» Recenzje » Wszystkie » Achtung! Cthulhu: Guide to the Eastern Front

Achtung! Cthulhu: Guide to the Eastern Front


wersja do druku

Chwała płonącym iskrom!

Autor: Redakcja: Tomasz 'earl' Koziełło, Matylda 'Melanto' Zatorska

Achtung! Cthulhu: Guide to the Eastern Front
Pędzi pociąg historii, a jednak wciąż minione epoki przyciągają nie tylko pasjonatów dawnych i bliższych dziejów, ale i twórców książek, filmów i gier, którzy w bardziej czy mniej odległych latach, dekadach i wiekach osadzają swe dzieła. Obok takich, które jak najwierniej starają się odzwierciedlać historyczne realia, można wyróżnić takie, które traktują je w najlepszym razie dość luźno, wplatając w nie zupełnie wymyślone elementy – czy to tworząc alternatywne rzeczywistości, w których dzieje potoczyły się innymi koleinami, czy wręcz dodając do nich elementy fantastyczne bądź nadprzyrodzone, warząc z takiej mieszanki zupełnie nowe światy.

Jednym z erpegów należących do tej ostatniej kategorii jest wydawany przez brytyjską firmę Modiphius setting Achtung! Cthulhu, łączący w pulpowy koktajl realia II Wojny Światowej, lovecraftowskie Mity Cthulhu i garść teorii spiskowych. Zaczynając od bardzo dobrze przyjętych scenariuszy, doczekał się nie tylko dwóch świetnych podręczników podstawowych (dla graczy i Mistrzów Gry), ale i szeregu dodatków. Z tych ostatnich na uwagę szczególnie zasługują suplementy opisujące teatry wojennego dramatu odległe od zachodniej Europy, stanowiącej domyślny obszar, w jakim ma rozgrywać się akcja achtungowych przygód. Po podręcznikach charakteryzujących region Azji i Pacyfiku oraz Północną Afrykę przyszedł czas na dodatek poświęcony Frontowi Wschodniemu.

Elektroniczna wersja suplementu prezentuje się bardzo podobnie do swoich dwóch poprzedniczek – identyczny jest nie tylko layout, styl oprawy graficznej łączącej ilustracje z fotografiami z epoki, ale i układ samej treści. Znów więc dostajemy wprowadzenie i dwanaście rozdziałów składających się w sumie na nieco ponad 120 stron podręcznika – trochę mniej, jeśli uwzględnić, że w tej objętości zawierają się także obowiązkowe elementy jak spis treści, stopka redakcyjna czy reklamy.

Chwała faktom!

Podręcznik otwiera Przedmowa (Foreword), w której jeden z autorów, Ilja Sadczikow (czy – w transkrypcji anglojęzycznej – Ilya Sadchikov) w kilku akapitach przybliża korzenie dodatku – a w równym stopniu czerpie on z wojennych dziejów ZSRR, jak i okultystycznych tradycji sięgających czasów carskich.

Oba te źródła zostały szerzej przybliżone w rozdziale pierwszym, Witajcie na froncie Wschodnim (Welcome to the Eastern Front). Od narodzin Heleny Bławackiej, przez burzliwe lata początku dwudziestego stulecia do Rewolucji Październikowej, Wielką Wojnę Ojczyźnianą, aż do kwietnia 1945 roku, kiedy to kończy się oficjalna settingowa chronologia – zakończenie wojny ma być tematem nadchodzących kampanii.

Nad tym rozdziałem warto pochylić się nieco głębiej, bowiem jego lektura musi budzić zdumienie nawet osoby, która (jak ja) niekoniecznie specjalnie interesuje się wojenną historią, Oprócz ciekawych i inspirujących faktów znalazło się tu aż nadto półprawd, przemilczeń i ewidentnych przekłamań. Według autorów podręcznika 17 września 1939 roku ZSRR "odzyskuje rosyjskie tereny okupowane przez Polskę", zaś na temat mordu w Katyniu dowiemy się, że Niemcy oskarżyli o jego dokonanie Rosjan, a ci – Niemców (a jak było naprawdę, czytelniku, domyśl się sam, ale pamiętaj, kto w tej bajce jest szwarccharakterem). Podobnych kwiatków znajdziemy tutaj dużo więcej.

Z jednej strony zdaję sobie sprawę, że erpegowe podręczniki nie mają służyć w pierwszym rzędzie nauce historii, ale z drugiej trudno nie odnieść wrażenia (które przebija także z dalszych rozdziałów), że dodatek był pisany z bardzo specyficznej perspektywy, wybielając jednego z uczestników globalnego konfliktu. Równocześnie trudno uciec przed refleksją – na ile rzetelnie były napisane analogiczne fragmenty dodatków poświęconych wojnie na Pacyfiku i w Północnej Afryce? Autorzy mogli w nich przemycić równie wypaczony obraz wydarzeń, ukazany przez jedynie słuszny pryzmat historii swojego państwa, niekoniecznie zgodnej z faktycznymi wydarzeniami.

Drugi rozdział, zatytułowany Tundra, tajga i step (Tundra, Taiga, and Steppe), poświęcony między innymi geografii ZSRR i wschodniej Europy, też wiele traci przez jednostronny ogląd wydarzeń w tej części świata - a te są znacznie istotniejsze (i obszerniej opisane) niż informacje geograficzne. Zajęcie republik bałtyckich przez Związek Radziecki miało służyć ich ochronie przed Niemcami, konflikt Polski z sąsiadami był efektem jej agresywnej polityki zagranicznej, i tak dalej. Owszem, dostajemy informacje o radzieckim szkolnictwie, służbie zdrowia i infrastrukturze oraz całe mnóstwo materiałów potencjalnie użytecznych na sesjach, ale na ich odbiorze cały czas kładło się cieniem, momentami wręcz nachalnie, propagandowe podejście autorów podręcznika. Odbiorcom z innych części globu pewnie nie będzie ono przeszkadzać (ba, najpewniej w ogóle nie zostanie przez nich zauważone), ale mi skutecznie obniżało komfort lektury.

Podobnych zarzutów, przynajmniej aż w takim stopniu, nie postawiłbym trzeciej części podręcznika, charakteryzującej Radziecką machinę wojenną (The Soviet War Machine). Opisuje ona strukturę i organizację Armii Czerwonej i, w mniejszym stopniu, NKWD, poruszając nawet takie kwestie jak funkcjonowanie oficerów politycznych, oddziały karne i rola kobiet w armii. Choć cały czas widoczne są propagandowe wtręty ("komisarze polityczni byli postrzegani przez żołnierzy jako wierni towarzysze w walce z krótkowzrocznymi oficerami, tępymi biurokratami i tchórzami"), to już nie w takim stopniu, jak w dwóch poprzednich rozdziałach. Na niewątpliwy plus należy natomiast policzyć tej części podręcznika zamieszczenie w niej zestawienia stopni wojskowych funkcjonujących w poszczególnych siłach zbrojnych ZSRR oraz porównania z analogicznymi rangami stosowanymi w armiach Wielkiej Brytanii i USA. Identyczny element zamieszczony w podręczniku opisującym Północną Afrykę i zestawiający stopnie alianckie z analogicznymi rangami w wojskach Rzeszy i Włoch zdobył moje pochwały, także i w tym wypadku muszę autorom pogratulować.

Rozdział czwarty, Bohaterowie Związku Radzieckiego (Heroes of the Soviet Union), przynosi z kolei nowe zasady odnoszące się do tworzenia postaci. Dostajemy w nim garść nowych profesji, tak cywilnych, jak i wojskowych, nową Umiejętność i Zawadę – wszystko to nie wykracza ponad standard, jakiego można oczekiwać, brakuje jakiegokolwiek elementu, który pozwoliłby tej części podręcznika pozytywnie zaskoczyć czytelnika, jak informacje o egzotycznych oddziałach walczących pod rozkazami Brytyjczyków w Guide to North Africa.

Parły niemiecki kolumny, waliły stalowym gradem

Kolejne dwie części dodatku, Broń i sprzęt (Weapons and Gear) oraz Na lądzie i w powietrzu (Across Land and Sky), zawierają opisy i mechaniczne rozpiski wyposażenia używanego na Froncie Wschodnim przez obie strony konfliktu. Pierwszy z nich przynosi informacje o osobistym uzbrojeniu żołnierzy, drugi – o rozmaitych pojazdach. Właściwie słowo w słowo mógłbym powtórzyć tu zarzuty, jakie analogicznym rozdziałom stawiałem przy recenzowaniu podręcznika poświęconego północnoafrykańskiemu teatrowi wojennemu. Obok informacji o standardowym wyposażeniu znalazły się tu bowiem także opisy i statystyki sprzętu eksperymentalnego czy wręcz magicznego. Jako że w założeniu ta część suplementu ma być dostępna dla graczy, zdecydowanie przesunąłbym je do któregoś z dalszych fragmentów. A obok niemieckich superczołgów, które w rzeczywistości nigdy nie wyszły poza deski kreślarskie, w achtungowej wersji historii na pola bitew ruszają także pojazdy wykorzystujące zapomnianą technologię Atlantydów lub zgoła magię Krain Snów – jeśli gracze mieliby dowiedzieć się o ich istnieniu, to tylko razem ze swoimi postaciami, będąc świadkami zniszczenia, jakie te machiny sieją wśród wrogów.

Te elementy mogą jednak przygotować czytelnika na zawartość kolejnego rozdziału, który otwiera już część podręcznika przeznaczoną tylko dla oczu prowadzącego. Dziwne i cudowne (The Weird and Wonderful) przenosi czytelnika w świat okultyzmu, szalonej nauki i tajnych stowarzyszeń, podobnie bowiem jak inne mocarstwa biorące udział w wojnie, tak i ZSRR wykorzystuje nieortodoksyjne metody. Magia, mesmeryzm, urządzenia pozwalające wpływać na pogodę – te i inne narzędzia mają przechylić szalę zwycięstwa na stronę Kraju Rad, a dzięki badaniom nad artefaktami mi-go sformułowanie "Lenin wiecznie żywy" nagle nabiera zupełnie nowego znaczenia. Jeśli dodać do tego bluźniercze kulty, które przetrwały w odludnych regionach Syberii od niepamiętnych czasów i kolonię Istot z Głębin nieopodal Murmańska, to szybko okaże się, że w ZSRR nie tylko siły Wehrmachtu będą zagrażać postaciom graczy. W mojej ocenie ten rozdział stanowi zdecydowanie najlepszy fragment podręcznika.

Niewiele ustępuje mu kolejny, przynoszący Ukrytą i zapomnianą wiedzę (Hidden and Forgotten Knowledge). Nowe artefakty, zaklęcia i Mityczne księgi to elementy praktycznie obowiązkowe w podręcznikach do dowolnego systemu nawiązującego do twórczości Samotnika z Providence. Chociaż trudno powiedzieć, by te opisane w recenzowanym dodatku były szczególnie liczne (zajmują w sumie raptem siedem stron), to autorzy Guide to the Eastern Front zdecydowanie postawili na jakość, a nie na ilość. Owszem, niektóre z zaklęć to adaptacje na mechanikę Savage Worlds czarów znanych już z podstawowego podręcznika do Zewu Cthulhu, ale stanowią one mniejszość, a autorów wypada pochwalić za dobre wpasowanie zawartych tu materiałów w radziecką specyfikę i czerpanie inspiracji tak z historii sięgającej czasów carskich i dawniejszych, jak i wydarzeń czasu wojny.

Słabiej natomiast oceniłbym fragment poświęcony Bestiom i behemotom (Beasts and Behemoths), dający informacje o nowych (choć nie tylko) monstrach. Na zasady Savage Wolds przeniesiono dobrze znane użytkownikom Zewu szczurowce i insekty z Shaggai, lecz oprócz nich dostajemy raptem trójkę nowych istot, z których żadna nie wzbudziła mojego specjalnego zainteresowania. Nie znajdziemy tu także informacji o aktywności konkretnych Mitycznych ras podobnych do tych, jakie umieszczono w podręczniku opisującym Azję i Pacyfik – tylko w jednym z wcześniejszych rozdziałów był akapit poświęcony kolonii istot z Głębin leżącej nieopodal Murmańska. Paradoksalnie, najciekawszym elementem tego rozdziału jest marginalna notatka o legendarnej Babie Jadze powiązana z doniesieniami o dziwnym czołgu poruszającym się na dwóch mechanicznych nogach i porywającym młodych żołnierzy z pól bitew – kto wie, może to zapowiedź pojawienia się w którymś z kolejnych settingowych suplementów mechów na kształt tych z Gear Krieg?

Chwała tym, co wśród ognia i mrozu jak złom granitowy stali

Dziesiąty rozdział poświęcono Trybom w maszynie (Cogs in the Machine), od najważniejszych rozgrywających na Froncie Wschodnim, na czele z generalissimusem, po statystów gotowych do wykorzystania w przygodach. Mimo że treść tego fragmentu nie odbiega poziomem od analogicznych części wcześniejszych "frontowych" suplementów, to mam wrażenie, że zdecydowanie częściej przy opisach BN-ów odwołuje się do settingowych podstawek, radząc jedynie zmienić w rozpisce ojczysty język na rosyjski i wyposażenie na ekwipunek używany przez krasnoarmiejców. Choć znów minusem jest brak nowych lokacji, to generalnie zawartość tego rozdziału oceniam jednoznacznie pozytywnie.

Dlatego spadek poziomu, jaki można zaobserwować w kolejnym, jest tym bardziej widoczny. Pomysły na przygody (Adventure Seeds) to trzy szkice scenariuszy osadzonych na Froncie Wschodnim. Mimo że wszystkie one wykorzystują settingowe elementy z wcześniejszych fragmentów podręcznika, wplatają nadprzyrodzone, Mityczne elementy w wojenne realia, to wydają mi się słabsze od tych, które przynosiły podręczniki opisujące Pacyfik i Afrykę. Oczywiście i tak do poprowadzenia będą wymagać sporo pracy, a sprawny Mistrz Gry będzie mógł rozbudować je na bazie pomysłów autorów z Modiphiusa, tworząc kompletne przygody, ale odbieram je gorzej niż analogiczne fragmenty z wcześniejszych dodatków. Tylko scenariusz osadzony w oblężonym Stalingradzie, w którym w konflikt wplątani zostają nieludzcy mieszkańcy podziemnych tuneli, wydaje mi się godny uwagi, stanowiąc wariację na temat doskonale znanego miłośnikom horrorów motywu nawiedzonego domu.

Ostatnia część podręcznika przynosi listę Sugerowanych materiałów (Suggested Resources) – filmów, książek i gier (oraz muzeów), które Mistrzowie Gry mogą potraktować jako źródło wiedzy i inspiracji do tworzenia przygód osadzonych we Wschodniej Europie. Polscy czytelnicy na pewno zwrócą uwagę na Kanał, Stawkę większą niż życie i Czterech pancernych i psa, ale oprócz tych i podobnych klasyków (jak choćby Siedemnaście mgnień wiosny) nie zabrakło także znacznie nowszych produkcji. Plusem i ciekawym pomysłem jest oznaczenie tych filmów i książek, które zdaniem autora są wyjątkowo brutalne czy krwawe – wprawdzie wojna z definicji wiąże się z przemocą, ale może być ona ukazana w różny sposób, a choćby Wróg u bram i Stalingrad o tym samym fragmencie wojny opowiadają zupełnie inaczej.

Następnie dostajemy Skorowidz (Index), mapę ZSRR i okolic w październiku 1942 roku oraz reklamy Zewu Cthulhu, Savage Worlds i produktów wydawnictwa Modiphius.

Jeśli chodzi o ocenę Guide to the Eastern Front, to muszę przyznać, że mam z nią pewien problem. Z jednej bowiem strony fragmenty traktujące o fantastycznych elementach oraz kawałki mechaniczne (jak i BN-ów i sprzęt) oceniam dobrze lub bardzo dobrze, nawet słabsze elementy (jak pomysły na przygody) są przyzwoite, z drugiej jednak – równocześnie rozdziały poświęcone historycznej warstwie Achtung! Cthulhu nieodparcie wywoływały u mnie szczękościsk. Nachalna propaganda, półprawdy i ewidentne przekłamania – jak już pisałem, od erpegowego podręcznika (i to z mackami w tle) nie oczekuję drobiazgowej zgodności z historycznymi szczegółami, ale jeśli historia przedstawiona na kartach tego dodatku miała być jedynie alternatywną wersją dziejów, to wypadało dać stosowne sprostowanie.

Dlatego, finalnie, Guide to the Eastern Front dostaje ode mnie notę nieco tylko wyższą od przeciętnej – którą wystawiam z niekłamanym żalem, bo wcześniejsze pozycje do tego settingu prezentowały się naprawdę dobrze. Fragmenty poświęcone Mitom, tajnym radzieckim projektom i całemu pulpowemu sztafażowi mogę z czystym sumieniem polecić, a historyczne najlepiej podsumują słowa poety: "Tworzy historię zwycięski lud" – taką, jaka mu odpowiada, a niekoniecznie taką, jaka się wydarzyła.

 

Dziękujemy wydawnictwu Modiphius za udostępnienie podręcznika do recenzji.

6.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: Achtung! Cthulhu: Guide to the Eastern Front
Linia wydawnicza: Achtung! Cthulhu, Call of Cthulhu, Savage Worlds
Autorzy: Dave Blewer, Chad Bowser, Lynne Hardy, Ilya Sadchikov, Chris Birch, Yuri Kalugin, Sergey Kataev, Benjamin Wenham
Okładka: miękka
Ilustracja na okładce: Dim Martin
Ilustracje: Dim Martin, Michal E. Cross (kartografia)
Wydawca oryginału: Modiphius
Data wydania oryginału: 27 sierpnia 2014
Miejsce wydania oryginału: Anglia
Liczba stron: 124
Oprawa: miękka
Format: A4
Numer katalogowy: MUH01053CS
Cena: 14,99 USD (pdf)



Czytaj również

Achtung! Cthulhu: Interface 19.40
Nazistowskie cyber-zombie... z mackami!
- recenzja
Achtung! Cthulhu: Kontamination
Zaraźliwe szaleństwo
- recenzja

Komentarze


Adeptus
   
Ocena:
+3

Zajęcie republik bałtyckich przez Związek Radziecki miało służyć ich ochronie przed Niemcami, konflikt Polski z sąsiadami był efektem jej agresywnej polityki zagranicznej, i tak dalej.

A wspomniano, że Niemcy tworzyli specjalne obozy i ghetta, gdzie gromadzili Żydów, żeby uchronić ich przed polskimi antysemitami (niestety bezskutecznie)?

Jest chociażby słowo o pakcie Ribbentrop-Mołotow?

"komisarze polityczni byli postrzegani przez żołnierzy jako wierni towarzysze w walce z krótkowzrocznymi oficerami, tępymi biurokratami i tchórzami"

Eeeee? Może to celowy zabieg literacki, ten podręcznik jest celowo pisany nieobiektywnie, bo ma być fabularnie pisany z pozycji radzieckich? To nawet brzmi jak wyjęte z jakiejś sowieckiej ulotki. Bo jeśli to ma być na poważnie, to stwierdzam ciężkie niedomóżdżenie u autorów. Z drugiej strony, nawet u nas są ludzie, którzy wyrażają żal, że sowiecie przegrali w 1920, a AK uznają za bojówkę kolaborującą z Gestapo mającą za zadanie zwalczanie polskiego komunistycznego podziemia niepodległościowego i postępów Armii Czerwonej.

 

13-06-2015 16:48
Vukodlak
   
Ocena:
+4

Panowie, spójrzcie na autorów. Przecież Ilia, Yuri i Siergiej właśnie takiej historii byli uczeni przez całe swoje życie. Drasiu dał temu wyraz już jakiś czas temu.

13-06-2015 17:14
earl
   
Ocena:
+3

Nie tylko w Rosji uczą takiej "historii". Poczytajcie sobie poniższy wywiad a zobaczycie, że także i u nas są ludzie o podobnych poglądach:

http://niezlomni.com/?p=23454

13-06-2015 17:37
Adeptus
   
Ocena:
+3

@ Vukodlak

Ja znalazłem, że autorzy nazywają się: Lynne Hardy  Alex Bund.

Ale dzięki za linka, wygląda na to, że jednak muszę odrzucić nadzieję, że to celowa stylizacja na propagandę.

@ Earl

To było kiedyś normalne, że więzienia wyglądały jak łagry. Przecież w II RP wcale nie było lepiej. Gdybyśmy teraz mieli tworzyć socjalizm z przejściem do komunizmu, to te więzienia byłyby trochę podobne.

Na to jest paragraf. A sam wywiad by mnie przeraził, gdyby nie to, że już wcześniej się spotykałem z takimi wypowiedziami.

W ogóle, to jest śmieszne. Komuniści z założenia są przeciwko rządom niekomunistycznym, bo wg nich nie potrafią zapewnić równości, dobrobytu i takich tam... A że za Stalina ileśtam milionów ludzi umarło w łagrach, ileś tam umarło z głodu? Oj tam, osoba na najwyższym szczeblu miała prawo nie dopilnować wielu rzeczy, zdarza się, nie czepiajmy się.

13-06-2015 19:00
Vukodlak
   
Ocena:
0

@Adeptus

No, generalnie Amazon jest średnim źródłem, jeśli chodzi o pełne autorstwo sprzedawanych tam książek. Jednak dzięki Adamowi mamy kompletny spis autorów. Część nazwisk może się trochę rzucać w oczy i kompletnie wyjaśnia powód, dla którego podkładka historyczna Frontu Wschodniego w Achtung! Cthulhu wygląda właśnie tak. ;)

@earl

Ach, głupoto ludzka...

13-06-2015 22:32
Exar
   
Ocena:
0

Gdybyśmy teraz mieli tworzyć socjalizm

No przecież mamy teraz socjalizm.

14-06-2015 09:25
earl
   
Ocena:
0

Teraz mamy socjalizm z ludzką twarzą - oni chcą likwidacji tej "ludzkiej twarzy". A jeśli udałoby się im to osiągnąć, no to wówczas mamy przewalone - takie szumowiny, jak ta laska, dobiorą się każdemu nieprawomyślnemu do skóry.

14-06-2015 11:08
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
0

Drasiu dał temu wyraz już jakiś czas temu.

Dzięki temu, że skoncentrował się na tym jednym aspekcie podręcznika, Drachu mógł opisać do bardziej szczegółowo. Przy całościowym omówieniu, siłą rzeczy kwestiom rzetelności historycznej mogłem poświęcić mniej miejsca.

Ja znalazłem, że autorzy nazywają się: Lynne Hardy  Alex Bund.

Jeśli chodzi o listę autorów, to tę polecam raczej sprawdzać na DriveThruRPG, niż Amazonie.

14-06-2015 11:08
Drachu
   
Ocena:
+1

Hej, hej - jak najbardziej zgadzam się z Adamem - ja nie recenzowałem podręcznika, ja dałem wyraz swojemu wkurzeniu :) Innych aspektów podręcznika nie ruszałem :)

14-06-2015 22:22

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.