» Recenzje » Pasikonik i Mrówka

Pasikonik i Mrówka

Pasikonik i Mrówka
"Nadciąga zima. Pasikonik i Mrówka szykują zapasy. Kto uzbiera więcej, ten przetrwa zimę. Wciel się w Pasikonika i Mrówkę, zbieraj zapasy i uważaj na złodziejaszków!"

Pasikonik i Mrówka to już czwarty tytuł z serii Bajkogry wydawnictwa Portal Games, ukazującej się pod marką 2 Pionki. Za tę pozycję odpowiedzialny jest Yoann Levet, a ilustracje stworzył znany polskim graczom z przepięknych Pór Roku Xavier Gueniffey Durin. W zabawie może wziąć udział od 2 do 4 osób, w wieku od 8 lat, zaznaczyć jednak należy, że młodszym może być ciężko – przynajmniej na początku – opanować zasady. Przewidywany czas rozgrywki jest krótki, gdyż można przy niej spędzić do 30 minut.

Zatem, co znajdziemy pod pokrywką? W pudełku ujrzymy: 48 okrągłych kart Ścieżek, 6 pionków Mrówki, pionek Pasikonika, 12 żetonów Wyboru (3 komplety – 4 rodzaje), 20 kostek w 4 kolorach, 14 kart Zapasów, 6 kart Zdolności, planszę przedstawiającą Spiżarnię, książeczkę z wierszykami, instrukcję oraz dodatkowe informacje do kart na osobnej karcie (wariant zimowy). Instrukcja została napisana przejrzyście do obu wariantów rozgrywki, a reguły szczegółowo i przejrzyście wyjaśnione.

Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy w Pasikoniku i Mrówce to fakt, że pudełko zostało wykonane w formie książki z magnesem chroniącym przed przypadkowym otwarciem się "okładki", co uważam za bardzo duży plus. Nie dość, że świetnie się prezentuje to jest do tego wygodne w otwieraniu i idealnie wkomponowuje się w serię Bajkogier. Od strony technicznej zestaw nie prezentuje się już tak wyśmienicie: karty Zapasów i Zdolności są wprawdzie wykonane dość standardowo, natomiast karty Ścieżek budzą już zastrzeżenia, gdyż są za cienkie i przeszkadza to momentami w trakcie gry – trzeba uważać, gdyż łatwo można je zagiąć.

Idzie zima

Przygotowanie do zabawy zajmuje dosłownie chwilkę. Wystarczy potasować i poukładać odkryte karty Ścieżek w kwadracie 4x4, a resztę uformować w zakrytej talii. Następnie gracz rozpoczynający (najmłodszy) otrzymuje 6 pionków Mrówki i 4 czarne żetony Wyboru, a uczestnik siedzący po jego lewej stronie otrzymuje pionek Pasikonika. Ostatnim krokiem jest wybór 5 kostek w ulubionym kolorze. Rozgrywkę można prowadzić w dwóch wariantach: jesiennym (podstawowym) oraz zimowym (zaawansowanym – z użyciem kart). W obu przypadkach przygotowanie wygląda tak samo. Teraz jesteśmy gotowi, aby dążyć do głównego celu: zabezpieczyć się przed zimową porą i uzbierać trochę potrzebnych zapasów.

Na początek zacznijmy od wariantu jesiennego – łatwego, gdzie każda runda składa się z czterech etapów:

  1. Mrówka dokonuje Wyboru;
  2. Pasikonik dokonuje Wyboru;
  3. Ujawnienie i Zbiory;
  4. Koniec rundy.

Gracz rozpoczynający, ustawia pionki Mrówek na kartach Ścieżek, gdzie obowiązują pewne reguły: na karcie nie mogą stać dwie Mrówki; pionki muszą być ustawiane tak, aby stykały się ze sobą w pionie lub w poziomie. Następnie gracz w tajemnicy wybiera żeton Wyboru (należy przyjrzeć się Ścieżkom, na jakich stoją Mrówki) i kładzie go zakrytego przed sobą.

Zadaniem Pasikonika jest odgadnięcie, jaki rodzaj Ścieżki wybrała Mrówka. Ustawia Pasikonika na wybranej przez siebie karcie (na której znajduje się Mrówka) i za moment się okaże, czy jedzenie przejdzie na konto Mrówki czy Pasikonika. Teraz, jeżeli Pasikonik był cwany i odgadł prawidłowo, to zabiera dla siebie wszystkie karty Ścieżki z tego samego rodzaju, na których się znajdował. Może wyniknąć taka sytuacja, że Pasikonik zostanie na lodzie, a karty Ścieżek zbierze Mrówka. Ten, kto zebrał karty Ścieżki przesuwa kostkę po odpowiedniej półce Spiżarni. Łatwo można je odróżnić po kolorze.

Gdy zakończymy ruch w Spiżarni to karty Ścieżek, na których znajdują się owady, zostają na naszej planszy, a resztę zamieniamy tymi z talii. Karty z owadami, które gracze biorą dla siebie kładą je na swoim zakrytym stosie, a bez owadów zostają odrzucone do pudełka. Zawsze można podejrzeć owady, jakie już posiadamy. Jeżeli gra toczy się dalej, to nadszedł czas, aby wytypować, kto przejmie rolę Pasikonika i Mrówki. Ważne są obowiązujące reguły:

  • Jeśli w tej rundzie karty Ścieżek zebrał grający Mrówką – rolę Mrówki dostaje gracz po lewej.
  • Jeśli w tej rundzie Mrówka nie zebrała kart Ścieżek – rola Mrówki dalej obowiązuje tego gracza, gra nią dopóki nie zdobędzie kart Ścieżek.
  • Jeśli w tej rundzie Pasikonik zebrał lub nie zebrał kart Ścieżek i tak przekazuje tą rolę graczowi po lewej stronie.

Jedna osoba nie może przejąć obu ról - w przypadku rozgrywki dwuosobowej zamiana może zwyczajnie nie nastąpić. Po tym fakcie można przejść do kolejnej rundy. Cała rozgrywka kończy się w momencie, kiedy któryś z uczestników ukończy przesuwanie kostek na dwóch różnych półkach lub w przypadku, kiedy w talii zabraknie kart Ścieżek, aby odtworzyć wymagany układ 4x4.

Do Spiżarni potrzebujemy 4 kostek, ale do czego służy piąta? Otóż: do podliczenia punktacji, która jest bardzo dobrze widoczna na półkach: 0, 1, 3, 6 i 10 punktów. Karty z owadami również będą punktowane, a ich liczba będzie zależna od tego, ile owadów tego samego rodzaju naliczymy u siebie. Wszystko jest ładnie zobrazowane na karcie Spiżarni. Wygrywa ten gracz, który uzbierał najwięcej punktów ze Spiżarni, jak i za owady. W przypadku, kiedy zremisujemy zwycięzcą zostaje uczestnik z przeważającą liczbą kart z owadami, a jak i to nie pomoże to zawodnicy dzielą się triumfem.

A kiedy nadciągną chłodne wiatry

Teraz przechodzimy do wariantu zimowego – zaawansowanego. Zbieramy w nim karty Zapasów, a wygrywa ta osoba, która uzbiera 4 punkty. Gra wygląda praktycznie tak samo, jak w wariancie jesiennym. Przed rozpoczęciem zabawy każdy z graczy bierze 1 losową kartę Ścieżki i kładzie ją, odkrytą, przed sobą. Tutaj nie używamy ani kostek, ani Spiżarni. Zamiast tego do obrotu włączone są karty Zapasów, z których tworzymy talię, z której dobieramy 3 karty i kładziemy je odkryte na stole. W tym wariancie również będą w użyciu czerwone żetony Wyboru i tak powstaną Czerwone Mrówki, które razem będą wybierać 1 żeton Wyboru i spróbują zgadnąć, jaką Ścieżkę obrały Mrówki. Gdzie dopiero w trzeciej fazie ujawniają wszyscy swój wybór. Czerwona Mrówka dostanie 1 kartę Ścieżki z talii pod warunkiem, że Pasikonik źle obstawił i nie zgarnął kart Ścieżek.

Najbardziej widoczną różnicą dzielącą oba warianty jest zakup karty Zapasów. Cena owej karty jest ukazana w lewej jej części, a taką kartę może zakupić gracz, który zgarnął karty Ścieżek. Każda z kart Zapasów na koniec graczowi przynosi 1 punkt zwycięstwa, a jeśli uczestnik zdobędzie dwie takie same karty wówczas otrzyma 3 punkty. Wariant zimowy oferuje również zdobycie karty Zdolności pod warunkiem, że odrzucimy kartę Ścieżki z owadem, żeby w zamian uzyskać zdolność. Wtedy gracz bierze kartę Zdolności z takim samym wizerunkiem. Mrówka może zabrać kartę Zdolności innemu uczestnikowi, jeśli wziął kartę Ścieżki właśnie z takim owadem.

Pasikonik czy Mrówka?

Regrywalność tego tytułu jest dość problematyczna. Z jednej strony, mimo, iż przy obu wariantach mamy do czynienia z planszą 4x4, to i tak każda rozgrywka będzie całkowicie inna ze względu na losowość układania kart Ścieżek w kwadracie. Z drugiej zaś, znacznie chętniej wraca się do zabawy w gronie dwuosobowym aniżeli przy większej liczbie uczestników. Problem jest ściśle powiązany ze skalowalnością.

Ta bowiem dobrze sprawdza się w dwie osoby, w maksymalnym gronie robi się wielki chaos, który jednak przeszkadza w zabawie i na siłę wydłuża grę. Na Mrówki w swojej kolejce czasem trzeba długo czekać (jeśli gracz nie zebrał żadnej karty Ścieżki), a jedynie Pasikonik przechodzi na innego uczestnika w następnej rundzie. Niekiedy jest przez to nużąco, a szkoda. Interakcji negatywnej także nie brakuje. Szczególnie jest to widoczne przy wariancie zimowym z użyciem kart Zapasów i kart Zdolności. Przy zgarnięciu kart Zapasów liczy się zasada, kto pierwszy, ten lepszy. Natomiast, jeśli chodzi o karty Zdolności gracze mogą nam popsuć szyki poprzez ich użycie.

Na pierwszy rzut oka gra wydawała się ciekawą produkcją, ale niestety trochę zawiodła moje oczekiwania. Według mnie przy tej pozycji wariant jesienny grywalny jest tylko podczas pierwszej rozgrywki, kiedy to rywale zapoznają się z zasadami. Dodanie w wariancie zimowym do rozgrywki kart Zapasów zdecydowanie podnosi przyjemność płynącą z zabawy..

Mimo kilku wyraźnych potknięć Pasikonik i Mrówka dysponuje kilkoma niepodważalnymi atutami: nieskomplikowaną mechaniką, szybkim setupem oraz atrakcyjną oprawą graficzną. Tłumaczenie reguł zajmuje mniej niż minutę, jednak należy pamiętać, że zasiadając do zabawy w większym gronie ten czas diametralnie się zwiększy. Warto również podkreślić, iż jest to gra skierowana głównie do młodszych odbiorców i włączenie tytułu do serii "Bajkogier" świetnie określa jej charakter. Pasikonik i Mrówka pomyślane zostało jako pozycja dająca możliwość spędzenia kilku wspólnych chwil z pociechami. Jeśli jednak i to nie wystarczy, można po zakończonej partii wyjąć z pudełka dołączoną książeczkę z wierszykami i zająć maluchy wspólnym czytaniem.

Plusy:

  • krótki czas rozgrywki na dwie osoby
  • proste zasady
  • dwa warianty rozgrywki
  • dobre skalowanie w dwie osoby
  • pudełko z magnesem w kształcie książki
  • spora regrywalność w dwie osoby
  • losowość
  • dodatkowo książeczka z wierszykami

Minusy:

  • rozgrywka w większym gronie robi się nudna i przesadnie długa
  • za cienkie karty Ścieżek

 

Dziękujemy wydawnictwu Portal Games za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji.

6.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Pasikonik i Mrówka ( Tales & Games: The Grasshopper & the Ant)
Typ gry: familijna
Projektant: Yoann Levet
Ilustracje: Xavier Gueniffey Durin
Wydawca oryginału: Iello
Data wydania oryginału: 2014
Wydawca polski: Portal Games
Data wydania polskiego: 2017
Liczba graczy: od 2 do 4
Wiek graczy: od 8 lat
Czas rozgrywki: 30 minut
Cena: 84,95 zł



Czytaj również

Wielka Księga Szaleństwa
Jak nie popaść w szaleństwo
- recenzja
The Godfather: Imperium Corleone
A jak na tym skorzysta moja rodzina?
- recenzja
Tajemnicze Domostwo: Ukryte Tropy
Jeszcze więcej snów
- recenzja
Guns & Steel: Historia Ludzkości
W armatach siła
- recenzja
Fuse
Co ty wiesz o rozbrajaniu bomb
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.