» Artykuły » Slawia

Slawia


wersja do druku

Słowiańska gra karciana!

Autor: Redakcja: Marcin 'Karriari' Martyniuk
Ilustracje: Krzysztof 'Hunter' Martyniuk

Slawia
Marcin Wełnicki, autor znany z takich tytułów jak Slavika i Slavika: RównonocZagłada Atlantydy, ponownie sięga do słowiańskich klimatów. Wraz ze spółką Into The Unknown, zamierza wydać grę karcianą o prostych do przyswojenia zasadach, a zarazem bardzo interesującej, przemyślanej i wciągającej mechanice, nawiązującej do tej znanej ze Slaviki. Cała zabawa traktuje o walce z potworami i zdobywaniu jak największej sławy pośród pięknych, choć nierzadko bardzo mrocznych krain.

Slawia to kolejny tytuł autorstwa Marcina Wełnickiego, który startuje z kampanią na wspieram.to jeszcze przed wakacjami (4 czerwca bieżącego roku). Czy warto wspomóc? By ułatwić decyzję, zmierzyłem się z prototypem produkcji. Nie trzymając w niepewności – szykuje się wspaniała gra w słowiańskim świecie z nutą fantasy.  

Slawia została zlokalizowana w "rodzimych" klimatach. Polak potrafi! Czuć mocno fascynację Wiedźminem i kulturą słowiańską. W założeniach rozgrywka powinna mieć szybkie partie i zająć około 30-60 minut, oczywiście w zależności o liczby uczestników, a tych może być od 2 do nawet 5.

Lokacje są fenomenalne, piękne, tajemnicze, a niekiedy straszne i przyprawiające o ciarki na skórze. Krótko mówiąc: mężni łowcy, tropiciele i wojownicy, kontra straszliwe bezduszne potwory w cudownie przedstawionych wizualnie krainach. O ile ktoś potrafi oczywiście choć troszkę wczuć się w klimat i nie podchodzi do gier jak do standardowych klocków czy układania puzzli. Slawia to gra, w której graczom przyjdzie walczyć z wszelakimi stworami znanymi z podań i legend w przeróżnych krainach, by zdobyć jak najwięcej punktów sławy, które będą decydować o zwycięstwie na koniec rozgrywki. Wszystko to jednak będzie zależeć od sprytu i uwagi grających. O pomyłki nie trudno, bowiem gama możliwości jest naprawdę obszerna i tylko skupienie pozwoli osiągnąć sukces.

Jest to niby tylko karcianka. Ale za to jaka! O ile mogłem testować jedynie prototyp (jednakże bardzo bliski wersji finalnej), to już od samego początku przypadł do gustu wszystkim współgraczom. Proste zasady wymagały co najwyżej parokrotnego sprawdzenia reguł w instrukcji i wszystko już było jasne, a w razie kłopotów wspierały nas idealnie przygotowane karty pomocy. Jednak to nic w stosunku do przemyślanej i wymagającej mechaniki. Dopóki samemu nie zagra się partyjki, sprawia wrażenie każdej innej typowej gry z kartami na czele. W rzeczywistości jest inaczej.  

Niby wszystko to już było, ale diabeł tkwi w szczegółach. Wspomniane zasady, owszem są proste do opanowania już po zaledwie dwóch partiach, jednak mechanika i pomysły świetnie ze sobą współgrają. Mnogość możliwości w połączeniu z nieugiętymi zdarzeniami dyktowanymi przez toczącą się rozgrywkę dają naprawdę ogrom frajdy z zabawy.  

Można np. wyzerować siłę konkretnego stwora, umieszczając na nim znacznik czaszki, lub zwyczajnie podnieść siłę wojownika/wojowników o kilka pkt, jednakże to tylko przykłady szerszego wachlarza umiejętności zawartych na kartach. Niektóre krainy również stawiają twarde wymagania. Jedne nie pozwalają dokładać obok siebie tych samych klas bohaterów w danej krainie, inne z kolei pozwalają uzyskać pewne korzyści. Tak czy inaczej jest tego bardzo dużo. 

Nie dość, że należy mieć na uwadze własne zagrania, tak by miały sens na przyszłość..., to jeszcze trzeba pilnować nieustannie wytycznych znajdujących się na aktywnych kartach krain. O przeoczenie nie trudno. Rozgrywka jest silnie wciągająca i w ogóle nie powiewa nudą. 

Po określonych sytuacjach dochodzi do walki bohaterów ze stworami. Kończą się różnie. Slawia mocno stawia na skupienie graczy i bez zaangażowania prawdopodobnie nie okryjemy się sławą. Nie jest to tytuł typu: "lekki przerywnik pomiędzy innymi, ciężkimi tytułami", mimo szybkich partyjek. Tu trzeba grać mocno, ciągle się pilnować, i stale wybiegać planami w przyszłość. 

Pięć klanów, całe rzesze kreatur, a wszystko to w malowniczych i zróżnicowanych lokacjach. Tytuł przypadł mi do gustu "potwornie" mocno, już od pierwszego zetknięcia z nim. Początkowo, stopniowo i łagodnie, zaś potem nie wiedziałem kiedy gra zbliżała się ku końcowi, a ja już zastanawiałem się jak by tu rozgrywać nowe podejście. Urozmaiceniem jest cykl dnia i mroku odpowiadający za dane potwory lub bohaterów możliwych do umieszczenia w aktywnych krainach, co zwiększa satysfakcję z "żonglowania" kartami.

Slawia jest tytułem bardzo wymagającym, dość trudnym do wygrania (a nie do opanowania zasad), i niesie ze sobą zawsze atrakcyjny niedosyt po ukończonej rozgrywce. Mechanika nie daje o sobie znać pod postacią zgrzytów lub niejasności, wszystko jest jasne i przebiega płynnie. Podziw budzą grafiki. Są fenomenalne, zdjęcia nie oddają uroku nawet w połowie.

Slawia to nietypowa produkcja, sprawia wrażenie podobnej do wielu innych, jednak jest to z pewnością tytuł bardzo dobry, i nawet jeśli ktoś spróbuje stworzyć coś zbliżonego, to natknie się na wysoko zawieszoną poprzeczkę. Pozostaje mieć jedynie nadzieję, iż ów produkt zostanie jedynie delikatnie dopieszczony, bo póki co to prototyp zmierzający do prawdziwej sławy!.

Dziękujemy wydawnictwu Into The Unknown za udostępnienie prototypu gry.




Czytaj również

InBetween
Horror na osiedlu
- recenzja
Slavika: Równonoc
Jednak zła nie zwalczyliśmy
- recenzja
Slavika: Równonoc
Czy warto było przeprowadzić się nad Bałtyk?
Slawia
Znasz-li ten kraj?
- recenzja
Slawia
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.