Uwaga: To moja pierwsza notka, więc proszę o wyrozumiałość. Ja sądzę że "wtórność" jest po prostu wartością estetyczną - można jej nie lubić, tolerować albo nawet podziwiać. Zupełnie jak z gotowaniem. Jednym „smakuje” pierwsza opcja, drugim inna. Ja osobiście kieruje się ku ostatniej opcji. I przedstawię wam dlaczego wtórność nie jest wtórna i w gruncie, to dobra rzecz. Zakładam że wszystko już było i efekt magii opiera się na odpowiedniej żonglerce znanymi motywami, w nowych sztach lub połączeniach. Jest to uniwersalna prawda, tak pop- jak i normalnej kultury. Filmy są...
Czytaj dalej