» Recenzje » Labyrinth: The Paths of Destiny

Labyrinth: The Paths of Destiny

Labyrinth: The Paths of Destiny
Podczas rozgrywki w Labyrinth: Paths of Destiny gracze wyruszają w niebezpieczną przygodę. Zanim jednak odkryją sekrety labiryntu najpierw będą musieli go... zbudować.

Gra zaprojektowana przez Kamila Matuszaka mocno trzyma się na planszówkowym rynku – to już trzecia edycja Labyrinthu. Jak deklaruje wydawca, w najnowszym wydaniu usunięto kilka błędów, poprawiono balans zdolności postaci, dodano tabelę przedmiotów i zmniejszono rozmiar planszy na bardziej funkcjonalny. Można więc zaryzykować twierdzenie, że mechanika nie przeszła rewolucji i gracze znający poprzednie edycje wiedzą, czego się spodziewać. A co powinni wiedzieć ci, którzy wyruszają do labiryntu po raz pierwszy?

Korytarz po korytarzu

Zabawa przeznaczona jest dla 2-6 graczy, wcielających się w zwiedzających labirynt poszukiwaczy przygód. Do wyboru jest aż 15 postaci, z których każda dysponuje unikatowym zestawem umiejętności. Paladyn może na przykład dodawać trzy punkty do swoich testów walki i w razie przegranej nie traci życia, z kolei Pani Golemów ma możliwość podleczenia sobie zdrowia kosztem zniszczenia posiadanych przedmiotów, potrafi także unikać grasującego w labiryncie golema. Wszystkie umiejętności, podobnie jak zbierane podczas gry przedmioty, na pewno się przydadzą – na graczy czekają bowiem pułapki, morderczy golem, oraz walki z pozostałymi śmiałkami.

Na samym środku labiryntu znajduje się pole centralne, zaś obok startu każdego z graczy leżą klucze. Celem uczestników jest zdobycie jednego z nich, ale nie tego najbliższego, tylko leżącego obok któregoś z przeciwników i dotarcie z nim do środka labiryntu. Gra dzieli się na kolejki, w ramach których gracze dysponują 2 akcjami i muszą się dobrze zastanowić, na co je przeznaczyć, bo dostępnych działań jest aż 10. Wszelkie testy, których w trakcie gry jest sporo, a także starcia między postaciami rozstrzyga się poprzez rzuty kośćmi.

Po rozpoczęciu rozgrywki rzuca się w oczy przede wszystkim fakt, że labiryntu, po którym musimy się poruszać... nie ma. Poza wymienionymi wyżej polami, całą resztę musimy zbudować w trakcie gry. Dokładanie kolejnych korytarzy jest bowiem jednym z dostępnych w każdej kolejce działań. W tym celu sięgamy po wierzchni kafelek z Puli Labiryntu i po jego odwróceniu układamy na jednym z dostępnych miejsc, ewentualnie umieszczamy na nim losowy przedmiot lub pułapkę, jeśli akurat wyciągnęliśmy kafelek z odpowiednim symbolem. Labirynt w każdej rozgrywce może więc wyglądać inaczej, a to jaki przybierze kształt, zależy od nas, naszych przeciwników oraz ślepego losu.

Ważnym elementem rozgrywki jest golem. Na początku stoi on pośrodku labiryntu, ale później można nim poruszać za pomocą kolejnego z dostępnych działań. Losujemy kartę z Talli Golema i przesuwamy go o wskazaną na niej liczbę korytarzy. Gdy golem napotka któregoś z naszych przeciwników, ten musi wykonać test. Jeśli się on nie powiedzie, pionek pechowego gracza jest przenoszony na pole startowe.

Pomocny w spotkaniu z golemem, a także z innymi czekającymi nas przeciwnościami, będzie Kryształ Losu. Takim cackiem dysponuje każdy z graczy, ale domyślnie jest on nieaktywny. Jego ożywienie to następne z dostępnych w każdej kolejce działań. Aktywowany Kryształ umożliwia nam powtórzenie nieudanego testu. To dobroczynne działanie bardzo się przydaje, jest jednak jednorazowe – po powtórzonym teście Kryształ się dezaktywuje i aby go ożywić trzeba poświęcić kolejne akcje.

Pozostałe dostępne działania to: ruch (na sąsiedni korytarz), ryzykowny skok (możliwość skorzystania z mostu, o ile zaliczy się test skoku), odpoczynek, zastawienie pułapki, atak na innego gracza oraz wywołanie zdarzenia. W tym ostatnim przypadku ciągnie się kartę zdarzeń, która zawiera dwa efekty – jeden jednorazowy i jeden ciągły, który trwa do momentu, aż wyciągnięta zostanie następna karta zdarzeń. Na przykład Zaraza powoduje, że postacie nie mogą mieć więcej niż 2 życia, zaś Terror zabrania im używać swoich zdolności.

W głąb labiryntu

Zasady nie są szczególnie skomplikowane – każdy może je opanować w kilka minut, nie ma też potrzeby organizowania rozgrywek próbnych. Dzięki temu Labyrinth: Paths of Destiny jest pozycją uniwersalną – nadaje się zarówno do zabawy w gronie rodziny, jak i do spotkań ze znajomymi. Nie musi też być podczas nich daniem głównym, sprawdzi się także jako filler, bo rozgrywka jest szybka i zazwyczaj nie trwa długo.

Obok tej uniwersalności drugą największą zaletą Labyrinthu jest jego duża regrywalność – samo poznanie i zapamiętanie wszystkich pułapek, przedmiotów, a zwłaszcza umiejętności postaci zajmie sporo partii. Dodatkową atrakcją jest budowanie przez graczy labiryntu, który dzięki temu rozwiązaniu w każdej rozgrywce wygląda inaczej. Gra nie znudzi się więc szybko i starczy na wiele godzin zabawy. Pytanie brzmi tylko, czy w ogóle przypadnie nabywcy do gustu...

Pod względem stylu rozgrywki Labyrinth to gra iście przygodowa – zawsze coś się dzieje, sytuacja zmienia się szybko i nigdy nie wiadomo, czego spodziewać się w następnych kolejkach. Kto lubi dreszczyk niepewności i woli zdawać się na uśmiech szczęścia niż długimi minutami główkować i szukać właściwych rozwiązań, będzie zachwycony. Grę docenią też wszyscy, którzy przepadają za negatywną interakcją – rzucanie przeciwnikom kłód pod nogi to tutaj konieczny warunek zwycięstwa, a satysfakcji z pogrążenia rywala nie zabraknie. Nie jest to natomiast pozycja dla graczy, którzy chcą mieć kontrolę nad rozgrywką i wszystko planować – mechanika oparta na rzutach kośćmi oraz dobieraniu zakrytych kart i kafelków sprawia, że los odgrywa decydującą rolę.

Jak na grę przygodową w klimatach fantasy, Labyrinth dość ubogo wygląda pod względem klimatu, co jest przykrą niespodzianką, bo akurat tego można by od takiej pozycji wymagać. Choćby stary i poczciwy Talisman pod tym względem kładzie młodszego krewnego z Polski na łopatki. Słynniejszy tytuł może i jest siermiężny mechanicznie, ale czuć w nim satysfakcję z przeżywanych przygód i rozwoju postaci, podczas gdy Labyrinth potrafi graczom zaserwować jedynie suche przesuwanie pionków po kolejnych korytarzach. Są wprawdzie przedmioty do zbierania i pułapki do unikania, ale mimo to immersji w przygodę nie sposób poczuć.

Trzeba jeszcze wspomnieć, że trzecie wydanie Labyrinthu jest edycją międzynarodową. Dla graczy zza granicy to bez wątpienia dobra wiadomość, dla graczy z Polski nie za bardzo, bo przez to pudełko wypchane jest instrukcjami i kartami w czterech językach, znajdziemy więc w nim takie atrakcje jak tabela przedmiotów po niemiecku czy karty zdarzeń po hiszpańsku. Jest to kontrowersyjne rozwiązanie, bo nabywca prawdopodobnie płaci parę złotych więcej za obecność komponentów, które do niczego mu się nie przydadzą. Warto jednak trzymać kciuki, aby krąg odbiorców był jak najszerszy – może doczekamy się kiedyś czwartej edycji, a w niej dopieszczonego nastroju lub nowych wariantów zabawy?

Znaleźć właściwą drogę

Opinii o rozgrywce w Labyrinth będzie tyle, ilu graczy uczestniczy w zabawie. Kto zagrywał się w dzieciństwie w Talisman lub Magiczny Miecz i kojarzy planszowe przygodówki fantasy z wyrazistym klimatem zabawy, ten raczej się w labiryncie nie odnajdzie. Ci, którzy nie są skażeni takim resentymentem, mogą sięgnąć po Labyrinth z większą dozą śmiałości. To ciekawa gra, z solidną mechaniką, której poza mechanizmami pozwalającymi na zmniejszenie losowości i mało wyrazistym nastrojem nie brakuje niczego więcej. Jednak to takie właśnie szczegóły odróżniają gry dobre od znakomitych.

Plusy:

  • łatwe do opanowania zasady
  • równie dobrze sprawdza się w gronie familijnym i towarzyskim
  • szybka i dynamiczna rozgrywka
  • wysoka regrywalność

Minusy:

  • nie grzeszy klimatem
  • los często ma decydujące znaczenie

 

Dziękujemy wydawnictwu Let's Play za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji.

 

7.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Labyrinth: Ścieżki Przeznaczenia (Labyrinth: Paths of Destiny)
Typ gry: strategiczna
Projektant: Kamil Matuszak, Mateusz Pronobis
Ilustracje: Kamil Matuszak, Mateusz Pronobis
Wydawca polski: Let's Play
Data wydania polskiego: 2016
Liczba graczy: od 2 do 6
Wiek graczy: od 10 lat
Czas rozgrywki: 45 minut
Cena: 139,95 zł



Czytaj również

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.