Inkwizytor: moja strona | blog | ranking | kolekcja | lista życzeń | aktualnie gram/czytam
Inkwizytor
Dołączył(a): 2004-04-23
Urodzony/a: 00-0--0-00
Miasto: Kraków
O mnie
--
Aktywność
Komentarzy: 157;
Postów na forum: 41;
Punkty w tym miesiącu:
0;
Punkty w sumie:
1065;
Konwenty na których będę
»
Polcon 2012 (2012-08-23)
Najnowsze teksty: »
Diabłu ogarek. Czarna wierzba - Konrad T. Lewandowski
Artykuł z największą liczbą komentarzy:
»
Diabłu ogarek. Czarna wierzba - Konrad T. Lewandowski (176)
Blog
Traktat Lizboński #1
07-12-2009 00:42
Komentarze: 12W działach:
Polityka,
Traktat Lizboński

Mówiąc „Traktat Lizboński”, tak naprawdę mamy na myśli i powinniśmy omówić trzy traktaty:
- Traktat o Unii Europejskiej – zwany Traktatem z Maastricht
- Traktat z Lizbony zmieniający Traktat o Unii Europejskiej i Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską – zwany Traktatem Lizbońskim
- Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej
Dwa pierwsze należy czytać łącznie (i od tego zaczniemy), gdyż Traktat Lizboński ma charakter ustawy zmieniającej (na zasadzie: „Artykuł 4 zmienia brzmienie z … na ….”). Istnieje również „Karta Praw Podstawowych̶...
Czytaj dalej
Traktat Lizboński #0
01-12-2009 22:27
Komentarze: 33W działach:
Polityka

Od kilku lat trwa proces transformacji ustrojowej RP, opierający się na integracji z krajami Europy Zachodniej i Środkowej, zwany w dyskusji społecznej: „wchodzeniem do Unii”, „Anschlussem”, „wyborem przyszłości”, „Targowicą”, „historyczną decyzją” i tp. pełnymi emocji określeniami. O ile jednak do tej pory „rola Polski w Europie” sprowadzała się do wspólnego wiecowania (plus, rzecz jasna, możliwości swobodnego poruszania się po krajach europejskich – ale to omówię w stosownym momencie, gdyż rzecz nie jest tak do koń...
Czytaj dalej
Jajka poszetowe
27-06-2009 23:19
Komentarze: 5W działach:
Coolinaria

Dzisiejsza wyprawa do kuchni, w samo południe, zakończyła się smętną konkluzją - nie, nie mam ochoty na kanapki z serem/szynką/pomidorem, gardzę kabanosami i za nic nie wezmę do uściech swych choćby kęsa rzodkiewki.
Wzrok mój powędrował na półki drzwiczek. A więc jest jakaś nadzieja, pomyślałem. Czekały tam. W równym szeregu, niczym żołnierze, gotowi na jedno skinienie walczyć i ginąć za cesarsko-królewską Monarchię.
Jajka.
Dwadzieścia jaj, niestemplowanych, prosto ze wsi. Sporych, smakowitych, o ciemnopomarańczowym żółtku. Od kur, chowanych na pszenicy, marchwi i pokrzywie. Absolutne delicj...
Czytaj dalej
Bundz
23-02-2009 01:10
Komentarze: 2W działach:
Coolinaria

Drogie dzieci Babilonu - dziś omówmy sobie jeden z najsmaczniejszych na świecie serów, czyli bundz. Jest to rodzaj sera białego, lekko słodkawego, konsystencją przypominającego nieco mozarellę (ale jest od niej luźniejszy).
Produkowany głównie na Podhalu, ale i w wielu miejscach Małopolski można go spotkać (z zasady doskonały bundz sprzedają baby na krakowskim Kleparzu). W innych częściach Polski, z tego co wiem, raczej nieznany, przez co mieszkańcom tychże części należy współczuć.
Jeśli jednak znajdziecie bundz w okolicach Mławy, Przasnysza bądź Wałcza, ew. wybierzecie się na południe kraju, ...
Czytaj dalej
Żeberka sarmackie
26-01-2009 18:46
Komentarze: 13W działach:
Coolinaria

Dzisiejszy obiad (a w zasadzie, z racji trybu pracy – wieczerza), był wyjątkowy. Odwoływał się bowiem do prawdziwie sarmackiej spuścizny, jaką było (i być dalej powinno!) MIĘSIWO. Nie jakieś tam duperelne piersi indyka czy kurze skrzydełka, o nie. Mięsiwo musi imponować ilością – wiedzieli to nasi dziadowie, którzy wcinali przed bitwą niedźwiedzią łapę aboli udziec turzy, po czym prali Krzyżaków/Szwedów/Turków/Kozaków aż się kurzyło.
Dziś jednak turów nie ma, a jelenie zwiewają. Czego więc potrzebujemy, aby poczuć się jak dzielny sarmacki rycerz? Ano:
1) Bierzemy dużą brytfankę. ...
Czytaj dalej
Kurczak po krakowsku
08-05-2008 19:04
Komentarze: 4W działach:
Coolinaria

Przywieźli nam wczoraj kurczaki. Ha! Nie byle jakie brojlery z hodowli (czytaj: anemiczne przepiórki) tylko porządne, wiejskie, na pszenicy i śrucie kukurydzianej chowane kurczaki. Wielkości indyka! Naprawdę spore. Jeden został natychmiast poćwiartowany i zamrożony, drugi zaś…
Zlecenie brzmiało prosto: Pan Mateusz przyrządzi kurczaka na obiad. Przyznaję, nigdy wcześniej tego nie robiłem (pomijając banalne smażenie skrzydełek), postanowiłem więc zrobić coś niecodziennego, coś, co powali biesiadników na kolana. Przejrzałem więc odmęty Netu i znalazłem kilkadziesiąt przepisów. Z nich wysele...
Czytaj dalej
Spoty wyborcze
25-09-2007 20:45
Komentarze: 5W działach:
Polityka

Za niecały miesiąc czekają nas (?) kolejne wybory parlamentarne. Temat sam w sobie nudny i niespecjalnie rozwijający - tu się zgodzę. Niemniej jednak nie będę pisać o przemówieniach Ojców Narodu czy debatach (które - oj nie, nie łudźmy się - nie na merytoryczne argumenta toczyć się będą), a o reklamówkach wyborczych, zwanych z zamorska spotami. Wynalazek nienowy, niemniej jednak od niedawna wykorzystywany w zupełnie inny - niż zazwyczaj - sposób.
Batalię w mediach rozpoczęło PiS, wypuszczając spot nr 1, znany jako "Układy". Grupa "gangsterów" spotyka się z "przedstawicielami władz", przekazuj...
Czytaj dalej
Estonia
10-05-2007 00:00
Komentarze: 5W działach:
Polityka

Od kilku tygodni jednym z popularniejszych tematów dot. polityki wschodniej jest "incydent" jaki wywołał rząd estoński, przenosząc z centrum Tallina pomnik sowieckiego żołnierza (wraz z prochami). Wywołało to zamieszki, zarówno w Estonii jak i w Rosji. O ile w Estonii są one jeszcze jakoś zrozumiałe (mniejszość rosyjska, dość liczna, jest jednak marginesem społeczeństwa - nic dziwnego, nikt nie lubi okupantów), tak w Rosji stawiają pod znakiem zapytania "ucywilizowanie" Wielkorusów. Nie jest bowiem normalne obrzucanie ambasady kamieniami, ni...
Czytaj dalej
Fungus mi pozwolił, czyli Zlot Poltera Piła 2006
31-07-2006 14:36
Komentarze: 8W działach:
Serwis na P - ale nie mój

Płotki koło Piły, czyli ten odcinek sponsorują literki W, T i F.
TO APSURT ISZ ZLOT PONDERGAJSTA BYŁ TAK DALECE DALEKO. SUGERUJE AŻBY W NASTĘPNĄ OKAZJĘ UCZYNIĆ MIEJSCEM SPOTKANIA COŚ BLIŻSZEGO NA PRZYKŁAD COŚ NA SZKIELETCZYŹNIE.
A poważnie - miejsce (poza odległością) absolutnie rewelacyjne: domki w lesie, jeziorko, knajpa z naleśnikami... dla mnie bomba bombeczka. Zwłaszcza jezioro, no bo przecież...
ORP Sikorka czyli postrach mórz i lachonów
... praktycznie codziennie strzelaliśmy sobie z Miagim "po łódce". Kto nie pływał, niech żałuje, ja plumkałem sobie wiosłem po raz pierwszy w życi...
Czytaj dalej
mAm bLoGaSSkA
31-07-2006 09:04
Komentarze: 9