» Recenzje » Star Trek: Catan

Star Trek: Catan

Star Trek: Catan
Osadnicy z Catanu zawędrowali już chyba wszędzie; tym razem zamiast na nieznaną dotąd wyspę, z której pożeglowali hen, w nieznane, odkryli Europę, a w międzyczasie odparli atak barbarzyńców oraz nawiązali kontakty kupieckie. Ale żeby lecieć w kosmos? I to w konwencji Star Treka? Ciekawy pomysł, o którym słów kilka poniżej.

Star Trek: Catan zabiera graczy w fantastyczną przygodę wynikającą z połączenia klasycznych Osadników z Catanu oraz Star Treka z kultowej już dzisiaj serii z kapitanem Kirkiem. Autorem pomysłu jest projektant pierwowzoru, czyli Klaus Teuber, a za szatę graficzną odpowiada znany z wielu gier Franz Vohwinkel, wspomagany przez Imeldę Vohwinkel. Tytuł miał swoją premierę w roku 2012, a w Polsce dostępny jest jedynie w wersji anglo- oraz niemieckojęzycznej, do tego za dość sporą kwotę.

Dla zakochanych w Catanie i Star Treku

Kosmiczni osadnicy to tak naprawdę klasyczna gra w nowej szacie graficznej, gdzie osady zostały zastąpione małymi placówkami kosmicznymi, miasta - dużymi stacjami, drogi – i tutaj orkiestra, tusz! –  modelem statku Enterprise, zaś złodziej - klingońskim krążownikiem. Oczywiście zamiast pól gracze zbierają surowce wytwarzane przez planety: tlen, żywność, wodę, Tritanium oraz Dilithium. Także karty rozwoju znalazły swoje odpowiedniki. Całość prezentuje się bardzo atrakcyjnie dla oka, aczkolwiek nic nie może zmienić faktu, iż jest to ta sama gra, którą znają wszyscy fani. Z jednym wyjątkiem.

Całkowitą nowością jest zestaw 10 kart załogi, w skład której wchodzą: Kirk, Spock, McCoy, Sulu, Chekov, Uhura, Scotty, Chapel, Rand oraz Sarek. Rozwiązanie to jest jedynym powiewem świeżości, ale za to jakim! Pomysł okazał się na tyle trafiony, iż pojawiły się fanowskie propozycje dostosowane do klasycznych Osadników z Catanu. Warto w tym miejscu poświęcić kilka zdań omówieniu załogi.

Dziesięcioro wspaniałych

Podczas przygotowania gry karty załogi rozkładane są obok planszy. Cztery z nich mają oznaczenie od A1 do A4, pozostałe jedynie A – spośród kart alfanumerycznych wybierana będzie startowa załoga. W danym momencie gry każdy uczestnik zabawy może posiadać tylko jedną taką kartę. Każda postać dysponuje unikatową umiejętnością, z której można skorzystać maksymalnie dwukrotnie i tylko w swojej turze, co traktowane jest jako oddzielna akcja. Aby uniknąć pomyłek, po pierwszym użyciu karty jest ona odwracana na drugą stronę, na której znajduje się identyczny tekst i obrazek, ale oznaczony symbolem B.

Po kolejnym skorzystaniu z profitu karta jest odkładana z powrotem na stół, a w jej miejsce na pokład może zawitać inny załogant wybrany spośród obecnie dostępnych na stole. Co ważne, karta może być wymieniona już po pierwszym jej użyciu, jeśli efekt nie zyskał uznania w oczach jej właściciela. Natomiast zabroniona jest wymiana kart bez skorzystania z efektu, jaki zapewnia. Pomysł jest prosty i intuicyjny, za to bardzo wpływa na przebieg gry ograniczając jej losowość. Szczegółowy - i co ważne angielskojęzyczny - opis zapewnianych bonusów można znaleźć tutaj.

Jeśli zaś chodzi o przebieg rozgrywki, to poza wykorzystaniem kart załogantów, niczym nie różni się ona od, reguł podstawowych. Wszelkie mechanizmy są identyczne, podobnie jak kryteria zwycięstwa. W związku z powyższym pojawia się pytanie, czy warto zaopatrzyć się w Star Trek: Catan? Wydaje się, iż odpowiedź jest dość jednoznaczna.

Jak bardzo jest galaktycznie?

Sama konwencja Star Treka nie jest wystarczającym argumentem przemawiającym za zakupem gry. Podstawowa wersja osadników umożliwia zakupienie większej liczby dodatków (Star Trek: Catan oferuje zaledwie dwie dodatkowe mapy). Łatwiej jest także napotkać współgraczy. Z kolei miłośnicy gwiezdnej wędrówki niekoniecznie mogą polubić mechanikę ziemskich osadników. Dlatego też śmiało można postawić wniosek, iż recenzowany tytuł to olbrzymia gratka, ale tylko dla fanów zarówno podstawowej gry jak i przesympatycznej załogi Enterprise. Jeśli gra trafi na stół miłośnika zarówno Catanu, jak i Star Treka, to wówczas sukces jest murowany. Fantastyczny klimat zabawy, wspomagany przez znakomitą jakość wydania, zapewnią graczowi wiele godzin rozrywki, która prędko nie ulegnie zapomnieniu. I chyba o to chodziło Klausowi Teuberowi w momencie podejmowania decyzji o reworku pierwowzoru. Mnie osobiście propozycja szalenie przypadła do gustu, bowiem uwielbiam i Osadników z Catanu, i Star Treka.

Na zakończenie recenzji pora na wypunktowanie zalet i wad Star Trek: Catan.

Plusy:

  • Bardzo pomysłowe połączenie dwóch z pozoru całkowicie odmiennych konwencji
  • Jakość wykonania nie dająca żadnych powodów do narzekania
  • Świetny pomysł na karty załogi
  • To cały czas jest bardzo prosta i bardzo grywalna pozycja

Minusy:

  • Brak dodatków, nie licząc dwóch map
  • Trzeba lubić i Catan, i Star Treka, aby czerpać pełnię przyjemności z rozgrywki
  • w przeciwnym wypadku sens zakupu jest sprawą mocno dyskusyjną
  • Cena nowego egzemplarza jest zdecydowanie w Polsce za wysoka

 

8.0
Ocena recenzenta
8.67
Ocena użytkowników
Średnia z 3 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 2
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Star Trek: Catan
Typ gry: ekonomiczna
Projektant: Klaus Teuber
Ilustracje: Franz Vohwinkel, Imelda Vohwinkel
Wydawca oryginału: KOSMOS
Data wydania oryginału: 2012
Liczba graczy: od 2 do 4
Wiek graczy: od 10 lat
Czas rozgrywki: 75 min.
Cena: 199,95 zł



Czytaj również

Osadnicy z Catanu
- recenzja
Osadnicy z Catanu
Zostań najlepszym osadnikiem
- recenzja
Drunter & Drüber
- recenzja
Catan Card Game
Osadnicy kontratakują...
- recenzja
Star Trek: W nieznane
Przygoda trwa dalej
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.