Ojciec, mąż, syn, erpegracz. Niekoniecznie w tej kolejności.

Dzisiaj w nocy słuchałem pewnego radia w którym puszczano pewną muzykę, którą pewni ludzie nazywają hiphopem. Co tam grano? Ano Mezo, jakiś Tede i kilka innych badziewi. Pragnąłbym poinformować wszystkich, że nie wszystko złoto co się świeci i w myśl owej zasady nie wszystko hip hop co hip hop nazywają.
Pamiętam moją pierwszą płytę hihopową. (Chwila nostalgii). Był na niej Grandmaster Flash & furious five, było PE, Ice T i kilka innych dobrych kawałków. Zakochałem się w tej muzyce i tak zostało do dziś, a minęło już 7 lat z hakiem od tamtego czasu.
Hip hop jak każdy gatunek muzyczny ewoluował ...
Czytaj dalej