» Recenzje » The Godfather: Imperium Corleone

The Godfather: Imperium Corleone


wersja do druku

A jak na tym skorzysta moja rodzina?

Autor: Redakcja: Dominika 'nawidelcu' Róg-Górecka, Balint 'balint' Lengyel, Camillo

The Godfather: Imperium Corleone
Kto żywi choć trochę zainteresowania kinematografią bądź literaturą, zna jedno z wcieleń Ojca Chrzestnego. Sporo osób pewnie kojarzy też słynne słowa Vito Corleone -  "(…) przychodzisz do mojego domu w dniu ślubu mojej córki i prosisz, bym zabijał za pieniądze". Teraz za sprawą Portal Games mamy okazję do zbudowania mafijnego imperium na planszy. Komu betonowe buty, komu?

Przeniesieniem na planszę rozgrywek rodem z powieści Mario Puzo zajął się jeden z najbardziej uznanych projektantów gier, Eric M. Lang. Autor Chaosu w Starym Świecie, The Others i Blood Rage'a postanowił odziać mechanizmy kontrolowania terytoriów i umieszczania pracowników w gangsterskie szaty. W grze The Godfather: Imperium Corleone staniemy na czele mafijnych rodzin (od 2 do 5) prowadzących krwawe i nielegalne wojny o wpływy w Nowym Jorku z około połowy ubiegłego stulecia.

Warto pochylić się z uwagą nad jakością wydania, bo to jest doprawdy eleganckie, mimo że trafiło się parę zgrzytów. Pudełko jest rozmiarów tego z Cry Havoca czy wspomnianych Blood Rage oraz The Others. Wewnątrz czekają bardzo ładne elementy dopasowane do wypraski. Największe wrażenie robi sześć metalowych walizeczek przeznaczonych na brudne pieniądze. Prezentują się świetnie, a ich stylistyka, utrzymana w klimatach lat 50. zeszłego wieku, wprawia w odpowiedni nastrój. W nie mniejszym stopniu wzrok przykuwają figurki Gangsterów, Członków Rodziny oraz samego Vito Corleone. Łącznie dostajemy ich 34 i są stylowe oraz dosyć szczegółowe, mimo iż na pozór zbieżne wyglądem. Ponadto pudełko zawiera jeszcze 45 plastikowych Żetonów Kontroli, również plastikowe znaczniki Głowy Konia oraz Radiowozu, 12 wykonanych z grubej tektury kafli Przedsiębiorstw, 44 karty Zleceń od Vito Corleone, 18 kart Sojuszników, 32 karty Nielegalnych Towarów, 120 kart Pieniędzy, instrukcję oraz planszę do gry. Wszystkie komponenty można obejrzeć w niniejszym unboxingu.

Widać, że gra została przygotowana z właściwą pompą – walizki, figurki, klimatyczna plansza, mnogość znaczników i kart. Z dobrej strony zaprezentował się także ilustrator Karl Kopinski. Grafiki broni, narkotyków czy pobrudzonej krwią forsy (czyli Nielegalnych Towarów) są przedstawione jako pacynki. Dzięki temu nie razi ich prostota, za to pomagają w budowaniu nastroju. Brawa należą się również za instrukcję, która nie dość, że bezboleśnie wprowadza nas do przestępczego światka Nowego Jorku, to jeszcze opatrzono ją wieloma ładnymi grafikami i cytatami z Ojca Chrzestnego. Całokształt jest zatem nie lada gratką dla fanów klimatów rodem z gangsterskiego kina. Oby więcej takich zestawów! Mimo satysfakcji z zawartości pudełka, trzeba wspomnieć o jednej, poważnej bolączce – w grze wypełniamy zadania z kart Zleceń Dona Corleone, ale czy naprawdę nie można było ich ozdobić różnymi rysunkami? Na wszystkich widnieje ta sama grafika Vito Corleone, co jest tym dziwniejsze, że zdobi ona również rewers kart.

Luca Brasi? Każdy powinien mieć swojego

Nim rozpoczniemy zabawę, należy rozłożyć sporą planszę przedstawiającą Nowy Jork podzielony na siedem dzielnic. W każdej z nich znajduje się jedno Przedsiębiorstwo oraz wolne pole, na którym podczas gry działalność będzie mogła rozpocząć druga firma. Stosy kart Pieniędzy oraz Nielegalnych Towarów lądują obok planszy, podobnie jak kafle Przedsiębiorstw (przy 4 lub 5 osobach kilka z nich od razu jest dokładanych na planszę). Potasowane karty Zleceń lądują zakryte w pobliżu planszy, zaś w zależności od liczby graczy odkrywamy i kładziemy na stole od 2 do 4 z nich. Przy planszy muszą się też znaleźć karty Sojuszników (zależnie od grupy graczy od 1 do 4 kart). Gracze otrzymują karty Pieniędzy o wartości $6, metalową Walizkę, 9 Żetonów Kontroli, 2 (lub 3 grając w duecie) figurki Gangsterów i 1 figurkę Dona Rodziny w swoich kolorach. Pozostali dwaj członkowie każdej z rodzin lądują na torze Aktów w oznaczonych miejscach i dołączą do nas dopiero w miarę postępów w grze.

Cel zabawy jest jeden – zgromadzić jak największy majątek. W bezpardonowej walce o bogactwo będziemy wysyłać swoich Gangsterów i Członków Rodzin w teren, by przynosili dla nas korzyści z Legalnej lub Nielegalnej Działalności Przedsiębiorstw oraz przejmowali władzę w dzielnicach. W końcu każdy szanujący się gangster wie, że kontrolowanie terytoriów to fundament imperium.

Niezależnie od liczby mafiosów przy stole, walka o wpływy toczy się przez 4 Akty, zaś każdy z nich dzieli się na 5 następujących etapów:

  • Otwórz nowe Przedsiębiorstwo – na początku Aktu należy dociągnąć z puli kafelek Przedsiębiorstwa i położyć je na pustym polu Przedsiębiorstwa na terytorium o najniższym numerze.
  • Rodzinne interesy – esencja zarządzania mafijnym biznesem. Do momentu wykorzystania wszystkich posiadanych Członków Rodziny lub Gangsterów, gracze kolejno wykonują po jednej z poniższych akcji:
    • Zagraj Gangstera – stawiamy figurkę Gangstera na wolnym polu Przedsiębiorstwa, by dokonać Wymuszenia z jego Legalnej Działalności.
    • Zagraj Członka Rodziny – stawiamy figurkę Członka Rodziny na  jednym z pól znajdujących się pomiędzy różnymi terytoriami, przeprowadzając tym samy Wymuszenie z Nielegalnej Działalności Przedsiębiorstw z wszystkich przyległych terenów. W ramach Wymuszeń z Legalnej lub Nielegalnej Działalności pozyskujemy Nielegalne Towary (karty z symbolami Narkotyków, Broni, Alkoholu, Zapłaty Za Morderstwo), otrzymujemy możliwość schowania Pieniędzy do Walizek lub rozpoczęcia kolejnego Aktu jako pierwszy gracz.
    • Zrealizuj Zlecenie – odrzucamy wymagane na karcie Zlecenia Nielegalne Towary, dzięki czemu zyskujemy określone przez nią profity (Pieniądze, możliwość zastrzelenia któregoś z Gangsterów rywala, bonusowe Wymuszenie itp.).
    • Zagraj Sojusznika – możemy też wykorzystać zdolność zapisaną na karcie Sojusznika (schowanie Pieniędzy do Walizki itp., dodatkowa kasa).
  • Wojny terytorialne – rozpoczynając od terytorium oznaczonego cyfrą 1, rozpatrujemy układ sił w każdym z terytoriów. Gracze sumują punkty wpływu (PW) wszystkich swoich figurek oddziałujących na dany teren. Zarówno Gangsterzy, jak i Członkowie Rodziny warci są po 1 PW, ale ci drudzy przylegają do paru dzielnic równocześnie, a więc brani są pod uwagę w trakcie rozstrzygania władzy w każdej z nich. Jeżeli któryś z graczy ma większy wpływ od pozostałych, kładzie żeton Kontroli na danym terytorium. Gdy jakiś żeton już się tam znajdował i tak trzeba dołożyć nowy, nawet jeśli poprzedni należał do tego samego gracza.
  • Łapówki – każda Rodzina potrzebuje sojuszników z zewnątrz i wygrywając licytację o ich względy, właśnie na tym etapie mamy okazję ich pozyskać. Gracze otwierają swoje Walizki i wkładają do wieczka tyle Pieniędzy, ile chcą przeznaczyć na pozyskanie wsparcia, ale w tym celu można wykorzystać jedynie gotówkę pochodzącą z Walizek. Następnie w kolejności od najhojniejszego bossa do największej sknery uczestnicy wybierają po jednym z Sojuszników wyłożonych w danym Akcie.
  • Haracz dla Dona – mimo walki o wpływy, trzeba pamiętać o Donie Corleone, oczekującym swojej doli. Na planszy znajduje się cyferka oznaczająca maksymalną liczbę kart na ręce, które możemy zachować na koniec Aktu. Pozostałych kart musimy się pozbyć.

Przed rozpoczęciem kolejnego Aktu należy zdjąć z planszy wszystkie swoje figurki (nawet te "zastrzelone"), uzupełnić pola Zleceń przy planszy, wyłożyć kolejnych Sojuszników, a przed rozpoczęciem Aktów 2 i 4 także dobrać nowe figurki Członków Rodziny, które posłużą do realizacji naszych celów.

Po rozegraniu czterech Aktów następuje podliczenie majątków zgromadzonych przez Rodziny. Przed finalnym podliczeniem należy odrzucić wszystkie karty poza Pieniędzmi – te wyjątkowo mogą zostać schowane do Walizek. Gracze sumują zgromadzone w Walizkach zasoby i ponadto otrzymują jeszcze po $5 premii za każde Terytorium będące pod ich rządami. Ostatnim krokiem jest podsumowanie wykonanych Zleceń – dzielą się one na cztery kolory (żółte, niebieskie, szare i zielone) i uczestnicy o największych liczbach kart danej barwy otrzymują dodatkowe $5. Największy bogacz wygrywa!

Odkąd pamiętam, zawsze chciałem być gangsterem

Zacznijmy od tego, że gra się niezwykle płynnie. Postawienie jednej z figurek czy zrealizowanie Zlecenia trwa raptem chwilę, także nawet w maksymalnym gronie nie występuje problem przestojów w rozgrywce. W The Godfather: Imperium Corleone bardzo istotne jest planowanie swoich posunięć – to jakie Nielegalne Towary są nam potrzebne, determinuje umieszczanie na planszy Gangsterów i Członków Rodziny w celu przeprowadzenia Wymuszeń. Tyle że innym razem bardziej od któregoś z Nielegalnych Towarów będziemy pragnęli schować pieniądze do Walizki, bo na horyzoncie zamajaczy widok oczekującego na haracz Dona Corleone. Gra Langa sprowadza się do ciągłych wyborów najlepszych posunięć dla naszej Rodziny, oczywiście z puli możliwych działań, bo trzeba pamiętać, że pole zajęte przez Gangstera lub Członka Rodziny innego gracza staje się dla nas niedostępne. Ciekawym rozwiązaniem jest chowanie pieniędzy do Walizki, co sprawia, że nie wystarczy samo gromadzenie majątku, ale trzeba go też z wyczuciem zabezpieczać w Walizce. Dróg do bogactwa może być kilka – co prawda bez wypełniania Zleceń niewiele zdziałamy, ale po kilku partiach to takie premie jak te za kontrolowanie terenu mogą decydować o wygranej.

Rozgrywka trwa przez cztery Akty i im bliżej końca gry, tym każdy Akt potrafi zająć trochę więcej czasu, ze względu na nowe figurki i Przedsiębiorstwa, a zatem i szersze możliwości. Worker placement działa świetnie, area control również i – co warto podkreślić – ten stan rzeczy utrzymuje się w różnych konfiguracjach osobowych. Nawet w duecie Ojciec Chrzestny sprawdza się bardzo dobrze, bo nie wszystkie pola przeznaczone dla Członków Rodzin są wtedy dostępne, a i liczba Przedsiębiorstw wówczas spada, dzięki czemu rywalizacja jest równie zacięta. Nie spada za to przyjemność z rozgrywki z jednym małym wyjątkiem – etap Łapówek, czyli pozyskiwania Sojuszników w ramach licytacji, wyraźnie traci już przez sam fakt, iż w duecie licytowana jest jedna karta. W efekcie również rola Sojuszników jest mniejsza, a szkoda, bo w większym gronie bywają bardzo użyteczni. Niemniej, skalowanie należy zaliczyć "in plus".

W cieszeniu się grą Langa nie przeszkodzi nam losowość, ograniczona właściwie tylko do dociągania kart Zleceń z talii. Ale i ten niewielki pierwiastek losowości został solidnie ograniczony, ponieważ decydując się na dobranie karty Zlecenia, pobieramy dwie karty z wierzchu talii, po czym jedną bierzemy na rękę, a drugą odrzucamy. Jak przystało na tematykę gry obecny jest element negatywnej interakcji, lecz w dużej mierze zależy on od nastawienia graczy. Przewidując planowane działania współgraczy możemy zablokować im dostęp do danego Przedsiębiorstwa czy dzielnicy, ale w takim przypadku chęć psucia szyków rywalowi jest już tylko kwestią indywidualną. Wiele osób postawi na rozwój własnego biznesu i trochę szkoda, że nie znalazło się miejsca na jeszcze odrobinę "złośliwych" możliwości. Za to na pewno nikt nie zrezygnuje z możliwości zastrzelenia postaci przeciwnika, gdy tylko trafi się taka okazja dzięki Zleceniu lub Sojusznikowi. Takie rozwiązanie jest chwilowym bonusem i sprawdza się świetnie. Z jednej strony zyskujemy większą swobodę działania i nieco przewagi nad przynajmniej jednym z konkurentów, a z drugiej nie sprowadza to innego gracza do roli obserwatora w kolejnych Aktach. Dodatkowym smaczkiem dla rasowych gangsterów jest przesuwanie "martwych" figurek na obszar rzeki Hudson.

Tytuł Langa pozytywnie mnie zaskoczył. W czasach, kiedy coraz więcej produkcji promowanych jest za pomocą ładnych figurek czy korzystania ze znanych licencji, The Godfather: Imperium Corleone oferuje więcej niż tylko wysokojakościowe wykonanie. Sięgnąć po bogactwa można na różne sposoby, wypełniać wolę Dona też i do pełni szczęścia zabrakło chyba tylko odrobiny więcej negatywnej interakcji i zróżnicowania grafik na kartach Zleceń. Ale i bez tego otrzymujemy propozycję nie do odrzucenia.

Plusy:

  • Chce się wracać do mafijnego żywota
  • Udane połączenie worker placement i area control
  • Kilka dróg do sukcesu
  • Klimatyczne wydanie
  • Krótkie oczekiwanie na swój ruch
  • Łatwa do opanowania
  • Skalowanie

Minusy:

  • Karty zleceń mają jednakową ilustrację
  • Przydałoby się więcej negatywnej interakcji
  • Niska różnorodność zleceń i przydatność niektórych pomagierów

 

Dziękujemy wydawnictwu Portal Games za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji.

8.5
Ocena recenzenta
8.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: The Godfather: Imperium Corleone
Typ gry: ekonomiczna
Projektant: Eric M. Lang
Ilustracje: Karl Kopinski
Wydawca oryginału: CMON
Data wydania oryginału: 2017
Wydawca polski: Portal Games
Data wydania polskiego: 2017
Liczba graczy: od 2 do 5
Wiek graczy: 14 lat
Czas rozgrywki: 60-90 minut
Cena: 279,95 zł



Czytaj również

The Others
Ci inni
- recenzja
Blood Rage
Po złoto, kobiety i chwałę!
- recenzja
Morze Chmur
Rum, skarby i piraci
- recenzja
Pasikonik i Mrówka
Owady i spółka
- recenzja
Tajemnicze Domostwo: Ukryte Tropy
Jeszcze więcej snów
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.