» Recenzje » Zagraniczne » Deadlands Noir

Deadlands Noir


wersja do druku

Dziwny Nowy Orlean

Autor: Redakcja: AdamWaskiewicz

Deadlands Noir
Połączenie westernu z horrorem znane z Deadlands jest bardzo udane – i bardzo amerykańskie. Jest jednak pewien równie mocno związany z USA gatunek, który jeszcze lepiej nadaje się do mariażu z grozą. Mowa oczywiście o kinie noir. Jak Pinnacle Entertainment Group poradziło sobie z przeprowadzeniem tego połączenia?

Deadlands Noir to podręcznik, który ukazał się dzięki bardzo udanej zbiórce na Kickstarterze. Opisuje on czwarty już wariant "czasowy” Martwych Ziem – do wersji klasycznej, postapokaliptycznego Hell on Earth oraz pozaziemskiego Lost Colony dołączają międzywojenne losy Ameryki. DL Noir zdążyło rozwinąć się w niewielką linię wydawniczą zawierającą przygody, akcesoria do gry i rozszerzenie świata gry, podręcznik podstawowy skupia się jednak na jednej lokacji: Nowym Orleanie. Jako, że jest to miasto łączące klimat amerykańskich metropolii z solidną dawką mistycyzmu jest ono świetnym wyborem na "stolicę” settingu.

Czarne akta

Podręcznik jest wydany w bardzo estetyczny i solidny sposób. Twarda oprawa z okładką przedstawiającą znanego z Deadlands Stone’a jako tajniaka w fedorze od razu wprowadza w klimat settingu. Szarawe strony z delikatnie przebijającymi spod tekstu ilustracjami zaułków Nowego Orleanu także pozwalają wczuć się w atmosferę tajemniczego i niebezpiecznego miasta, a ilustracje stylizowane są na czarno-białe fotosy filmowe i wzbogacone bardzo ciekawym rozwiązaniem: na prawie wszystkich pojedynczy element jest kolorowy. Detal ten sprawia, że grafiki robią tym większe wrażenie.

Światek orleański

Treść podręcznika podzielona jest na trzy części. Pierwsza zawiera nowe opcje dla graczy – zarówno zdolności i ekwipunek, w który wyposażyć można postaci, jak i reguły oddające klimat noir. Po nich następuje opis świata gry przeznaczony dla prowadzącego. W nim z kolei znaleźć można ogólny opis zmian, jakie zaszły w świecie Deadlands od czasów Dzikiego Zachodu, jak i bardzo szczegółowy przewodnik po Nowym Orleanie. I wreszcie ostatnią część podręcznika zajmują rozgrywające się w mieście przygody, w tym krótka kampania Red Harvest!.

Międzywojenny świat Deadlands wciąż nie doczekał się zjednoczenia Stanów – terytorium, które my znamy jako USA wciąż podzielone jest między Unię a Konfederację. Co prawda nawiązały one współpracę, wspólnie interweniując w Europie w trakcie I Wojny Światowej, nie doprowadziło to jednak do ich stałego zjednoczenia. Najważniejszym wydarzeniem historii najnowszej jest oczywiście Wielki Krach z 1929, tu przedstawiony jako atak Głodu – jednego z Mścicieli – i "wzbogacony” o plagę tornad oraz robactwa, które dodatkowo zdruzgotały amerykańską gospodarkę. Co jednak jeszcze ważniejsze Głód stanowi bardzo ważny element określający nastrój settingu: to jego wpływ sprawia, że w Nowym Orleanie nic nie syci tak, jak dawniej, a wszystkie wrażenia są przytłumione. Sprawia to oczywiście, że ludzie tym chętniej sięgają po używki wszelkiej maści i potęguje atmosferę miasta grzechu i zepsucia tak mile widzianą w klimatach noir.

Magia Deadlands od zawsze była mocno związana z Mścicielami, więc dwie najważniejsze gałęzie wiedzy paranormalnej zostały dopasowane do nowych realiów. Westernowi kanciarze ewoluowali w krętaczy (grifters), których moc opiera się na nałogach – gdy nie ulegają oni swoim słabostkom, wolniej odzyskują punkty mocy. Z kolei szaleni naukowcy stali się "patentowi” (patent sciencists) w związku z następującą w XX w. centralizacją i formalizacją badań naukowych. Manitou najchętniej sączą teraz swoje pomysły w umysły badaczy pracujących w dużych koncernach, przez co samotni wynalazcy są nieco mniej kreatywni, niż na Dziwnym Zachodzie – i nieco mniej szaleni. W kontraście do tych nieczystych inspiracji najmniej diabelską odmianą magii dostępną dla postaci okazuje się być stare, dobre i bardzo nowoorleańskie voodoo.

Poza opisanymi wyżej możliwościami magicznymi (o pochodzeniu wyjaśnionym dopiero w części dla Mistrza Gry) fragment podręcznika poświęcony graczom zawiera jeszcze liczne reguły przydatne przy rozgrywaniu śledztwa w estetyce noir. Znaleźć tam można więc reguły przetrząsania archiwów, ogłuszania, śledzenia i toczenia konfliktów społecznych – w tym przesłuchań oraz wykręcania się. Wszystko jest opisane dość prosto i elegancko, powinno dobrze sprawdzić się na sesjach.

Miasto wielu możliwości

Sercem części dla Mistrzów Gry jest dokładny, zajmujący prawie 20 stron opis Nowego Orleanu. Każda dzielnica opisana jest osobno, a każdy taki opis zawiera informacje o licznych interesujących lokacjach. Poza nimi opisane są także najważniejsze siły rządzące miastem – rząd, policja, mafia Czarna Dłoń oraz posługująca się czarną magią Szkarłatna Sekta (The Red Sect). Nowy Orlean opisany jest ciekawie, a informacji jest na tyle dużo, by móc samodzielnie tworzyć rozmaite przygody rozgrywające się w mieście.

Nie jest to jednak konieczne, gdyż sami autorzy zadbali także o dostarczenie solidnej porcji scenariuszy. Opis Nowego Orleanu to nie tylko setting, ale także Kampania Splotów – opisy niektórych dzielnic zawierają odnośniki do przygód, które mogą się w nich rozegrać. Te zaś są chyba najlepszymi scenariuszami, jakie kiedykolwiek widziałem w kampaniach splotów. Tego typu zbiory przygód zwykle drażnią mnie stawianiem na ilość i sprowadzaniem większości przygód do schematu "trochę fabuły plus jedna walka”, w Deadlands Noir ten negatywny schemat nie jest zaś aż tak wyraźny. Niektóre z zaproponowanych przygód są całkiem długie i stawiają przed drużyną interesujące wyzwania.

W dodatku do tych niewielkich przygód podręcznik oferuje także ich generator, ciekawy o tyle, że obok tabelek służących do losowania poszczególnych elementów scenariuszy zawiera proste, acz eleganckie porady co do projektowania śledztw.

I wreszcie w podręczniku znajduje się także minikampania Red Harvest!, która pozwoli drużynie zmierzyć się z głównymi siłami trzęsącymi miastem i przeżyć większość perypetii, bez których żadne porządne noir obyć się nie może.

Ostatnie słowo

Deadlands Noir to dobry i ciekawy podręcznik. W interesujący sposób adaptuje on znany i lubiany świat westernu-horroru do realiów międzywojennego czarnego kryminału, a zarazem stanowi zamkniętą i spójną całość. Proponowane w nim reguły dodatkowe pozwalają prowadzić sesje naprawdę oddające kluczowe elementy konwencji noir, a dokładny opis Nowego Orleanu i garść scenariuszy – na czele z Red Harvest! – dają przestrzeń, w której odbywać się mogą mroczne, pełne tajemnic i cygarowego dymu przygody. Jeśli tylko ktoś nie jest wrogiem takiej konwencji, mogę z czystym sumieniem polecić mu recenzowany podręcznik.

 

Serdecznie dziękujemy sklepowi Rebel.pl za przekazanie podręcznika do recenzji.

8.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 1
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: Deadlands Noir
Linia wydawnicza: Deadlands Noir
Autorzy: Clint Black, John Goff, Sean Preston, Shane Lace Hensley
Okładka: twarda
Ilustracje: Matthew Cutter, Shane Lacy Hensley, Adam Loyd, Simon Lucas, Scott Alan Woodard
Wydawca oryginału: Pinnacle Entertainment Group
Data wydania oryginału: 2012
Miejsce wydania oryginału: USA
Liczba stron: 145
Oprawa: twarda
ISBN-13: 9781937013257



Czytaj również

Strzępy Sztandarów
Zostać dowódcą najemników
- recenzja
Achtung! Cthulhu: Interface 19.40
Nazistowskie cyber-zombie... z mackami!
- recenzja
Savage Worlds: Gaslight
W świetle gazowych latarni
- recenzja
Achtung! Cthulhu: Terrors of the Secret War
Bogowie na wojnie
- recenzja
Savage Worlds Starter
Diabeł tkwi w szczegółach
- recenzja
Deadlands Reloaded: The Flood
Zacznij od trzęsienia ziemi...
- recenzja

Komentarze


Petros
   
Ocena:
+1

Również polecam ze swojej strony. Fajny setting, fajne zasady i fajne miasto wybrane na miejsce akcji, chociaż Chicago roku 1927 z Companiona też w klimacie.

Bardzo dobre tłumaczenie Grifters...aż głupio że nie pomyślałem o Krętaczach. Dzięki!

06-09-2015 00:48
XLs
   
Ocena:
0

Na ile jest potrzebny "Deadlands Noir Companion"?

09-09-2015 10:40
Petros
    @XLs
Ocena:
+1

Kompletnie na nic. Companion przedstawia różne miasta w różnych czasach od lat 20 do bodaj 50 wraz z dodatkowymi potworami właściwymi dla tych miast i okolic oraz brawurowymi opowieściami. Jest tam także krótka historia USA i CSA wraz z prezydentami w latach 1913-1956 oraz kampania splotów. Companion niewiele do samego Deadlands: Noir wnosi, nie mówiąc o tym, że większość miast jest przedstawiona zwyczajnie słabo. Jedynie Chicago roku 1927 wybija się i jest rzeczywiście ciekawie ukazane, ratując trochę ten raczej kiepski dodatek. Kupować IMO nie warto.

09-09-2015 12:02

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.