to sztuką.

BTW nie uznaję "nieznanej mi grupy kontrolującej terminologię i uznającej coś za sztukę lub odmawiający czemuś takiego statusu". W moich oczach jest coś sztuką kiedy ma przekaz lub bawi się jakąś konwencją, do czegoś nawiązuje i budzi skojarzenia. I robi to na swój specyficzny sposób. Dlatego wyciągnięte z gry piksele czy Mario przerobiony na Wałęsę biegającego po świecie 82 i wybijającego obrazki z Matką Boska do mnie przemawiają, a kał w słoiku czy rozchlapane wnętrzności już nie.
10-11-2011 13:23
Malaggar
   
Ocena:
0
Jaki przekaz lub jaką zabawę konwencją ma Mona Liza?
10-11-2011 14:18
de99ial
   
Ocena:
0
A propo pedopropagandy - ostatni na FB nawet interesująca dysputa zrobiła w tym temacie. Na ścianie Menta jakby co:

https://www.facebook.com/mentnf/po sts/282249921805761?notif_t=feed_com ment_reply

:D
10-11-2011 14:21
de99ial
   
Ocena:
0
Mona Liza pokazuje, że można być popularnym i jednocześnie naturalnym :D
10-11-2011 14:22
kbender
   
Ocena:
+1
Jak to co. Usługi chirurgiczne. Nie widzisz botoksu w policzkach?. Tak jak Dama z Łasiczką przekazuje, że można kochać zwierzęta... dosłownie if ya know what I mean...
10-11-2011 14:54
earl
   
Ocena:
0
Widzę, że notka blogowa Malaggara bije rekordy komentarzy.
10-11-2011 16:46
de99ial
   
Ocena:
+1
Szkoda, że nie polecanek. Chociaż... To chyba dobrze.
10-11-2011 16:53
YuriPRIME
   
Ocena:
0
@de99ial
Odnośnie sztuki, to ja akceptuje tylko... sztukę mięsa.
I odnośnie tego klasyczną definicję przedstawię jako soczystego zwierza nad ogniem pieczonego na tacy podanego z kuflem piwa...
A postmodernizm jest jak kotlet sojowy, pudding z tofu i sok z trzciny...

Podobnie jest z kobietami. Wybacz, ale skurduplała punkówa-feministka z płaskimi sutami przekutymi wiązadłami od snowborda mnie nie kręci.
10-11-2011 16:57
Malaggar
   
Ocena:
0
Świat nie jest jeszcze gotowy na mój geniusz de99ialu. Stąd mało polecanek.

Yuras, wiesz, że właśnie nazwałsę skurdupłałą punkówę-feministkę kobietą? Nie wstyd Ci?
10-11-2011 17:01
YuriPRIME
   
Ocena:
0
Raczej walczę z tolerancyjnym dogmatyzmem, próbując udowodnić absurd rzeczowy :P

Feministka-kobieta, to jak murzyn-trzy-drzwiowy... nie tyle, nie istniejące, czy absurdalne... po prostu możliwe, choć strasznie głupie :P
10-11-2011 17:06
Malaggar
   
Ocena:
0
Feminazizm nie przejdzie.

A twierdzenie, że feministka to pełnoprawna kobieta ma tyle sensu, jak wmawianie, że kamień o wadze 1 kg ma tyle samo mocy niszczącej co Carbomba do kwadratu.
10-11-2011 17:08
earl
   
Ocena:
+1
Feministka to kobieta, która w zasadzie nie rozumie potrzeb innych kobiet i dąży jedynie do zaspokojenia swoich egoistycznych interesów. Takie można odnieść wrażenie po wypowiedziach kobiet ogłaszających się jako zwolenniczki tego nurtu.
10-11-2011 17:13
Malaggar
   
Ocena:
+1
Feministka jest tym dla normalnych kobiet, czym Lucy Alvarro dla RPGowców.
10-11-2011 17:14
earl
   
Ocena:
0
Wiesz, akurat ten przykład jest dla mnie niezrozumiały, bo nie znam tej lejdi.
10-11-2011 17:16
Malaggar
   
Ocena:
0
de99ial lub zigzak niech Ci wytłumaczą earlu ;)
10-11-2011 17:18
de99ial
   
Ocena:
0
Lucy to pseudonim artystyczny pewnego sfrustrowanego indywiduum, które od jakiegoś czasu jest wielce obrażone na otaczający świat, że nie chce się podporządkować jego myśli i nie zachwyca się jego genializmem :D
10-11-2011 17:25
earl
   
Ocena:
0
Aha, rozumiem, dzięki de99ialu.
10-11-2011 17:28
Malaggar
   
Ocena:
0
200 komć!
10-11-2011 17:37

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.