» Recenzje » Roll for the Galaxy: Ambicja

Roll for the Galaxy: Ambicja

Roll for the Galaxy: Ambicja
Wielkie oczekiwania mieli fani względem kościanej wersji Race for the Galaxy autorstwa Thomasa Lehmana. Na szczęście się udało i pozycja spotkała się ze sporym zainteresowaniem graczy. Kwestią czasu było już ukazanie się pierwszego rozszerzenia do Roll for the Galaxy.

Thomas Lehman początkowo nie planował kościanej wersji swojego największego hitu, ale znalazł się ktoś, kto przedstawił genialny koncept gry i to przesądziło o rozpoczęciu prac nad nowym tytułem. Wiecie kim jest Wei-Hwa Huang? Pewnie nie, a powinniście. To znany amerykański twórca łamigłówek i 4-krotny zwycięzca World Puzzle Championship. To na jego barkach spoczywała główna odpowiedzialność za powołanie do życia Roll for the Galaxy i rok później wydanego dodatku Ambicja.

Przyznam, że pudełko z grą wygląda dziwnie znajomo – czyżby gabarytowo było identyczne z wersją podstawową? Szybka inspekcja półki z grami rewiduje moje przypuszczenia i okazuje się, że format wydawniczy Ambicji jest identyczny jak ten wersji podstawowej Race for the Galaxy! Pod wieczkiem dość lekkiego pudełka znajdziemy mało praktyczną papierową wypraskę oraz naklejki informujące o nowym rozkładzie ścianek na kościach i zestawie początkowym gracza – do umieszczenia na zasłonkach graczy. Nie zabrakło oczywiście grubych, śliskich, błyszczących żetonów i kafli oraz lekkich małych kostek, w tym nowych w kolorze czarnym i pomarańczowym.

Pod względem wizualnym dodatek w niczym nie ustępuje wersji podstawowej. A ilustracje przygotowane przez takich twórców jak Martin Hoffmann, Claus Stephan i Mirko Suzuki są przepiękne i niezwykle klimatyczne. Design kafli jak zwykle jest bezbłędny, wyrazisty i bardzo intuicyjny. Zasady gry to zaledwie 4 strony, na których znalazło się szczegółowe wyjaśnienie reguł wsparte licznymi przykładami. Wykonanie pozycji stoi na wysokim poziomie edytorskim, ale do tego Games Factory Publishing zdążyło nas już przyzwyczaić.

Nie znających prawideł rządzących rozgrywką zapraszam do naszej polterowej recenzji Race for the Galaxy, a fanów pozycji na zapoznaniem się z zawartością niesamodzielnego dodatku Ambicje.

Pierwszym novum jest oczywiście to, czego fani chcieli najbardziej czyli nowych kości. I oczywiście się pojawiły: kości Liderów (czarne) oraz kości Przedsiębiorców (pomarańczowe). Każda z ich ścianek to aż 2 symbole akcji, z których można wybrać jedną. Jeżeli uda nam się ukończyć akcję obok której na kości widnieje dodatkowo symbol $ to kość wędruje do kubeczka gracza! Czarna kość zastępuje u każdego gracza białą kość Rodzimej Populacji, z kolei pomarańczowe to kolejny „surowiec”, który pozyskujemy w trakcie rozgrywki. Najbardziej podoba mi się prostota koncepcji czarnych kości – zwłaszcza zwiększenie tempa zabawy, zaś pomarańczowe kości za rzadko pokazują się w grze, żeby je jednoznacznie ocenić pozytywnie lub negatywnie

Drugą nowością w grze są kafle Celów. Spośród 20 zawsze losujemy do rozgrywki 6. Każdy kafel określa warunki jego spełnienia, a także symbol akcji lub fazy gry, gdy Cel można zrealizować. Nagrodą są zawsze żetony Talentu, które w czasie zabawy pełnią funkcję jednorazowego jokera czyli kości dowolnego typu, a po rozgrywce każdy wart jest 1 punkt zwycięstwa. Dodatkowa możliwość zdobycia punktów zwycięstwa zdecydowanie zasługuje na uznanie.

Oczywiście nie zabrakło w pudełku nowych pomysłów na kafle - w myśl mechanizmu więcej tego samego: 14 kafli frakcji (9 w wersji podstawowej), 7 kafli Rodzimych Planet (9 w wersji podstawowej) oraz 5 dwustronnych kafli (55 w wersji podstawowej). Czemu tak mało? Wyraźnie twórcy uznali, że liczba kafli w grze jest już wystarczająco różnorodna i postanowili bardziej urozmaicić początkowe ustawienia graczy. I rzeczywiście start każdego z uczestników rozgrywki zapewne za każdym razem będzie zupełnie inny. Posunięcie może nieco zaskakujące, ale ciekawy koncept na zwiększenie regrywalności tytułu i zapadnięcia tego faktu w świadomości uczestników zabawy.

Pierwsze rozszerzenie Roll for the Galaxy nie wprowadza rewolucyjnych zmian w mechanice, ale za to przeprowadza ewolucje rozgrywki w porównaniu do jej pierwotnych założeń. Cieszy, że autorzy Ambicji mieli koncepcję na usprawnienie rozgrywki oraz wprowadzenie ciekawych rozwinięć. Nie poszli na skróty dorzucając tylko kilka nowych kafli tego samego rodzaju, ale postanowili nieco rozbudować grę nowymi kośćmi oraz dodając kafle Celów. Ambicja to porządny i solidny dodatek do Roll for the Galaxy. Przede wszystkim od strony mechanicznej dobrze przygotowany, choć widać, że został stworzony jako hołd dla fanów. Niestety do wybitności zabrakło jednak zdecydowanie nieco mocniejszej rozbudowy konceptu jak to choćby robił Thomas Lehman w Race for the Galaxy.

Plusy:

  • wysoka jakość wykonania.
  • przepiękna i klimatyczna oprawa graficzna.
  • czarne kości i prostota konceptu ich zastosowania.
  • kafle Celów.
  • mocno urozmaicone podstawowe rozstawienie kafli graczy.

Minusy:

  • słaba reprezentatywność pomarańczowych kości na tle innych kolorów.
  • tylko 5 dwustronnych kafli.
  • szkoda, że to nie dodatek na miarę tych do Race for the Galaxy.

 

Dziękujemy wydawnictwu Games Factory Publishing za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji.

7.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Roll for the Galaxy: Ambicja (Roll for the Galaxy: Ambition)
Typ gry: strategiczna
Projektant: Wei-Hwa Huang, Thomas Lehmann
Ilustracje: Martin Hoffmann, Claus Stephan, Mirko Suzuki
Wydawca oryginału: Rio Grande Games
Data wydania oryginału: 2015
Wydawca polski: Games Factory Publishing
Data wydania polskiego: 2016
Liczba graczy: od 2 do 5
Wiek graczy: od 14 lat
Czas rozgrywki: 30-60 min.
Cena: 129,95 zł



Czytaj również

Roll for the Galaxy
Kośćmi przez galaktykę
- recenzja
Dominion: Złoty Wiek
Kraina mlekiem i pieniądzem płynąca
- recenzja
Dominion: Intryga
Kto knuje, wygrywa?
- recenzja
Rosyjskie koleje
Od Moskwy do Władywostoku
- recenzja
Junta: Las Cartas
Viva el presidente
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.