» Recenzje » Zagraniczne » Savage Worlds: Explorer’s Edition

Savage Worlds: Explorer’s Edition


wersja do druku
Autor: Redakcja: Deckard

Savage Worlds: Explorer’s Edition
Jakiś czas temu pojawiła się pogłoska, mówiąca, że wydawnictwo Pinnacle nosi się z zamiarem wydania kieszonkowej wersji mechaniki Savage Worlds. Plotka przerodziła się w oficjalną informację, a ta po jakimś czasie stała się faktem dokonanym. Bacznie przyglądałem się temu procesowi, gdyż jako szanujący się savage fan nie mogłem pozostać obojętny. Teraz nadszedł czas, by dokładniej przyjrzeć się nowej produkcji wprost ze stajni PEGINC. Czy warto poświęcić papierową podobiznę Kazimierza Wielkiego? Bo taki jest wszak polski kurs rynkowy nowego podręcznika.

Era Savage łupanego

Tatusiem chrzestnym mechaniki Savage Worlds jest Shane Lacy Hensley, przez polskich graczy kojarzony przede wszystkim z Deadlands. To właśnie w tym systemie, pełnym wygrzebanych Konfederatów i śmiercionośnych rewolwerowców należy szukać korzeni Savage Worlds. Zbieżności jest co nie miara, a podczas gry nieraz uderza podobieństwo rozwiązań, jednakże SW nie jest obciążone głównymi wadami mechaniki DL. Jeśli myślisz sobie – mechanika DL była klawa, jednak ciągłe szukanie wiader kostek na stole z czasem nużyło i straszliwie spowalniało (znajdź 4k8 w tym stosie kości piętrzącym się na stole) – czytaj dalej. Masz świetne zadatki, by stać się savage fanem.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Ki diabeł?

Być może sobie myślisz – dobra, dobra, nie czaruj mi tu o systemie, który jest dla mnie obcy. Nie truj mi o walorach edycji kieszonkowej, skoro nie znam wersji podstawowej. Fakt – Savage Worlds nie jest mechaniką szalenie popularną, dlatego należy się jej omówieniu osobny akapit.

Na rynku RPG funkcjonuje obecnie kilka mechanik, zwanych uniwersalnymi - d20, GURPS, FATE czy właśnie Savage Worlds. Cechami wyróżniającymi tą ostatnią jest prostota, szybkość przeprowadzania testów, ogromna dynamika rozgrywki przy jednoczesnym zachowaniu szerokiego wachlarza możliwości. Są tu zasady dotyczące zbroi płytowej, karabinu maszynowego MG – 42, miecza świetlnego, magii, szalonej techniki, różnych ras, superbohaterów i ich mocy. Wszystko to oczywiście zostało dość uproszczone a obsługa tych różnorodnych rozwiązań jest w znacznej mierze intuicyjna. Dlatego też już podczas drugiej, czy trzeciej sesji można odpuścić sobie grzebanie w podręczniku – zasady zapamiętuje się łatwo. Podstawowe hasło przyświecające Savage Worlds to "Fast! Furious! Fun!" – i właśnie taka jest ta mechanika – szybka, wściekła i sprzyjająca zabawie.

Savage Worlds i konwencja

Mimo licznych sporów będę stał na straży opinii, że mechanika w istotny sposób określa konwencję - czyli w jaki sposób toczy się gra. Jeśli ktoś się nie zgadza z tą tezą, odsyłam do którejś z ognistych dyskusji toczonych jakiś czas temu na forum.

A zatem – jak wygląda gra z zastosowaniem Savage Worlds? Moim zdaniem przypomina film akcji. Taki lekko naginający reguły realizmu, z masą wybuchów, pościgów, sypiących się trupów, padaniem za osłonę w ostatniej chwili, ale też z możliwym elementem nadprzyrodzonym, odrobiną horroru i strzelania do zombie. Jeśli w Twojej głowie pojawiają się teraz takie tytuły jak Szklana Pułapka, Działa Navarony, 28 dni później, Parszywa Dwunastka, Mad Max, Armia Ciemności, James Bond, Indiana Jonsem czy Gwiezdne Wojny to znaczy, że dobrze się rozumiemy – o takie właśnie filmy chodzi.

Co jednak jest takiego w tej mechanice, co wspiera wspomnianą wyżej konwencję? Przede wszystkim chodzi o wizję bohatera. Savage Worlds dzieli ludzi (i elfy, orków, mutantów, golemy, smoki i całą resztę) na dwie grupy. Wild Cards (ang. Dzikie karty) – czyli prawdziwych bohaterów/łotrów – osoby istotne dla całej historii, oraz Extras – czyli na Statystów – szturmowców Imperium, członków gangu, żołnierzy szeryfa Nottingham – osobników którzy pojawiają się głównie po to, by przekonująco umrzeć. Dzikie karty i statyści inaczej są traktowani przez mechanikę – inaczej znoszą rany, maja różne możliwości itp. Nie dzieli ich jednak przepaść, jak bohaterów i łotrów w 7th Sea. Dzikie karty mogą więcej i to na nich skupi się praca kamer, jednak statyści również mogą odegrać znaczącą rolę, czy zagrozić bohaterom.

Oczywiście, nie jest to jedyny wyznacznik konwencji – ogół rozwiązań przyjętych w systemie wskazuje na dynamiczny styl gry, który idealnie odwzorowuje sceny znane z filmu akcji. Tak skonstruowane są reguły walki, czy pościgów. Nawet kreacja bohatera sprzyja temu, by był on wyrazisty, obdarzony kilkoma istotnymi wadami, lub zaletami nadającymi główny rys jego osobie, jednak bez zagłębiania się w daleko idący realizm psychologiczny. Przecież właśnie tacy są bohaterowie filmów – da się ich scharakteryzować kilkoma głównymi cechami. Bo kogo obchodzi, jakie dzieciństwo miał John McLane, jak wyglądała pierwsza komunia Hana Solo, czy w jaki sposób Tuco nabawił się tak paskudnej facjaty? Dla filmu nie ma to znaczenia, dla sesji w Savage Worlds też nie.

Mam przed sobą...

...podręcznik do Savage Worlds: Explorer`s Edition. Teraz, po przybliżeniu nieco mechaniki (chociaż bez wdawania się w detale), wypadałoby powiedzieć co nieco o wydaniu. Jak już wspomniałem – miała być to kieszonkowa wersja podręcznika. I taka właśnie jest – format zbliżony do A5, miękka okładka, kredowy papier, full color, 160 stron. Wnętrze odpowiada moim wymaganiom odnośnie funkcjonalności i estetyki – wyraźny druk, logiczna kolejność rozdziałów, skrócone podsumowanie zamykające każdą większa kwestię (np. reguły walki), dobrze dobrane kolory i miłe ilustracje. Podręcznik sprawia wrażenie raczej solidnego – nie wykazuje jeszcze tendencji do rozlatywania się, chociaż był już czytany ładne kilkanaście razy. Wszystko sprawia, że chociaż wciąż ciężko upchnąć podręcznik do kieszeni (chyba, że chodzimy w bojówkach), to wygodnie da się go zmieścić do plecaka, czy torby.

Oddaje Tobie, co kryje w sobie

Zawartość w dużej mierze pokrywa się z zawartością wersji "pełnoformatowej". Zauważyłem jednak dwie różnice – w SW:EX nie uświadczy się przykładów różnych ras (orków, elfów, atlantów itd.), które były obecne w edycji formatu A4. Jasne, są ogólne wytyczne jak tworzyć dowolne rasy, jednakże kilka przykładów byłoby mimo wszystko pomocnych. Nie jest to jednak jakiś wielki problem. Druga zmiana jest znacznie poważniejsza – wyraźnie ograniczono ilość opisanych mechanicznie pojazdów. Przyznam szczerze – brakuje mi Pantery, Shermana, czy Mustanga. Bez sięgania do podstawowej edycji nie miałbym pojęcia, jak przełożyć czołg na mechanikę.

Poza tymi dwoma mankamentami otrzymujemy kompletną mechanikę Savage Worlds w zupełności wystarczającą do poprowadzenia gry w większości settingów.

Werdykt

Uważam SW:EX za produkt godny polecenia. Oczywiście – jak każdy produkt RPG, tak i ten posiada swą grupę odbiorców, do której jest kierowany. Jeśli jesteś zwolennikiem, dynamicznej, filmowej rozgrywki – to jest to mechanika właśnie dla Ciebie. Stosunkowo niska cena (9.99 USD za oceanem, jednak w polskich sklepach bliżej jej do 50zł) jest tutaj dodatkowym bodźcem, zachęcającym do przetestowania Savage Worlds i przyjęcia hasła "Fast! Furious! Fun!" jako swojego erpegowego motto.
8.0
Ocena recenzenta
8.13
Ocena użytkowników
Średnia z 15 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 14

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: Savage Worlds: Explorer's Edition
Linia wydawnicza: Savage Worlds
Autorzy: Shane Hensley, Paul Wade-Williams, Simon Lucas, Joseph Unger, Dave Blewer, Clint Black, Robin Elliot, Piotr Koryś
Okładka: Cheyenne Wright
Ilustracje: Cheyenne Wright, Ron Spencer, Brian Snoddy, Todd Lockwood, Max Humber, Pawel Klopotowski, Chris Waller, Storn, Gil Fornosa, Talisman Studios, Daniel Rudnicki, Slawomir Maniak, Chris Malidore, Leanne Buckley, Julie Dilon, Nicole Cardiff, Vincent Hie, Christophe Swal, Satya Hody, Niklas Brandt, Aaron Acevedo, Chris Griffin, John Worsley, Mike Hamlett, Dan Howard, Joe Slucher
Wydawca oryginału: Pinnacle Entertainment Group
Data wydania oryginału: 2007
Miejsce wydania oryginału: USA
Liczba stron: 160
Oprawa: miękka
Format: 16,5 x 23 cm
ISBN-10: 0-9792455-6-7
Cena: 10$ / 40zł



Czytaj również

Strzępy Sztandarów
Zostać dowódcą najemników
- recenzja
Achtung! Cthulhu: Interface 19.40
Nazistowskie cyber-zombie... z mackami!
- recenzja
Savage Worlds: Gaslight
W świetle gazowych latarni
- recenzja
Achtung! Cthulhu: Terrors of the Secret War
Bogowie na wojnie
- recenzja
Deadlands Noir
Dziwny Nowy Orlean
- recenzja
Savage Worlds Starter
Diabeł tkwi w szczegółach
- recenzja

Komentarze


markol
   
Ocena:
0
Tak lubię Savage Worlds szkoda że nikt w Polsce nie wyda ich PL z nowymi Deadlands :(
18-11-2007 12:47
644

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
:) Ciesze sie, ze sie podoba :) BEdzie wiecej recek? :D
18-11-2007 13:01
Jakub_Bartoszewicz
   
Ocena:
0
Markol, zrobi się fanowskie tłumaczenie "Pirates" na savażu, a potem ładne oczy do Pinnacle :)
18-11-2007 13:06
644

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Hehe :) Wtyki w wydawnictwie sa :) Tak jak kompromitujace zdjecia :)

@Drachu - Widzisz, to z rasami i z pojazdami to zagrywka pod settingi. Na przyklad WW2 ma wiekszosc najwazniejszych pojazdow. Tak samo jak i Necropolis. Tak samo z rasami. Taki chlyt mattentintowy.
18-11-2007 14:59
markol
    Pytanko o mechanike
Ocena:
0
Sam bawiłem sie w tłumaczenie i mam pewien problem czy użycie zastraszenia, obśmiewania w trakcie walki wymaga użycia akcji czyli póznieszy atak ma modyfikator -2 czy nie?

Czy próby woli są akcją darmowa i można ich używać do woli?

I czekam szczególnie na recke nekropolis, bo nie zmam kompletnie tego tego systemu
18-11-2007 15:39
644

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Poszlo na priva :)
18-11-2007 15:48
kaduceusz
   
Ocena:
0
@więcej recek
Owszem, będą, za jakiś czas.
18-11-2007 16:09
beacon
   
Ocena:
0
Recka rozwiała moje wątpliwości na temat mechaniki i tego podręcznika (informacje są dość dziwacznie rozsiane i trudno mi było dojść czego w kieszonkowej wersji zabrakło) i jestem już pewien, że chcę ten podręczniczek kupić i zanurzyć się w "Zdziczałe światy" ;p
18-11-2007 22:25
644

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Beacon - a matura? :D :D :D
19-11-2007 09:02
iron_master
   
Ocena:
0
Sam już jakiś czas temu nabyłem, myślałem nawet żeby reckę skrobnąć, ale mnie Drachu ubiegł ;-P

System podoba mi się, a że preferuję fantasy, brak samochodów mi nie przeszkodzi ;-)
19-11-2007 14:21
644

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Aha, Drachu - jezeli dobrze pamietam, to zmiany (znaczy, prawdopodobnie to, co sie zmienilo ALE i to, co wylecialo) ma byc w darmowym pdfie. Niestety, nie wiem, jak to obecnie wyglada, bo siedzimy po uszy w Sundered Skies i paru innych projektach o ktorych na razie nie moge mowic.
19-11-2007 14:47
beacon
   
Ocena:
0
160 stron - chyba znajdę czas na lekturę jednak ;P Najwyżej oleję którąś mniej ciekawą lekturę ;p
19-11-2007 17:21
Gruszczy
   
Ocena:
0
Trochę krótkie i mało wyczerpujące. O ile po takiej recenzji Burning Wheel wiedziałem, czego się spodziewać w podręczniku, to tutaj zupełnie nie wiem. Przydałoby się szersze omówienie.
19-11-2007 22:17
Deckard
    @Gruszczy
Ocena:
0
Po serii wyczerpujących i omawiających każdy detal recenzji (które nota bene musiały takie być z uwagi na odmienny model gry prezentowany przez te tytuły) postanowiliśmy zamieścić coś odmiennego. Drachu napisał kapitalną reckę z perspektywy osoby już znającej realia gry i zapoznającej z nią tych odbiorców, którzy są zainteresowani savage, oraz lubiących szperać także w innych miejscach.

Niemniej ważne jest również to, że Savage to system z klasycznym modelem gry, gdzie nie trzeba wyjaśniać mechanizmu Conflict Resolution, odmiennego modelu tworzenia postacy, Przekonań czy Shock/Issue Grids.
20-11-2007 10:54
Gruszczy
    @Deckard
Ocena:
0
Na wuj komuś, kto zna realia gry recka? To jak bym czytał recenzję filmu, który już obejrzałem. Nie bardzo wiem, co w tym kapitalnego.
21-11-2007 18:27
Deckard
   
Ocena:
0
Za wiele golden rule :P

Znam realia cyberpunka 2020, jak myślisz, dlaczego czytałem recenzje CP v3 na serwisach zachodnich?

Dlatego, że recka (i ta wyżej również) była skierowana do ludzi zainteresowanych/mających pewien kontakt z systemem ale nie znających go na wylot.

Czy abyś czuł się usatysfakcjonowany Drachu miał wrzucić zasady testowania w savage? Wyjaśnić stosowanie kart? Opisać wszystkie współczynniki postaci?

A czy sięgając po książkę musisz znać całość fabuły a sięgając po grę komputerową jej zakończenie?

I właśnie dlatego recka jest w modelu "dla zainteresowanych i mających choć trochę kontaktu z savage". Pozostali i tak dogłębnie przejrzą pdf z sieci i egzemplarz w sklepie/u kolegi, zanim zdecydują się zamówić. Recka im tego nie zastąpi.
21-11-2007 18:55
kaduceusz
   
Ocena:
0
> Czy abyś czuł się usatysfakcjonowany Drachu miał wrzucić zasady testowania w savage? Wyjaśnić stosowanie kart? Opisać wszystkie współczynniki postaci?

Zresztą nie bój, Gruszczy, taką reckę też pewnie puścimy ;-)
22-11-2007 17:48
beacon
   
Ocena:
0
Łatwiej zeskanować odpowiednie rozdziały z podręcznika i wrzucić na stronę.
23-11-2007 16:16
644

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
A prawa autorskie to pies?
To lepiej przeczytac to: http://www.peginc.com/Games/Savage %20Worlds/Downloads/SW%20Rev/TestDri ve4.pdf - tylko to jest stara edycja.

No i jest wersja polska.
23-11-2007 21:16
~Drachu

Użytkownik niezarejestrowany
    @Gruszczy
Ocena:
0
Zauważ - to nie jest recka Savage Worlds jako takich, a wersji kieszonkowej. Konkretny produkt, a nie całokształt mechaniki. Jasne, skrobnąłem trochę "z czym to się je", żeby było wiadomo jaką grę umożliwia mechanika, ale opis cech, umiejętności, czy inicjatywy moim zdaniem jest zbędny w recenzji podręcznika. Rzekłbym, że jest istotny w artykule omawiającym mechanikę.

Zresztą... to klasyczna mechanika mainstreamowa. Fajnie skonstruowana, ale nie wywalająca do góry nogami istoty RPG.
24-11-2007 11:41

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.