» Recenzje » Turysta w Rzymie

Turysta w Rzymie

Turysta w Rzymie
Zapraszam na wycieczkę do Rzymu. Nic nie musicie za nią płacić (przynajmniej na początku), jedynie spakujcie plecak z najpotrzebniejszymi rzeczami na taką podróż. Tylko pamiętajcie o dobrym obuwiu, gdyż może się zdarzyć, że pewien odcinek drogi przejdziecie pieszo.

Za Turystę w Rzymie odpowiedzialna jest Monika Baron, a grę wydała nowo powstała oficyna Haraka Paka. Dla autorki za pomysł stworzenia takiej pozycji należą się bardzo, ale to bardzo zasłużone brawa. Zwiedzać planszę może każdy z graczy, ale warunkiem jest ukończone 8 lat, a poruszanie się po trasach Rzymu zajmie do 90 minut. Sześciolatki też bez problemów by sobie poradziły, ponieważ zasady są łatwe do przyswojenia. Natomiast do zabawy możemy zaprosić od 2 do 5 osób. Celem graczy jest zdobycie jak największej liczby punktów poprzez zwiedzanie różnych miejsc oraz tworzenie tras.

A co ukrywa się pod wieczkiem? W pudełku znajdziemy dosyć sporą ilość komponentów: dużą planszę 80 x 60 cm, 60 biletów (autobusowy, metro, roboty drogowe, karta rowerowa i autostopowicza), 64 karty czasu nawet do 30 minut, 40 pionków (dodatkowo 5 turystów), 180 kart miejsca (36 rodzajów), 5 kart startu oraz instrukcję. To by było na tyle. Niby wydaje się, że nie jest tego tak dużo, ale po rozłożeniu wszystkiego robi się tłoczno na stole. Instrukcja została napisana klarownie i szczegółowo, zaś na przykładach pokazano, jak wygląda poruszanie się po planszy. Co do jakości elementów najbardziej razi plansza, która jest zbyt szara. Można by było ją uatrakcyjnić, wprowadzając jakiś jaśniejszy odcień. Drugą sprawą jest to, że dwa kolory na planszy zlewają się ze sobą (pomarańczowy i żółty), co trochę utrudnia zabawę. Warto jeszcze wspomnieć, że wszystkie miejsca na planszy rozmieszczone zostały na podstawie prawdziwej mapy Rzymu, co zaliczam na duży plus.

Bagaż gotowy?

Przygotowanie do zabawy trwa tylko chwilę. Na pierwszy plan idzie plansza (zaznaczam, że zabiera dosyć sporo miejsca) na stół, następnie gracze biorą pionki wraz z turystami w ulubionym kolorze, zaś turyści lądują na polu Start. Bilety i karty czasu tasujemy i kładziemy rewersem do góry w miejscu łatwo dostępnym dla wszystkich uczestników. Karty miejsc rozkładamy według kolorów, kartę startu dostaje każdy gracz razem z kartą miejsca, z którego będzie zaczynać rozgrywkę. Resztę kart startu odkładamy z powrotem do pudełka. Grę rozpoczyna osoba, która ostatnia była zagranicą i robi to z miejsca, jakie wskazuje wylosowana karta startu.

Gracz w swoim pierwszym ruchu ma do wyboru jedną z dwóch akcji:

  1. Wybór biletu lub/oraz karty czasu – kartę czasu lub bilet; dwie karty czasu albo dwa bilety.

  2. Tworzenie swojej trasy.

        Przy pierwszej opcji zapewne nic nie trzeba tłumaczyć, natomiast jeśli chodzi o drugą możliwość – konkretną trasę zajmujemy poprzez odkładanie uzbieranych przez siebie kart biletu (jednego) oraz odpowiednią ilość kart czasu, jaka jest potrzebna. Czas jest tutaj na wagę złota, a konkretniej chodzi o kartę czasu i dodatkowo o bilet. W końcu jakimś środkiem komunikacji trzeba się ruszyć. Minuty dodajemy do siebie, jedno pole jest warte np. 5 minut, a skoro chcemy przejść o trzy miejsca dalej potrzebujemy 15 minut. Karty czasu oraz bilet metra odkładamy na stos kart odrzuconych, pionki ustawiamy na konkretnych miejscach i przychodzi kolej na następnego gracza. Na szczęście tury przebiegają bardzo szybko i nie trzeba długo czekać na swoją kolej. Ważną rzeczą jest to, że nie można udać się na trasę, która jest już zajęta. Gracz przez całą grę tworzy jeden szlak, gdzie drogi muszą się ze sobą łączyć.

Na koniec swojej kolejki gracz zdobywa kartę miejsca, do którego dotarł, ale punkty za nią naliczane są na koniec gry. Warto odwiedzić jak najwięcej miejsc, zwracając uwagę, aby były to najwyżej punktowane lokacje.

Omówmy jeszcze środki transportu, jakie mamy do wyboru, gdyż jest to ważny aspekt w trakcie całej rozgrywki:

  • Metro – potrzebny czerwony bilet metro oraz karta czasu z 5 minutami (za jedno pole).
  • Rower – potrzebny zielony bilet karty rowerowej oraz karta czasu z 20 minutami.
  • Autobus – potrzebny niebieski bilet autobusowy i karta czasu 15 minut.
  • Autostop – potrzebny pomarańczowy bilet karty autostopowicza i karta czasu z 10 minutami.
  • Pieszo – potrzebna karta czasu z 25 minutami, bez żadnego biletu.

Przechodzimy zatem do punktacji. Na koniec każdej tury zliczane są pola każdego uczestnika plus miejsca bonusowe – pole z gwiazdką. Zwykłe pole warte jest 2 punkty, a bonusowe aż 6. Turysta przesuwa się po torze punktacji o tyle miejsc, ile zostało mu naliczonych punktów. Ale są też punkty ujemne. Dostają je jedynie gracze, którzy do końca zabawy nie odwiedzą Watykanu. Trzeba na to uważać, gdyż z całej puli można stracić aż 30 punktów. Natomiast jeśli natrafimy zamiast biletu na roboty drogowe, to musimy przeczekać jedną kolejkę. Rozgrywka kończy się w momencie, kiedy jednemu z graczy zostanie 1 lub 0 pionków. Po zakończeniu zabawy zliczamy dodatkowo karty miejsc i wyłaniamy zwycięzcę. Wygrywa osoba, która zdobędzie największą liczbę punktów.

Jak tam było w Watykanie?

Turysta w Rzymie charakteryzuje się dużą regywalnością. Za każdym razem mamy dostępne te same karty miejsc, czy karty czasu, a rozgrywki i tak będą się od siebie różnić. Wpływ na przebieg zabawy będzie mieć to, jaką kartę startu dostaniemy. W trakcie rozgrywki najlepiej przynajmniej kilka razy z rzędu zrobić sobie zapas kart czasu i biletów. Będzie chociaż z czego wybierać: jaką trasę obrać, czy w którą stronę podążyć. Skalowalność wypada dobrze w każdym gronie, czy to w dwie, czy w pięć osób. Im jednak nas więcej, to istnieje szansa, że inna osoba może zgarnąć karty czasu z dużą ilością minut, a nawet bilety, które mogą akurat nam bardziej się przydać. Losowości tutaj nie brakuje właśnie przez owe karty, ale ten aspekt w zabawie zbytnio nie przeszkadza. Interakcji jako takiej tutaj nie zaznamy. Trzeba jednak tak pokombinować (najlepiej kilka ruchów naprzód), aby dotrzeć do Watykanu, co powoduje, że przemieszczanie się z chwili na chwilę robi się coraz cięższe. A to wszystko przez to, że inni gracze, jak na złość, robią zator na drogach, którymi akurat chcieliśmy podążyć ze względu na ich niski koszt czasu.

Po przygotowaniu wszystkich elementów do rozgrywki miałam mieszane uczucia, jak będzie przebiegać zabawa przy tej produkcji. Po pierwszych rozgrywkach zmieniłam jednak o niej zdanie na duży plus. Czasem pierwsze wrażenie jest mylne i tak też jest w tym właśnie przypadku. Gra jest naprawdę przyjemna i już nawet pierwsza partia wyzwoliła mnóstwo pozytywnych emocji. Dodatkowo karty miejsc mają walory edukacyjne. Na każdej karcie na odwrocie jest opisane dane miejsce, z którym warto się zapoznać.

Turysta w Rzymie jest bardzo lekką i przyjemną grą, z prostymi zasadami, które można wytłumaczyć nowym graczom w minutę. Na pewno uprzyjemni czas zarówno młodszym, jak i starszym graczom. Jest to idealna pozycja dla całych rodzin, a do tego nie jest monotonna. Gdyby rozgrywka nie była długa, to bez problemu można by było zagrać w nią kilka razy z rzędu. Chociaż to jeszcze zależy, ile osób gra, bo w małym gronie schodzi dłużej, natomiast w pełnym składzie w 60 minut można spokojnie się zmieścić. Tytuł jest naprawdę warty tego, aby mieć go w swojej kolekcji.

Plusy:

  • wygląd i estetyka wykonania

  • realne rozmieszczenie prawdziwych miejsc na planszy

  • element edukacyjny

  • duża regrywalność

  • skalowalność wypada dobrze zarówno przy rozgrywce w dwie osoby, jak i w pełnym składzie

  • minimalna losowość

Minusy:

  • zlewające się kolory na planszy
  • zbyt monotonna kolorystyka planszy

Dziękujemy wydawnictwu Haraka Paka za udostępnienie gry do recenzji.

8.5
Ocena recenzenta
10
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Turysta w Rzymie
Typ gry: familijna
Projektant: Monika Baron
Wydawca polski: Haraka Paka
Data wydania polskiego: 2017
Liczba graczy: od 2 do 5
Wiek graczy: od 8 lat

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.