trzewik: moja strona | blog | ranking | kolekcja | lista życzeń | aktualnie gram/czytam

04-06-2010 19:25

Portal blog

W działach: Portal blog

W Portku furczy od roboty, dzień w dzień kolejne projekty nabierają pełniejszych barw. Neurocide ma aktualnie na głowie dwa projekty – skład Skrótu do Rlyech (planowana premiera w wakacje!) oraz w przerwach od Skrótu, pisanie podręcznika do Neuroshimy Tactics. Łazi więc po firmie z różnymi podstawkami do bitewniaków i analizuje, notuje, pisze jakieś fragmenty. O postępach prac będziemy informować.

 

Multidej utonął w wakacyjnym numerze Świata Gier Planszowych – składa i redaguje kolejne materiały. W przerwach od ŚGP Multi przygotowuje nasze działania na wakacyjnych konwentach, dogrywa punkty programu, tworzy atrakcje na Tornado i pozostałe wakacyjne zloty fanów gier.

 

Michał szykuje do druku Neuroshimę HEX, nakład podstawki ostatecznie się wyczerpał i nie pozostaje nic innego jak zrobić dodruk, a ponieważ Neuroshima to znany na całym świecie hit, szykujemy oprócz polskiej edycji także wydania w innych językach – w przyszłym tygodniu dokładnie zaprezentujemy Wam gdzie niebawem będzie można kupić zlokalizowane wersje HEXa.

 

Z drukarni odebraliśmy nową porcję ulotek szykowaną na wakacyjne konwenty, prezentujemy w niej nasze najnowsze produkcje, Zombiaki2, Cold City oraz stałe punkty programu – Świat Gier Planszowych, Gwiezdnego Pirata i naszą ukochaną stronę www.

 

W tygodniu rozegraliśmy też sporo gier testowych, graliśmy w 51 stan, w Neuroshimę Tactics oraz w Stronghold: Undead. Kolejny prototyp neuroshimowej karcianki został udostępniony zewnętrznym testerom – tym razem 51 stan pojawi się na stołach graczy w Opolu.

 

Najfajniejszym wydarzeniem tygodnia była środowa partia Strongholda. Grał Trzewik z Moraczem, Michał atakował, trzewik bronił twierdzy. W Stronghold: Undead nie ma – jak w podstawce – Punktów Chwały, jest jasny i bezlitosny cel: armia szkieletów musi wedrzeć się do zamku w ciągu ośmiu tur. Jeśli jej się nie uda, rozpada się w pył w promieniach wschodzącego słońca.

 

Michał tradycyjnie w pierwszych turach przyczaił się, by w końcu, na poziomie szóstej tury uderzyć na mury z ogromną siłą. W pierwszym ataku nieumarłych zginęło siedem kostek Obrońcy (z 31, które miałem na początku), w drugim, w siódmej turze ponownie na murach dokonała się prawdziwa masakra, wydawało się, że zamek upadnie w każdej chwili. W końcu jakimś cudem obrońca dotrwał do ósmej, decydującej tury i rozpoczęła się dramatyczna walka na murach. Wojska Michała atakowały na wszystkich dziewięciu murach zamku. Nie było ani jednego miejsca gdzie obrońcy mieli by wytchnienie. Zamek był otoczony ilością wojsk, jakiej dawno nie widziano na planszy do Strongholda. Totalne oblężenie i garstka obrońców na murach. Zaczęło się dramatyczne łatanie obrony. Walka o każdy odcinek. Walka o każdy punkt siły. Jeśli Obrońcy cudem wytrzymają tą turę, wygrają grę. Nie zapowiadało się, by mieli wytrwać. Ale walczyli. Powoli i z uporem łatali każdą dziurę. Ginęli, lecz zatrzymywali Obrońcę. Pierwszy mur, ok, udało się, zginęli wszyscy obrońcy, ale mur ustał. Drugi mur, Trzewik przesuwa wsparcie i jest, ponownie się udało, żołnierze giną, ale mur stoi. Trzeci odcinek, ksiądz odpędza z muru wampira i jest, bronimy się, choć przy życiu został tylko jeden srzelec. Czwarty mur, piąty…

 

Jeśli ktoś wzrusza się na finale Drużyny Pierścienia, gdy Boromir dostaje kolejne strzały, lecz wciąż walczy i stara się zatrzymać orków, ryczałby podczas tej partii jak bóbr. Emocje przy stole były ogromne, grubo ponad 60 kostek Najeźdźcy kontra kilkunastu Obrońców. I z każdą chwilą, z każdym rozpatrzonym murem Obrońców było mniej.

 

Obroniłem twierdzę. Obroniłem tą cholerną twierdzę, utrzymałem te dziewięć murów choć wydawało się to absolutnie niemożliwe. Po fazie rozpatrywania walki, łącznie na dziewięciu odcinkach murów pozostały 4 żywe kostki Obrońców. Ponad 60 kostek Najeźdcy i ostatnie 4 kostki Obrońców w zamku. Zaczynałem grę z 31 żołnierzami. Na koniec gry przy życiu zostało czterech. Lecz twierdza nie upadła. Pięć murów stało pustych, czterech murow broniło po jednym, ostatnim żołnierzu, lecz wytrwałem. Nadszedł świt, umarli zginęli w promieniach słońca.

 

To była chyba najlepsza partia Strongholda jaką rozegrałem w życiu. Niesamowite emocje, poczucie walki na murach jak w najbardziej epickiej powieści. Dla tych chwil, dla tej partii stworzyłem tą grę. To było wspaniałe. Dodatek do Strongholda daje radę. W środę sprawił nam niesamowitą ilość frajdy.

 

Na Pionku – w dniach 12/13 czerwca, w Gliwicach – będzie można grać w Stronghold: Undead. Zapraszam fanów planszówek. Będziemy też prezentować Zombiaki2 oraz 51 Stan. Wszystko co planszówkowe z Portalu – będzie prezentowane na konwencie w Gliwicach. Przybywajcie!

 

Więcej o Pionku na stronie Pionka.

Więcej o pracach nad Monastyrem 2.0 na stronie Monastyru.

Więcej o neuroshimowym bitewniaku na stronie Neuroshimy Tactics.


30
Poleć Poleć innym tę notkę
Waszym zdaniem...

~Raza-Toth

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Fajnie, Neuroschima ma Hexa. Zaś stronghold będzie miał swój Monastyr (2ed) A przynajmniej będzie miała jak już się ukarze.

Pozostaje życzyć sobie i wydawnictwu by Neuroschimowa karcianka i bitewniak trzymały ich poziom.
07-06-2010 05:30






Konto Polter Plus

Działy bloga

Ostatnie notki na blogu

27 IV :: Tydzień fanów (54)
09 IV :: Portal blog (5)
10 III :: Portal RPG (3)

Aktywność użytkownika

Blogują

12 II :: Andman :: Hobbit - gra planszowa (1)
12 II :: zegarmistrz :: KB#28: Rasy w systemie R... (1)
12 II :: Jade Elenne :: Rok temu o tej porze (0)
12 II :: Atum :: Kultysta (podejście drugie) (6)
11 II :: zigzak :: Pędzel Bojowy - wstęp do cykl... (23)
11 II :: Kosmit :: ZjaVa, makiety i nie tylko. (4)
11 II :: zigzak :: Cierniowe Kości (38)
10 II :: Skryba_Ogrodnik :: Premiera In Between... (6)
10 II :: Grom :: Rozdział 38 (7)

Facebook