» Blog » 12 miesięcy i 12 powieści SF
29-12-2019 10:06

12 miesięcy i 12 powieści SF

Odsłony: 347

12 miesięcy i 12 powieści SF
Od fanów literatury fantastyczno-naukowej niejednokrotnie można usłyszeć, że prawdziwą sztuką jest napisać dobrą powieść, której akcja dzieje się w przyszłości lub alternatywnej rzeczywistości. Ze świecą szukać książek, gdzie walki kosmiczne nie są nudne, postacie są pełne głębi a dialogi są ciekawe i pchają akcję do przodu. Czy udało się znaleźć rodzynka wśród mrowia dostępnych na rynku pozycji? Zobaczmy!

Binary storm: A Paratwa Novel, Ch. Hinz

Świetnie zarysowany świat, pełen smogu, nienawiści, techniki, nad którą nikt nie panuje. Genetycznie hodowanie Bliźniacy, którzy sieją zniszczenie dzięki telepatycznej synchronizacji, przeczuciu, wytrenowaniu. Organizacje walczące z postępem technologicznym. Niebanalny wątek miłosny, świetni antagoniści, którzy "przechodzą" na dobrą stronę i których półinstynkt zabójcy jest odczuwalny z każdą przeczytaną stroną. Gracze starszej daty kochający Syndicate wydanej przez Bullfrog w 1993 spokojnie mogą dodać jedno oczko do końcowej oceny.  9/10

A Boy and His Dog, H. Ellison

Brutalna wizja świata po apokalipsie, gdzie chłopiec zmierza się wraz ze swoim psem-telepatą z otaczającą go rzeczywistością. Rzeczywistością pełną gwałtów, walk i śmierci. Ciekawy scenariusz, momentami staroszkolny. Świetny przerywnik między dłuższymi powieściami. Mówi się, że film, który powstał na podstawie tej książki był jedną z inspiracji gry Fallout. 7.5/10

Agent of Change, S. Lee

Trochę "dziecinny" świat, ale autorowi udało się przedstawić ciekawe postacie i pomysły na kosmiczne rasy, pojazdy i fantastyczne bronie. Momentami naiwne sytuacje, ale bardzo dobrze się czyta, nie ma przytłoczenia ciężkim SF. Super dialogi, w których uczestniczą przedstawicieli rasy żółwiopodobnej.

 Na pewno dobra pozycja na rozpoczęcie przygody z fantastyką naukowa, można polecić "początkującym" i nastolatkom. 7.5/10

One day on Mars, T. Taylor

W teorii dynamiczna akcja, dużo walk, Mechy i takie-transformersy. W praktyce nudne, długie dialogi długi, opisy walk ciągną się przez długie strony i niewiele wnoszą. Można znaleźć parę inspiracji, jednak aby je wyłuskać, należy wcześniej trochę się pomęczyć. 5/10

Chorus Heresy, D. Abnett

Pierwsza powieść z cyklu Warhammera. 

Fabuła niby w porządku, mroczne siły w tle, herezja, posłuszeństwo wobec przełożonych i konsekwencje powyższych.

Niestety, w książce męczyć się będziemy czytając długie, niezbyt ciekawe opisy walk. Niby wątek filozoficzny ale jakoś niezbyt dobrze pociągnięty. Świat Warhammera 40000 (a tak naprawdę 30000, bo akcja dzieje się dużo przed wydarzeniami z czterdziestego tysiąclecia) może i ciekawy, jednak całość skomponowana tak, że nie bardzo chce się czytać kolejne książki.  5/10

Cykl Głębia, M. Podlewski

Cykl Głębia Marcina Podlewskiego jest świetną operą kosmiczną, gdzie ludzkość walczyć będzie z obcymi, maszynami, pół-robotami  i samymi sobą. Głębię czyta się świetnie, choć momentami można odczuć znużenie, zwłaszcza w opisach bitew kosmicznych, których treść nie popycha akcji do przodu.

Jednak świetne dialogi, fajny pomysł na postapolaliptyczna galaktykę (!), ciekawe "rasy" powodują, że książka wciąga. 9/10

Shore of women, P. Sargent

Fantastyka naukowa przedstawiająca zupełnie inne spojrzenie na możliwą przyszłość ludzkości. Gdzie nie mierzymy się z obcymi, czy naturą, tylko sami ze sobą.

Autorka (podobno feministka) stawia przed czytelnikiem podstawowe pytania o seksualność. Zastanawia się, czy miłość przetrwa, gdy zostaniemy sam na sam z ukochaną osobą i będziemy brak innych ludzi wokół. Czy homoseksualizm i pedofilia to coś co wychodzi z duszy człowieka czy z kultury (nie ma gorszących scen, nie bójcie się). Wszystko to w świecie, gdzie z jednej strony mamy włócznie i brutalną walkę o przetrwanie, a z drugiej urządzenia potrafiące wydłużyć życie do setek lat, czytać w myślach i być może nawet ruszyć do gwiazd.

Bardzo ciekawe spojrzenie na świat damsko-męski, z czystym sumieniem można polecić osobom, które chcą odpocząć od ciężkich tematów naukowych a chętnie wnikną w potrzeby ludzkie, spojrzą na płeć, żądze, macierzyństwo i wychowanie. 9/10

Shadow of Saganami, D. Weber

Powieść w świecie Honor Harrington. Treść nie opowiada jednak o samej Honor, a o młodych adeptach, którzy trafiają pod skrzydła brutalnie doświadczonego przez los kapitana. W tle masa polityki (nieszczególnie ciekawiej), bitwy kosmiczne niestety z dłużyznami (choć zdarzają się i ciekawe fragmenty), momentami ciekawe postacie o niebanalnych motywacjach. Całość jednak jest rozlazła; masa dialogów mających budować klimat na okręcie, jednak nie pchających akcji do przodu powoduje, że autorowi ciężko jest utrzymać napięcie. 4/10

The other end, J. Shirley

Opowieść o ludzkości, której dzieci zostały porwane. Gdzie dobrzy przeżyją, a źli umrą. Gdzie niektórzy zostaną doświadczenie przez boskie moce, gdzie świat dla jednych może (ale nie musi) się skończyć a dla innych może się zacząć od nowa. 

Preapokaliptyczna opowieść o dobru i złu, o bogach, którzy w końcu zmuszeni zostali do zejścia na ziemię, opowieść o wyborach. Momentami (na szczęście krótkimi) nudna, autor podaje przykłady boskich mocy, jednak po drugim czy trzecim taki przykładzie zakończenia wszystkich kolejnych są przewidywalne.  6/10

Steal the sky, M. E. O'Keefe

Tym razem czytelnik trafi na wysuszone tereny, gdzie pustynia zabija. Ludzkość odkryła maszyny latające i bohaterowie chcą ukraść jedno z takich urządzeń ważnym postaciom żyjącym w miastach-enklawach. W międzyczasie pojawiają się niby-ciekawe postacie takie jak doppelganger… jednak sposób pisania nie zachwyca, książka mimo potencjału nie wciąga.  4/10

Kojiki, Keith Yatsuhashi

Potwory atakują Ziemię! Są wielkie, szybkie, niszczą całe dzielnice. 

Mimo zachęcającego wstępu (gdzie potworów jeszcze nie było), bestie niestety się pojawiają i książka staje się nudna. Jakieś gonitwy, jakieś pożary, zniszczenia miasta - tylko po co? Treść wybitnie niewciagająca, fabuła słaba. Nie potrafię sobie wyobrazić, komu tę książkę mógłbym polecić. 1/10

Salvage-5 The First Mission, B. K. Larson

Ciężka opowieść o facecie-żołnierzu, któremu się nic nie chce, jest dobry, w tym co robi, ale jest leniwy, idzie pod prąd i w ogóle mógłby być fajny, przez to że jest takim outsiderem. Jednak daleko mu do Hana Solo, czytając powieść jakoś szczególnie nie bawią jego żarty czy niby-celne riposty. W finale spotykamy jakiś obcych, jednak całość jest niezbyt wciągająca. 5/10.

 

Podsumowując, można znaleźć ciekawe powieści fantastycznonaukowe, jednak w tym roku musiałem się naszukać. Okazuje się, że czasem dobra powieść nie będzie składała się z wielkich batalii, super technologii, czy milionów zwrotów akcji, a tym, co będzie w niej najważniejsze to ludzie, których emocje mogą być filarem porządnej powieści. 

2
Notka polecana przez: Johny, Karriari
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Kanibal77
   
Ocena:
0

Z powyższych rzeczy czytałżem dwie, toteż się wypowiem.

A Boy And His Dog- No, jako, że Harlan machnął nowelkę w 1969, to raczej trudno się dziwić, że dla współczesnego czytelnika może być nieco "staroszkolna". Ale mniejsza z tym. Jeśli się podobało, polecam tegoż autora Nie Mam Ust, A Muszę Krzyczeć. Tam to dopiero autor jedzie na ostro po bandzie. 

Horus Heresy- Jak na cykl oparty o uniwersum gry bitewnej jest zaskakująco dobre. Mamy do czynienia z fantastyką batalistyczną, toteż siłą rzeczy sporo się tłuką. Jednemu podejdzie, drugiemu zaś nie bardzo. Niemniej pamiętać należy, że powieść otwiera cykl, w kolejnych dwóch częściach odczucie nieuchronnie nadciągających tragicznych wydarzeń jest umiejętnie eskalowane, więc mimo niechęci do zapoznania się z nimi, polecam spróbować. W końcu w Galaktyce W Płomieniach mamy to, co my Polacy kochamy. Garstkę nielicznych, wiernych zasadom, stawiających pozbawiony szans powodzenia opór, wobec sprzedajnych ku... niedobrzelców. Prawie jak Potop ino, że w kosmosie. 

 

11-01-2020 17:36
Exar
   
Ocena:
0
Dzięki za komentarz!

Mimo dość niskiej oceny Horus Heresy myślę, że kiedyś spróbuję podejść do kolejnej części. Chciałbym mimo wszystko lepiej poznać ten świat, zwłaszcza że mam już 2 podręczniki RPG:).

I spróbuję też tego Nie mam ust...
11-01-2020 19:09
Karriari
   
Ocena:
0

Z wymienionych przeczytałem, niestety, całe 0. Za to polecam film A boy and his dog (wiadomo, staroszkolny, ale wciąż ma fajny klimat) i grę na podstawie książki przywołanej przez Kanibala - I Have No Mouth, and I Must Scream. Nie wiem, jak dokładnie ma się fabuła do książki, ale to mocna rzecz.

 
11-01-2020 21:57

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.