» Baza RPG » Systemy autorskie » 3:16

3:16


wersja do druku

Masakra wśród gwiazd

Autor: Redakcja: tekst gry zredagowali ivilboy i kaduceusz

3:16
Poniżej przedstawiamy tekst, który powstał w wyniku dość niezwykłego konkursu na grę fabularną. Organizowane przez Rona Edwardsa (guru sceny indie) Ronnies rozgrywają się w przeciągu 24 godzin. Pytacie - jak w dobę napisać ciekawego erpega? Przykładowa odpowiedź poniżej. 3:16 urzekł mnie bezpretensjonalnym stylem, świetnymi zasadami Mocnych Stron/Słabości oraz specyficznym dla autora humorem. Wystarczy nadmienić, że podtytuł gry brzmi "masakra wśród gwiazd", a sam erpeg opowiada o grupie żołnierzy eksterminujących bezlitośnie cały wszechświat w imię pokoju na ukochanej Terze. Mam nadzieję, że jego lektura przyniesie Wam taki ubaw, jak mi. Składam też przy okazji serdeczne podziękowania tłumaczowi, czyli Markowi 'Mar_cusowi' Szumnemu. Do pobrania: Pokusiliśmy się też o spytanie autora co zmieniłby w mechanice gry, patrząc z dzisiejszej perspektywy. Oddaję głos Gregorowi Huttonowi: "Poniżej kilka szybkich pomysłów na "poprawienie" gry:
  • Wszystkie strony zaangazowane w konflikt rzucają kośćmi.
  • Jeżeli uda ci się wyrzucić sukces - wygrywasz. Zwycięzcy działają w kolejności od najwyższej wyrzuconej wartości w dół. Weźmy dla przykładu marines o Zdolnościach Bojowych (a) 8, (b) 6, (c) 5 oraz (d) 4. Wszyscy wykonują test i powiedzmy wypada (a) 4, (b) 6, (c) 7 oraz (d) 10. Żołnierze (a) i (b) odnieśli sukces, zaś (c) i (d) - porażkę. Marine (b) rzuca na ilość trafień śmiertelnych zanim zrobi to (a), ponieważ rzucił więcej niż on (w ten sposob może wykończyć robale zanim ten drugi wogóle zacznie strzelać). I teraz dajmy na to, że obcy mają ZB 8 i w teście wyrzucili 7. W takiej sytuacji wszyscy żołnierze, którzy rzucili poniżej 7 lub odnieśli porażkę, zostają zranieni.
  • Marine, który odniesie sukces i wyrzuci więcej niż obcy, może nie rzucać na trafienia śmiertelne, by w zamian zapobiec ewentualnym ranom swoich kompanów. Pozwalamy mu opisać jak heroicznie stawia czoła bestiom i chroni resztę.
  • Zazwyczaj pozwalam, by postacie graczy rozpoczynały grę trzema wolnymi komórkami: po jednej na Mocną Stronę i Słabość oraz trzecią, wybraną.
  • Dana postać może co najwyżej uzyskać po pięć Mocnych Stron/Słabości.
  • Ostatnią Słabością nadal pozostaje "Nienawiść do Terry".
  • Zdolności startują na poziomie 10 (w sumie).
  • Każdy kolejny poziom dodaje postaci jeden punkt Zdolności oraz jedną komórkę Mocnej Strony/Słabości.
  • Jeżeli twoja postać zginie, to tworzysz nową na poziomie poprzedniej. Zachowujesz wszystkie niezużyte komórki oraz otrzymujesz jedną dodatkową komórke na Mocną Stronę."
I jeszcze dwa zdania o tłumaczeniu: "Jest mi niezwykle miło, że Tomasz i jego ekipa przetłumaczyli 3:16 na język polski, a wy mozecie je dziś przecztać. Mam nadzieję, że będziecie zadowoleni z gry oraz pracy, jaką w nią włożyłem. Jestem nieco zakłopotany, ale i zadowolony z faktu, że gra ukazuje się po polsku zanim udało mi się wydać ją po angielsku. Cóż, widocznie trzeba było odkreślić na to którąś z Mocnych Stron. Cel! Pal! Gregor Hutton, Edynburg, Marzec 2008"



Czytaj również

Durance
Więzienna planeta
- recenzja
Kiedy rozum śpi
Drugie spojrzenie
- recenzja
Kiedy rozum śpi
Dwugłos o onirycznej grze w Szalonym Mieście
- recenzja
Universalis
Matuzalem erpegowej awangardy
O systemach z nieklasycznym podziałem narracji

Komentarze


Furiath
   
Ocena:
0
Przeczytałem, nie załapałem jak w praktyce maja działać słabości i mocne strony. Nie załapałem też tej tabelki na początku (s.4), ani po co ktoś ma rozwijać cechę na 10, skoro rzucenie na k10 10 oznacza zawsze pech - inaczej mówiąc opłaca się zatrzymać na 9. Aha - w Reputacji szturmowiec Vergrant jest "miętki" - to było celowe? :>

Ogólnie - wesoły pomysł.
06-04-2008 10:20
Deckard
   
Ocena:
0
@Furiath: Mocna strona - Gracz prowadzi APC miażdżąc swoimi kołami kolejne szkielety i ciała robali. Nagle grunt przed pojazdem wybrzusza się i spod skał wygrzebuje się Wielki Chrząszcz, którego paszcza rozwiera się przed pojazdem drużyny niczym wrota piekieł. Mamy konflikt - Gracz i potwór (MG), ale to Chrząszcz ma wyższą ZB, więc tylko MG sięga po kości. Powiedzmy, że wyrzucił sukces - normalnie APC właśnie zostałby zmiażdżony w paszczy, ale Gracz odpala Mocną Stronę, powiedzmy "W młodości lubiłem ścigać się truckiem moich starych po kanionach Missouri" i opisuje scenkę, w której w czasie wyścigu z kolegami przeskoczył ciężarówką nad rozpadliną. Teraz gracz przejmuje narrację w scenie z potworem i opisuje, jak zamiast do paszczy wskakuje mu wozem na łeb i jedzie po grzbiecie. Next round please ;) Słabe strony - dla mnie lipa totalna, klasyczny mechanizm dla graczy asekurantów "a bo ja nie skakałem tak, ale owak...bo chodziło mi o to..." - przejmujesz narrację, ale opisujesz swoją porażkę Ty a nie MG. Oczywiście już widzę oczyma wspomnień te kłótnie o zadane rany, albo sytuacje, gdy gracz opisze swoje a w następnej rundzie MG rzuci jakimś klasykiem w stylu "ale i tak broń się zepsuła/ale i tak wpadłeś do jamy żerszeni" itp ;) Skill na 10 - widzisz, wtedy nie musisz w ogóle rzucać, więc nie ma ryzyka porażki. Zawsze spełniasz warunki sukcesu. @Co do rozszerzonych zasad: 50 robali (rzuciły 6 i odniosły sukces) spada spod sufitu na oddział Alfa (jeden z graczy dzierżący działo szturmowe rzucił 7 i odniósł sukces, pozostali rzucili na swoje 5 i ponieśli porażki). Gracz Prime nie zastanawia się: "Ambush! Go back!" i odpala z działka - 51 zabić! Gdy dym opada, okazuje się, że wszyscy obcy zostali zabici, ale kompani Beta i Delta zostali ranni (rzucili mniej, niż potworze 6 lub odnieśli porażkę - tu akurat obie sytuacje naraz)... Pytanie - ranni przez kogo, skoro decyduje kolejność działań a z chwilą gdy Prime skończył strzelać obcy zmienili stan skupienia? Aid another - podstawa, bierzesz do teamu postać z ZB/ZNB na 8 i za każdym razem deklarujesz wsparcie innych. O ile nie zawalisz rzutu lub ratujesz ich ciągle tą samą Mocną Stroną ("Piloci TraumaTeam potrafią wylądować swoim czterotonowym AV-4 na główce od szpilki, jeżeli zajdzie taka potrzeba") a MG nie wypuści Rzeżnika, to możesz negować dowolną ilość obrażeń zadawanych swoim kompanom. Tym samym drużyna 3-4 postaci (z których dwie mają któryś stat większy, niż stwory) statystycznie ma większe szanse aby roznieść potwory bez szwanku. Co w przypadku remisów - decyduje wysokość skilla? A jeżeli jest taki sam? Z zasad wynika, że pancerz testuje się tylko i wyłącznie będąc trafionym przez robaczki, natomiast inne zdarzenia nie wymagają testu ("pancerz CHRONI CIĘ..."). Opieka medyczna - decyduje tylko o umieraniu, nie wpływa na walkę. Yummy! Plusy:
  • ostrzał orbitalny i ewakuacja,
  • "now you are our leader!",
  • bomba niszcząca życie na planecie (jakaś forma presji graczy na zespół?) ;)
Swoją drogą przydałyby się zasady lojalności, skoro wpierw poświęca się im ać parę zdań a następnie kompletnie olewa. I najważniejsza uwaga - gry tworzone na konkursy jak Ronnies, Game Chef itp nie mają być z założenia w pełni grywalne - stworzenie takiej gry w tak krótkim okresie czasu jest po prostu niemożliwe. Widać to najlepiej po grach przechodzących półroczne czy nawet roczne playtesty, które będąc wydane nadal są zabugowane. P.S.: Stylistyka kuleje, niestety, choć i tak jest znacznie lepiej, niż w Cieniach. Swoją drogą zasady awansu przesunąłbym bliżej rozdziału poświęconego tworzeniu postaci.
06-04-2008 13:45
Darken
   
Ocena:
0
Istnieje wiele pełnych gier, które są jak najbardziej przetestowane i grywalne.
Wystarczy tylko się spytać, a nie lecieć w ciemno.
Potem ludzie się uśmiechają, że indie to gry o koszmarach dzieci, kobietach z małych miasteczek w USA.
Czy autor tłumaczenia wybrał tą grę, bo mu się spodobała kiedy w nią grał? Czy tak, leci wg. jakiejś listy?
06-04-2008 14:41
Mar_cus
   
Ocena:
0
@Deskard
Nie możesz ratować innych tą samą Mocną Stroną, ponieważ możesz jej użyć tylko raz.

@Darken
Tłumaczę gry, które mi się podobają po przeczytaniu, bo nie mam czasu na granie. Jeżeli podobają Ci się inne gry, trudno, tłumacz sobie coś innego. Poza tym pozostaje też kwestia otrzymania zezwolenia od autorów. A po tym jak stwierdziłeś, że chcę wciskać ludziom gówno na siłę, mocno straciłeś w moich oczach i gdybym miał się kogoś pytać, z pewnością by nie wypadło na Ciebie.
06-04-2008 16:06
Furiath
    Deckard
Ocena:
0
A czy jeżeli w tym przykładzie gracz wymyśli że na początku służby "takie stwory zabijał jednym palcem" (+jakaś wizualizacja do tego) to zabije wtedy tego stwora, pomimo jego miażdżącej przewagi?
06-04-2008 16:26
Mar_cus
   
Ocena:
0
@Furiath
Stwora nie zabijesz, a jedynie przejmiesz narrację i będziesz miał szansę go zabić.
06-04-2008 17:45
kaduceusz
   
Ocena:
0
SPAM usunałem. Reklamy usunalem - Darken - odsyłam do regulaminu.

Furiath: "miętki" celowe :-)
06-04-2008 22:40
cactusse
   
Ocena:
0
@Darken
Można prosić o jakieś przykłady (a najlepiej całą listę ;-)) tych "jak najbardziej przetestowanych i grywalnych" gier ?
Wydawało mi się, iż ilość "przetłumaczalnych" (darmowa, autor nie będzie miał nic przeciwko, nie wymaga pełnoetatowego translatora) pozycji jest dosyć niewielka ...
06-04-2008 22:53
Darken
   
Ocena:
0
Już podałem linka, gdzie dałem takową listę, ale regulamin to regulamin, już nie klikniesz w linka.
06-04-2008 23:33
cactusse
   
Ocena:
0
Znalazłem, ale jestem dosyć zawiedziony. Tylko Metal Opera jest dla mnie nowością, reszty się spodziewałem ...
06-04-2008 23:43
kaduceusz
   
Ocena:
0
Żebyś się nie zdziwił co do tej listy, Darken :-)
06-04-2008 23:55
Qball
   
Ocena:
0
Uhmmm, fajnie że ktoś się bierze za tłumaczenie indiasów na nasz język, ubolewam jednakże nad takimi "perełkami" w tłumaczonym tekście, jak na przykład ta:

"MG powinien mu dać ZB o wartości 11, dzięki czemu będzie mógł
dosłownie wyrywać BG poszczególne koniczyny, jedną po drugiej.
"

Rozumiem że ta gra ma być sielska i spokojna, ale wyrywanie BG koniczyn to już jest kradzież i niszczenie mienia.
:P
08-04-2008 15:34
kaduceusz
   
Ocena:
0
Uuups :-P
09-04-2008 08:28
kaduceusz
   
Ocena:
0
Jak widać, dzieki przejmości ivilboy'a opublikowaliśmy drugą, poprawioną wersję gry.
06-05-2008 06:43
~tomakon

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
-1
słuchaj Mar_cus tylko i wyłącznie tru_miszczów_indianinów_z_rezerwatu a objawienie obowiązkowo nadejdzie.
może znajdź i przetłumacz indie_grę_prawie_jak_planszówkę (lub _prawie_jak_karciankę - opcja ta ma szansę zadowolić nawet guru tru_indianinów) o jakiś króliczkach - na pewno zyskasz punktów indie_lansiku.
zawsze możesz tłumaczyć tylko to, co ci tru_indanas_bananas_guru wskaże
wtedy to nawet będziesz mógł wybrać się na jakiś duży konwent i ponarzekać na brak intymnej atmosfery do RPG (o cóż ja mówię, wybaczcie - do INDIE)

starczy śmichów - ogólnie - to nie ma co się przejmować idiotami, jest ich zbyt wielu
06-05-2008 12:52
Darken
   
Ocena:
-1
Ano
06-05-2008 19:35
~Porky

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Wielkie dzięki za tłumaczenie napewno przetestuje :)
09-05-2008 00:31

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.