» Recenzje » Ticket to Ride: The Heart of Africa

Ticket to Ride: The Heart of Africa


wersja do druku

Pociągiem przez pustynię

Autor: Grażyna 'Fionaxxx' Zarzycka
Redakcja: Tomasz 'earl' Koziełło
Ilustracje: Grażyna 'Fionaxxx' Zarzycka

Ticket to Ride: The Heart of Africa
Rodzina gier Ticket to Ride (Wsiąść do pociągu) jest jedną z najdłuższych serii planszówek. W różnych jej częściach budujemy linie kolejowe w najróżniejszych zakątkach świata. Dzięki projektantom Ticket to Ride gracze mogli wyznaczać trasy kolejowe w Stanach Zjednoczonych, w krajach skandynawskich, w Europie i w Azji. Przyszła kolej ( omen) na Afrykę. Co oferuje graczom Ticket to Ride: The Heart of Africa? Czy jest tylko nowym settingiem, a może zaskoczy fanów innowacyjnymi rozwiązaniami? Po odpowiedzi na powyższe pytania zapraszam do recenzji.
Barwy pustyni i kolorowe trasy
Pudełko Ticket to Ride: The Heart of Africa ma wielkość identyczną jak "azjatycka część" serii – wieczko jest kwadratowe, a grubość pudełka to tylko 2,5 cm. Zawartość prezentuje się dość skromnie: plansza, dwa stosy kart i instrukcja. Wynika to z faktu, że recenzowana pozycja jest dodatkiem niesamodzielnym. Konieczne do gry karty wagonów i plastikowe wagoniki należy wziąć z części samodzielnej – Europe, ewentualnie Marklin z odpowiednimi modyfikacjami. W pudełku The Heart of Africa znajdziemy tylko te elementy, które przesądzają o afrykańskim charakterze gry: bilety i karty terenu. Ostatnie z wymienionych są zupełnym novum: możemy na nich zobaczyć ilustracje związane z Czarnym Lądem (np. wielbłądy) oraz trzy paski w kolorach tras. Przy budowaniu trasy w określonym kolorze możemy zagrać kartę terenu w tej barwie i podwoić zdobycz punktową za wspomnianą trasę. W przypadku dłuższych tras musimy zagrać dwie odpowiednie karty, aby podwoić punkty. Istnieje jeszcze jeden warunek, który należy spełnić, aby cieszyć się podwójnymi punktami – musimy mieć największą liczbę wystawionych kart tego typu. Drugi rodzaj kart, jakie znajdziemy w pudełku The Heart of Africa – karty biletów – różnią się od swoich odpowiedników z innych części serii. W recenzowanej pozycji wszystkie karty biletów mają jednakowy rewers, nie ma więc podziału na bilety krótkich i długich tras. Nie wiemy więc nic na temat długości tras, jakie wybrali rywale. Na tle zmian jedna rzecz jest stała – jakość kart. Są one giętkie i pokryte tzw. "papierem płótnowanym[q], dzięki któremu karty nie niszczą się zbyt szybko (możemy nawet wycierać je wilgotną szmatką). Plansza gry podobnie jak karty, została wykonana solidnie, a jej wierzchnia warstwa jest dość odporna na uszkodzenia. W sferze wizualnej otrzymujemy to, do czego przyzwyczaiły nas inne części Ticket to Ride – kolorowe trasy. Oprócz nich zobaczymy na tle kontynentu narysowane afrykańskie zwierzęta, a także ludzi związanych z Czarnym Lądem, np. podróżnika na wielbłądzie.
Instrukcja recenzowanego tytułu sprawia bardzo pozytywne wrażenie. Jest napisana w 10 językach, przy czym każda strona to zasady w jednym języku. Z tego wniosek, że reguły The Heart of Africa mieszczą się na jednej stronicy. Pozytywnym zaskoczeniem jest fakt, że również Polacy znajdą gry w ojczystym języku.
Skrót zasad dla tych, którzy w Ticketa nie grali
Celem w Ticket to Ride jest zdobycie największej liczby punktów. Aby go osiągnąć, gracze budują (wyznaczają) linie kolejowe. Liczba punktów za określoną trasę zależy od jej długości – najkorzystniejsze są długie. Nie budujemy chaotycznie – na początku gry losujemy karty biletów, które określają nam, jakie miejscowości musimy połączyć linią kolejową. Za wytyczenie trasy widniejącej na bilecie otrzymujemy punkty w liczbie podanej na karcie. Jeśli jednak nie uda nam się zbudować trasy z biletu, otrzymujemy punkty ujemne. Jak wygląda tura gracza? W swojej kolejce uczestnik rozgrywki może dobrać dwie karty wagonów (albo z kilku odkrytych albo [q]w ciemno"
ze stosu kart) lub wybudować na planszy trasę. Ostatnie wymienione działanie polega na położeniu na trasie plastikowych wagoników i zagraniu za każdy z nich po jednej karcie wagonu w kolorze trasy. W trakcie rozgrywki możemy pobierać dodatkowe karty biletów, a zabawa kończy się, gdy jednemu z graczy zostanie 0, 1 lub 2 plastikowe wagoniki.
Nowe rozwiązania
W The Heart of Africa zostały wprowadzone dwa mechanizmy. Pierwszy z nich łączy się z kartami biletów. W recenzowanym tytule zrezygnowano z podziału biletów na "krótkie" i "długie" trasy. Mamy więc dwie niewiadome: tajemnicą jest, czy rywale ukończyli budowę tras ze swoich biletów, brak też wiedzy, jak długie trasy wybrali. Z jednej strony może to utrudniać planowanie działań, z drugiej zaś sprawia, że gracze bardziej skupiają się maksymalizacji zdobyczy punktowych poprzez korzystanie z kart terenu. Wspomniane karty to druga nowość wprowadzona w The Heart of Africa. Karty terenu możemy dobrać na zasadach podobnych jak w przypadku kart wagonów – wybieramy z kart odkrytych lub bierzemy ze stosu "w ciemno". Możemy w swojej kolejce dobrać dwa typy kart: jedną wagonów, a drugą – terenu. Jest też możliwość wzięcia dwóch kart terenu. Opisywane karty kładziemy przed sobą, dzięki temu jest jasne, która osoba ma prawo do podwójnego punktowania. Gdy zagramy kartę terenu w kolorze trasy, podwajamy punkty za tę trasę pod warunkiem, że mamy "co najmniej tyle kart tego terenu, ile którykolwiek z pozostałych graczy". Jeśli mamy za mało kart terenu w potrzebnym kolorze, możemy zamiast jednej z nich zagrać lokomotywę. Jedną z taktyk w rozgrywkach w The Heart of Africa jest zbieranie dużych ilości kart terenu, aby odciąć pozostałych graczy od możliwości podwójnego punktowania. Taktyce sprzyja fakt, że mamy wybór: możemy użyć naszych kart do zajmowania tras i podwoić punkty (potem odrzucić zużyte karty), możemy oszczędzać karty na naprawdę długie trasy lub zostawić karty w swoim obszarze gry w celu blokowania rywali.
Jak widać możliwości planowania wyraźnie się zwiększyły w recenzowanej części Ticket to Ride. Mechanizm podwójnego punktowania wywraca rozgrywkę do góry nogami – osoby, które wyznaczyły długie trasy i zrealizowały swoje bilety mogą przegrać, jeśli nie zadbały o dobieranie kart terenu. Innymi słowami – bez korzystania z podwójnego punktowania wygrać się nie da. Opisywany mechanizm wymusza naliczanie punktów na bieżąco (w innych częściach Ticket to Ride jest możliwość liczenia punktów na końcu rozgrywki).
Podsumowanie
W pudełku The Heart of Africa otrzymujemy to, co doceniamy w innych częściach serii: solidnie wykonane elementy i sprawdzoną mechanikę. Podobnie, jak inne części Ticket to Ride, recenzowany tytuł oferuje nowe rozwiązania. Brak podziału biletów na długie o krótkie trasy utrudnia planowanie, może jednak części graczy odpowiadać. Druga zaś zmiana wprowadzona w The Heart of Africa jest rewolucyjna i chodzi tutaj o podwójne punktowanie związane z zagrywaniem kart terenu. Ich istnienie sprawia, że gracze muszą kontrolować, jakie i ile kart terenu mają rywale. Konieczne jest też dokładne planowanie, gdyż możliwości taktyczne są większe niż w innych częściach serii.
Ticket to Ride: The Heart of Africa wprowadza spore zmiany w rozgrywce jest więc idealny dla osób, którym znudziły się poprzednie części serii. Jest też na tyle ciekawy, że warto go polecić graczom, którzy znają tylko wersję podstawową Ticket to Ride. Plusy:
  • rewolucyjny mechanizm podwójnego punktowania
  • solidnie wykonane komponenty
  • tytuł odpowiedni dla doświadczonych graczy, ale i osoby początkujące też znajdą coś dla siebie
Minusy:
  • dla części graczy brak podziału biletów na "krótkie" i "długie" może być wadą
Dziękujemy sklepowi Rebel.pl za udostępnienie gry do recenzji.
8.0
Ocena recenzenta
5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Ticket to Ride: The Heart of Africa
Seria wydawnicza: Ticket to Ride
Typ gry: familijna, strategiczna
Projektant: Alan R. Moon
Ilustracje: Julien Delval
Data wydania oryginału: 2012
Wydawca polski: Days of Wonder
Liczba graczy: od 2 do 5
Wiek graczy: od 8 lat
Czas rozgrywki: ok. 45 min.
Cena: ok. 100 zł
Tagi: Ticket to Ride: The Heart of Africa | rebel.pl | rebel.pl | Days of Wionder



Czytaj również

Miasto Szpiegów: Estoril 1942
Walka wywiadów, deck building i area control
- recenzja
Szalona misja: Zagionione Miasto
Jedna piramida to za mało
- recenzja
Wiewióry
Rude gapy uczą i bawią
- recenzja
Szeryf z Nottingham
Przechytrzyć czy przekupić? – to jest pytanie!
- recenzja
Łowcy Skarbów
Gobliny nie lubią draftu
- recenzja
Teby
Wyścig po skarby
- recenzja

Komentarze Obserwuj


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.