» Manila

Manila

Dodała: Joanna 'Ysabell' Filipczak

Manila
8.00
7
Ocena użytkowników
Średnia z 14 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Typ gry: familijna
Data wydania oryginału: 2007
Wydawca polski: Egmont
Liczba graczy: od 3 do 5
Wiek graczy: od 10 lat
Czas rozgrywki: 60 min.
Cena: 130,00 zł

Jest rok 1821, od 250 lat Filipiny znajdują się pod panowaniem królów Hiszpanii. Jednak tak naprawdę Hiszpanie nie kontrolują wszystkiego. W cieniu ich kolonialnej władzy nieposłuszni Filipińczycy rozwinęli potajemny handel morski z sąsiednimi wyspami i kontynentem azjatyckim. Przemytnicy upychają na swoje niepozornie wyglądające łodzie i delikatne bambusowe barki gałkę muszkatołową, jedwab, jadeity i żeń-szeń, z którymi wyruszają na morze, aby przemycić je do Manili. Sukces nie jest jednak pewny, ponieważ ani łodzie, ani kapitanowie nie są dobrze przygotowani do tych wypraw. Gdyby tego było mało, w zatoce kryją się piraci, którzy czekają tylko, aby obrabować łodzie, które nie zdołają przed nimi uciec. Biorąc pod uwagę te wszystkie niebezpieczeństwa, wysokie ceny, obowiązujące na czarnym rynku w Manili, nie dziwią nikogo. Handlarze wykorzystują swoich popleczników, którzy mają dopilnować, aby towar dotarł właśnie do nich; przekupują kapitanów, aby pozbawić przeciwników ładunku i ubezpieczają swoje łodzie na wypadek nieszczęść. Kilku bogatych przedsiębiorców wynajmuje piratów, którzy atakują łodzie przeciwników, co bardzo pomaga w interesach. Rozgrywka składa się z kilku rund (nazywanych wyprawami). Podczas każdej wyprawy 3 łodzie zostają załadowane towarami i wyruszają do Manili. Ruch łodzi opiera się na rzucie odpowiednimi kośćmi (do każdego towaru przypisana jest jedna kość). Szanse na dotarcie łodzi do celu są różne i poszczególne towary dadzą różne zyski. Każdy gracz rozpoczyna rozgrywkę z dwoma kartami własności i 30 PESO. Na początku każdej wyprawy gracze licytują stanowisko zarządcy portu. Jest ono bardzo istotne, ponieważ to właśnie zarządca portu może zdecydować, które towary zostaną załadowane i skąd wyruszą łodzie, dając im w ten sposób określone ułatwienia. Zarządca portu ma również możliwość zakupu nowych towarów w ramach inwestycji. Po tym, jak zarządca wypełni swoją rolę, wszyscy gracze wynajmują pracowników (pionki), którzy pomogą im zarobić pieniądze na danej wyprawie:
  • Mogą umieścić ich w łodziach, za co zarobią pieniądze, jeżeli oni dotrą bezpiecznie do Manili.
  • Mogą umieścić ich w porcie lub w stoczni, wtedy otrzymają pieniądze, jeżeli łodzie wpłyną do portu lub zostaną uszkodzone i będą musiały zostać naprawione.
  • Jeden gracz może umieścić swojego pionka w biurze ubezpieczeniowym. Otrzymuje on za pracę na stanowisku agenta ubezpieczeniowego 10 PESO, ale musi pokryć koszty napraw łodzi, które dotrą na Manilę uszkodzone.
  • Mogą ich umieścić na statku piratów, którzy będą starali się okraść pechowe łodzie.
  • Wreszcie, mogą umieścić ich w chatkach na wyspie kapitanów, którzy kierują łodziami w ich drodze na Manilę.
Na końcu każdej wyprawy gracze otrzymują zyski za swoje pionki. Towary, które dotrą na Manilę zyskują na czarnorynkowej wartości. Gra kończy się w momencie, kiedy jeden z towarów osiągnie wartość 30. Zwycięzcą zostaje gracz, któremu uda się zgromadzić największy majątek. Do gry nie jest wymagana znajomość języka niemieckiego, a szybkie poznanie reguł gry umożliwi Ci dołączona polska instrukcja. Zawartość pudełka:
  • 1 plansza gry
  • 3 łodzie
  • 20 pionków w 5 kolorach
  • 4 żetony załadunku dla 4 towarów
  • 4 kości (w kolorach towarów)
  • 4 znaczniki wartości (w kolorach 4 towarów)
  • 20 kart własności (po 5 dla każdego z towarów)
  • monety w filipińskiej walucie PESO
  • instrukcja

Galeria

Zobacz wszystkie »
Tagi: Manila | Egmont | Franz-Benno Delonge


Czytaj również

Manila
Dzień z życia przemytnika
- recenzja
Królestwo Królików
Długouche imperium
- recenzja
Torres
Pnąc się ku górze
- recenzja
Miracleman
Klasyk nie na każdy żołądek
- recenzja
Hawkeye #1: Moje życie to walka
Każdy może być superbohaterem
- recenzja
Thunderbolts #4: Bez litości
Nie wszystko stracone
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.


ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.