» Recenzje » Rekin

Rekin

Rekin
W stadzie czy samotnie? Płynąc środkiem morskiej toni, czy raczej kryjąc się pomiędzy wodorostami? Co trzeba zrobić, aby mała rybka przetrwała w otoczeniu bezwzględnych drapieżników? Poszukaliśmy tej odpowiedzi, grając w Rekina.

Omawiana propozycja Granny to efekt współpracy nieznanych szerszemu gronu autorów: projektanta Arpada Fritsche oraz ilustratora Dovydasa Čiuplysa. O panach próżno szukać jakichkolwiek informacji i należy mieć tylko nadzieję, że Rekin nie będzie ich ostatnią gra, zwłaszcza, że prezentuje się całkiem ładnie. Jeszcze gwoli precyzji – warto dodać, że tytuł został przewidziany dla grona od 2 do 4 uczestników w wieku od 5 lat.

W ozdobionym przyjemną ilustracją pudełeczku nabywcy znajdą kolorową planszę z naniesioną na nią siatką pól, 6 rekinów w trzech rozmiarach, 16 rybek – po 4 na gracza – oraz dwie dedykowane kostki, przedstawiające na czterech ściankach rybki w różnych kolorach, a na dwóch rekiny. Zestaw, pomimo skromnej liczby elementów, prezentuje się estetycznie, chociaż zgodnie z pradawną tradycją Granny, pudełko jest zdecydowanie zbyt duże i wypchane głównie powietrzem.

Przedmiotem zabawy jest przepłynięcie przynajmniej jedną ze swoich rybek z lewego do prawego krańca planszy. Zadanie jest o tyle trudne, że należy pokonać nie tylko konkurentów, ale i rekiny płynące z przeciwległego krańca planszy. Nie przestraszyliście się? No to płyniemy!

Niezależnie od liczby uczestników, wszystkie rybki lądują w dwóch skrajnych, lewych kolumnach planszy. Po prawej zaś umieszczane są trzy z sześciu drapieżników. Ich rozmiar wskazuje, jaki będzie poziom trudności zabawy. Większe egzemplarze są trudniejsze do ominięcia, a więc i gra staje się ambitniejszym wyzwaniem. Gdy już czynności zostaną wykonane, rozpoczyna się właściwa rozgrywka, podzielona na tury graczy.

W swojej rundzie gracz rzuca obiema kośćmi i zależnie od rezultatów może:

  1. jeśli kość wskazuje rybkę w jego kolorze, może wybrać jedną z rybek, a następnie przesunąć o jedno pole w przód, w górę lub w dół. Oczywiście, jeśli oba rezultaty wskażą jego barwę, wówczas może przesunąć albo jedną rybkę dwukrotnie, albo dwie rybki po jednym razie,
  2. jeśli kości wskażą rybkę konkurenta lub neutralną (formalnie przynależną do brakującego gracza), wówczas możliwy jest tylko i wyłącznie ruch do przodu.
  3. a jeśli kość wskaże drapieżnika, wówczas należy wybrać jednego z nich i przesunąć do przodu, czyli ku rybkom graczy, albo w dół lub w górę. Przy dwóch takich rezultatach może przesunąć rekina dwukrotnie albo dwa z nich po jednym razie,

Jeśli z dowolnej przyczyny rekin zatrzyma się na polu z rybką, ta zostaje natychmiast pożarta, a jej żeton usuwany jest z planszy. Należy też pamiętać, że w żadnym wypadku nie wolno wykonać jakimkolwiek kafelkiem ruchu do tyłu!

To już wszystko, jeśli chodzi o meandry zabawy. Rywalizacja dobiega końca, jeżeli jedna z rybek dopłynie do mety. Wówczas dany gracz zostaje zwycięzcą, nawet jeśli przez przypadek zostanie nim osoba będąca faktycznie botem, co ma miejsce wówczas gdy rybka neutralna jako pierwsza dopłynie do mety. Z kolei pożarcie całej ławicy sprawia, iż triumfatorami mogą być żarłoczne rekiny.

Muszę przyznać, ze Granna zakończyła rok 2017 dwoma interesującymi akcentami: kooperacyjną Wyspą smoków oraz diametralnie odmiennym Rekinem, grą będącą w zasadzie kwintesencją negatywnej interakcji. Omawiana gra nie pozostawia szerszego marginesu na familijne granie. Można co prawda tak manewrować rybkami – zarówno tymi drapieżnymi, jak i neutralnymi – żeby bezpiecznie przeprowadzić rybki przynależne do dzieci, ale... Po pierwsze nie zawsze będzie taka możliwość, a po drugie – nie o to w tej grze chodzi.

Tak więc przeciwnicy pożerania rywali, nawet jeśli nie przeprowadzonego osobiście, powinni Rekina omijać szerokim łukiem. Z kolei rodzicie, których dzieciom nie przeszkadza taka mechanika, mogą spokojnie zainteresować się tym tytułem. Przede wszystkim jest bardzo ładny: kolorowy, czytelny, w każdym elemencie dobrze wykonany. Ponadto reguły są banalne i pięcioletnie dziecko poradzi sobie z samodzielnym graniem. Kolejnym atutem jest po prostu dobra i szybka rozgrywka, wymagająca oczywiście odrobiny szczęścia w rzutach kośćmi, ale i tak pozostawiająca margines decyzyjności odnośnie ruchów. Co więcej, trudność gry można wypoziomować poprzez odpowiedni dobór drapieżników. Im więksi agresorzy, tym rośnie ryzyko bycia pożartym przez kordon rekinów.

Ostatni atut to dobre skalowanie oraz krótki czas potrzebny do przeprowadzenia rozgrywki. Wprowadzona zasada graczy neutralnych sprawia, ze wszystkie elementy biorą udział w zabawie, bez żadnego ograniczania powierzchni planszy, itp. Dzięki takiemu rozwiązaniu gra wypada zupełnie przyzwoicie przy dwóch i trzech uczestnikach, chociaż im więcej osób przy planszy, tym lepiej. Atutem jest również krótki czas niezbędny do rozegrania partii, spokojnie zamykający się w 20 minutach. Po stronie minusów dopisałabym – poza pożeraniem rybek – schematyczność kolejnych rozgrywek, przebiegających dość podobnie.

Czy Rekin gwarantuje udane chlupanie w morskiej toni? Jak najbardziej, wystarczy tylko kilku graczy bez skrupułów lubiących podgryzać sobie ogony i gotowe! Sympatyczna gra "z zębem", która raczej nie powinna stanąć ością w gardle.

Plusy

  • Prześliczna oprawa graficzna
  • Bardzo dobre skalowanie
  • Można poziomować trudność
  • Krótki czas rozgrywki 
  • Negatywna interakcja w grze dziecięcej...

Minusy

  • ...która to interakcja nie wszystkim może przypaść do gustu
  • Powtarzalność kolejnych rozgrywek

 

Dziękujemy wydawnictwu Granna za udostępnienie gry do recenzji.

7.0
Ocena recenzenta
7
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Rekin
Typ gry: familijna
Projektant: Arpad Fritsche
Ilustracje: Dovydas Čiuplys
Wydawca polski: Granna
Data wydania polskiego: 2017
Liczba graczy: od 2 do 4
Wiek graczy: od 5 lat
Czas rozgrywki: ok. 20 min.
Cena: 59,99 zł



Czytaj również

CV Pocket
Piękne życie jest na wyciągnięcie ręki!
- recenzja
Wyspa smoków
Do biegu, po zamek, start!
- recenzja
Tempo Junior
Szybko i mądrze
- recenzja
Cukierki
Cóż za pyszności
- recenzja
Winnica
Winobranie czas zacząć
- recenzja
Frogi
Z kwiatka na kwiatek
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.