» Recenzje » Ticket to Ride: Märklin Edition

Ticket to Ride: Märklin Edition


wersja do druku

Wsiąść do pociągu nie byle jakiego

Autor: Redakcja: Tomasz 'earl' Koziełło
Ilustracje: Artur 'GoldenDragon' Jaskólski

Ticket to Ride: Märklin Edition
Ticket to Ride (Wsiąść do pociągu) to chyba najpopularniejsza, obok Osadników z Catanu i Carcassonne, seria nowoczesnych gier planszowych. Do chwili obecnej portfolio Days of Wonder rozrosło się do 11 członków rodziny. Ticket to Ride: Märklin Edition to już 3 samodzielna wersja podstawowa, która, oprócz wyjątkowych ilustracji, wprowadza kilka nowych zasad.
Od domków dla lalek do kolejowych miniatur
Märklin to firma, która została założona w Göppingen w 1869 roku przez Theodora Friedricha Wilhelma Märklina. Co ciekawe, początkowo zajmowała się… produkcją akcesoriów domów dla lalek a także różnorakich miniatur, szczególnie zaś specjalizowała się w modelach kolejek. W 2006 roku w szczególny sposób uhonorowana została przez wydanie specjalnej edycji gry planszowej Ticket to Ride (Wsiąść do pociągu). Każda karta Wagonu przedstawia jedną z miniatur Märklina. W tym samym roku firma z ponad 140-letnią tradycją trafia w ręce Kingsbridge, londyńskiej grupy kapitałowej. Przez lata źle zarządzana, ogłasza bankructwo w 2009 roku. Na szczęście jednak już po roku wznawia swoją działalność. Produkty Märklina cieszą się ogromnym powodzeniem, zwłaszcza kolekcjonerów, na całym świecie. Firma jako pierwsza obok kolejek analogowych wprowadziła wersje cyfrowe, co pozwala m.in. na sterowanie kilkoma kolejkami niezależnie.
Przepych jak w Orient Expressie
Ticket to Ride: Märklin Edition posiada podtytuł "Edycja Kolekcjonerska". I rzeczywiście, poziom wykonania poszczególnych elementów stoi na wysokim poziomie. Days of Wonder wydaje gry trochę inaczej niż Fantasy Flight Games (gdzie stawia się przede wszystkim na masę prześlicznie ilustrowanych elementów) czy GMT Games (gdzie wszystko jest oszczędne w kolorach, ale wyjątkowo grube). Francuskie tytuły są ładne, lecz nie cukierkowe, a elementy trwałe, lecz nie "pancerne". Na wieczku gry Alana R. Moona zauważymy przepiękne zdjęcie jednego z wielu modeli kolejek Märklina. W pudełku odnajdziemy rewelacyjnie zorganizowaną wypraskę na poszczególne elementy gry – wszystko się bez problemu mieści, a nawet jest trochę przestrzeni na jakieś małe dodatki. Najważniejsza w Märklinie jest plansza. Gruba, podklejona, wielokrotnie składana przedstawia sieć kolejową w Niemczech. Kart w grze jest 165, z czego większość to przepiękne wizerunki modeli z dorobku firmy Märklin. Karty, jak na edycję kolekcjonerską przystało, pokryte są specjalną siateczką, co wróży im długą żywotność. W pudełku znajdziemy mnóstwo plastikowych elementów. Będzie to 240 wagonów w 5 kolorach –żółtym, czerwonym, fioletowym, białym i czarnym (w tym po 3 sztuki zapasowe w każdym z kolorów). Każdy z 5 graczy otrzyma również znacznik punktów i 3 figurki Pasażerów. Z grubego kartonu zrobione zostały niewielkie, okrągłe żetony Towarów (74 w 4 kolorach) oraz żeton Największej Ilości Wyznaczonych Połączeń. W pudełku Märklina odnajdziemy oczywiście dużą, kolorową, anglojęzyczną instrukcję (z unikalnym kodem dostępu do internetowej zawartości strony gry) oraz mniejszą, czarno-białą (przygotowaną przez sklep Rebel.pl). I, co jest nowością dla produktów Days of Wonder – w tej produkcji znajdziemy katalog produktów francuskiego wydawcy.
Konduktorze łaskawy, najlepiej do Berlina
W Märklinie, w porównaniu do innych wersji podstawowych z serii Ticket to Ride, pojawia się kilka nowych rozwiązań. Tym razem rozgrywka toczy się na mapie Niemiec. Pojawiają się Pasażerowie, którzy mogą podróżować przez zbudowane trasy i zbierać żetony-punkty z poszczególnych miast. Do tego +10 punktów na koniec gry zyskuje ten, kto zrealizuje najwięcej biletów, a nie budowniczy najdłuższej trasy. Rozgrywka podzielona jest na szereg postępujących po sobie tur, w której każdy z graczy może wykonać tylko jedną akcję. Gdy jednemu z uczestników zabawy pozostanie 0, 1 lub 2 plastikowe pociągi – wszyscy włącznie z nim mają jeszcze jedną turę, po której gra się kończy. Celem gry jest zdobywanie punktów, a te otrzymujemy za:
  • zbudowanie trasy (im dłuższa tym lepiej punktowana – tabelka z przelicznikiem znajduje się m.in. na planszy do gry) pomiędzy dwoma sąsiadującymi ze sobą miastami;
  • zbudowanie ciągłej trasy pomiędzy dwoma miastami, wymienionej na bilecie (który określa ilość punktów zdobytych – gdy trasa jest zrealizowana, bądź straconych, gdy nie uda się jej stworzyć);
  • przemieszczanie pasażerów (którzy zbierają żetony-punkty z mijanych miast),
  • wykonanie największej ilości połączeń wymienionych na biletach (specjalny żeton + 10 punktów).
W swojej turze gracz może:
  • Pociągnąć kartę Wagonu - Każdy z uczestników zabawy rozpoczyna z 4 kartami Wagonów na ręce. Dodatkowo stale wyłożonych jest ich 5 obok planszy – mapy Niemiec. W swojej turze gracz może dociągnąć do dwóch kart z odsłoniętych i/lub z talii.
  • Wyznaczyć trasę - Robimy to poprzez zagranie kompletu kart Wagonów, które kolorem i ilością odpowiadają każdej trasie. Na planszy miasta połączone są różnokolorowymi trasami złożonymi z prostokątów (Wyjątek: Dla szarych możemy zagrać dowolny zestaw kart jednego koloru). Układamy na tychże prostokątach plastikowe wagoniki z własnej puli. Kiedy gracz wyznacza trasę, może umieścić jednego z Pasażerów na jednym z dwóch miast, które połączył. Limit to jeden Pasażer jednocześnie w jednym mieście.
  • Pociągnąć bilety - Każdy gracz rozpoczyna rozgrywkę z minimum 2 biletami (maksymalnie 4). Talie dzielą się na krótkie (wartość od 5 do 11 punktów) i długie trasy (od 12 do 22 punktów). W swojej turze gracz ciągnie 4 bilety, z czego musi zatrzymać przynajmniej jeden. Każda taka karta określa punkt z którego trasa się zaczyna i gdzie się kończy – poza tym jej przebieg jest dowolny.
  • Przewieźć pasażerów - Pasażer wyrusza z miejsca, w którym się aktualnie znajduje i przemieszcza przez miasta korzystając z tras gracza, który danego Pasażera kontroluje. Zbiera po drodze żetony Towarów. Dodatkowo przy użyciu specjalnej karty Pasażera może skorzystać z jednej trasy przeciwnika. Po przejechaniu trasy, figurkę usuwa się z gry.
Rozgrywkę dodatkowo urozmaicają karty Lokomotyw, które, w odróżnieniu od Wagonów, są wielokolorowe i mogą być użyte na dowolnej trasie. "Ciuchcie +4" mogą być umieszczane tylko na odcinkach z minimum 4 prostokątami. Na minus Märklinowi można zarzucić małe i piekielnie lekkie żetony Towarów. Wystarczy lekkie szturchnięcie i "rozbiegają się po planszy". Tor punktacji zdecydowanie jest za krótki. Wyniki rozgrywek oscylują bliżej 200 niż 100 punktów. Zabrakło też wariantowości nowych zasad Pasażerów. Choć wyjątkowe, wydanie Märklina powoduje, że jest on niekompatybilny z większością dodatków do Ticket to Ride, zwłaszcza nowymi mapami. Mechanicznie gra sprawuje się bez zarzutu i dobrze się skaluje. Poziom komplikacji jest niewielki, a ilość emocji, jakie za sobą niesie rozgrywka, jest ogromna.
Jedzie Märklin z daleka i na wymagających czeka
Można spotkać się z wieloma opiniami wielbicieli serii Ticket to Ride, że Märklin jest najtrudniejszą częścią z całej serii. Na pewno nie można odmówić grze złożoności w porównaniu do poprzedniczek, jednak jest to dalej pozycja typowo familijna na rozgrywki dla rodzin oraz niedzielnych graczy. Prostota zasad, a do tego niesamowita frajda płynąca z rozgrywki to główny atut produkcji. Kolejnym plusem jest kolekcjonerski charakter tytułu – a kto z nas nie lubi posiadać czegoś wyjątkowego? Mimo kilku mankamentów i upływu czasu od daty wydania (to już 6 lat!), Ticket to Ride: Märklin Edition to łatwa, lekka i przyjemna rozgrywka w najlepszym wydaniu. Szczerze mogę polecić grę każdemu na początek swojej przygody z nowoczesnymi planszówkami.
Plusy:
  • kolekcjonerski charakter
  • ilustracje miniaturek Märklina
  • nowy wariant z pasażerami
  • prostota zasad
Minusy:
  • za krótki tor punktacji
  • niekompatybilny z większością dodatków serii Ticket to Ride
  • "niefrasobliwe" żetony Towarów
Dziękujemy sklepowi Rebel.pl za udostępnienie gry do recenzji.
8.0
Ocena recenzenta
6.83
Ocena użytkowników
Średnia z 3 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 1
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Ticket to Ride Marklin Edition
Seria wydawnicza: Ticket to Ride
Typ gry: strategiczna
Projektant: Alan R. Moon
Ilustracje: Julien Delval
Data wydania oryginału: 2006
Wydawca polski: Days of Wonder
Liczba graczy: od 2 do 5
Wiek graczy: od 8 lat
Czas rozgrywki: ok. 60 minut
Cena: 129.95 zł



Czytaj również

Wsiąść do Pociągu: Holandia
Podróż przez Kraj Tulipanów
- recenzja
Ticket to Ride: Switzerland
Pociągi w kraju sportów zimowych, zegarków oraz banków
- recenzja
Ticket to Ride: Nordic Countries
Podróż pociągiem zimową porą
- recenzja
Wsiąść do pociągu: Europa
Wagoniki i dworce
- recenzja
Wsiąść do Pociągu: USA
She's got a ticket to ride, but she don't care
- recenzja
Ticket to Ride: Europa 1912
... czyli ile razy można wsiąść do tego samego pociągu
- recenzja

Komentarze


~Neurocide

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Błagam, szukacie wad na siłe. Masakra.

- Za krótki tor 100 pkt? Co to ma być? Wada? Wada to by była, jakby go nie było. Albo jakby kończył na na głupiej liczbie w stylu 67, albo był w systemie szesnastkowym. Standardowe warianty rozgrywki na każdej planszy mogą skończyć sie wynikiem powyżej 200 pkt, a na amerykańskiej to częste - przy ogarniętych graczach.

- Niekompatybilne z wiąkszością dodatków w serii? Boże jedyny, z którymi? Ze Szwajcarią? A co wagoników nie dodali? Każdy dodatek do TtR to albo stand alone, albo nie wymaga niczego więcej niż właśnie wagoniki z innego dodatku. Ergo wg. twojej logiki, to żaden nie jest kompatybilny z innymi. Nawet żałosnego wyciskacza szmalu Alvina i Dextera na tym rozegrasz. A że dodatek Europa 1912 jest niekompatybilny to jasne, bo jest przeznaczony do gry TtR:Europe (czyli Wsiąść do pociągu).

Jeśli jedyną wadą gry są "niefrasobliwe" żetony, to naprawdę wystarczy. Co w was siedzi ludzie, że co się da to ciągniecie w dół?
19-07-2012 22:02
~Neurocide

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
W kwesti zalet dopytam co to znaczy kolekcjonerski charakter? W tej branży mniej więcej oznaczo to, że karty chodzą w boosterach i trzeba za nie słono płacić.

Zamiast więc szukać takich wydmuszek, szukałbym realnych zalet, takich jak ta, że w tej wersji występują inne kolory wagoników, a zatem można z powodzeniem wziąć biały i na planszy Euro czy US grać na 6 graczy - co jest ważną informacją dla tych, którzy myślą o zakupie Marklina a posiadają wcześniej wymienione wydania.
19-07-2012 22:08
GoldenDragon
   
Ocena:
0
@ Neurocide


Nie ma dodatkowych żetonów, aby zaznaczyć, że wynik jest ponad 100. Można było zrobić plansze z torem punktacji, tabliczki itd. Nikt tego nie zrobił, a szkoda

Tu masz Szanowny Czytelniku rozpiskę z którymi dodatkami jest kompatybilny: http://www.boardgamegeek.com/board game/21348/ticket-to-ride-marklin-edition . Z Alvinem akurat jest kompatybilny :)

Źetony, które "podskakują" to poważna wada. "Wstrząs" planszy i po zabawie!

Gra to wydanie kolekcjonerskie, głownie ze względu na wyjątkową oprawę marklinowską. Takich gier jest niewiele.

Kolory są wymienione w opisie elementów, jeśli ktoś zechce poszerzyć swoją rodzinę "Ticketów" odnajdzie stosowną informację. Mało kto kupuje nowe gry dla części zamiennych :)
19-07-2012 23:52
~Neurocide

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
@GoldenDragon

link[b]
Proszę podaj mi konkretnego linka, gdzie jest napisane z czym jest niekompatybilny - bo dałeś mi linka do ogólnej strony.

I uargumentuj dlaczego - w przeciwnym razie można cię posądzić o nieznajomość tematu, a ja jako fan serii chciałbym abyś podawał informacje rzetelne.

[b]Tor punktacji

Proszę podaj mi przykłady gier, gdzie występuje tor punktacji i w którym występują dodatkowe znaczniki wskazujące na to, kto przekroczył limit toru. A następnie wskazał recenzje, w których ktokolwiek się tego czepia, albo wątki na forach, gdzie ludzie na to utyskują.

Prosiłbym aby to były gry tej samej klasy, mieszczące się w TOP 200 BGG. Możesz zacząć od Carcassone.

Czytanie ze zrozumieniem
Odpowiedziałeś też na zarzuty, których tej recenzji nie stawiam:
- uznałeś, że napisałem, iż podskakujące żetony to nie wada, a przecież wyraźnie stoi napisane, że jeśli to jedyna wada (i oczywiście, że mająca pewne znaczenie), to nie trzeba szukać innych.

- kolekcjonerstwo - Marklin to pełnoprawna gra, a nie żadna limitka. Gier planszowych o tematyce "specjalnej" jest masa - samo Monopoly ma ze 100 takich wydań, ma je też Catan. Ale tu nie będę się czepiał - wiem o co Ci chodziło, tyle, że słowo pasuje tu jak pięść do nosa.

Rola recenzenta
Polega ona na tym, aby wskazywać mocne plusy i wyraźne minusy, wskazywać komu gra może się spodobać, a komu nie. Jeśli gra nie ma ważnych minusów, to nie trzeba wynajdywać ich na siłę. Pamiętaj, że jeśli w podsumowaniu znajdują się cztery minusy (nie ważne jakiej treści) to podważają one wysoką ocenę i niwielują plusy - chodzi tu o czysto wzrokową obserwację. Weź to pod uwagę w przyszłości. A minusy które wskazałeś to minusy wydmuszki, byle by były, bo niby muszą być, bo jakby nie było, to by wyszło, że jestem stronniczym recenzentem.

Precz z minusami na siłę, precz z minusami wydmuszkami.

Jeśli chodzi o plusy, to jeżeli pojawiają się dodatkowe możliwości zastosowań takie jak: mocne wsparcie fanowskie (tu w przypadku TtR to jest ogromna liczba map do ściagnięcia z sieci), wersje które dają nowe możliwości (jak Marklin i Northern z dodatkowymi kolorami wagonów umożliwiających zabawę w 6 osób na Europie). To warto je wypunktować.
20-07-2012 10:21
~Neurocide

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Weź też pod rozwagę zaposnanie się z następującymi materiałymi, które są dostępne na Polterze:

To wskazówki doświadczonego recenzneta gier planszowych:

http://polter.pl/multidej,blog.htm l?9236
http://polter.pl/multidej,blog.htm l?9348
http://polter.pl/multidej,blog.htm l?9417
20-07-2012 10:30
GoldenDragon
   
Ocena:
0
@ Neurocide

Przekroczenie punktacji - np. Dolina Królów i Pupile Podziemi (w obydwu grach są zaznaczające to żetony).

Dziękujemy za uwagi.
Chętnie opublikujemy Twoją kontrecenzję :)
20-07-2012 10:59
~Neurocide

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@GoldenDragon
Rozumiem przycisnąłem Cię do muru. Pozwolę Ci zejść z honorem.

Co do recenzji - z chęcią powiedz mi tylko, komu mam wysłac adres, na który prześle mi egzemplarz recenzencki. Z chęcią przyjmę twój, nawet jeśli jest już otwarty.
20-07-2012 11:31
GoldenDragon
   
Ocena:
0
@ Neurocide

Chętnie wysłuchujemy zawsze opinii naszych Czytelników.

Osobiście wolę dyskusje z zalogowanymi użytkownikami niż anonimowymi tyldami. Tyle ode mnie :)
20-07-2012 16:15
~Neurocide

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
W takim razie czekam na PW od ciebie, z informacją komu mam przesłać adres do wysyłki egzemplarza recenzenckiego.
20-07-2012 16:39
nowicjusz
    kompatybilność
Ocena:
0

Znam TtR tylko z wersji Europa i nigdy nie grałem w żaden z dodatków. Teraz postanowiłem wreszcie kupić sobie własny egzemplarz gry i zastanawiam się, która wersja podstawowa najbardziej mi będzie odpowiadała (skłaniam się ku Nordic Countries, bo zazwyczaj będziemy grać w dwie-trzy osoby, ale rozważam tez inne, choćby Marklin).
Nie wiem czy i ewentualnie ile dodatków zechcę kupić w przyszłości, ale zaniepokoiła mnie informacja, że nie wszystkie są kompatybilne z niektórymi "podstawkami".
Na czym polega ta niekompatybilność? Nie zrozumiałem co w opisywanej tu wersji ją powoduje. Czy każda podstawka ma elementy przez które nie da się zagrać w niektóre dodatki?

08-03-2016 09:10

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.