string(15) ""
» Blog » 30 powodów by obejrzeć Riddicka
12-09-2013 22:49

30 powodów by obejrzeć Riddicka

Odsłony: 619

30 powodów by obejrzeć Riddicka

Być może niektórzy z was wahają się jeszcze czy obejrzeć najnowszego Riddicka. Ja zachęcam, a poniżej powody dlaczego:

  1. Bo piesek, a nie kotek. Vin Diesel wie co jest najlepszym przyjacielem człowieka.
  2. Bo piesek aportuje piłki golfowe i ma niebieksie oczko.
  3. Bo ładne CGI chmurek
  4. Bo jeśli ktoś uznał, że Pitch Black miał niewykorzystany potencjał, to może zobaczyć tę samą fabułę jeszcze raz, z upgrejdem.
  5. Bo Vin Diesel to pewna marka. Czerstwość jego punchline'ów jak zwykle wgniata w fotel.
  6. Bo nekromongerski "Charakterystyczny Badass" znika i nie spotyka go sroga kara za atak na Riddicka.
  7. Bo można zobaczyć, o czym marzą Riddiki.
  8. By zobaczyć, jak Katee Sackhoff okazuje się nędzną aktorką.
  9. By zobaczyć cycki Katee Sackhoff (oba, ale w różnych ujęciach i przez króciutką chwilę).
  10. By zobaczyć jak wygląda kosmiczna bacówka.
  11. By oprócz cycków Starbuck zobaczyć także cycki kilku Necromongerek i jedną w opcji full brasilian.
  12. By usłyczeć wreszcie jakieś pieprzne punchline'y Diesla
  13. By dowiedzieć się, że mężczyzna cywilizowany przestaje być męski.
  14. By dowiedizeć się, że niecywilzowanego mężczyznę kobiety proszą o seks, a cywilizowany musi gwałcić.
  15. By dowiedzieć się, że męski mężczyzna potrafi wyleczyć z homoseksualizmu lesbijkę. Być może także resztę GBT.*
  16. By nauczyć się nastawiać sobie otwarte złamanie, wypalać sobie rany radioaktywnym kamykiem i tresować hienoantylopy.
  17. By zobaczyć nikomu niepotrzebnego nastoletniego księdza, który NIC nie robi przez cały film.*
  18. By zobaczyć film, w którym czarnoskóra niewolnica, wydająca się być doskonałym "trofeum bohatera" dostaje kulke i umiera w kurzu w pierwszej połowie filmu, zamiast ochać i achać nad bohaterem.*
  19. By zobaczyć jak można zrobić recycling szczęk Alienów z innych filmów.
  20. By zobaczyć Riddicka, który obrywa po tyłku przez większość filmu.
  21. By mimo to słuchać jego twardzielskich odzywek.
  22. By odnaleźć nawiązania do takich filmów jak Fast & Furious czy Tańczący z Wilkami.
  23. By zobaczyć, jak widowiskowo zabić gościa jego własną maczetą mając wolną tylko jedną nogę. W 5 sekund.*
  24. By zobaczyć jak z dwóch zepsutych motorów nie da się zrobić jednego.
  25. By obejrzeć film, który nie zaskakuje, ale też daje dokładnie to, czego się można spodziewać.
  26. By zobaczyć, jak deszcz NIE PADA na Starbuck gdy spuszcza się na linie w anielskiej poświacie.
  27. By dowiedzieć się, że narkotyki są złe.
  28. By dowiedzieć się, że kręgosłup moralny to ważna rzecz.
  29. By dowiedzieć się, kto był tatą łowcy nagród Johnsa.
  30. By usłyszeć w ostatniej scenie najbardziej czerstwy morał jaki można sobie wyobrazić.

Jeśli ta masa powodów was nie przekonuje, to możecie sobie odpuścić ten film. Ja mu daję solidną 8kę, bo w porównaniu z takimi szitami jak ostatnie Batmany, Elizja czy inne Star Treki wypada naprawdę dobrze

 

*- Uwaga. zgodnie z Lex Goweri lojalnie ostrzegam, że wg jednego z członków redakcji BNP powody oznaczone gwiazdką mogą być uznane za spoilery.

0
Nikt jeszcze nie poleca tej notki.
Poleć innym tę notkę

Komentarze

Autor tego bloga samodzielnie moderuje komentarze i administracja serwisu nie ingeruje w ich treść.

gower
   
Ocena:
0

Oznacza się spoilery, zwłaszcza w notce zachęcającej do obejrzenia filmu...

12-09-2013 23:01
Z Enterprise
   
Ocena:
0

gdzie są spoilery?

12-09-2013 23:08
gower
   
Ocena:
0

15, 17, 18, 23?

12-09-2013 23:12
Z Enterprise
   
Ocena:
+1

Ok. to teraz pytanie filozoficzne - czy, jeśli oglądałeś ten film, jest to dla Ciebie spojler? Przecież znasz fabułę, nic nowego ci nie zdradzam. A jeśli nie widziałeś, to skąd wiesz, że to spojler? Może w konia robię?

 

Ale dobrze, gower, specjalnie dla Ciebie dam specjalne ostrzeżenia przed spojlerami. Jeśli jakieś jszcze wyłapiesz, proszę, poinformuj mnie, proszę, będę wdzięczny. 

Notka do siebie, na boku. 

Pisanie artykułów na Polterze jest bez sensu. Trzebaczekać na redaktora, żeby poprawił, pożebrać kolegów o lajki - a tu proszę! 12 minut po publikacji wpisu blogowego już pojawia się radaktor z propozycją poprawek. Na co komu artykuły pisać?

12-09-2013 23:44
gower
   
Ocena:
+1

Jeśli oglądałeś ten film, to notka nie jest raczej dla Ciebie. Jeśli nie oglądałeś, to trudno zakładać, że autor robi w konia, skoro mówi, że to są argumenty, żeby obejrzeć film. Poza tym "potencjalne robienie w konia" to sztandarowy argument ludzi, którzy bezmyślnie spoilują, a potem próbują się jakoś wybronić.

Rób w swojej notce, co chcesz. Ja po prostu uważam, że jest to niekulturalne.

12-09-2013 23:56
Kamulec
   
Ocena:
0

Zigzaku, znalazłeś swoją trollniszę.

13-09-2013 01:29
Z Enterprise
   
Ocena:
0

Gower, pozwól jednak, że o tym, dla kogo jest ta notka zadecyduje autor i tym bardziej czytelnik. Którym oczywiście jesteś, i masz prawo do własnej opinii. Ale jeśli wyrażasz się o mojej notce z punktu widzenia serwisu - please, don't. Jeszcze ktoś gotów pomyśleć, że BNP zaczyna wywierać naciski na blogi, a tego chyba byśmy nie chcieli. 

Mam nadzieję, że pisząc o ludziach, którzy "bezmyślnie spoilują" piszesz jako osoba prywatna, nie jako przedstawiciel serwisu. Bo taki zarzut, rzekomej "bezmyślności" trzeba jakoś obronić i uzasadnić tak obraźliwe określenie twórczości nabijającej wam wejścia, adwordsy itd. Ja cię zapewniam, że wszystkie treści zamieściłem tu intencjonalnie i z rozmysłem. I bynajmniej nie zamierzam się przed niczym ani tym bardziej przed nikim wybraniać, bo nie ma takiej potrzeby. Pytanie było filozoficzne, takie do zastanowienia się i przeanalizowania we własnym sumieniu.

Jako osoba prywatna zaś powiem ci, że ludzie, którzy bezmyślnie czytają tony recenzji, synops i spoilerów zamiast pójść do kina i ciekawiącą ich rzecz obejrzeć, a do tego wymagają od piszacych, żeby im nie psuli zabawy... no cóż, sami zasługują na taki los.

Jak sam zauważyłeś, robię na swoim blogu co chcę. I nie zamierzam tego zmieniać. I oczywiście możemy sobie podyskutować, czy niekulturalne jest olewanie potrzeb suspensu u ludzi którym się nie chce iść do kina, czy może bardziej niekulturalne są próby moderowania wolnej twórczości blogowej przez osoby z redakcji.

Oczywiście możesz mnie upomnieć z pozycji redaktora - że piszę o cyckach (i co gorsza - używam tego słowa), że (zapewne ironicznie) piszę o leczeniu ludzi z homoseksualizmu, że wolę pieski od parszywków itd. Pewnie znalazłby się na to jakiś paragraf (zwłaszcza na ostatnią herezję), chociażby poszlakowy.

Na razie mogę zaproponować tylko jedno - nie podoba się, nie czytaj. Dla Twojej jednak wygody i by uszanować twą wolę jako czytelnika, umieściłem odpowiednie ostrzeżenie sugerujące autocenzurę u czytelnika, oznaczając wskazane mi szkodliwe spoilicznie treści odpowiednim symbolem, który powinien odstraszyć potencjalnego czytelnika przed psuciem zabawy. Mam nadzieję, że docenisz ten gest dobrej woli.

Pozdrawiam serdecznie.

   

 

13-09-2013 01:33
dzemeuksis
   
Ocena:
+3

@Z Enterprise

Żadnego gestu dobrej woli nie wykonałeś i dobrze o tym wiesz. Ostrzeżenie o spojlerach jest skuteczne tylko wtedy, jeśli się je przeczyta przed spojlerem. To, co zrobiłeś, to nie gest dobrej woli, tylko szpila wbita w gowera (Lex Goweri, malutka czcionka, ostrzeżenie najwcześniej po pierwszym spojlerze, itd). I w serwis, co jest w tym przypadku wymachiwaniem szabelką na oślep. gower: "Rób w swojej notce, co chcesz. Ja po prostu uważam, że jest to niekulturalne." Wytłuściłem fragmenty, które ci najwyraźniej umknęły.

13-09-2013 08:27
Z Enterprise
   
Ocena:
0

dzemeuksisie - gower poprosił o ostrzeżenie antyspoilerowe. Jest. Gdzie i jak, to już moja broszka, bo "co chcesz". I gdybyś przeczytał moją odpowiedź dokładniej, z pewnością znalazłbyś w niej nawiązanie do wytłuszczonych kwestii. Najwyraźniej ci umknęło.

 

13-09-2013 09:19
Asthariel
   
Ocena:
+2

Gower zwrócił ci uwagę na oznaczanie spoilerów. Ty wysmażyłeś 28linijkowy post w odpowiedzi na to, w którym sugerujesz motywy, których nijak nie widzę w wypowiedzi Gowera tylko po to, by stworzyć sztuczny konflikt.  Oto, z czym kojarzy mi się ta sytuacja: http://www.youtube.com/watch?v=1Q58nTiZrJ0

13-09-2013 09:33
Z Enterprise
   
Ocena:
0

Astharielu - kiedy dostaję w kilka minut po publikacji od moderatora coś takiego

Oznacza się spoilery, zwłaszcza w notce zachęcającej do obejrzenia filmu...

To mogę to potraktować na dwa sposoby - albo rzeczywiście dostaję burę od moderacji, albo gower wyraża własną prywatną opinię. Chcę więc sklaryfikować, z którego ramienia dostaję. Bo jeśli od moderacji (oficjalne stanowisko itd) to czas się bać o wolność blogów na BNP, jeśli zaś od osoby prywatnej, to nie ma się czym przejmować - to w końcu Polter, tu się trolluje. Nie chciałbym by te dwie osoby "prawne" zostały gdzieś skonfudowane, in exacto by prywatne opinie gowera nie były uznane za podpierane autorytetem redakcji.

13-09-2013 09:41
Cherokee
   
Ocena:
+3

Kurwa, Z, po prostu dodaj [SPOILERY] w tytule. Po co męczysz bułę?

13-09-2013 10:00
dzemeuksis
   
Ocena:
+2

@Z Enterprise

o ostrzeżenie antyspoilerowe. Jest. Gdzie i jak, to już moja broszka,

Twoja broszka, tylko nie nazywaj tego ostrzeżeniem, bo w takiej postaci, jaką zapodałeś, to co najwyżej mało użyteczna informacja.

po publikacji od moderatora coś takiego

Dobrze wiesz, bo nie raz już była poruszana ta kwestia, że wypowiedzi moderatorskie, czy administracyjne są oznaczane stosownym nagłówkiem (Komunikat administracji, czy moderacji, czy jakoś tak). W przypadku, gdy komentarz takiego nagłówka nie posiada, wyraża prywatne stanowisko. Jak pisałem, dobrze o tym wiesz.

13-09-2013 10:04
Agrafka
   
Ocena:
+1

Ludzie, ja czegoś nie ogarniam. Tak, notka jest zaspojlerowana. I co z tego? Znacie Zeta od wczoraj? Od wczoraj wiecie, że to jest Polter? I ostatnie - najważniejsze - naprawdę nie wiecie jak działają tu blogi?

13-09-2013 10:08
Z Enterprise
   
Ocena:
0

Cheerokee - Nie. I już. Mój blog, moja sprawa. Po co męczycie bułę? 

13-09-2013 10:14
dzemeuksis
   
Ocena:
0

@Agrafka

Mi te spojlery póki co nie przeszkadzają, bo... nie czytałem tej notki a na film się raczej nie wybieram. Ja tylko nie rozumiem pojazdu na gowera i serwis z powodu tego, że gower powiedział coś, co równie dobrze mógł powiedzieć niemal każdy użytkownik.

13-09-2013 10:22
banracy
   
Ocena:
0

Całe szczęście, że przy 10 powodzie zjechałem do komentarzy żeby zobaczyć skąd tyle postów w tak majo flejmogennej notce. 

13-09-2013 10:50
banracy
   
Ocena:
0

Całe szczęście, że przy 10 powodzie zjechałem do komentarzy żeby zobaczyć skąd tyle postów w tak majo flejmogennej notce. 

13-09-2013 10:50
leto_ii
   
Ocena:
+1

Oj tam, oj tam. Byłem w kinie i tak, zgadzam się z tym co napisałeś, ale... Film na prawdę dobrze się oglądało. Na pewno jest o wiele więcej humoru niż w Pitch Black. Akcja z dingo-dongo (ten sam czy nie) na prawdę mnie rozbawiła :) Kilka innych scen również. Tak, są niedociągnięcia (szybciej zrosła mu się noga, niż zagoiła rana na głowie...) ale taka konwencja, pulpowa, filmowa, nie oczekujmy realizmu na 100%. Teksty Riddicka też dobre, taki jest, jak by nagle zaczął gadać całymi zdaniami i  wygłaszać elaboraty to wszyscy by się dziwili "co to ma być, to już nie ten sam Riddick". Wiedziałeś na jaki film idziesz, jaka jest jego tematyka, czego się spodziewać - nie powinieneś się rozczarować, bo film jest w stylu poprzednich. Może miałeś za wysokie oczekiwania (ja ich nie miałem). Może oglądałeś za bardzo na serio. Nie wiem, ale jak dla mnie film się broni, nie jest to arcydzieło SF, ale zabawne kino akcji, dla mnie trochę przypominające lata 80/90.

13-09-2013 10:54
Z Enterprise
   
Ocena:
0

leto_ii

Ale ja się kompletnie zgadzam! Film naprawdę świetnie się oglądało, nie czarował, nie obiecywał niewiadomo jakiej rozrywki intelektualnej - był dokładnie tym, czym miał być, czego się spodziewałem i co dostałem. Plus kilka smaczków, które wymieniłem w liście powodów wyżej.

I dla mnie to są naprawdę smaczki tego filmu, a nie wady. Rozwalenie więźniarki/gwałconej niewolnicy jest w dechę, to że Szrama-Na-Ryju gdzieś tam sobie znika i nie ponosi kary jest fajowe, to że piesek  (odpowiednik ewoka i jarjar binksa) dostaje kulkę (och, spoiler) jest sympatyczne... cycki Starbuck trochę mniej, ale to też nowość :)

Można więc powiedzieć, że chociaż film nie zaskakuje, z pewnością daje świeży powiew, a w kilku momentach wyraźnie łamie konwencję. 8-ka jak najbardziej się należy.

Myślę nawet, że jest na swój sposób lepszy niż Kroniki, chociaż do "Ciemno jak w d..." jeszcze mu daleko.

13-09-2013 11:21

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.