Blog

Wyświetlono rezultaty 1-10 z 74.

500 lajków

16-01-2017 00:29
1
Komentarze: 1
W działach: promocja
500 lajków
Hmm... jak by tutaj zacząć. Chciałbym napisać, że jak będę miał 500 lajków uratowane zostaną dzieci w Afryce albo misie Koala, albo dzieci w Polsce, albo że grupie rządzącej (lub opozycji) stanie się wtedy coś złego (albo dobrego). Byłaby to jednak ściema - po prostu jak przekroczę próg 500 lajków na swoim fanpage'u, to raz że będę się cieszył, a dwa że mi to pomoże (im więcej odbiorców moich postów, tym większa promocja moich tekstów). W związku z tym, jeśli Wam się chce, to zapraszam do wzięcia udziału w standardowym konkursie facebookowym - w zamian za polubienie strony lub udostępnieni...

Podatki w RPG

07-01-2017 01:50
3
Komentarze: 9
W działach: rpg
Mówią, że pewne są tylko śmierć i podatki. Jednak w RPG śmierć nie jest przecież znowu aż taka pewna. Są różne wskrzeszenia, punkty przeznaczenia i inne sposoby zaginania rzeczywistości, aby postać gracza nie zginęła. A co z podatkami? Czy grupa najemników znikąd wynajęta przez przysłowiowego zakapturzonego zleceniodawcę w karczmie płaci w ogóle jakieś podatki? Hmm... pewnie akcyzę ukrytą w cenie piwa. Pomysł całej notki powstał w mojej głowie, ponieważ planuję poprowadzić kampanię w klimatach kupieckich. Nie zrezygnuję z typowych elementów fantasy (struktura samej kampanii ma pozwolić poprow...

Opinia o Upadku II

06-01-2017 10:55
0
Komentarze: 0
W działach: literatura/recenzja
Autora Upadku, Arka Mielczarka, nie ukrywajmy, znam i lubię. Nie będzie to zatem bezstronna recenzja, a raczej zupełnie subiektywna opinia – przyznaję się do tego zawczasu i bez bicia. Skoro mamy to już za sobą, mogę przejść do rzeczy. Zacznijmy od słowa wstępu dla tych z Was, którzy z Upadkiem się wcześniej nie zetknęli. Arek Mielczarek to autor jednego z pierwszych polskich podręczników RPG (mojego ulubionego) Aphalonu, Świata Księżycowego Ostrza, jest też wieloletnim mistrzem gry i, jak sam siebie określa, gawędziarzem. Swego czasu napisał powieść Upadek, Objawienie Proroctwa, które miało...

Rewizja planów

13-11-2016 16:36
7
Komentarze: 4
W działach: literatura/recenzja
Tradycyjnie zapraszam do podsumowania mojego książkowego wyjazdu... a w zasadzie to dwóch: Krakowskich Targów Książki i Falkonu. Będzie... cóż, szczerze. Mając ponad tysiąc złotych w portfelu, będąc po konwencie na którym w gruncie rzeczy dobrze się bawiło, łatwo ulec emocjom i nabrać przeświadczenia, że cały wyjazd bardzo się opłacił. Łatwo ulec pokusie, aby cały utarg policzyć jako swój zysk. Niestety to złudzenie. Trzeba wziąć pod uwagę koszty benzyny, stoiska, druku książek i wielu innych pomniejszych wydatków. Trzeba wziąć wreszcie pod uwagę własne zmęczenie i poświęcony czas. A zarówno...

Krzyżacki konwent

19-09-2016 23:59
2
Komentarze: 6
W działach: literatura/promocja.
Od małego mieszkam w Szczecinie, ale urodziłem się w Szczytnie – siedzibie Krzyżaków. Pamiętam, że zawsze, kiedy zwiedzaliśmy z rodzicami rejony Mazur, padał przymiotnik „krzyżacki”. Krzyżackie były lody, wycieczki, zabytki, schabowe u babci i ogólnie wszystko co fajne i dobre. Wzięło się to chyba stąd, że co by nie mówić o Krzyżakach, budowali solidne zamki, które przetrwały przez wieki, aby działać na wyobraźnię małego chłopca, co rodzice pomysłowo wykorzystali, rozciągając krzyżacki przymiotnik na inne elementy rzeczywistości. Stąd, pomimo że już później z lekcji historii...

Pokrótcy o Polconie.

24-08-2016 13:49
3
Komentarze: 22
W działach: fantastyka/literatura
Dlaczego „pokrótcy”, nie pokrótce? A no właśnie – mam nadzieję, że zaciekawiłem. Przeczytajcie, a się dowiecie. Na początek podstawowe pytanie – czy wyjazd mi się opłacił. Tak. Głównie emocjonalnie. Finansowo liczyłem na znacznie więcej, ale tragedii nie ma. Garść statystyk: Sprzedałem: 3 sztuki Najemników cz. I 1 sztukę Najemników cz. II 7 Kopuł 3 sztuki Ty. Do tego cztery sztuki Upadku Arka Mielczarka (2 x cz. I i 2x cz. II). Tymczasem spodziewałem się, że sprzedam spokojnie przynajmniej 20 swoich tytułów (trzy lata temu na Polconie w Warszawie poszło chyba 28...

Gdyby to kogoś interesowało.

17-07-2016 17:10
1
Komentarze: 0
W działach: literatura/propocja.
Na wypadek gdyby kogoś interesowało, gdzie i kiedy można spotkać mnie oraz moje książki, to opublikowałem listę imprez, które zamierzam odwiedzić do końca roku. Zapraszam do lektury. No i być może do zobaczenia.

Czy warto promować się na konwentach?

17-06-2016 22:58
6
Komentarze: 7
W działach: fantastyka/literatura
Niniejszy wpis będzie małą retrospekcją. Pomysł na jego napisanie pojawił się w mojej głowie już dawno, ale powrót (w jednym z komentarzy) użytkownika o nicku Lukrecjusz był bezpośrednim impulsem do napisania tekstu właśnie teraz. O co chodzi? O naszą z Lukrecjuszem dyskusję dot. promowania swojej twórczości na konwentach. Lukrecjusz dowodził, że nie ma to większego sensu, a ja, że i owszem. Od tej dyskusji minęły ok. dwa lata. W tym czasie zaliczyłem całe mnóstwo konwentów i jestem znacznie mądrzejszy w tym temacie, niż byłem wcześniej. Zobaczmy jak z perspektywy czasu wyglądają nasze argumen...

Autorzy Niezależni w Warszawie

24-05-2016 16:13
2
Komentarze: 3
W działach: literatura.
Autorzy Niezależni w Warszawie
            Tym razem wybrałem się na Warszawskie Targi Książki. Stoisko współdzieliliśmy w sprawdzonym już z Targów w Krakowie składzie: kryminalistka Monika Siuda, steampunkowy fantasta Krzysiek Klimala, poeta Kornel Strzyżyński no i Janusz polskiej fantastyki, czyli ja. Na cztery dni połączyliśmy nasze siły, aby pod szyldem Autorzy Niezależni promować i sprzedawać nasze teksty. Znów najbardziej chodliwe okazały się kryminały Moniki, ale i Krzysiek odniósł sukces, sprzedając swoją książkę Andrzejowi Pilipiukowi (którego już później nie w...

Janusze fantastyki we Wrocławiu

17-05-2016 07:42
6
Komentarze: 3
W działach: fantastyka/literatura
Niniejszy wpis jest krótkim podsumowaniem mojego książkowego wypadu na Wrocławskie Dni Fantastyki. Stoisko było droższe niż na Pyrkonie, a skala imprezy znacznie mniejsza, co przełożyło się na mniej sprzedanych książek. Sprzedałem ich łącznie dwadzieścia dziewięć - bilans jest nadal dodatni. Ponadto przyjemnie spędziłem czas – atmosfera i ludzie byli rewelacyjni. Po zaliczeniu całej masy konwetów i targów robię się jednak wybredny i jeśli za rok cena stoiska nie spadnie, wrocławskie DF-y nie znajdą się na mojej "trasie koncertowej". Podobnych imprez jest wiele, trudno zaliczyć...

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.