Tajemnica na Dębowej 32
Wstęp
Jest to prosty w konstrukcji, dość krótki scenariusz. W sumie postanowiłem zamiast sprawozdania z sesji wrzucić zarys scenariusza. Może ktoś go rozwinie, może da mi jakąś rade. Jest to zarys i raczej nie jestem wielkim nieomylnym autorem więc jak coś się wam podoba to modyfikujcie i korzystajcie jak chcecie i ile chcecie!!:D Formę ma jaką ma gdyż to dostosowane do wrzucenia na bloga połączone i zmodyfikowane zapiski przed sesyjne, nie pisałem ich z myślą o ogóle. Zmieniłem tylko parę rzeczy, niektóre dopisałem aby miało to jakąś użyteczność.
Jest to mój pierwszy scenariusz, który pokazuje:)
Opowieść ta wrzuca graczy w wir wydarzeń, które miały miejsce ponad 80 lat później. W mieście po sobie nastąpiły dwa niezwykle brutalne morderstwa, co wzbudziło powszechny niepokój. Po przybliżeniu się do sprawy, postacie graczy będą zbliżyć się do przedziwnej prawdy, jeżeli to im będzie dane. Konstrukcja scenariusza ma na celu przybliżyć graczom tragiczną historie sprzed lat, jednak przewiduje możliwość zakończenia przygody bez sukcesu graczy. Historia jest trochę mętna, mglista, szara. Zapraszam.
Jak wkręcić graczy
Gracze mogą być przyjaciółmi jednej z ofiar, łatwo też włączyć wszelkich detektywów, dziennikarzy, policjantów. Dobrym pomysłem jest włączenie jednego z graczy w krąg podejrzanych, np. taksówkarz mógł wieść jedną z dziewczyn. Ekstremalnie, lecz ciekawie można sobie poradzić przez włączenie w krąg podejrzanych gracza jako osoby która była właścicielem pomieszczenia i topora, którym dokonano drugiej egzekucji. Oczywiście należy dać graczowi dobre alibi, ale tylko na drugie morderstwo. W jego interesie może się stać odnalezienie przyczyn jego udręki. Jeden z graczy może mieszkać na Dębowej, ale najlepiej od niedawna.
Dobrze jeżeli gracze nie mieszkają w tym mieście łatwo zmyślać.
Przed
Był rok 1931, zima Wigilia gdzieś w Polsce, a dokładniej na śląsku. Czas radości wielu, niestety nie wszystkim jest ta radość pisana. Po śmierci swojego męża Beata Jourg, bała się kolejnych samotnych świąt, od pewnego czasu pisała listy z niecały rok wcześniej, w pociągu mężczyzną. W ostatnim liście potwierdził że spędzi z nią święta i przyjedzie, z Warszawy i spędzi święta razem z nią. Choć była pełna obaw, uspokajało ją to że już widziała go kilka razy, a Dawid Mewa był przystojnym dojrzałym mężczyzną. Szczególnie teraz potrzebowała jego wsparcia, gdyż ostatnia naprawdę jej osoba nie mogła go udzielić. Ojciec beaty major Krzysztof Jourg musiał spędzić święta na służbie wojskowej, niestety ciężkie czasy no i nie udało mu się dostać przepustki.
Grudzień był dość mroźny, leniwie z nieba spadał śnieg, a wszystko wkoło napawało optymizmem. Z dworca młoda kobieta oddalała się wraz, z przystojnym mężczyzną. Kolejna para zakochanych poprawiła humor dwojgu staruszkom wyglądającym przez okna swego sklepu. Już zamykali, spieszyli się gdyż w domu czekały na nich wnuki.
Major szybko wchodził po schodach, spieszył się zdążył na ostatni pociąg. Wszystko wskazywało na to że zdąży na kolacje z córką. Choć już gwiazdy było widać na niebie, liczył na to że zdąży niczym rozpocznie wieczerze, w końcu to już domowa tradycja. Postanowił nie pukać by niespodzianka była jeszcze większa.
W pokoju był nakryty stój na trzy osoby, oczywiście w tym dla wędrowca. Choć wieczerza się już zaczęła, jedzenie było nietknięte. Młody mężczyzna klękał nad jego pół nagą córką i powoli próbował odgryźć kawałek jej reki, zjadł już wiele i w swym szale nie zauważył gościa. Major nie wypowiedział ani słowa, wszystko od teraz choć trwało sekundy dla niego to były wieki. Upuścił torbę, złapał za nóż leżący na stole i zaczął uderzać. Nie było oporu gdyż pewnie pierwszy cios zadał śmierć, jednak uderzeń było tak wiele że ciało mężczyzny przestało przypominać człowieka. Major usiadł zapalił papierosa i choć chciał płakać już dawno się tego oduczył. Zawinął ciało w worek, wyszedł z domu. Nie uszedł daleko w pobliżu widział wykopane rowy pod fundamenty, robotnicy zostawili też narzędzia. Widocznie spieszyli się z budową, pracując bez względu na święta. Trwało to może z 30 minut, wykopał trochę ziemi i położył ciało z powrotem je przykrywając. Miał nadzieję, że zostanie zalane cementem, choć nie myślał o tym głęboko. Wrócił do domu...
Krzysztof Jourg został skazany za morderstwa na córce i akt zbezczeszczenia zwłok. Była to głośna historia morderstwa i kanibalizmu dokonanego przez byłego bohatera wojennego. Na szczęście potwór został skazany...
Ofiary:
Ofiara pierwsza Tatiana Borcz:
Ofiara druga Magda Prycz:
Ofiara trzecia Andżeliki Kowal:
Dzień 1. Sobota 16 stycznia.
Dość zimny sobotni poranek, dla niektórych zaczął się tragicznie. Tomasz Nowski chcący narąbać drewna na opał skierował się do schowka na narzędzia, gdzie czekały na niego pieniek, toporek i oczywiście drewno. Jednak już idąc zauważył, że jest coś nie tak. Kłódka była rozwalona, a drzwi uchylone. W środku znalazł rozczłonkowane kawałki ciała, ktoś użył jego narzędzi, cały schowek był we krwi. Natychmiast zadzwonił po policje.
Ulica Bohaterów jest szarym osiedlem starych kamienic, senna dzielnica i dość spokojna. Budynki są nawet w niezłym stanie. Budynek przy, którym dokonano mordu jest na uboczu przy małym lasku który zaczyna się 500 metrów za murami. W pobliżu jest również przystanek autobusowy, sklep spożywczy.
Na miejscu jest policja, kończy już swoją prace. Nie zostało praktycznie nic, oprócz śladów krwi w całym schowku i przed nim. Można poszukać więcej śladów, jednak dopiero po odjeździe policji. Należy jednak zauważyć że nie będzie to proste, w nocy padał śnieg i prawdopodobnie zasypał wszystko. Wkoło kręci się wielu gapiów, a nawet właściciel schowka. Został przesłuchany i ponieważ ma alibi, które łatwo sprawdzić był wtedy w pracy (zmiana nocna). Jest wyjątkowo niechętny rozmową. Można jednak z niego lub z gapiów wyciągnąć, że obudził się po nocnej zmianie gdyż w domu było zimno i chciał porąbać drewno by jego dzieci nie zmarzły. Idąc do schowka znalazł ciało, od razu zadzwonił po policje. Z historii wynika, że musiało się to stać późno w nocy.
Z wiadomości i gazet, nawet z tego co mogą powiedzieć gapiowie można dowiedzieć się że dziewczyna została poćwiartowana siekierą, był to dość brutalny mord. Dziewczyna nie jest nikim wyjątkowym, nazywa się Andżelika Kowal , na pierwszy rzut oka po prostu zwykła nastolatka. Na miejscu nie jest możliwe ustalenie czegokolwiek. Nastolatka ta mieszka przy ulicy Dębowej 8.
Test: Odpowiedni test (normalna trudność) może zwrócić uwagę na ślady w krwi na lodzie, bardzo mało widoczne jednak zrobione stosunkowo niedawno. Ślady te przypominają łapy dużego psa. Podczas sceny można zwrócić uwagę na jednego średniego kundla wałęsającego się w okolicy.
Test: Rozmowy z ludźmi nie wskazują nic poza tym, że nic niewiedzą. Zapytani o psy powiedzą o kilku właścicielach. A także, zwrócą uwagę na parę bezdomnych psów, ot normalna rzeczywistość nic szczególnego.
Ulica Dębowa
Jest to również osiedle kamienic jednak o bardzo złej sławie. Kamienice tam są zaniedbane jak i cała okolica. Droga prowadząca tam to kocie łby, które są bardzo niebezpieczne i śliskie w okresie zimowym. Wieczorem zwraca uwagę kilka rozbitych lamp, a także parę po prostu nie działających. Duża część murów jest popisana, najczęściej nie jest to graffiti ale zwykłe wulgarne napisy chuliganów, w większości związane z okoliczną drużyną drugiej ligi piłki nożnej. Na ulicy jest 57 numerów, jeden sklep spożywczy, jest również mały zaniedbany cmentarz i kościół, który od jakiegoś czasu podupada podupada.
Gracze przybyli na Dębową 8, przed budynkiem stoi jeden dość dziwny i podejrzany mężczyzna. Nie jest on nikim ważnym dla tej przygody, po prostu okoliczny alkoholik czeka na znajomego, czeka ich popijawa. No oczywiście oprócz plotek i jednej ważnej informacji. Kamienica jak każda na tej ulicy jest bardzo zaniedbana, sprawia wrażenie wręcz rozpadającej się.
Przepytując mieszkańców można się dowiedzieć że:
Plotka 1: To była dobra dziewczyna, ale wszystko przez jej chłopaka ściąga ją na złą drogę. Przez niego się upija i przestaje się uczyć.
Fakty: Do pewnego czasu tak było, była to grzeczna dziewczyna jednak w szczęśliwym związku. Ostatnio przez koleżanki popadła w tarapaty, picie, papierosy, narkotyki, zdradzała chłopaka i on się o tym dowiedział. W dzień morderstwa zerwali ze sobą, jednak on jest niewinny. Natomiast może dostarczyć graczom pewnych informacji
Plotka 2: Ostatnio widywała się ze starszymi mężczyznami, są podejrzenia o to że się oddawała za pieniądze.
Fakty: Niestety jest to prawda, jednak to ślepy trop. Lepiej niech gracze nie sugerują tego ojcu dziewczyny, jeśli to zrobią zareaguje bardzo agresywnie.
Plotka 3: Jakaś starowinka stwierdzi, że syn Mazurów to satanista i to jego wina.
Fakty: Oczywiście jest to absolutna bzdura, po prostu Przemek jest skrytym cichym fanem muzyki metalowej. Choć staje się ważną postacią naszej historii.
Test: Jeżeli gracze poszperają, popytają, odkryją że jedno z dzieci patologicznej rodziny uciekło dwa dni z domu. Przemek Mazur uciekł po kłótni rodziców w domu, ojciec pobił matkę, chciał prawdopodobnie również skrzywdzić syna.
Koniec dnia...
Co zdarzyło się 24 grudnia
Małe miasto na śląsku, styczeń 2010 tak właśnie zaczyna się nasza historia, która miała swoje korzenie w przeszłości. W święta obeszła miasto wieść o jakimś morderstwie, standardowo parę dni o tym mówiono, lecz przed nowym rokiem szybko o tym zapomniano. Zamordowano jakąś dziewczynę, która pijana chodziła po mieście w wigilijną noc. Po mieście krążyły różne plotki, żadne nie miały potwierdzenia w suchych faktach podanych w wiadomościach.
Plotka 1
Dziewczynę zgwałcono, sama się pewnie prosiła młoda ładna, pewnie się przystawiała, a potem grała niedostępną.
Fakty: Nie jest prawdą że została zgwałcona.
Plotka 2
Ponoć dziewczynę poćwiartowano, piłą czy czymś podobnym. Rozczłonkowano i porozwożono po mieście.
Fakty: Dziewczynę pocięto na kawałki, nie wiadomo na ile ale wielu brakuje.
Jeżeli gracze poszperają znajdą informacje o poprzednich zdarzeniach, rok temu dokonano podobnego morderstwa. Aby się dowiedzieć tego muszą, albo wyrazić chęć szukania w przeszłości albo znać test pamieć na trudnym modyfikatorze.
Dzień drugi
Tropy dnia poprzedniego...
Jeżeli gracze się zorientują i trochę poszperają lub sobie przypomną niedawno w wigilie było podobnie morderstwo. Dziewczyna mieszkała również na Dębowej a dokładnie nr 32.
Depresja Przemka...
Przy rozmowie z matką Przemka gracze dowiedzą się, że zginęła starsza od niego przyjaciółka, którą odwiedzał.
Telefon...
Nasza pełna dobrych chęci starowinka zadzwoni, że widziała tego satanistę przy Dębowej 30.
Dziwne wydarzenia na Dębowej...
Wzmianka o atakach psów...
Dębowa 32
Główne miejsce akcji, pod numerem 8 słychać cichą muzykę. Drzwi choć zamknięte nie są zakluczone, po otwarciu ich można w pustym pokoju bez mebli zobaczyć Przemka. Jest to mieszkanie zabitej dziewczyny, opróżnione i puste. Przemek uparcie twierdził, że kochał Magdę i była jego dziewczyną. Mówi prawdę, była jego jedyną podporą. Przy przyciśnięciu powie o ojcu, że ją nienawidził i się do niej dobierał, jednak ona nie pozwoliła się dotknąć. Od tej pory nie odwiedzała go w domu. Ojciec również dobierał się do Andżeliki Kowal, drugiej ofiary.
Poltergaist: Zaczyna dobiegać ciche pukanie, jednak zmienia ono swój kierunek. Nagle w powietrzu płynie mały orb, tańczy by stanąć w jednym miejscu. Żarzy się a potem zamienia w popiół i rozsypuje na podłogo.
Test: Jeżeli gracze się nie zorientują, test spostrzegawczości załatwi sprawę. Pod podłogą są ukryte stare listy Dawida Mewy, oprócz tego że są miłosne itd.. mówią o smakowaniu skóry, ust ciała. „Nie może się również doczekać kiedy będzie na kolacje...” ale zwrócić uwagę przy teście.
Przy wnikliwym czytaniu, akcje przerwie wybuch petardy i krzyk dziecka. Jeżeli gracze wyjrzą przez okno, lub wybiegną zobaczą chłopca 8 letniego klęczącego w krwi. Petarda oderwała chłopakowi palec. Do chłopca podbiegł duży pies i porwał polec, po czym jak najszybciej uciekł.
Jeżeli uda się śledzić psa, a jest to trudne, choć same złapanie jeszcze trudniejsze i bardziej niebezpieczne, spowoduje to wiele trudności. Co dziwniejsze pies obiegnie dzielnice by potem wrócić. Wbiegnie do piwnicy, gdzie mieszka bezdomny.
Jak gracze nie pobiegną za nim mogą zauważyć jak potem wchodzi tam. Można się też dowiedzieć, że mieszka tam bezdomny.
O co właściwie chodzi?
Alojzy Moller bezdomny mieszkający w piwnicach jest alkoholikiem sikającym pod siebie. Sam nie wie kim jest i ma poważne problemy ze sobą choć nie przyciśnięty i bez oskarżeń nie powie nic. Jednak przyciśnięty rozkaże psom atak, a jeśli ich nie będzie zacznie mówić o głosach i bełkotać.
Przy testach można znaleźć w piwnicy siekierę w krwi i zauważyć jej resztki na płaszczu bezdomnego. Przy teście stwierdzić można że coś nie pasuje, gdyż przy drugim morderstwie było narzędzie zbrodni.
Alojzy zabił dwa razy rok temu w gwiazdkę, i w tym roku. Pokonany będzie mówić że kazały mu psy, gdyż były głodne, a on się nimi opiekował. Psy przemawiały do niego i tej wersji będzie się trzymał, jeżeli gracze nie popuszczą powie że to Demony Dawida i nic więcej.
Przy bardzo głębokim szukaniu można znaleźć ludzkie kości.
Poltergaist: Przez wejście a potem w dwóch miejscach przeleci orb, pierwsze to kości drugie to Dawid ale to będzie w betonie więc ciężko...
Psy nie są złe lecz jak można się zorientować są pod wpływem głodnego krwi ducha Dawida. Pokonać go można przez wykopanie zwłok, egzorcyzmy, itd. Same uwięzienie lub zabicie Alojzego doprowadzi do uciszenia głodu ducha (Alojzy jest podatny), do czasu gdy znajdzie się kolejna słaba dusza. Zabicie psów spowoduje tylko odciągnięcie to do następnego pojawienia się bezdomnych psów, no chyba że nie będzie Alojzego to potrwa to aż do następnego podatnego minimum rok. Dawid kieruje psami i przemawia do słabszych chce krwi, zawsze pragnął lecz nigdy nie dokończył swego dania, moce swe obudził dwa lata temu i opanował Alojzego.
Kotwicom są listy, w sumie trzeba je spalić. Jednak trzeba też na to wpaść:D
Drugiego morderstwa jest winien ojciec Przemka (poszył się pod morderce), jeżeli nie odkryją tego gracze to policja i tak go złapie zostawił DNA. Zabił bo była w ciąży z nim i skarżyła go o alimenty.
Orb zniknie jeżeli oczyści się Majora z win gdyż to jego córka, lecz jest to bardzo trudne. Nie trzeba wcale sądownego oczyszczenia wystarczy jeżeli dowie się o tym ok 10 osób.
Ps: Moja drużyna to patolog sądowy, podejrzany o morderstwo taksówkarz i dziennikarka brukowca. Ponoć sesja się podobała:) W sumie trochę inaczej się to potoczyło ale i tak było nawet nawet.
Poleć innym tę notkę