» Recenzje » Polskie » Dark Heresy: Bestiariusz Sektora Askellon

Dark Heresy: Bestiariusz Sektora Askellon


wersja do druku

Strzał w potworną dziesiątkę

Autor: Redakcja: Matylda 'Melanto' Zatorska

Dark Heresy: Bestiariusz Sektora Askellon
Pomimo ogłoszonego niedawno wygaśnięcia licencji, na której Fantasy Flight Games wydawało gry, także fabularne, osadzone w uniwersum Warhammera 40.000 i uwiądu linii wydawniczej drugiej edycji Dark Heresy, do której ostatni suplement ukazał się grubo ponad pół roku temu, wierni słudzy boskiego Imperatora i jego Inkwizycji nie pozwalają umrzeć systemowi o Akolitach bez wytchnienia tępiących herezje, tropiących spiski i strzegących istnienia ludzkości nieświadomej nawet zagrożeń, jakie czyhają na nią w ponurych realiach czterdziestego pierwszego tysiąclecia.

Z okazji Dnia Darmowych Gier Fabularnych w czerwcu 2016 roku firma Copernicus Corporation udostępniła fanowską przygodę Dobre Intencje, po nieco ponad czterech miesiącach, 21 października, swoją premierę miał kolejny nieoficjalny suplement, Bestiariusz Sektora Askellon. O ile oficjalne przygody do Dark Heresy prezentowały bardzo zróżnicowany poziom, o tyle bestiariusz opublikowany w 2009 roku do pierwszej edycji systemu, Creatures Anathema, był prawdziwą perełką, zasłużenie zdobywając bardzo pozytywne recenzje i branżowe laury. Trzeba więc powiedzieć, że wysoko ustawił poprzeczkę osobom, które wspólnymi siłami zdecydowały się stworzyć podobnej natury suplement do najnowszej wersji gry.

Równocześnie jednak już na pierwszy rzut oka można zauważyć, że Bestiariusz nawet nie próbuje startować w tej samej kategorii wagowej, co owoc pracy autorów zza Wielkiej Wody. Podręcznik w wersji elektronicznej na przestrzeni zaledwie szesnastu stron (z czego po jednej należy odjąć na okładkę, kartę tytułową i całostronicową grafikę) prezentuje okrągłą dziesiątkę stworzeń – z jednej strony niewiele, ale z drugiej trzeba podkreślić, że w założeniu miał to być bestiariusz tematyczny, poświęcony dzikim bestiom, nie uświadczymy tu więc (przynajmniej w teorii) humanoidalnych, inteligentnych obcych, maszyn czy demonów. Autorzy jednak potraktowali tę kategorię dość szeroko, znalazło się więc miejsce – obok, rzecz jasna, zwierząt z rozmaitych światów – także dla stworzeń przywodzących na myśl lovecraftowskie Istoty z Głębin i biotechnologicznych hybryd łączących cechy zwierząt i maszyn, a nawet bluźnierczej wersji komputerowego wirusa.

Tej różnorodności towarzyszy podobnie zróżnicowane podejście autorów do formy, w jakiej opisują swoje potworne kreacje. Niektórzy do mechanicznej rozpiski stworów dołączyli zaledwie po kilka akapitów charakterystyki ich wyglądu i zachowania, inni pokusili się o bardziej rozbudowane informacje z ukrytymi zahaczkami przygód czy nawet fabularyzowanymi wstawkami – zapiskami Bohatera Niezależnego studiującego dany gatunek, gotowymi do wykorzystania jako pomoce dla graczy.

Dobrze wypada ocenić systemowe charakterystyki stworzeń – choć nie zabrakło wśród nich ani stosunkowo słabych trepów, ani zdecydowanie groźniejszych elitarnych przeciwników, to jedynie najpotężniejsze z opisanych w tym suplemencie istot mogą wykraczać poza możliwości średnio doświadczonej grupy Akolitów. Widać, że autorzy stawiali na grywalność, a nie moc bestii, chcąc dać Mistrzom Gry elementy dające się łatwo wykorzystać w tworzonych przygodach, a nie łechtać sobie ego konstruowaniem niezabijalnych monstrów.

O takim właśnie utylitarnym podejściu świadczy również fakt, że chociaż naturalnym przy bestiariuszu skoncentrowanym na dzikich bestiach byłoby opisywanie stworzeń żyjących na słabo zaludnionych planetach, to zdecydowaną większość istot przybliżonych w tym suplemencie stanowią nieludzkie potworności zamieszkujące światy-kopce. Od skrzydlatych jaszczurów żyjących wśród smaganych wiecznym wichrem niebotycznych iglic, po wynaturzenia ukrywające się w mrocznych czeluściach podkopców albo przemierzające w poszukiwaniu ofiar ciągnące się kilometrami systemy wentylacyjne futurystycznych megalopolii, to właśnie one będą chyba najczęściej spotykanymi przez Akolitów monstrami – w końcu większość śledztw prowadzonych przez inkwizytorskie sługi ma miejsce właśnie w zatłoczonych kopcach, a nie na dzikich odludziach.

Jednym, do czego mógłbym się przyczepić, oceniając Bestiariusz (poza samą objętością, którą chętnie widziałbym przynajmniej kilkukrotnie większą), jest jego oprawa graficzna. Obok naprawdę bardzo dobrych, dopracowanych grafik są takie, które wyglądają raczej jak szkice niż dokończone prace, a niektóre z opisanych w suplemencie stworzeń w ogóle nie zostały przedstawione na ilustracjach. To jednak niewielki minus – po pierwsze same charakterystyki dają dostatecznie dobry ogląd poszczególnych stworzeń, po drugie zaś słabszych grafik jest naprawdę niewiele.

Pomimo skromnej liczby przedstawionych istot, Bestiariusz Sektora Askellon to pozycja, którą zdecydowanie polecam wszystkim osobom prowadzącym Dark Heresy – czy to pierwszą, czy drugą edycję systemu, konwersja na starszą wersję gry nie powinna być zbyt kłopotliwa. Jako że bestiarium zawarte w drugoedycyjnej podstawce najłagodniej można określić jako skromne, a szanse na ukazanie się oficjalnego suplementu z dodatkowymi monstrami są obecnie de facto zerowe, fanowskie wsparcie, które zaowocowało powstaniem tego podręcznika, zasługuje na najwyższe pochwały. Można jedynie mieć nadzieję, że tematyczne ukierunkowanie podręcznika na określony typ istot było zapowiedzią kolejnych, poświęconych obcym, demonom czy innym rodzajom stworzeń. Kto wie, może z czasem doczekamy podobnych zbiorów, ja w każdym razie trzymam za to kciuki.

8.5
Ocena recenzenta
7.75
Ocena użytkowników
Średnia z 2 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: Dark Heresy: Bestiariusz Sektora Askellon
Linia wydawnicza: Dark Heresy, Warhammer 40.000
Autorzy: Igor Andrzejewski, Michał Bańka, Teodor Charytonik, Adam Czarnecki, Dawid Gąsiorowski, Marta Grabowska, Jakub Gryca, Jarosław Iwański, Daniel Kurzeja, Maciej Jan Mrowicki
Ilustracja na okładce: Mariusz Gandzel
Ilustracje: Gerd Altman, Adam Biszewski, Teodor Charytonik, Marta Grabowska, Magda 'Ves' Niezgoda, Julia Płaza
Wydawca polski: Copernicus Corporation
Data wydania polskiego: 21 października 2016
Liczba stron: 16
Format: pdf
Cena: darmowy



Czytaj również

Dark Heresy: Dobre Intencje
Na piekielnym bruku
- recenzja
Dark Heresy: Niezbędnik Mistrza Gry
Na straży tajemnic Inkwizycji
- recenzja
Dark Heresy 2 edycja polska
W służbie Boga-Imperatora i Inkwizycji
- recenzja
Dark Heresy: Forgotten Gods
Śledztwo w trzech aktach
- recenzja
Dark Heresy: Character Creation Supplement
Trzeci wymiar, czy drobny retusz?
- recenzja
Dark Heresy Second Edition: Game Master's Kit
Osłoń się przed herezją!
- recenzja

Komentarze Obserwuj


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.