» Sesja » Przygody » Mrok nad okręgiem Breda

Mrok nad okręgiem Breda

Mrok nad okręgiem Breda
Przygoda przeznaczona jest dla dowolnej liczby graczy. Stworzono ją z myślą o 3-4 początkujących Bohaterach, ale po kilku modyfikacjach (liczba i statystyki przeciwników) można bez problemu poprowadzić ją bardziej zaawansowanym postaciom. Scenariusz nie wymaga od prowadzącego posiadania dużej wiedzy o świecie Warhammera. Jeśli Mistrz Gry chciałby prowadzić przygodę "z marszu", nie czytając jej wcześniej - co jest wykonalne - powinien zapoznać się z dodatkami zamieszczonymi na końcu scenariusza.


Pobierz: Mrok nad okręgiem Breda - plik PDF (480 KB)





Czytaj również

Ciernie
Konkurs na Scenariusz do WFRP: Obietnica - I miejsce
Obietnica Trzech Czaszek
Konkurs na Scenariusz do WFRP: Obietnica - II miejsce
Od zmierzchu do świtu
zarys scenariusza do II edycji WFRP

Komentarze


MiszczPodziemi
   
Ocena:
+1
Mrok w tytule, musi być tam zuo \m/
26-07-2011 11:36
von Mansfeld
   
Ocena:
+1
@MiszczPodziemi

"Mhrok" wiecznie żywy!

Mogliby coś ciekawszego dać w dziale WFRP, a nie tylko smutnych i przeciętnych do bólu BNów czy tekstów silących się na "mrok".
26-07-2011 11:41
nerv0
   
Ocena:
+2
Jaki Warhammer jest każdy widzi. Jeśli idę do MacDonalda to nie poproszę o pizzę, bo jej nie dostanę. Chyba, że byłbym Chukiem Norrisem. ;) No a jeśli gram w Warhammera i szukam do niego scenariusza to oczekuję, że będzie utrzymany w konwencji "ponurego świata niebezpiecznych przygód". Proste.

Jasne, jakieś odstępstwo by się czasem przydało, ale jego brak w żadnym wypadku nie może być wzięty za wadę.

Poza tym jeśli redakcja tekst puściła to jego poziom jest przynajmniej przeciętny, a to już mi w zupełności wystarcza. :)
26-07-2011 12:31
von Mansfeld
   
Ocena:
0
@nerv0
Fanowskich tekstów do WFRP ociekających "mrokiem, deszczem i zgrzytaniem zębów" mamy w Internecie setki, jeśli nie tysiące. Tylko w samej Polsce. Co za dużo, to niezdrowo, a najwyraźniej redakcja WFRP trzyma się jak tonący brzytwy: najbardziej oklepanego motywu.

Nie jest złym, że teksty do WFRP są pisane w klimacie i konwencji dark heroic fantasy (choć częściej niekoniecznie z "heroic"). Sęk w tym, że można wiele pomysłów ciekawiej rozwinąć, dodać kilka nowości (tudzież znanych, ale dość świeżo zastosowanych elementów). Napisać BNa, który będzie na tyle ciekawy, by potencjalny czytelnik (czy BG w trakcie gry) zwrócił na niego uwagę, a także na tyle, by nie był "kolejnym generycznym BNem w świecie gry". Napisać scenariusz, który dodaje coś nowego do jakiegoś skrawka świata Warhammera czy wykorzystania systemu wFRP.
26-07-2011 13:14
nerv0
   
Ocena:
+1
Niby tak, ale ja akurat nie widzę kompletnie nic złego w takich właśnie tekstach, których w internecie jest tysiące. Jak się pojawi jakiś smaczek to super. Jak nie, to nie będę rozpaczał, bo i tak dostanę to co lubię.

Sam zresztą myślałem żeby napisać kompletnie oderwany od rzeczywistości tekst do Warhammera, który nadałby sesji jakiegoś absurdalnego klimatu i zmienił ją w zwyczajną komedię. :)
26-07-2011 13:20
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
+1
Akurat poprzednia przygoda zamieszczona w dziale WFRP od mroku była daleka, raczej rubaszna i groteskowa - więc zróżnicowanie tekstów jest. Fajnie, że pojawiają się scenariusze, to w mojej ocenie najwartościowszy rodzaj materiałów.
26-07-2011 13:44
Viriel
    @Laveris de Navarro
Ocena:
+6
W przypadku publikacji tekstów autorów spoza redakcji zarówno tematyka, jak i jej sposób przedstawienia, zależne są od gustu i upodobania piszącego. Co zaś się tyczy tekstów redaktorów, to staramy się, by nie odbiegały one od realiów systemu.

Oczywiście, nic nie stoi na przeszkodzie, abyś pomógł nam uzupełnić czytelnię Działu o teksty - że posłużę się Twoim określeniem - "ciekawsze", pozbawione "mroku, deszczu i zgrzytania zębów". Na pewno byłyby one miłym dodatkiem. Służę wszelką pomocą, gdybyś zdecydował się napisać i przesłać do naszej redakcji materiał.

Zapewniam jednak, że i mniej mroczne arty znaleźć można wśród naszych artykułów.
26-07-2011 14:15
Memnon
   
Ocena:
0
Dobrzy bogowie, ile komentarzy :-). A to wszak pierwszy dzień.

Tytułem wyjaśnienia powiem szczerze, że nie zastanawiałem się za długo nad tytułem. Czy sam scenariusz jest mroczny...? Sami oceńcie. Na pewno nie siliłem się w tym kierunku, choć z drugiej strony faktycznie, jak idziesz do restauracji hotelowej spodziewasz się kelnera, jak jesz na stacji benzynowej musisz się liczyć z tym, że jedzenie samo nie przyjdzie a i naczynia trzeba będzie odnieść samemu.

Ale ja nie o tym... CHCIAŁEM WYRAZIĆ UZNANIE DLA ULRICHA ZA ILUSTRACJĘ. BARDZO MI PASUJE POD PRZYGODĘ. POZDRAWIAM!

PS. W RAZIE PYTAŃ: jaksa@poczta.fm
26-07-2011 15:25
~Rufold

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
@Laveris de Navarro:

Stary, ale marudny jesteś. Jeśli tak bardzo Ci się nie podoba, to napisz taki tekst, jaki sam chciałbyś przeczytać. Wtedy zobaczymy co tak naprawdę znaczy Warhammer.
26-07-2011 15:28
karp
   
Ocena:
+5
@ Laveris
Mam prośbę, możesz mi podać jakieś linik do ciekawych, nieprzeciętnych i nie "silących się" tekstów do Warhammera? Lubię ten system, chętnie poczytam, a wszak w sieci są jak twierdzisz takich tekstów "setki jeśli nie tysiące". Łatwiej mi też będzie zrozumieć o czym piszesz, bo na chwilę obecną Twoje komentarze wyglądają jak zrobione przez gościa, który ocenia tekst na podstawie tytułu.
26-07-2011 17:05
~Raziel

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
Narzekanie że do WFRP powstają scenariusze w stylu dark heroic to tak jak narzekanie że do ZC powstają scenariusze w klimacie horroru ;)
26-07-2011 18:13
Martinez_SŚ
   
Ocena:
0
Hmm figurka Ulryka z kości słoniowej?
27-07-2011 07:47
Ezechiel
   
Ocena:
+1
Fajna przygoda. Trochę za dużo nawalanki, więc łatwo przez przypadek stracić postać.

Z drugiej strony łażenie po wrogim terenie jest fajne, podoba mi się też infiltrowanie miasta. Wątki poboczne sympatyczne.
31-07-2011 09:20
E_elear
   
Ocena:
0
Mankamentem wydaje mi się słaba motywacja dla postaci graczy. Zgodnie z poleceniem hrabiego mają uzyskać informacje o sytuacji w regionie i wrócić zdając z tego relacje (tylko za to mają płacone, chyba że dodatkowo skuszą się na sprawdzenie kopalni i tartaku wypełniając zadanie od kupców). Jako ewentualny gracz nie widzę żadnego powodu aby nadmiernie wdawać się w walkę a tym bardziej próbować odbić miasto z rąk wroga ryzykując życie za friko. Wchodzimy rozpoznajemy siły wroga i przedzieramy się z powrotem do Wolfenburga, aby ewentualnie powrócić z wojskiem.
01-08-2011 16:57
Memnon
   
Ocena:
+1
@E_elear Poniekąd masz rację. Pisząc tę przygodę wrzuciłem najbardziej uniwersalny motywator. Oczywiście każdy zna swoich graczy. Tym co ich ma powstrzymać przed "odbębnieniem" sprawy jest blokada wszystkich szlaków. Jedynym sposobem na wyjście jest poruszanie się w większej grupie, a w tym celu muszą się skontaktować z jedyną siłą zbrojną. Oczywiście gracze potrafią być kreatywni niczym żul zbierający na wino, ale od czego jest MG :D.
01-08-2011 20:10
Tequila Slammer
   
Ocena:
0
Nie podoba mi się wmieszanie we wszystko skavenów. Zupełnie nie potrzebnie znaleźli się w scenariuszu. Zresztą zapewne przy okazji walczyliby też ze zwierzoludźmi. A szturm 30-40 skavenów na umocnioną osadę obsadzoną przez 20... chłopków... dodatkowo skaveni wsparci przez grenadiera... nawet kilka celnych granatów doprowadziłoby do zdobycia osady niezależnie od siły graczy. Obsada zamku w postaci 15 osób także wydaje mi się lekko mówiąc nieliczna, szczególnie, że po starciu z taką liczbą skavenów straż ze Streinreich prawie by nie istniała, poza kilkoma rannymi i paroma ocalałymi. W dodatku nawet pomimo magii (a wiedźmy specjalną mocą nie dysponują) 20 elfów raczej nie zdobyłoby szturmem Bredy;) a już na pewno nie zdołałoby wybić takiej ilości mieszkańców, którzy zwyczajnie w większości by uciekli. Rozumiem, że chodzi o niewielkie oddziały aby ułatwić rozgrywkę, ale ja osobiście podniósłbym liczbę wojsk i zmniejszył wielkość osady Breda, 1/4 mieszkańców to 200... za dużo nieco dla 20 elfów, nawet jeśli było ich wcześniej więcej i zginęli (o czym nie ma ani słowa). Jak dla mnie trochę za dużo walki jest w tym wszystkim i za mało grania postaciami. Fakt odsieczy miastu uważam akurat za fajny, moi gracze z pewnością by spróbowali, nawet nic za to nie mając, chociaż nie w sytuacji opisanej w scenariuszu. Dodam, że 20 elfów i kilka wiedźm zmiotło 800 osobowe miasto. Atak w 15 halabardników i kilku chłopków + BG na takich koksów jest mimo wszystko samobójstwem. Współpraca Mrocznych Elfów ze zwierzoludźmi i być może skavenami też mi się nie podoba. Ale sam zamysł scenariusza uważam za bardzo fajny i ciekawy. Otwiera wiele możliwości ciekawej rozgrywki (infiltracja miasta) czy negocjacji z BNami a także fajny motyw oddziału, który działa za linią wroga. Zostało to jednak niedocenione i odnoszę wrażenie, że scenariusz poszedł w stronę bezmyślnej nawalanki. Nie przyjmuje do wiadomości argumentu, "że jako MG mógłbym sam opracować te elementy" gdyż wtedy wole napisać scenariusz od nowa.
W każdym razie scenariusz oceniam jako fajny, gdyż zawiera ciekawą koncepcję, którą z pewnością wykorzystam i to jest jego siłą, która w mojej opinii ważniejsza jest od wszystkich wcześniej opisanych rzeczy, które mi się nie spodobały.
Pozdrawiam
08-10-2011 19:06
Memnon
   
Ocena:
0
@TS Hehe, dzięki, że mimo wszystko stwierdziłeś, że scenariusz jest fajny.
Nie będę dyskutował na temat szans jednego czy drugiego oddziału w starciu z innym, bo to przygoda do WFRP a nie konferencja z historii wojskowości.
Gwoli jednak wytłumaczenia kilku kwestii odnośnie scenariusza. W średniowieczu załogę takiej niewielkiej wieży stanowiło czasem kilku ludzi. To nie twierdza ani fort. To strażnica na przełęczy kontrolująca ruch.
Co do elfów... Z jednej strony przyznam się szczerze, że kierowałem się grywalnością przy ustawianiu ich liczby. Niemniej jednak 20 dobrze wyszkolonych elfich wojowników, wspartych magią (która nie zapominajmy może nie jest czymś niezwykłym dla BG, ale dla zwykłego śmiertelnika w Starym Świecie to rzecz od której chce się znaleźć jak najdalej), działających na dodatek z zaskoczenia nie miałoby problemów z pokonaniem garnizonu. A po pokonaniu zbrojnych reszta ludzi to tylko owce. Nawet jeśli temu i owemu postała w głowie myśl o obronie, to był sam przeciwko zorganizowanemu i zaplanowanemu atakowi.
17-01-2012 10:06
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
W WFB 20 osobowy oddział milicji wspierany przez kilku bohaterów spokojnie dałby radę 40 podstawowym skavenom i globadierowi - zwłaszcza gdyby siedzieli okopani w wiosce :)

To tak w kwestiach technicznych.

Laveris - ja wiem że trudno ci wysilić wyobraźnię (cięzko wysilić coś czego się nie ma) ale może spróbuj napisać jakąś przygodę do WFRP, zobacz jak ją ludzie przyjmą, jeszcze okaże się że będzie hitem i wszyscy przestawią się z "mhroku i deszczu" na "laverianki".

Malkontenctwo jest modne, wiadomo, ale serio - jak masz jakąś alternatywę, to się nią podziel, napisz scenariusz który nas oszołomi i zroumieją wszyscy, że "grim & gritty" to była wielka pomyłka.
Fajnie byłoby chociaż wiedzieć, na czym taka "laverianka" miałaby polegać. Bo myślę że dla wielu ludzi twoje preferencje RPGowe pozostają zagadką, a przynajmniej czymś niezrozumiałym.
17-01-2012 10:19

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.