cierpię na niedobór weny. muszę coś wymyślić i to szybko, bo grozi mi coś bardzo niedobrego z niepisania :/
Po Coolkonie, relacja Drejfusa wydaje się byś najbardziej odpowiednia.
W pracy Łódź, Rammstein, Tokio, Hotel ;)
W kalendarzu krzyczy Pyrkon, Grojkon i SPOT.
Zachciało się gadzinie nad morze jechać... A nóż mnie natchnie...
"Na skraju szaleństwa, gdzie krew miesza się w bólu i rozkoszy."
Poleć innym tę notkę