» Recenzje » Pandemia

Pandemia

Pandemia
Pandemia to gra kooperacyjna osadzona w bardzo bliskiej przyszłości. Co prawda nie ma zbyt mocnego rysu fabularnego, ale nie oznacza to, że w ogóle on nie istnieje. W tym tytule musimy się wcielić w grupę specjalistów, która ma ocalić świat przed tytułową pandemią. Zwalczać będziemy choroby (które nie mają nazw), zaś jedyne co je rozróżnia to kolor, dlatego fabuła jest niekompletna.

W świecie pełnym chorób

W pudle z grą znajduje się przede wszystkim plansza, na której naniesiona jest mapa świata, a miasta oznaczono kolorami chorób. Miejscowości połączone są liniami (podobno białymi), które oznaczają bezpośrednie połączenia między nimi. Na tej planszy znajdują się również miejsca na wszystkie stosy kart używanych w grze oraz tory dla znaczników rozprzestrzeniania się chorób i skali zachorowań. Wszystko jest piękne i widoczne, nie za małe i nie za duże. Kolejny element to karty, których wykonanie "nie powala na kolana". Wymagają włożenia w protektory, bo już po dziesięciu rozgrywkach zaczynają delikatnie zacierać się rogi. Ale prawdą jest też to, że karty są dosyć często tasowane. W pudle znajduje się również masa znaczników, zarówno drewnianych jak i plastikowych, których wykonanie jest pierwszorzędne.

Najważniejsze w rozgrywce są karty. Na nich nadrukowano wszystkie potrzebne nam informacje, które generują wszystkie zdarzenia. Pierwszy deck został bardzo zmyślnie nazwany. Są to karty gry i jest ich 59, z czego 6 kart to epidemie, 5 to karty zdarzeń, a 48 to karty miast. Na kartach gry w kolorze choroby, jaką przedstawiają, naniesiona została nazwa miasta, jego liczebność i położenie. Nic innego z tych kart nam nie będzie potrzebne. Druga talia to 48 kart infekcji. Są w analogicznych kolorach i o takich samych nazwach jak karty miast. Dostaniemy również cztery karty pomocnicze, które przydają się początkującym graczom w Pandemię, oraz siedem kart postaci o których niżej.

 

Przede wszystkim drużyna

Ekipę specjalistów się losuje, więc nie mamy wpływu na jej skład. Wiadomo, postaci są różne, jedne lepsze, inne gorsze. Pokrótce je przybliżę.

  • Pierwszy to Szef "Planu B", który może wykorzystać ponownie kartę zdarzeń. Jest to o tyle przydatne, że karty te są bardzo pomocne, a jest ich tylko pięć.
  • Kolejny specjalista to Logistyk. Ten jest dużo aktywniejszy, gdyż jego zdolności bardzo często są wykorzystywane. Potrafi poruszyć pionkiem innego specjalisty, jakby był jego własnym. Oznacza to, że samemu pozostając bez ruchu, może przyspieszyć ruchy innych. Bardzo przydatne dla graczy z większym doświadczeniem.
  • Sanitariusz to potężna postać, która z chorobami się nie "szczypie". Za jedną akcję może usunąć wszystkie znaczniki jednej choroby z danego miasta, natomiast jeśli choroba jest uleczalna, to nawet nie zużywa na to akcji. Wystarczy, że pojawi się w mieście.
  • Kierownik Budowy odpowiedzialny jest za stawianie stacji badawczych, może również przenosić się z nich w dowolne miejsce na ziemi. Taki przydatny bilet, ale często w jedną stronę.
  • Następny to Specjalista ds. Kwarantanny. Zapobiega dodawaniu znaczników choroby w mieście, w którym się znajduje oraz w miastach z nim połączonych. Jeśli mamy niebezpieczny region, możemy się ustawić w samym centrum bałaganu i zapobiegać rozprzestrzenianiu się chorób.
  • Badacz może przekazywać dowolne karty miasta w dowolnym miejscu na planszy, a nie tak, jak według normalnych zasad tylko w mieście, którego kolor odpowiada karcie którą chcemy przekazać. Z niektórymi specjalistami potrafi stworzyć niesamowite combo.
  • Ostatni i, moim zdaniem, najbardziej potrzebny w zespole jest Naukowiec. Zamiast pięciu kart do opracowania leku potrzebuje tylko czterech. Jest to naprawdę bardzo przydatne, zwłaszcza w sytuacji, że kart jest niewiele, a ich przekazywanie czasochłonne.

 

Badania, budowy, leczenie...

Wygrać można w jeden sposób: wynaleźć leki na wszystkie cztery kolorowe choroby. Przegrywamy natomiast zawsze wtedy, gdy ósmy raz dojdzie do rozprzestrzenienia się choroby, skończą się znaczniki choroby albo skończą się karty gry. Sama gra również podzielona jest na trzy poziomy trudności, które są oczywiście do wygrania, ale nie dla każdego i nie zawsze. Ja opiszę najbardziej mi znany, czyli poziom Heroiczny dla dwóch graczy.

Po rozłożeniu wszystkiego na planszy należy wylosować postaci. Następnie należy wyciągnąć pierwsze trzy karty infekcji i ułożyć po trzy znaczniki chorób w tych miastach. Kolejne trzy karty z miastami, w których układamy po dwa znaczniki i trzy, w których pojawi się po jednym znaczniku. Następnie rozdajemy po cztery karty gry każdemu z graczy. Zacznie ten, który ma kartę miasta z największą populacją. Pozostałe możliwie szybko dzielimy na sześć stosów i na wierzchu każdego kładziemy kartę epidemii. Każdy z tych stosów tasujemy osobno i najmniejszy z nich układamy jako pierwszy, a na nim pozostałe. Takie tasowanie ma zapobiec kumulowaniu się epidemii.

Pierwszy gracz zaczyna swą turę, w której do wykonania ma cztery akcje. Gracz może przenieść się z miasta do miasta korzystając z białej linii, która łączy te miasta, odrzucając kartę miasta w którym stoi, lub tego, do którego się udaje. Możliwym jest również przeniesienie się ze stacji badawczej do innej stacji badawczej bez kosztów. Za odrzucenia karty miasta w którym stoimy, możemy też taką stację wybudować. Możemy też usuwać znaczniki chorób z miasta, w którym się znajdujemy. W przypadku kiedy na ten kolor choroby nie ma leku, to usuwamy jeden znacznik, natomiast jeżeli lek jest, to usuwamy wszystkie znaczniki tej choroby z miasta, w którym się znajdujemy. Jeśli było to ostatnie miasto z ogniskiem tej choroby, to następuje eliminacja wirusa i taka choroba niczego nam już nie zainfekuje, nawet wtedy, jeśli wyciągnęlibyśmy kartę infekcji w tym kolorze. Gracz może też oddać lub przyjąć kartę od innego gracza, ale warunkiem koniecznym jest przebywanie obu w mieście, którego kartę chce się przekazać. Ostatnią możliwą akcją jest wynalezienie lekarstwa. W tym celu trzeba ustawić się w stacji badawczej i poświęcić pięć kart miast jednego koloru. Od tego momentu choroba jest już uleczalna. Kiedy wykonamy swoje akcje, następuje dociąg dwóch kart gry. Jedną z nich może być epidemia.

Czym właściwie jest epidemia? Jest to wybuch kolejnego ogniska choroby w zupełnie niespodziewanym miejscu. Dla zespołu specjalistów nie oznacza to nic dobrego. Pierwszą rzeczą jaką robi się w trakcie epidemii, to wyciągnięcie karty infekcji z dołu stosu i ułożenie trzech znaczników choroby w mieście, które ta karta reprezentuje. Należy też przesunąć znacznik skali zachorowań. Odpowiada on za ilość dociąganych kart infekcji. Może się okazać, że zaczniemy dociągać ich więcej. Trzeci etap to intensyfikacja. Trzeba potasować odrzucone karty infekcji i ułożyć je na wierzchu stosu tych kart. To wyjaśnia nam dlaczego pierwszą kartę podczas epidemii pociągnęliśmy z dołu. Teraz będziemy ciągnąć znów te same karty, więc niewyleczone miasta stwarzają wielkie zagrożenie. Polega ono na tym, że w przypadku dociągnięcia karty infekcji reprezentującej miasto, w którym są już trzy znaczniki choroby, rozprzestrzeni się ona na wszystkie sąsiadujące miasta. Wystarczy, że taka sytuacja zaistnieje osiem razy i przegrywamy. Często lubią tworzyć się łańcuszki przy rozprzestrzenianiu choroby.

Podsumowanie

Ciężko jest podsumować ten tytuł. Gra fascynuje i irytuje w równym stopniu. Z dobrą ekipą można przy niej przesiedzieć całą noc. Świetnie się skaluje: dobrze grało się zarówno w cztery osoby w domowym zaciszu, jak i z kumplem w pubie. Można w nią grać równie dobrze z niedoświadczoną ekipą, jak i z geekami, którzy nad każdym ruchem będą myśleć przez dziesięć minut. Tacy gracze mogą sobie sami podnieść poziom trudności, a nawet cel gry, na przykład na wyeliminowanie wszystkich chorób. Mechanicznie gra przypomina trochę Zakazaną Wyspę, ale jest dużo dojrzalsza, trudniejsza i ogranicza syndrom lidera. Jedyne do czego mam tak naprawdę zastrzeżenie to wykonanie kart. Nie jest ono złe, ale przy tak "miażdżącej ilości" przetasowań mogłoby być lepsza.

Plusy:

  • regrywalna
  • wielopoziomowa trudność
  • ograniczony syndrom lidera
  • dobrze wyskalowana

Minusy:

  • średnio wykonane karty
  • mało zaproponowanych poziomów trudności

Dziękujemy sklepowi REBEL.pl i wydawnictwu Lacerta za przekazanie gry do recenzji.

8.5
Ocena recenzenta
8.7
Ocena użytkowników
Średnia z 10 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: Pandemia (Pandemic)
Typ gry: kooperacyjna
Projektant: Matt Leacock
Ilustracje: Josh Cappel, Christian Hanisch, Régis Moulun, Chris Quilliams, Tom Thiel
Wydawca oryginału: Z-man Games
Data wydania oryginału: 2013
Wydawca polski: Lacerta
Data wydania polskiego: 2013
Liczba graczy: od 2 do 4 osób
Wiek graczy: od 13 lat
Czas rozgrywki: ok. 60 miniut
Cena: 129,95 zł
Tagi: Pandemia | wydawnictwo Lacerta | Matt Leacock



Czytaj również

Pandemic Legacy (Pandemia)
Nowy wymiar Pandemii
- recenzja
Pandemic Legacy
Fotounboxing # 23
Pandemia - Laboratorium
Jeszcze bardziej śmiercionośna Pandemia
- recenzja
Pandemia
Z kamerą wśród pudeł #02
Pandemic: Czas Cthulhu
Wirusy kontra Wielcy Przedwieczni
- recenzja
Wyspa Skye
Kafelek tu, kafelek tam, a złoto przepływa między palcami
- recenzja

Komentarze Obserwuj


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.