Z zawodu jestem byłym wiecznym studentem mechaniki. Niestety, nie RPG, gdyż oznaczałoby to już pewnie dawno ukończony doktorat.
Do moich głównych obszarów zainteresowania należą:
* analiza porównawcza zawiłości mechaniki gier fabularnych,
* piesza turystyka górska, najlepiej w Beskidach, najchętniej w miłym towarzystwie,
* walka z wiatrakami, tj. użytkowanie, propagacja i współtworzenie
Linuksa i innego
otwartego oprogramowania,
* powolne czytanie książek, bez wyraźnego klucza autorsko-tematycznego, najchętniej w oryginale (jeśli jest po polsku lub angielsku),
* denerwowanie współbliźnich za pomocą własnoręcznie i niezbyt umiejętnie obsługiwanej diatonicznej harmonijki ustnej,
* zgłębianie wiedzy w innych dziedzinach, niepotrzebnych normalnemu człowiekowi do życia (a często nikomu do niczego nie potrzebnej).
Lubię:
swoje miasto, nie za głośną muzykę (puszczają mi w
Trójce), czerwoną herbatę, prowadzić logiczne (lecz niezbyt sensowne) dysputy z przyjaciółmi, więcej słuchać niż mówić¹,
Nie lubię: golić się systematycznie, bezkrytycznego lansu², cwaniactwa, hałasu, rozmawiać z osobami w okularach przeciwsłonecznych,
Poza tym nie palę, nie piję (ponad miarę) i nie biorę. Nawet nie próbowałem³. Mówią, że nikt nie jest doskonały...
O ile nie zaznaczono inaczej teksty na moim blogu są udostępnione na zasadach Creative Commons:
------------------------------------------------------
¹) Ci, którzy znają mnie osobiście wiedzą dobrze, że choć się staram mówię za dużo i za głośno. Dlatego uwielbiam być przegadywany.
²) Moja aktualna liczba Punktów Lansu™ wynosi -217 i dzięki moim działaniom (lub ich braku) systematycznie spada.
³) No dobra. Ze trzy razy się nie sprawdziło. Tylko co do picia.
Jeden z moich czytelników zasugerował bym moją trasę biegał. To raczej kiepski pomysł, z kilku powodów, dlaczego:
1. Bieganie po nawierzchniach utwardzonych powoduje uszkodzenia stawów skokowych i kolanowych, w przeciwieństwie do jazdy na rowerze, zwłaszcza górskim.
2. Bieganie jest nudne. (Nigdy nie wyprzedziłem samochodu sportowego na piechotę.)
3. Dobre buty zużywają się szybciej niż dobre opony i są znacznie droższe.
4. Kto ma dziś czas by przebiec niemal 14 km w podgórskim terenie, do tego codziennie? Jestem przekonany, że biorąc pod uwagę sumę podjazdów ta trasa zajęłaby ...
Czytaj dalej
Rozpocząłem rowerowy obóz kondycyjny przed wakacjami (no i Zlotem oczywiście).
Trasa Referencyjna nr 1 im. Jacka P., wersja trzecia, przedłużona
Miejsce: Bielsko-Biała (głównie Wapienica) i Jaworze (głównie Średnie)
Długość: 13,85 km
Wzniesienia: podgórska
Nawierzchnia: asfalt (95%)
Jeżdżę porą wieczorową, a bezprzystankowe czasy według wskazania licznika kształtowały się następująco:
Po: 38:50
Wt: 38:30
Śr: przerwa z powodu monsunu
Cz: 38:20
Pt: 36:50
So: 36:30
Wnioski są dwa. Po pierwsze zacząłem z kiepskiego poziomu gdy się spojrzy na postępy. Po drugie trzeba walczyć by te postępy ut...
Czytaj dalej
Po pierwsze - blog aktywuję od lipca. na razie jakoś czasu na nic nie mam... (A raczej nie wolno mi mieć.)
No więc stało się. Dziś, kilka minut przed godziną szesnastą wpłaciłem wpisowe. Do zobaczenia z tymi z was, którzy się wybierają.
Będzie to nie tak znowu wkrótce. Pozostaje mi "tylko" skończyć pracę dyplomową, zdać egzamin magisterski, pojechać na wesele przyjaciela, pokazać pewnej Amerykance uroki naszego kraju ("Co, gdzie, kiedy i dlaczego; albo Polska w tydzień; a nawet 7 dni."™), odwiedzić przyjaciół w Warszawie, przyszywaną kuzynkę w Szkocji, koleżankę w Holandii, kolegę we ...
Czytaj dalej
Witam szanownych czytelników.
W związku z mijającą dziś trzecią rocznicą zapisania się przeze mnie na forum Polter.pl postanowiłem rozpocząć edycję bloga. Tak naprawdę chciałem zacząć od początku roku, ale jakoś się nie zebrałem. Raczej nie będzie postów osobistych i sprawozdawczych z mojego życia. Na opinie o świecie możecie liczyć, rzadko o osobach publicznych. Nie będę ruszał polityki, gdyż oni sami dobrze się bawią. Mój profil powinien dostarczyć podstawowych informacji na temat możliwej tematyki. Postaram się wrzucić co najmniej jedną większą aktualizację na miesiąc (No co, mam jeszcze ...
Czytaj dalej