» Almanach » Mistrz Gry » Baniak Baniaka #11

Baniak Baniaka #11


wersja do druku

Czy zabijać Bohaterów Graczy?

Autor: Redakcja: Patryk Cichy

Baniak Baniaka #11

Tym pytaniem rozpoczyna się drugi sezon serii Baniak Baniaka. Czy warto podążyć za rzutem kostki, czy jednak zdać się na własny osąd sytuacji? Jak poradzić sobie z reakcją gracza na śmierć jego postaci? Zachęcamy do oglądania!

 




Czytaj również

Baniak Baniaka #12
Mistrzu, nie wykorzystuj graczy
Baniak Baniaka #14
Z lekką nutką konfuzji
Świat Neuroshimy
Omówienie linii wydawniczej NS - część druga
Neuroshima Bestiariusz: Maszyny
Prosto z warsztatu Molocha
- recenzja
Zabić Szczura
Krótka wizyta w Sharrash
- recenzja
Neuroshima po jedenastu latach
Krótkie spojrzenie na linię NS

Komentarze


mishayev
    co zrobić, by częste rzuty nie spowolniły dynamiki gry?
Ocena:
0

No, cóż. Ja posiadam dwa sposoby: kiedy gracze zbyt często zaczynają sięgać po kości (np. gdy zamiast odgrywać postać z cwaniackim uśmiechem pytają, czy mogą rzucić na "obsługę ciężkiego sprzętu", do cholery, troszeczkę chęci, zawsze można to odegrać włączając na chwilę Farm Machines Championships), wówczas z poważną miną z szuflady biurka wyciągam nożyczki, kładę je przed ekranem mistrza gry, żeby dokładnie sobie obejrzeli złowrogie ostrza i cedzę przez zęby: "Kto zbyt często rzuca, ten wnet straci kuca". To sprawia, że nawet najbardziej zatwardziali turlacze, bledną ze strachu. Działa w 99% procentach przypadków, pod warunkiem, ze ma się w drużynie metalowców.

Jeżeli w twej trzodzie nie ma długowłosych pastuchów, istnieje drugi sposób, by zniechęcić do turlania. Należy zarządzić, by w pokoju ostała się jedna świeczka (ma być klimat, a jak), a potem przy każdym rzucie MG "przypadkowo" turlać tak mocno, by kości spadały ze stołu. Gwarantuję, jak kilka razy poszukają kostek w ciemności na podłodze, od razu odechce im się rzutów, zwłaszcza w waszym wykonaniu, a na sugestie "Wasz przeciwnik przywołuje demona, ale nie ma sensu chyba rzucać, bo naprawdę ma dobrego skilla" zaczną skwapliwie przytakiwać. Niewątpliwie kolejnym plusem jest to, że każdą taką kość podniesioną przez gracza z podłogi można zakwestionować i wykonać rzut ponowny, tym razem na stole przy świetle. Szybko zrozumieją, że WY tu rządzicie, a nie kości, co spowoduje spadek częstotliwości rzutów, a sesja popłynie gładko i dynamicznie pod WASZE dyktando! 

15-04-2014 18:26
sil
   
Ocena:
+3

trolling is the art!

15-04-2014 19:04
jakkubus
   
Ocena:
0

... i uwielbiam patrzeć, jak gracze męczą się, balansując na skraju poczytalności.

Jeśli to nie postacie, a sami gracze na sesji "balansują na skraju poczytalności", to chyba coś poszło nie tak.

15-04-2014 20:24
Sauronus
   
Ocena:
0

Szybko zrozumieją, że WY tu rządzicie, a nie kości, co spowoduje spadek częstotliwości rzutów, a sesja popłynie gładko i dynamicznie pod WASZE dyktando! 

Szybko zrozumieją, że przyszli tu posłuchać opowiadania, które wymyślił MG, a nie grać w RPG i tworzyć razem wspólną opowieść. FTFY

15-04-2014 20:44
Baniak
   
Ocena:
0

Masz rację jakkubus, ale uwierz, że zwracam sam uwagę na takie kwiatki. Lecz, gdy się tyle mówi/robi ciężko jest nie popełnić jakiegoś błędu. Po prostu się zdarza.

15-04-2014 21:40
Kilik Lodowa Zamieć
   
Ocena:
0

@jakkubus

Śmiechłem ;) 

@Baniak

Przyjemny materiał:) Od dawna się zastanawiałem, jak rozwiązać problem śmierci postaci graczy na swoich sesjach. Co prawda tłuczemy DeDeki, ale mechaniczne rozwiązanie śmierci jest tam dla mnie beznadziejne. Spotykając się na sesję raz na miesiąc i awansując raz na kilka sesji moi gracze w przypadku śmierci w życiu by nie zapamiętali, ile dodali sobie wraz z ostatnim awansem pw, w co włożyli rangi umiejętności, jaki atrybut podnieśli etc... Pomysł z może nie kalectwem, ale chorobą, zmniejszeniem sprawności i innymi tego typu znacznie bardziej do mnie przemawia. 

16-04-2014 15:55
mishayev
    o'rly?
Ocena:
0

@Sauronus

wziąłeś to na poważnie??

http://tiny.pl/qkg5p

17-04-2014 17:03
Kamulec
   
Ocena:
0

@Kilik Lodowa Zamieć

Proces wskrzeszenia nie cofa postaci w czasie, ale powoduje jej osłabienie, więc strata nie musi cofać ostatniego awansu. W praktycznym podejściu: podniesienie atrybutu zapewne da się odtworzyć. PW można odejmować średnią. W przypadku PU można przyjąć ogólne założenia, gdzieś nawet taka sugestia była. Najprościej odejmować od tego, gdzie ma się najwięcej rang. 

17-04-2014 22:43

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.