» Recenzje » Zagraniczne » A Breath of Fresh Air

A Breath of Fresh Air


wersja do druku

Łyk świeżego powietrza

Autor: Redakcja: AdamWaskiewicz

A Breath of Fresh Air

A Breath of Fresh Air to druga, po The Bridges We Burn, przygoda Janka Sielickiego opublikowana po angielsku. Tym razem to scenariusz do Cypher System, gry kompatybilnej z Numenerą i jej kuzynem SF, The Strange. Jest napisany z myślą o postaciach na 2. tierze, a jego rozegranie powinno zająć jedną sesję. Cyphera nie znam, koszerności mechaniki nie ocenię, więc pytanie brzmi – co ze scenariusza wyciągnie MG?

A wyciągnie, mówiąc w skrócie, przygodę o eksploracji i nieznanym; działającą na wyobraźnię, wywołującą emocje, zmuszającą do myślenia i podejmowania wyborów, choć nie gwarantującą szybkiego tempa ani stopniowania napięcia. Dość wyjątkową na jednostrzał i bardzo łatwo dającą się wprowadzić do istniejącej kampanii Numenery czy innego systemu w klimatach SF i dziwnego fantasy. Ogólnie rzecz biorąc – świetną.

Gracze mogą w tej chwili przestać czytać i polecić scenariusz swoim MG, za to prowadzących zapraszam dalej.

OstrzeżenieOd teraz zaczynają się spoilery.

Bohaterowie wyruszają zbadać szczelinę prowadzącą w głąb ziemi, w której przed wiekami działała kabała magów lub naukowców. Po krótkiej walce z miejscowymi potworami trafiają na pokład wielkiego robota, który zabiera ich do szczeliny – obecnie zamieszkałej przez cywilizację fungoidów.

Obcą cywilizacją można by się zachwycać, a robota rozebrać na części, szyfry i artefakty. Tyle że z tubylcami niełatwo się dogadać, ze szczeliny ciężko się wydostać, a co więcej, szybko zaczyna brakować zdatnego do oddychania powietrza. Zaś plany ucieczki nieprzyjemnie często mają efekt uboczny, jakim jest wybicie fungoidów co do odnóża.

A Breath of Fresh Air to trochę dungeon crawl – są podziemia, jest mapa, jest brak narzuconej fabuły. Ale przede wszystkim to jeden wielki, złożony i niebanalny problem przed którym staną gracze.

MG dostaje do dyspozycji opis wyjściowej sytuacji i parę dzikich kart, które mogą ją skomplikować (zmumifikowanego maga-grzyba, rasę drapieżników żyjących w magmie i podzespoły robota). Dostaje też masę możliwych działań drużyny z określonymi poziomami trudności testów i możliwymi konsekwencjami.

Jednak przede wszystkim scenariusz opisuje kulturę fungoidów, ich motywacje i sposób komunikacji. To takie trochę zwierzęta, trochę – inteligentni obcy, w żadnym wypadku nie ludzie. Żeby jako-tako je (ich?) zrozumieć, trzeba wykazać się spostrzegawczością i myśleniem i trzeba nauczyć się ich, z braku lepszego słowa, języka. Jako fan Nowego Początku byłem zachwycony.

W Łyku świeżego powietrza niektóre wybory, jakich dokonają gracze, mogą prowadzić do niezbyt atrakcyjnego rozwoju akcji – od przestojów fabuły po zniszczenie obcej cywilizacji i śmierć z braku powietrza. Jednak cała zabawa polega nie na tworzeniu eleganckiej intrygi, tylko na interakcji z obcymi. Jeśli graczom uda się przeżyć, uciec i nie zniszczyć fungoidów, będą mogli być z siebie dumni.

Zgodnie ze scenariuszem, dogadywanie się z obcymi i rozwiązywanie zagadek wymaga udanych testów Intelektu. Myślę, że MG musi podejść do tego z wyczuciem, żeby nie zastąpić odgrywania postaci rzutami kością. Przyda się zasada ze Świata Apokalipsy: "żeby coś zrobić – zrób to", czyli w tym wypadku: odegraj rozmowę z fungoidem, zamiast powiedzieć "rozmawiam z nim".

Przy okazji warto wspomnieć, że szata graficzna podręcznika jest w porządku, ale zagadka z początku scenariusza aż prosi się o to, żeby przedstawić ją graczom jako rekwizyt, a fungoidy zyskałyby na paru ilustracjach, żeby można było powiedzieć graczom "widzicie coś takiego".

Wyobrażam sobie, że na A Breath of Fresh Air można kręcić nosem – że to lokacja, a nie opowieść; że brakuje fabuły czy dramaturgii. Ale to jednak jest zachwycający scenariusz. Spotkanie z nieznanym. Wykorzystanie najmocniejszych stron medium, jakim są gry fabularne. Przygoda science fiction nie tylko pod względem dekoracji, ale też – głównego tematu. Trochę jak świetny odcinek Star Treka przeniesiony na stół, kości i karty postaci.

 

Dziękujemy autorowi za udostępnienie podręcznika do recenzji

9.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: A Breath of Fresh Air
Linia wydawnicza: Numenera
Autor: Jan Sielicki
Ilustracje: Filip Gutowski, Anna Madrjas-Dymek
Wydawca oryginału: Cypher System Creator
Data wydania oryginału: 17 marca 2017
Liczba stron: 28
Format: PDF
Cena: 2,99 USD



Czytaj również

Klanarchia kontra Numenera
Dwie wizje przyszłości
The Strange
W sieci ciemnej energii
- recenzja
Numenera: The Bridges We Burn
Spalone Mosty
- recenzja
Numenera
Nanomagia i cybermiecz
- recenzja

Komentarze


Yanecky
    Dziękuję
Ocena:
0

Dziękuję za recenzję, cieszę się, że się podobało!

21-05-2017 10:23

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.