» Literatura » Książki » Punkt równowagi – Kathy Tyers

Punkt równowagi – Kathy Tyers


wersja do druku

Ciężka sprawa

Autor: Redakcja: Wojciech 'Wojteq' Popek

Punkt równowagi – Kathy Tyers
Szczerze mówiąc, można się było tego domyślić. Nie chcę tutaj pogłębiać różnych waśni pomiędzy oboma płciami, ale gdy kobieta pisze książkę gwiezdnowojenną, ryzyko, iż rezultat będzie w większej części niestrawny jest w jakiś sposób podwyższone. I niestety muszę przyznać, że Punkt równowagi nie jest wyjątkiem od tej reguły.

Yuuzhanie rosną w siłę, a inwazja przebiega coraz bardziej po ich myśli. Również plany najeźdźców stają się coraz bardziej klarowne, choć do ostatecznych rozstrzygnięć jeszcze daleka droga. Nie mający się gdzie podziać uchodźcy ze zrujnowanych planet zostają ulokowani na zdewastowanej planecie Duro, którą w zamian za gościnę pod czujnym okiem Lei próbują przywrócić do życia. Tak się jednak nieszczęśliwie składa, że planeta została wzięta na celownik także przez Yuuzhan Vongów, jako ostatni przyczółek przed ekspansją w stronę samego Jądra Galaktyki.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Jednym z ważniejszych spostrzeżeń, jakie do tej pory poczyniłem względem rozwoju Nowej Ery Jedi, jest fakt, że dużo lepiej, łatwiej i przyjemniej czyta się książki, w których znaczną rolę odgrywają Yuuzhan Vongowie. W końcu po coś ich wprowadzono. Na tym etapie rasa Yuuzhan wciąż jest sporą niewiadomą, zagadką, której odkrywanie sprawia mi, czytelnikowi, dużo frajdy. Kathy Tyers jednak postanowiła wrócić do nieco klasycznego spojrzenia na starwarsową literaturę, a efekt jest do przewidzenia – schemat, schemat, schemat...

Podstawowym motywem powieści są zmagania Hana i Lei (oczywiście na dwóch różnych poziomach administracji) z kolejnymi trudnościami, jakie napotykają, chcąc znaleźć nowy dom dla uchodźców z zajętych przez Yuuzhan planet. Jak łatwo się domyślić, mniejszych i większych tragedii jest co niemiara, choć, w myśl klasycznego spojrzenia, główni bohaterowie wyjdą z nich bez szwanku. To jednak tylko tło. Jak na kobietę przystało, autorka dużo miejsca i energii poświęca opisom uczuć postaci, relacji rodzinnych (głównie familii Solo) i problemów wokół niej krążących. Tyers starała się również zachachmęcić nieco, wprowadzić elementy spiskowe, dać po oczach lustrami... i trzeba przyznać, że w kilku miejscach wyszło jej to nieźle, w innych jednak wątki te przeprowadzane zostały w tak potwornie przewidywalny sposób, że nie pozostaje nic tylko ziewać.

Duży nacisk położony jest również na postaci Jacena Solo. Do tej pory refleksyjna natura tego bohatera rozwijana była wyśmienicie, jednak okazuje się, że kontynuować dobrą pracę innych też trzeba umieć. Starszy z synów Hana i Lei wpadł zatem w jakieś niesamowicie wydumane problemy natury filozoficzno-moralnej przez co na pewno ogólny szkic charakteru bohatera został utrzymany, jednak jednocześnie dużo stracił na dynamizmie i lotności przemyśleń. Oraz gdzieniegdzie sensowności. Tyers pchnęła do przodu również kilka wątków, które na tym etapie teoretycznie lepiej powinna poprowadzić kobieta, by kilka lat później efektami mogli zająć się panowie i, aby nie spoilerować, napiszę tylko, że zapowiadają się obiecująco.

Warsztat Kathy Tyers nie wyróżnia się niczym szczególnym, zarówno in plus jak i in minus, choć różnica w podejściu do książki w porównaniu do innych autorów jest widoczna – Luceno czy Stackpole póki co próbowali kreować serię, jako lekturę jednak dla dorosłych, w stylu Tyers natomiast da się wyczuć lekką tendencję do zbaczania w kierunku powieści dla młodzieży.

Sporo zastrzeżeń można mieć co do tłumaczenia w wydaniu polskim. Mimo iż z początku książkę czyta się nieźle, pewne błędy i seryjne nietrafne decyzje, przy okazji trącące nieco amatorką, zaczynają irytować i wysuwać się na plan pierwszy, psując tym samym przyjemność z lektury.

Punkt równowagi to, do tej pory, jeden ze słabszych punktów Nowej Ery Jedi. Ciężko jest brnąć przez kolejne strony powieści, choć jednocześnie nie można uznać jej za mierną – pewne motywy jednak wyróżniają ją z tłumu innych książek z uniwersum Gwiezdnych wojen. Buduje również pewne oczekiwania na przyszłość – książek o Lei mieliśmy już kilka, była powieść o Hanie, teraz do tego grona dołączył Jacen Solo. Pozostaje oczekiwać nadchodzących pozycji z Anakinem i Jainą Solo w rolach głównych.
5.5
Ocena recenzenta
5.25
Ocena użytkowników
Średnia z 2 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Punkt równowagi (Balance Point)
Cykl: Nowa Era Jedi
Tom: 6
Autor: Kathy Tyers
Tłumaczenie: Andrzej Szyrzycki
Autor okładki: Cliff Nielsen
Wydawca: Amber
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 2001
Liczba stron: 352
Oprawa: miękka
Format: 123 x 190 mm
Seria wydawnicza: Star Wars
ISBN-10: 83-724-5664-X
Cena: 29,80 zł



Czytaj również

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.