string(15) ""
» Blog » 2.5
20-10-2012 05:35

2.5

W działach: wielkie pytania | Odsłony: 24

Na początek wyjaśnienie tytułu

2. Kategorycznie zabrania się:
(...)5.
Rejestracji i korzystania z serwisu z więcej niż jednego konta bez wcześniejszego uzyskania zgody administracji.


Dziś zajmiemy się ustaleniem wytycznych interpretacji regulaminu użytkowania naszego ulubionego serwisu:) . Kilkadziesiąt godzin temu pewna życzyliwa tylda poinformowała w czynie społecznym że mamy wśród nas kolejnego człowieka-w-dwóch osobach.
"Persona"
"Maska"
Zgodnie z redakcyjnym apelem o przestrzeganie regulaminu , odpowiednie zgłoszenie wylądowało na biurku polterowych decydentów.

Jaka powinna być kara?
Regulamin sugeruje nam poważne wykroczenie, zagrożone bananem i to obu kont naraz. Praktyka w ostatnich tygodniach zdaje się potwierdzać moje przypuszczenia. Przykłady Krzemienia czy Headbangera, którzy przyznali się do posiadania dwóch wcieleń pokazały że błyskawicznie obie osoby zostały zbanowane ( oczywiście Head na swoje nieszczęście nie umieszcza emotikonów , za co zapłacił chwilową utratą swojego konta).

Jak jest obecnie
Na skutek perswazji redaktor naczelny stworzył na "forum" dział w którym można zobaczyć kto dopuścił się do sprzeniewierzenia regulaminowi. Informacji o karze, jaką za multikontowanie bohater mojej opowieści brak.Tuszę że skorzystano z furtki dla podwójnych standardów zdrowego rozsądku czyli poniższego zapisu:

5.Regulaminy i utrzymanie porządku
(..)
7.Wszystkie przypadki są rozpatrywane indywidualnie przez moderatorów serwisu - regulamin pełni jedynie funkcję ogólnych wytycznych. W sytuacjach niejasnych ostateczną decyzję podejmuje administracja serwisu. Wypowiedź administratora ma charakter rozstrzygający.


W związku z powyższym proponuję
1.moderacji-ustalenie linii postępowania w sprawach wykroczeń, która zostanie podana do publicznej wiadomości. Obecnie wygląda to tak że Headbanger za "multikonto" został skasowany po kilkunastu minutach, a inni użytkownicy mają (?- wnioskowanie z argumentum ex silencio ) przyzwolenie na podobną działalność. Albo "dura lex, sed lex" , albo "wicie, rozumicie". Jedno i drugie jestem w stanie zaakceptować, pod warunkiem konsekwencji.
2. Użytkownikom- by proponowali (kulturalnie, rzecz jasna) uwagi,pytania i porpozycje zmian/rozszerzeń przepisów porządkowych. Dla mnie osobiście brak klarownego zapisu w sprawie traktowania wpisów ideologicznych, wzniecających wojny feministyczno-aborcyjno-światopoglądowe. Nie idzie tu bynajmniej o cenzurę, ale o rodzaj pewnej umowy między użytkownikami. Ot, przecież nie ma formalnego zakazu pojawienia się na egzaminie ustnym w stroju plażowym.Ale jakoś wszyscy krzywo na to patrzą.

Polter dla fantastyki.Ponieważ nie chcę aby wpis spadł z różnych powodów, blokuje tyldy, które odsyłam do bloga zigzaka , jegomość się moderacji u siebie jeszcze nie dorobił.
Zapraszamy do dyskusji:)

Komentarze


Szary Kocur
   
Ocena:
+3
Z Headbangerem to było nawet na swój sposób zabawne-wyglądało jakby żartował i dostał bana, bo Zsu-Et-Am nie dostrzegł ironii.

Dla mnie to było tak, że trafili oni akurat w moment podwyższonej czujności moderacji, gdzie w pewnym momencie posty znikały po minucie. Tu trzeba dać chwilę i najlepiej napisać bezpośredni raport. I to wszystko-słaby trolling waszmości, etrystyka też nie lepsza.

A że wątek ,,Tych Panów tu nie obsługujemy" istnieje, to fajnie.
20-10-2012 08:20
wysłannik
   
Ocena:
0
Jeżeli dostał bana to widocznie sobie na to zasłużył.
20-10-2012 09:52
Siriel
   
Ocena:
+14
Jeżeli dostał bana to widocznie sobie na to zasłużył.

O, na pewno. A moderacja nigdy się nie myli. I samo powyższe zdanie powinno starczyć za komentarz, wyjaśnienie i misję moderacji. Pycha, mości panowie.

Edit: Np. Headbanger zasłużył sobie tym, że Zsu nie załapał żartu i nacisnął czerwony przycisk. Dobrze, że nie atomowy, albo "kasuj Poltera, bo nie zrozumiałem żartu".
20-10-2012 10:55
Zsu-Et-Am
   
Ocena:
+7
W tym rzecz, że żart zrozumiałem. Po prostu uznałem go za mało zabawny. "Utrudnianie śledztwa", jeśli chcecie. Headbanger wcale nie został skasowany, po prostu przez kilka godzin miał zablokowaną możliwość wypowiadania się na portalu. Od tego czasu napisał już jakieś komentarze. Podobne czasowe bany są stosowane jako zwykła kara np. na czatach, na forach okazjonalnie.

Ogólnie multikona są zabronione, w szczególnych wypadkach (np. działalność wydawnicza, organizacja konwentów itp.) wydajemy na nie zgodę - vide Orient Express. Ostatnio były tak naprawdę dwie sprawy z tym związane: Krzemienia/MiszczaPodziemi (który dostał czasowego bana za długotrwały trolling, ale że wyszła przy okazji kwestia stosowania przez niego wielu kont, kara została zaostrzona do permbana). Moderowałem ja sam.

Drugi przypadek dotyczył mozambyka/ja-prozaca. W przeciwieństwie do Krzemienia nie korzystał równolegle z obu kont i sam zgłosił do administracji nowy login; jego notki nie zostały też uznane za trolling. W związku z tym, że zgłoszenie przysłał z opóźnieniem (i że w ogóle założył drugie konto zamiast zgłosić chęć zmiany pseudonimu), otrzymał warna, a oryginalny login został zablokowany. Moderował repek.

Obecna sytuacja w internecie w ogóle, nie tylko na Polterze, jest absurdalna o tyle, że ludzie są skłonni chwalić się czy tylko przypisywać sobie "złe" działanie (np. trolling), motywując je zabawą albo "walką o wolność". Tymczasem moderacja pozbawiona dobrych narzędzi, obłożona różnymi restrykcjami, musi jakoś reagować. Nakłada się na to samo "oczekiwanie" i quasi-demokratyczne roszczenia względem serwisu, który należy do konkretnych osób (wydawcy, redaktora naczelnego - Drakera i repka), co daje im pełną kontrolę nad jego zawartością, w granicach prawa. Z drugiej strony jako "prawo", i to jeszcze wyczerpująca, nadrzędna wykładnia, traktowany jest regulamin, który pełni głównie funkcje wskazówek tak dla użytkowników, jak i moderacji. Administracja nie kieruje się regulaminem, jedynie korzysta z niego jako punktu odniesienia.

PS: Podobna była jeszcze sprawa (znowu - moderowałem ja) KlanFana/postapokaliptyka, który zgłosił chęć założenia drugiego konta dla celów promocyjnych. W tym wypadku okazało się jednak, że wystarczy zmiana loginu, zakładanie drugiego nie było niezbędne. Żadnych warnów, banów czy czegokolwiek, bo to w ogóle nie był problem - zwykłe zgłoszenie zapotrzebowania.
20-10-2012 12:11
Siriel
   
Ocena:
+11
W tym rzecz, że żart zrozumiałem. Po prostu uznałem go za mało zabawny.

Proponuję zatem dodać do regulaminu punkt następujący:

[2. Kategorycznie zabrania się:]
7. Zamieszczania żartów mało zabawnych.
20-10-2012 12:20
Zsu-Et-Am
   
Ocena:
0
Dopisałem kilka zdań pod koniec poprzedniej notki, Sirielu. Rzuć na nie okiem ("Z drugiej strony..." i "PS").
20-10-2012 12:22
Siriel
   
Ocena:
+5
Administracja nie kieruje się regulaminem, jedynie korzysta z niego jako punktu odniesienia.

Czyli moderatorzy/administracja mogą swobodnie łamać punkty regulaminu, bo on ich nie obowiązuje?
20-10-2012 12:25
gower
   
Ocena:
+3
Czyli moderatorzy/administracja mogą swobodnie łamać punkty regulaminu, bo on ich nie obowiązuje?

O co pytasz? Czy mogą spamować, obrażać użytkowników, zamieszczać linki do materiałów pornograficznych? Nie. Ale regulamin to nie konstytucja, ustawa ani rozporządzenie. Nie jest także umową, której postanowienia można by łamać. Administracja nie jest więc sztywno ograniczona literą regulaminu i ma swobodę interpretacji jego ducha. Ten jest najważniejszy także w przypadku prawa.
20-10-2012 12:35
Zsu-Et-Am
   
Ocena:
+1
Administracja stanowi regulamin, trudno więc by go "łamała". Nie przychodzi mi do głowy żaden dobry przykład - chyba jak dawno temu Seji założył sobie drugie konto z uprawnieniami administracyjnymi, żeby sprawdzić, czy może zbanować sam siebie (by była możliwość przywrócenia uprawnień). Regulaminowe niespecjalnie, ale szkody też żadnej nie powodowało. Można by mówić o "nadużyciu uprawnień", ale czy coś się w ogóle łapie pod ten zarzut decyduje bezpośrednie zwierzchnictwo administracji - głównie redaktor naczelny. W wypadku Headbangera decyzja o nałożeniu bana nie była kompletna samowolką. Reszta jak pisze gower.

Administrator jest normalnie instancją decydującą o tym, czy ktoś może mieć dwa konta, więc jasne, może sobie założyć drugie - ale zwierzchnictwo (redaktor naczelny, wydawca) mogą to uznać za nadużycie; programista może zauważyć coś w logach... Podałem przykład Sejiego. Sam posiadałem dwa (prawie identyczne) konta w serwisie do momentu fuzji Poltera z dnd.pl - przy czym korzystałem tylko z jednego loginu. Po fuzji miałem możliwość scalenia kont, z czego skorzystałem. Obecnie nie wiem nic o żadnym wypadku stosowania kilku kont przez jedną osobę z uprawnieniami.
20-10-2012 12:40
Overlord
   
Ocena:
+2
@Zsu-Et-Am:
"Administracja stanowi regulamin, trudno więc by go "łamała"."

To nieprawda, chyba że uznajecie że możecie wszystko, a userzy mają robić Wam za klakę. Wierzę że tak nie jest, ale czasami wygląda jakby było, m.in. przez takie teksty jak zacytowany.

Sęk w tym, że w mojej opinii Wy wciąż uważacie, że to userzy powinni dziękować, bo mają miejsce gdzie mogą przeczytać/napisać/skomentować. I jest tak wyłącznie dlatego, że nie macie konkurencji, bo w normalnym świecie to serwis dziękuje userom, bo to oni tworzą content i generują ruch !

Bez userów jesteście tylko agregatorem newsów.
20-10-2012 12:51
Kamulec
   
Ocena:
+6
@Zsu
99% zawartości internetu do kogoś należy. Tylko co to kogo obchodzi? To, że jest jakiś admin oznacza, że ma ostateczny głos, ale nie oznacza, że musi ignorować opinie użytkowników.

Społeczność poltera zwykle nie trolluje. My tak to nazywamy, lecz na dobrą sprawę są to żarty, często sarkastyczne. Ot, takie jak można rzucać w luźnej rozmowie ze znajomymi. Wg mnie, poza agresywnymi atakami, miotaniem wulgaryzmami i działaniami i działaniami niezgodnymi z prawem w ogóle, moderacja mogłaby dać blogom spokój - ale na wymienionych przeze mnie polach zwiększyć aktywność poprzez dokooptowanie większej liczby zajmujących się moderowaniem osób.

Natomiast na forum i pod artykułami powinny być tylko merytoryczne dyskusje na temat (jakiś dział offtopowy może sobie być) i moderacja powinna tego pilnować, a nie wpadać raz na ruski rok, jak obecnie. Jak macie za mało ludzi, to znaczy, że system jest niewydolny i trzeba go zmienić.
20-10-2012 13:01
Tyldodymomen
   
Ocena:
+5
Dwa pytania
1) czy bohater mojej opowieści zgłosił się od razu, czy raptem kilkadziesiąt godzin temu po tym jak cała sprawa wypłynęła?
2) czy jest sens cokolwiek zgłaszać - warny/bany na podstawie regulaminu, skoro jest tylko "wskazówką" i jest przefiltorwane przez światopoglądowe widzimisie moderującego ?
Sugerujesz że zdrowy rozsądek> regulamin. To odmienna wykładnia od reakcji na zgłoszenia ws Petry, która została oczyszczona z zarzutów "bo nie złamała regulaminu" .I mam teraz dylemat co jest ważniejsze- duch prawa czy jego dosłowna wykładnia.


Oczywiście argumentacja "to prywatny serwis, właściciel może robić co chce" jest godwinem, z którym argumentacyjnie wygrać nie idzie. Ale znowu, odczuwam pewien dysonans. Raz polter jest serwisem "od fanów dla fanów" ( szczególnie w kwestii tworzenia kontentu nabijającego pagecountera oraz zdobywania produktów od wydawców), a raz jest to serwis", który należy do konkretnych osób (wydawcy, redaktora naczelnego - Drakera i repka), co daje im pełną kontrolę nad jego zawartością, w granicach prawa" (wtedy, kiedy użytkownicy zadaja niewygodne pytania ).
20-10-2012 13:04
Zsu-Et-Am
   
Ocena:
+1
Przez większość czasu dajemy spokój - forum i blogom. W idealnej sytuacji nie bylibyśmy potrzebni poza zgłoszeniami spamu czy podobnych, oczywistych naruszeń - albo zapotrzebowaniem na nasze uprawnienia (scalenie kont, zmiana loginu, przywrócenie utraconego dostępu, założenie prywatnego subforum...).

W moim odczuciu moderacja na forum działa całkiem dobrze. Jeśli widzisz jakieś rażące offtopiki, korzystaj z opcji "Zgłoś post!", ktoś zareaguje - to najlepszy sposób. Na stronie nie mamy do tego narzędzi, a uprawnienia się nie pokrywają. Pod wieściami i artykułami powinni moderować szefowie działów, na blogach - ich właściciele. To nie zawsze działa, więc są jeszcze wyznaczeni moderatorzy (w tym momencie: repek, Adam Waśkiewicz), pełniący rolę "wyższej instancji" dbającej o wizerunek serwisu, bo serwis (jego właściciele) w ostatecznym rozrachunku może ponosić odpowiedzialność za to, co się ukazuje na jego łamach.
---
Pisaliśmy równocześnie, a teraz już nie mam czasu się odnieść w szczegółach, więc tylko:

Serwis jest od fanów dla fanów, tylko część "fanów" ma większe uprawnienia i pewne obowiązki. Na Polterze nikt nie musi mieć żadnych oczekiwań względem, przykładowo, Kamulca. Wobec szefa działu będą jednak oczekiwania, że dział będzie aktywny, wobec moderacji - że utrzyma porządek.

Może repek lub gower wypowiedzą się później.
20-10-2012 13:12
Siriel
   
Ocena:
+4
@ Tyldodymomen

To proste. Oczywiście: polter jest jednym i drugim. Decyzję, kiedy jest jednym, a kiedy drugim, podejmuje indywidualnie administrator.
20-10-2012 13:15
Anioł Gniewu
   
Ocena:
+7
"Jeśli teoria nie zgadza się z faktami - tym gorzej dla faktów!" ;)
20-10-2012 13:30
Siriel
   
Ocena:
+2
Na Polterze nikt nie musi mieć żadnych oczekiwań względem, przykładowo, Kamulca.

Poza tym, że część fanów (tych z uprawnieniami) oczekuje od wzmiankowanego fana Kamulca, że podporządkuje się regulaminowi. Bezwarunkowo! Pod groźbą sankcji!

Natomiast zwrotnie wzmiankowany fan Kamulec nie ma prawa oczekiwać niczego, chyba tylko dobrej woli fana moderatora/administratora. Ludzki pan. Bwana kubwa!
20-10-2012 13:40
Seji
   
Ocena:
+6
@Zsu

"chyba jak dawno temu Seji założył sobie drugie konto z uprawnieniami administracyjnymi, żeby sprawdzić, czy może zbanować sam siebie (by była możliwość przywrócenia uprawnień)."

O ile pamietam, to nie zakladalem konta, a po prostu sam sobie dalem bana na konto na forum i ktos go musial potem zdjac. Da sie. :) A nawet jesli, to byl to chwilowy eksperyment administracji, za ktory moge poniec zalegle konsekwencje. ;)

"Administracja stanowi regulamin, trudno więc by go "łamała". "

Bywalo, ze lamala. Bywa, ze lamie. Zapewne przydarzy sie, ze lamac bedzie. Sek w tym, zeby inna czesc administracji nakazala tej drugiej przestac lamac (sam oberwalem pare razy, jak sie rozpedzilem). Przynajmniej kiedys regulamin byl dla wszystkich, nie tylko dla maluczkich bez uprawnien.

"Serwis jest od fanów dla fanów"

Sprawa z okladka - tam byla piekna definicja, dlaczego Polter nie jest od fanow dla fanow. ;)
20-10-2012 14:35
Repek
   
Ocena:
0
Zsu wszystko wyjaśnił w sprawie wszystkich ostatnich naszych decyzji, niewiele więcej można dodać.

Z mojej strony: regulamin nie jest przepisem prawnym. Jest zbiorem wytycznych, które mówią, jak powinni postępować userzy i jak administracja ma postępować wobec nich. Ponieważ to my [administracja] odpowiadamy za serwis, to do nas należy interpretacja tych zasad.

Co automatycznie oznacza, że nie zawsze spotkają się one z akceptacją wszystkich userów [dobry przykład to tolerancja na trollerkę i wulgaryzmy części userów].

Bany na Polterze przyznajemy tylko w ostateczności. Większość z nich otrzymuje się za obrażanie innych użytkowników/trolling. Ponieważ robimy serwis dla userów, wolimy dawać im ostrzeżenia. Tak też stało się z mozambykiem/ja-prozakiem.

Pozdrawiam
20-10-2012 15:17
Siriel
   
Ocena:
+3
Ponieważ to my [administracja] odpowiadamy za serwis, to do nas należy interpretacja tych zasad. Co automatycznie oznacza [...]

że zależy ona wyłącznie od waszego widzimisię.
20-10-2012 15:54
Tyldodymomen
   
Ocena:
+5
Zatem argumentum ex silencio, bo nikt nie zaprzeczył- uzytkownik mozambyk od końca sierpnia ubiegłego roku posiadał dwa konta, do których przyznał się dopiero gdy w redakcji był już wniosek o jego ukaranie.
Zachowanie conajmniej nieetyczne,zwłaszcza jeśli spojrzymy gdzie to subkonto się wypowiadało- głównie w feministycznych flejmach, gdzie można powiedzieć o jedno słowo za dużo (vide-krzemień) i dostać banana. Zmiana konta sugeruje likwidacje starego,tymczasem na chwilę obecną poprzednie nadal funkcjonuje. Nie wnikam w intencje użytkownika, ale z boku wygląda to jak próba stworzenia parasola antybananowego na wypadek internwencji moderacji. Zawsze jest spadochron w postaci konta-matki
20-10-2012 16:42

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.