» Recenzje » Pogromcy Potworów

Pogromcy Potworów


wersja do druku

Polowanie na miłego zwierza

Autor: Redakcja: Marcin 'Karriari' Martyniuk, Agnieszka 'jagnamalina' Bracławska

Pogromcy Potworów
Dobry myśliwy musi mieć bystre oko i refleks. Nie inaczej jest w grze karcianej, w której będziemy starać się schwytać różnego rodzaju stworzenia – w czym pomogą broń i czary.

Tytuł Pogromców Potworów jest bardzo chybiony. Dlaczego? Otóż sugerować może on sugerować eksterminację, a co za tym idzie – rozlew krwi, ryzyko śmierci łowcy, itp. Tymczasem w trakcie rozgrywki potworów nie gromimy, a łapiemy – więc "Łowcy Potworów" byłoby znacznie trafniejszym określeniem. Tym bardziej że nie mamy do czynienia z bestiami z piekła rodem, ale potworami, które "zniewalają swoim wdziękiem". Pogromcy Potworów przeznaczeni są dla graczy już od szóstego roku życia, a do zabawy może zasiąść od dwóch do nawet ośmiu osób. Za ich powstanie odpowiada Theo K. Mavraganis i jest to jak dotąd jedyna gra tego pana. Natomiast ilustracje wykonał Tomasz Larek i jak zwykle stoją one na bardzo wysokim poziomie – co można zobaczyć na załączonych zdjęciach. Prezentowane stwory kojarzą się z kreskówką dla młodszych, a choć nie ma ich wiele, każdy jest małym dziełem sztuki, które spokojnie mogłoby służyć do ilustracji baśni, książki czy nawet posłużyć jako punkt wyjściowy dla animacji.

W pudełku znajdziemy instrukcję oraz wykonane z solidnej tekturki karty: 36 potworów, 108 czarów i broni. Wyposażenia dopełniają dwa woreczki strunowe. Przygotowanie do zabawy jest szybkie – tasujemy karty potworów i kładziemy je w trzech stosach o podobnej wielkości. Jeśli w grze uczestniczy mniej niż 5 osób, usuwamy z gry karty z oznaczeniem "5+", a przy dwóch osobach także te z "3+". Tasujemy porządnie bronie i czary, a następnie kolejno rozdajemy je graczom, aż do wyczerpania. Dzięki temu wszyscy zgromadzą mnie-więcej równy stosik ekwipunku. 

Rozgrywka zaczyna się od odkrycia wierzchniej karty z każdego stosu potworów. Następnie gracze kolejno odsłaniają po jednym kartoniku ze swoich stosów. Każdy z odsłoniętych potworów ma kilka symboli na karcie – na przykład kulę ognia, topór i miecze. Aby został schwytany, na stole muszą być wyłożone wszystkie te ikony. Gdy tylko pojawi się ostatni potrzebny symbol, należy szybko położyć dłoń na danym stworze. Kto tego dokona jako pierwszy – zabiera go do siebie. Dlatego konieczne jest czujne śledzenie, jakie kartoniki odsłonili inni gracze – nie trzeba mieć ani jednej karty wymaganej do schwytania potwora, po prostu odpowiednie muszą być na stole. Po udanym pochwyceniu, elementy do tego użyte odkładamy na bok. Na miejsce schwytanego stwora wyciągamy ze stosu kolejnego i zabawa trwa dalej do momentu, aż ze stołu znikną wszystkie trzy stosy. Trzeba uważać na karty nieudanego ataku – pozornie wyglądają tak samo, jak normalne, jednak mają w swoich narożnikach czerwone "X". Gdy któryś z graczy z rozpędu wliczy taką kartę do kompletu niezbędnego do schwytania potwora, wówczas zabiera go, ale kładzie przed sobą zakrytego.

Gdy wszystkie stosy potworów są wyczerpane, następuje podliczenie punktów. Na każdej karcie potwora znajduje się pewna wartość – 3, 4 lub 5. Każdy gracz sumuje wartości z kart schwytanych potworów, a następnie odejmuje po jednym punkcie za każdą zakrytą kartę, w której posiadanie wszedł. Wygrywa ta osoba, która ma najwięcej punktów – a jeśli dwie lub więcej mają tyle samo, decyduje liczba posiadanych "piątek".

 A jak się gra? Muszę przyznać, że tytuł kojarzy mi się mocno z Miszmasz. Tam także należało wykazać się czujnością i natychmiast reagować, gdy przeciwnik wykładał swoją kartę. Jednak tutaj mamy sprawę bardziej skomplikowaną – do schwytania niektórych stworów potrzeba pięciu kart, więc oczy czujnie przesuwają się po stole, a dłoń czeka tylko na to, aby wystrzelić i przykryć potwora. Taki rodzaj rozgrywki nie każdemu może się spodobać, ale jeśli spodoba – zabawa jest przednia. Polecam rozgrywkę od trzech osób wzwyż – przy dwóch nie ma takich emocji i napięcia, a wszystkie wyłożone karty broni i czarów łatwo ogarnąć wzrokiem. Przy czterech osobach po wyłożeniu każdego kartonika przy stole zapada cisza, a wszyscy czujnie patrzą to na bronie i czar, to na potwory. Nierzadko zdarza się, że dwie osoby "zaskoczą" w tym samym momencie i dwie dłonie uderzają jednocześnie – co prawda kto pierwszy, ten lepszy, ale równocześnie może zaboleć, zwłaszcza gdy druga dłoń uderza z dużą siłą. Oczywiście to nie reguła. Ponieważ przeciwnikom nie można szkodzić inaczej, niż przejęciem stwora przed nimi, produkcja ta zdecydowane nie jest polecana osobom lubiącym szkodzić bliźniemu.

Rozgrywka przy dwóch osobach zajmuje do 15 minut, przy większej liczbie graczy około pół godziny. Ponieważ jest dziecinnie prosta i przyjemna, chętnie rozgrywa się dwie partie z rzędu. Przyjemnie też wrócić do niej raz na kilka dni, jednak uprzedzam – zabawa spodoba się graczom, którzy lubią rozgrywki, przy których liczy się refleks. Na myślenie czasu tu nie ma – przeciwnicy po prostu na to nie pozwolą. W przypadku młodszych zaletą jest także rozwijanie spostrzegawczości i czasu reakcji. A czy zabawa bez dzieci ma sens? Jeśli jest kilka osób dorosłych, które chcą poćwiczyć refleks i spostrzegawczość, sprawdza się doskonale.

Pogromcy Potworów to lekka i przyjemna rozgrywka dla każdego. Może być dobrym pomysłem na wspólne spędzenie czasu, a także zachęcenie do gier karcianych osoby, które jak dotąd nie miały z nimi nic wspólnego. Jeśli jednak ktoś szuka skomplikowanej, dającej wiele sposobów na zwycięstwo zabawy lub tytułu, przy którym może dokonywać negatywnych interakcji z innymi, to raczej nie ta produkcja.

Plusy

  • proste zasady
  • dynamiczna rozgrywka
  • ładna oprawa graficzna
  • solidne wykonanie

Minusy

  • wymaga refleksu, co nie wszystkim się spodoba
  • nie dla miłośników złożonych tytułów

Dziękujemy wydawnictwu FoxGames za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

7.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Pogromcy potworów
Typ gry: karciana niekolekcjonerska
Projektant: Theo K. Mavraganis
Ilustracje: Tomasz Larek
Wydawca polski: FoxGames
Data wydania polskiego: Lipiec 2018
Liczba graczy: od 2 do 8
Wiek graczy: od 6 lat
Czas rozgrywki: ok. 20 minut
Cena: 33,99 pln



Czytaj również

Straszny Dwór
Młodociani pogromcy duchów
- recenzja
Manhattan
Drapacze chmur
- recenzja
13 Duchów
Nieco inny List Miłosny
- recenzja
Cztery śledztwa Sherlocka Holmesa
Kto jest temu winien?
- recenzja
Łowcy kryształów
Kosmiczni górnicy
- recenzja
Technomagowie
Macie jakieś kryształy mocy?
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.