» Recenzje » Polskie » Wolsung Starter

Wolsung Starter


wersja do druku

Zasmakuj fantastycznego wieku pary

Autor: Redakcja: AdamWaskiewicz, Tomasz 'earl' Koziełło

Wolsung Starter
Wolsung Starter to trzecia z wprowadzających pozycji do gier fabularnych, jakie latem 2015 roku trafiły na polski rynek nakładem Fajnych RPG. W przeciwieństwie do swoich odpowiedników do Savage Worlds i Pieśni Lodu i Ognia tym razem mamy do czynienia z produktem przeznaczonym do polskiego systemu RPG.

Wolsung to gra, która na polskim rynku funkcjonuje od 2009 roku (a w świadomości graczy nawet dłużej, zważywszy na jej burzliwy proces wydawniczy) i od samego początku zdobywała wysokie oceny i  sporą popularność, co zaowocowało kilkoma dodatkami, poprawioną edycją 1.5 oraz wersją anglojęzyczną. W 2010 roku otrzymała także darmowe demo noszące tytuł Wolsung – Wprowadzenie do świata gry fabularnej, w którym znalazły się podstawowe informacje na temat mechaniki oraz świata. Nie był to jednak typowy zestaw wprowadzający, w którym oprócz prezentacji zasad znajduje się zazwyczaj także scenariusz przykładowej przygody umożliwiający przetestowanie mechaniki.

W 2015 roku Fajne RPG postanowiło zapełnić tę lukę i w ramach przypomnienia polskim graczom o Wolsungu wydać nowy Starter, który poza dodanym pokazowym scenariuszem oraz zestawem gotowych postaci został również dostosowany do reguł edycji 1.5 z 2013 roku. Warto też wspomnieć, że w tym samym czasie na stronie internetowej wydawnictwa opublikowano zaktualizowane demo, które od wersji płatnej różniło się brakiem scenariusza i gotowych bohaterów.

Atrakcyjny wiek pary

Na pierwszy rzut oka wolsungowy Starter prezentuje się całkiem solidnie jak na produkt z niższej półki cenowej. Prawie pięćdziesiąt czarno-białych stron formatu B5 zamkniętych w miękkich okładkach wygląda wytrzymale i nawet po dość intensywnym wykorzystywaniu na sesji nie przejawia śladów zużycia. Bardzo dobrze prezentują się również ilustracje, począwszy od świetnej okładki (ozdobionej grafiką dobrze znaną z podręcznika podstawowego) po wszystkie rysunki umieszczone w środku, których jest naprawdę dużo. I choć są to praktycznie same przedruki, to i tak podnoszą one wizualną atrakcyjność dodatku.

Złego słowa nie można powiedzieć o układzie podręcznika, który kontynuuje standard znany z innych publikacji do Wolsunga co oznacza, że jest czytelny i schludny. Ładnie prezentują się również wszelkiego rodzaju ozdobniki i ramki – sensownie rozmieszczone i dobrze wkomponowane w tekst. Pochwalić trzeba także korektę, która spisała się bardzo dobrze i nie przepuściła właściwie jakichkolwiek błędów czy literówek.

Zastrzeżeń nie wzbudza również wersja elektroniczna. Tak darmowe demo, jak i plik PDF z pełną wersją dołączany do zamówień w oficjalnym sklepie Fajnych RPG sprawuje się bardzo dobrze, a wszystkie jej elementy wczytują się błyskawicznie.

Patrząc sumarycznie na jakość wydania Startera trzeba powiedzieć, że jest pod tym względem całkiem nieźle. Schludne wykonanie, czytelność, solidna korekta i duża liczba dobrej jakości ilustracji sprawiają, że dodatek ten nie odstaje za bardzo od wcześniejszych produktów do Wolsunga z jakimi mieliśmy do czynienia na polskim rynku.

Poznając Urdę

Zawartość wolsungowego Startera można standardowo podzielić na dwie zasadnicze części. Pierwsza z nich to zajmujący trzydzieści osiem z prawie pięćdziesięciu stron opis mechaniki i świata Wolsunga. Reszta obejmuje natomiast przygodę Para, magia, wiek i zestaw kilku gotowych bohaterów.

Pierwszy fragment podręcznika od samego początku zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie bogactwem swoje zawartości. Twórcom udało się zmieścić tutaj nie tylko opis mechaniki Wolsunga, ale też zasady tworzenia postaci, co w tego rodzaju produktach bynajmniej nie jest standardem. Rzecz jasna, wszystko to jest podane w okrojony w stosunku do pełnoprawnego podręcznika sposób, ale i tak pozwala bez trudu stworzyć różnorodnych bohaterów i przekonać się na własnej skórze, jakimi możliwościami dysponują wolsungowe Niezwykłe Damy i Dżentelmeni. Nie powinno być też problemu z przyswojeniem sobie podstaw mechaniki, ponieważ wszystkie reguły dotyczące testowania umiejętności, prowadzenia starć czy korzystania z gadżetów zostały opisane czytelnie i bardzo przystępnie. Krótko mówiąc: za część mechaniczną twórcom należy się duży plus.

Równie dobrze prezentuje się umieszczony w Starterze opis świata. Znajdziemy tu przedstawienie domyślnej konwencji Wolsunga, opis ras, z których mogą wywodzić się bohaterowie graczy, sporo informacji na temat najważniejszych krain świata oraz całkiem pokaźny fragment poświęcony historii. Miłym akcentem jest również przedrukowanie ramek omawiających źródła inspiracji stojące za takim, a nie innym kształtem danego elementu settingu (ułatwia to zorientowanie się w tym, co twórcy mieli na myśli projektując daną rasę czy państwo) oraz umieszczenie gdzieniegdzie cytatów ze świata gry, które w fabularyzowany sposób pokazują klimat Wolsunga oraz charakter jego bohaterów. Jeżeli ktoś szuka skrótowego przedstawienia tego, czym jest ten system od strony fabularnej, to, moim zdaniem, lepszego źródła  w chwili obecnej nie znajdzie.

Ostatnim elementem Startera (i zarazem tym, który nie trafił do darmowej wersji) jest Para, magia, wiek, czyli krótki scenariusz wprowadzający dla nowych graczy. Przygoda składa się z zaledwie kilku niezbyt rozbudowanych scen, a jej fabuła kręci się wokół pewnej istoty spoza świata, która pragnie zdobyć fizyczną powłokę. Mimo niewielkiej objętości scenariusz oferuje graczom całkiem różnorodny zestaw wyzwań i sytuacji, z którymi będą musieli sobie poradzić. Udało się tu zmieścić właściwie wszystkie charakterystyczne elementy mechaniki, od walki społecznej, przez pościgi po elementy detektywistyczne i bardziej standardową wymianę argumentów siłowych. Wystarczy wspomnieć, że całość otwiera gala w Muzeum Historii Nadnaturalnej związana z odsłonięciem przeklętego klejnotu, a później robi się tylko ciekawiej.

W kontekście przygody można się przyczepić właściwie tylko do finałowego starcia, które wymaga przynajmniej kilkukrotnego uważnego przeczytania, ponieważ w pierwszym momencie nie za bardzo wiadomo co się w nim dzieje i z iloma oponentami bohaterowie graczy mają się tak naprawdę zmierzyć. Nie jest to jednak nic czego nie da się wyeliminować na etapie przygotowań.

Dodatek zamyka zestaw gotowych bohaterów opatrzonych ilustracją i krótkim szkicem fabularnym. W sumie jest ich ośmiu i reprezentują szerokie spektrum ras oraz profesji, więc każdy powinien wśród postać najlepiej pasującą do jego indywidualnych preferencji.

Oceniając generalnie recenzowaną pozycję należy stwierdzić, że zawartość Startera do Wolsunga może się podobać. Mechanika została opisana w sposób konkretny i bardzo przystępny, elementy fabularne są na tyle rozbudowane, żeby poznać najważniejsze informacje na temat świata, a jednocześnie na tyle skrótowe, żeby nie przytłoczyć czytelnika. Wszystko zamyka natomiast bardzo udana pokazowa przygoda, która mimo drobnej wpadki związanej ze sposobem prezentacji finału jest jak najbardziej godna polecenia i przetestowania.

Warto?

Patrząc na wszystkie opisane wyżej elementy Startera nie będzie zaskoczeniem stwierdzenie, że wystawienie końcowej oceny dodatku nie nastręczało praktycznie żadnych problemów. Zestaw wprowadzający do Wolsunga jest produktem bardzo dobrze zaprojektowanym, przemyślanym i stanowiącym modelowy przykład tego, jak powinno dobierać się zawartość tego rodzaju podręczników.

Jeżeli dodamy do tego bardzo atrakcyjną cenę wynoszącą zaledwie dwanaście złotych z czystym sumieniem można polecić zakup wolsungowego Startera każdemu, kto chciałby sprawdzić, czym jest jedna z najbardziej znanych polskich gier fabularnych ostatnich lat. Będzie to też niezły wybór dla aktualnych fanów Wolsunga, którzy mogą wykorzystać dołączony do Startera scenariusz, a i część poświęcona mechanice stanowi niezłą i wygodną ściągawkę z zasadami. Nawet jeżeli nie chcemy wydawać na funduszy na pełnoprawny produkt, to warto zainteresować się choćby nową wersją demonstracyjną, która co prawda jest pozbawiona przygody i gotowych postaci, ale pozostałe zalety Startera jak najbardziej dotyczą także jej.

Z tego też względu Wolsung Starter w pełni zasługuje na wysoką notę, która widnieje poniżej i pozostaje tylko wyrazić nadzieję, że w przyszłości dostaniemy kolejne równie udane dodatki do gier fabularnych wydawanych przez Fajne RPG.

9.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: Wolsung Starter
Linia wydawnicza: Wolsung
Autorzy: Artur Ganszyniec, Jakub Osiejewski, Paweł Panasiuk, Krzysztof Zięba
Okładka: miękka
Ilustracja na okładce: Mariusz Gandzel
Ilustracje: Mateusz Bielski, Piotr Chrzanowski, Marta Gic, Marcin ‘Andrew’ Gręźlikowski, Filip ‘Bofel’ Pyś, Krzysztof ‘sirduch’ Rogulski, Piotr Szot, Michał ‘teli’ Teliga
Wydawca polski: Kuźnia Gier
Data wydania polskiego: lipiec 2015
Miejsce wydania polskiego: Kraków
Liczba stron: 48
Oprawa: miękka
Format: B5
ISBN-13: 978-8364473388
Cena: 12,00 zł



Czytaj również

Dzień, w którym zatonęła Urda
Trzyczęściowy odcinek specjalny
- recenzja
Lyonesse: Miasto, Mgła, Maszyna
... albo Moloch, Magia i Makaron
- recenzja
Slawia
- recenzja
Almanach Nadzwyczajny
Niezbędnik gracza i graczki
- recenzja
W pustyni i w puszczy
Zwiedź steampulpowy świat pełen przygód!
- recenzja
Lyonesse: Miasto, Mgła, Maszyna
Co kryje największe miasto świata Wolsunga?
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.