» Recenzje » Munchkin Apokalipsa: Inwazja Owcych
"

Munchkin Apokalipsa: Inwazja Owcych


wersja do druku

Nadciąga jeszcze więcej zagłady

Autor: Redakcja: Balint 'balint' Lengyel

Munchkin Apokalipsa: Inwazja Owcych
Sięgając po dodatkowe karty do Munchkina Apokalipsy nieco podniesiemy atrakcyjność rozgrywki, ale nie na tyle aby dodatek wydawał się zakupem obowiązkowym.

Inwazja Owcych to niesamodzielny dodatek do Munchkina Apokalipsy, a ściślej mówiąc zestaw dodatkowych kart. Rozszerzenie przyda nam się więc jedynie wtedy, jeśli posiadamy podstawową wersję gry, bo bez niej w dodatek nie zagramy. W niewielkim kartonowym pudełeczku znajdziemy łącznie 106 nowych kart, w skład czego wchodzi 60 nowych kart Drzwi, 40 Skarbów oraz 6 Pieczęci. Jeśli chodzi o zasady, Inwazja Owcych wprowadza dwa urozmaicenia: dodaje pojazdy oraz jedną nową klasę - Hardkora.

Zasady działania pojazdów znajdziemy w dołączonej do zestawu dwustronicowej broszurce. Zarówno samych Pojazdów jak i zasad ich użytkowania nie ma zbyt wiele, a te drugie można streścić w następujący sposób: pojazdy bardzo przydają się podczas munchkinowej Apokalipsy i warto je zdobyć. Jeśli zaś chodzi o nową klasę, największym wyróżnikiem Hardkora jest umiejętność Brawurowej Ucieczki, pozwalająca podjąć próbę ucieczki przed Katastrofą, tak jakby ta była Potworem. W przypadku niepowodzenia gracza nie spotka oczywiście Marny Koniec, ale będzie musiał ponieść wszystkie efekty Katastrofy, a na dodatek stracić poziom. Hardkor stanowi więc pod tym względem bardziej losową wersję klasy Partyzanta, który może uniknąć działania Katastrofy, jeśli w tym celu odrzuci dwie własne karty.

Same karty trzymają średni poziom Munchkina Apokalipsy. Z ciekawszych kart warto wymienić potwora Anty-Krzyś, który dostaje bonus +5 przeciwko wszystkim graczom o imieniu Krzysztof, albo Apokaliptycznego Mao, który z kolei otrzymuje +2 za każdą książkę, magazyn lub ulotkę leżącą na stole, a w razie zwycięstwa poddaje gracza reedukacji. Tego rodzaju pomysłów nadal jest niewiele, niemniej znaczna liczba nowych kart podnosi atrakcyjność rozgrywki i jeśli już grać w Munchikna Apokalipsę, warto dołączyć do zestawu Inwazję Owcych. Oczywiście pod warunkiem, że nie odstraszy nas cena dodatku, niewiele niższa od podstawowej wersji gry...

 

Plusy:

  • ponad sto nowych kart
  • dodane karty pojazdów

Minusy:

  • wciąż niezbyt wysoki poziom humoru
  • cena

 

Dziękujemy wydawnictwu Black Monk Games za udostępnienie gry do recenzji.

6.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Munchkin Apokalipsa 2 - Inwazja Owcych
Seria wydawnicza: Munchkin
Typ gry: karciana niekolekcjonerska
Projektant: Andrew Hackard
Ilustracje: John Kovalic
Wydawca oryginału: Steve Jackson Games
Data wydania oryginału: 2014
Wydawca polski: Black Monk Games
Data wydania polskiego: 2015
Liczba graczy: od 3 do 6
Wiek graczy: od 10 lat
Czas rozgrywki: ok. 90 min.
Cena: 59,95 zł



Czytaj również

Munchkin Apokalipsa: Edycja Jubileuszowa
Ostateczny kres munchkinowania
- recenzja
Munchkin Apokalipsa
Nadciąga zagłada
- recenzja
Dobry, Zły i Munchkin
Są dwa rodzaje ludzi...
- recenzja
Super Munchkin
Superbohaterowie dziś nisko latają, będzie Munchkin
- recenzja
Munchin Steampunk
Para, zębatki i nóż w plecach
- recenzja
Munchkin - Dodatek Obfitości
Groch z kapustą czy szwedzki stół?
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.