inatheblue: moja strona | blog | ranking | kolekcja | lista życzeń | aktualnie gram/czytamO mnie
Nabrałam cię okrutnie,
Skłamałam, moje słonko
Lecz teraz wyznam szczerze:
Nie jestem Filifionką.
W domeczku mam bałagan
Wciąż tłukę porcelanę
A kiedy broję, jestem
Szczęśliwa jak poranek.
Codziennie jednak wkładam
Sukienkę i koronki,
By w błąd wprowadzić wszystkie
Zwyczajne Filifionki.
Co, jeśli ktoś zobaczy
Pazurki i ogonek
I spyta, co ja robię
Wśród grzecznych Filifionek?
Spiłują mi pazurki,
Zabiorą porcelanę,
Ustawią równo w rządku
I będę mieć przesrane.
Aleksandra Janusz
Barwny folklor miejskiego fantasy
Więcej tutaj ----> www.notkostrony.prv.pl
Szukaj też książki "Dom Wschodzącego Słońca".
Działy: domorosła filozofia,
głupoty,
Kalifornia,
konwenty,
literatura,
Miasto Magów,
mrok,
nauka,
pamiętnik,
podróże,
poezja,
Stany Zjednoczone,
varia,
zapowiedziCyborgizacje i inne
08-08-2010 11:35
Komentarze: 5W działach:
varia,
pamiętnik,
zapowiedzi
Notka krótka i przelotna. Będę w tym roku na Euroconie i wygłoszę tam mój wykład o współczesnych cyborgizacjach, dość przekrojowy i raczej popularnonaukowy. Opowiem trochę o elektronicznych implantach, protezach i interfejsie mózg-komputer, zgodnie z moją nową obsesją. Pierwotny plan przewiduje mnie w sobotę o 13.00. Poza tym postaram się ułożyć jakiś scenariusz do pogrania na konwencie, ale proszę się nie spodziewać fajerwerków, nie prowadziłam od lat i nie będę miała na wakacjach dostępu do fluffu ("materiałów dla graczy").
Nie, nie porzucam tematu obcych planet. Ale następny wykład z tego ...
Czytaj dalej
Podróż zaczęła się...
29-05-2010 13:41
Komentarze: 2W działach:
varia,
domorosła filozofia
... w starym mieszkaniu rodziców, w którym przemieszkałam prawie dwadzieścia lat i które w poprzednim przedremontowym kształcie już nie istnieje. Błąkałam się po wielkim bloku, dość obskurnym, o klatkach schodowych i windach domagających się remontu, labiryncie podobnym raczej do wieżowców z Gocławia, niż z rodzimego Ursynowa. Z jakiegoś powodu byłam przekonana, że poszukuję Źródła Mądrości.
Im wyżej, tym wieżowiec płynnie tracił na obskurności i zyskiwał na nowoczesności, aż w końcu trafiłam na piętro, gdzie rozciągały się lśniące apartamenty. Po drodze znalazłam pokój chiński, przeznaczony...
Czytaj dalej
Notkostrony na Facebooku
12-05-2010 13:58
Komentarze: 0W działach:
varia
Ot i proszę, utworzyłam sobie prywatny profil i stronę autorską na facebooku. Uznałam, że rozdział jest konieczny w sytuacji, w której nie wszyscy moi znajomi są również czytelnikami, a niektórzy w ogóle nie interesują się fantastyką, ale nic nie stoi na przeszkodzie podłączać się zarówno do jednego, jak i do drugiego.
Notkostrony - Aleksandra Janusz na facebooku
Szę bardzo :)
Czytaj dalej
Syfy
06-05-2010 22:04
Komentarze: 3W działach:
literatura,
poezja,
Miasto Magów
Dokończyłam Tajemnicze Opowiadanie Okołofarewellowe. Świeżutkie mięso, toteż dalsze jego losy nadal są nieustalone. W czasie wolnym nadal dopisuję piosenki do Mandali. Projekt Miasto Magów się rozrasta; pewnego dnia wyjdzie z lodówki, a wtedy wszyscy naprawdę mocno się zdziwią.
Poniżej mamy radosną próbę punk rocka, czyli jeden z tekstów, które być może trafią do tomu. Myślę, że wrzucenie na bloga takiego krótkiego cytatu nie zaszkodzi; a jeżeli tak, to trudno, wymyślę nową ;)
Syfy
Twarz, twarz, parszywa twarz
Twarz, twarz, parszywa twarz
Chłopakiem byłem młodym
Talentem z potencjałem
I co...
Czytaj dalej
Jajeczne przepisy świąteczne
02-04-2010 19:19
Komentarze: 4W działach:
varia,
głupoty
Zanim zasiądziemy do świątecznego stołu, należy uświadomić sobie, z jak wartościowym pokarmem mamy do czynienia.
„Jaja dzięki swej zawartości pożywnej, zajmują jedno z pierwszych miejsc wśród artykułów żywności. (…) Głównym warunkiem dobroci jaj jest świeżość. (…) Jadalne są jaja od wszelkiego domowego ptactwa. Jaja kurze są najwięcej używane i najsmaczniejsze; pantarcze równie smaczne, ale rzadsze, kacze i gęsie są cięższe i mniej strawne, dlatego nie powinno się ich używać do ciasta, które ma rosnąć. Natomiast można z nich sporządzać różne potrawy z jaj lub też używać do...
Czytaj dalej
Trafić w sedno i inne kwiatki
11-03-2010 20:12
Komentarze: 16W działach:
varia,
głupoty
Przez trzy lata miałam przyjemność mieszkać u rodziców w Pyrach, w ślicznym nowym domku o straszliwych możliwościach dojazdowych - dum, dum, dum… Puławska. Kto kiedykolwiek jechał tamtędy o 8-9 rano, ten wie. Kto jechał przed ósmą, wie bardziej.
Codziennie, wyglądając z nudów przez okno autobusu 709, miałam przyjemność dostrzegać szyld firmy budowlanej o konkretnej, przemawiającej do klientów nazwie „Sedno”.
Niejeden raz przyszła mi do głowy smutna refleksja nad zmieniającym się językiem polskim i powoli traconymi znaczeniami. Czy wiecie, skąd w ogóle wzięło się przysłowie ...
Czytaj dalej
Drobiazgi i napomnkięcia
05-03-2010 23:22
Komentarze: 2W działach:
varia,
pamiętnik
Jest piątek, więc dopisuję piosenki do "Mandali", idzie jako tako, ale idzie. Zastrzegam od razu, że nie napinam się na Szymborską, w ogóle nie jestem poetką, tego by jeszcze tylko brakowało. Płodozmian wywołuje pozytywne sprzężenie zwrotne, ale jakbym się musiała zacząć, o zgrozo, starać jeszcze w trzeciej dziedzinie, to by się skończyło czymś niedobrym.
Jeżeli w Mieście Magów cokolwiek się rymuje, z reguły pełni konkretną funkcję. Piosenki mają przekonująco udawać rock i co bardziej muzykalnym wywoływać w głowie melodie. I to naprawdę nie musi być wysoka poezja. Niedowiarkom polecam autenty...
Czytaj dalej
Międzynarodowy dzień pisarzy
03-03-2010 11:53
Komentarze: 2W działach:
varia,
domorosła filozofia
Dzisiaj święto literata, a ja nie wiem, czy się łapię. Ktoś mi kiedyś powiedział, że dopiero autora, który ma trzy książki na koncie, można nazwać pisarzem. Z tego wynika wniosek oczywisty, że - zależnie jak liczyć – (z publikacją lub bez) jestem pisarką ułamkową, w liczbie 1/3 lub 2/3. Niewygodny ułamek, bo się nie da bezboleśnie przeliczyć go na procenty, zawsze zostają ogony.
Nigdy nie przepadałam za dzieleniem przez trzy.
Skoro już o tym mowa, czy opowiadania liczą się do rachunku? Jeżeli nie, czy możemy nazwać pisarzem kogoś, kto skupia się li tylko na krótkiej formie? Czy tylko...
Czytaj dalej
Jak nie kupiłam gruszki nashi, przegapiłam huragan i co z tego wynika
16-02-2010 21:19
Komentarze: 10W działach:
varia,
domorosła filozofia
Ocieplenie klimatu jest ostatnio gorącym (sic!) tematem, chociaż może się mylę - w końcu żywot spraw ważnych, sprowadzonych do pozycji newsa, liczy się w dniach, a może i godzinach.
Jak zwykle w takich wypadkach łudzę się idealistycznie, że na łamach krajowej prasy wyniknie jakaś rozsądna dyskusja, połączona z wymianą logicznych argumentów. Nie jestem klimatologiem, toteż tym bardziej chętnie poczytałabym co i jak. Gdzie się ociepla, co się ociepla, jak się zmienia i co do tego ma człowiek. Czuję się osobiście zainteresowana, bo jak zwykle w zagadnieniach okołoekologicznych mam wrażenie, że ...
Czytaj dalej
It's a bird! No, it's an airship! No...
27-01-2010 20:38
Komentarze: 7W działach:
mrok,
głupoty
Szybsza niż pędzący pocisk, silniejsza niż lokomotywa. Może przeskoczyć Big Bena jednym susem! Spójrz w niebo! To ptak! Nie, to sterowiec! Nie… to Surpreme Lady!
W obronie biednych, uciśnionych i brytyjskiego stylu życia!
Sir Jonathan i Lady Martha żyją sobie spokojnie w niedużej ziemiańskiej rezydencji w hrabstwie Kent, prowadząc bogobojny wiktoriański tryb życia. Do szczęścia brakuje im tylko tupotu dziecięcych nóżek.
Pewnego razu pośrodku pola pszenicy ląduje meteoryt. Po dokładniejszych oględzinach, okazuje się, że to niewielki statek gwiezdny, a w środku znajduje się niemowlę. Dzi...
Czytaj dalej