» Gwiezdny kupiec

Gwiezdny kupiec

Dodała: nana122

Typ gry: strategiczna
Wydawca polski: Simulations Publications Inc. (1982) / Encore
Liczba graczy: od 2 do 6
Wiek graczy: od 12 lat
Czas rozgrywki: od 120 do 180 minut

Motyw zdobywania pieniędzy wykorzystano w przeróżnych odmianach "Monopolu" - gry legendy. Sukces finansowy jest również celem w "Gwiezdnym kupcu". Jednak, po pierwsze, w porównaniu z "Monopolem" znacznie rozbudowano trywialne zasady dotyczące ekonomii, a po drugie miejsce akcji przeniesiono w odległe systemy gwiezdne niczym w "Gwiezdnych Wojnach". Na obszernej planszy znajduje się sześć układów gwiezdnych. Gracze wcielając się w galaktycznych biznesmenów kupują statki kosmiczne i przewożą między układami cenne towary bogacąc się na handlu. Występują cztery podstawowe towary, których ceny różnią się w zależności od układu. Co więcej, ceny te zmieniają się w trakcie gry wraz ze spadkiem lub wzrostem zainteresowania danym towarem. Oprócz zwykłego handlu, od którego gracze z reguły zaczynają, istnieją inne sposoby pomnażania gotówki. Odpowiednia przebudowa statków kosmicznych pozwala przewozić pasażerów między układami. Budowa fabryk i magazynów umożliwia produkowanie własnych towarów. Na koniec są jeszcze inne metody zdobywania zysku, które pozostają w konflikcie z prawem. Chodzi o przemyt nielegalnych towarów czy statków kosmicznych (w wersjach wojskowych) oraz o rzemiosło kosmicznego pirata, czyli napadanie na statki handlowe innych graczy. Na pierwszy rzut oka "Gwiezdny kupiec" wydaje się dosyć skomplikowany. W rzeczywistości gra się dużo łatwiej niż można by się spodziewać po dosyć obszernej instrukcji. Jedyny problem stwarza na początku mechanizm kupna i sprzedaży. Komplikacja ta jest jednak potrzebna, bo wprowadza element dynamiczny do gry. Ceny towarów zmieniają się mianowicie w zależności od zainteresowania danym produktem. Zresztą mechanizm ten wynosi "Gwiezdnego kupca" ponad wszelkie inne hybrydy Monopolu. Sprawia, że gra staje się bardzo ekscytująca przy ciągle zmieniających się warunkach rozgrywki. Ciekawym urozmaiceniem są Wydarzenia i Okazje. Otóż na początku każdej tury ujawnia się przyporządkowane tej turze informacje. Opisują one albo możliwości zawarcia zyskownych transakcji, albo wydarzenia wstrząsające ekonomią układów gwiezdnych. Korzystając ze swoich Powiązań gracze mogą zaznajomić się wcześniej z ukrytymi informacjami i w odpowiednim czasie wykorzystać je tak aby przyniosły zysk. Uczestnicy mogą też rozwinąć umiejętności negocjując między sobą umowy, warunki współpracy oraz sprzedając posiadane informacje. Chwilowe zawieszenie broni staje się koniecznością, gdyż jedna tura "Gwiezdnego kupca" może przynieść nagły zastrzyk gotówki, a wtedy szczęśliwy gracz osiąga znaczną przewagę nad pozostałymi. Gra oferuje sporo możliwości, co sprawia, że każda sesja jest niepodobna do poprzedniej. Zdawałoby się, że obszar działań (sześć układów) jest zbyt mały. W końcu to tylko sześć pól, na których można ustawić żetony. Nic podobnego! Po pół godzinie gry układy obstawione są przez fabryki i magazyny, między nimi krążą floty gwiezdnych statków. Wtedy dopiero zaczyna się prawdziwa zabawa. Gracze stosują co rusz to inne wybiegi by zdystansować konkurencję - podkopywanie pozycji rynkowej, sprzedaż po zaniżonej cenie, sabotaże, działania agentów, blokowanie portów itp. stanowią typowe elementy walki o rynek. Sprawę grafiki rozwiązano bardzo prosto - nie ma żadnej! Gra nie posiada żadnych obrazków, poza drobnymi symbolami na żetonach statków. Z kolei plansza to jedna wielka tabela. Tabelami, tzw. torami oraz żetonami oznacza się wszystkie istotne atrybuty. Plansza zawiera więc Tor Reputacji, Tor Podaży/Popytu, Tor Cen, Tor Pozycji Rynkowych itd., a także zestaw tabel pomocniczych, z których odczytywane są wyniki poszczególnych działań graczy, o których decyduje rzut kostką i modyfikatory. Tutaj, nie w instrukcji, opisano także cechy statków kosmicznych, agentów i załóg. Generalnie po pierwszym rzucie oka na planszę dostrzega się tylko koła reprezentujące układy planetarne i wielką liczbę tabelarycznych zestawień. Jednak układ planszy jest przemyślany, a potrzebne odnośniki są dzięki temu zawsze pod ręką. W chwili pojawienia się w Polsce na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych "Gwiezdny kupiec" osiągnął niesamowitą popularność. Wraz z "Magią i mieczem" stanowią sztandarowe produkty tamtego okresu. Nawet wiele lat po pierwszym wydaniu oferuje doskonałą atmosferę. Im więcej graczy zasiądzie nad planszą tym lepsze będzie wrażenie z gry.

 

Informacja pochodzi z serwisu republika.onet.pl

Źródło: nest.republika.pl/kupiec.html

Komentarze


~Ing

Użytkownik niezarejestrowany
    gdzie kupić?
Ocena:
0
tylko gdzie kupić tę klasykę? czy może wiesz jak jest z prawami autorskimi, tzn. czy wygasły? bo chyba trzeba będzie pożyczyć od kolegi, zeskanować i zrobić bezczelnie kopię.
01-06-2008 01:49
sirDuch
   
Ocena:
0
Bardzo dobrze, że przypomniano ten mocny produkt - prekursor DOBRYCH gier ekonomicznych w tym kraju!
Określenie go jednak jako hybrydy Monopoly - rodzinnej gry gdzie rzucając kostką krążymy po planszy - jest mylące i może wprowadzić w błąd osoby które szukają odpowiedniej dla siebie rozrywki.
Proponuję jasno powiedzieć, że GK to nie prosta party game, tylko ciekawa ale i wymagająca wysiłku intelektualnego strategia ekonomiczna.
26-08-2010 16:58
Xaric
   
Ocena:
0
Zapraszam na zjAvę II - będzie można przetestować prototypową wersję zmodernizowanej reedycji Gwiezdnego Kupca.
21-01-2011 13:53
Ravenscar
   
Ocena:
0

Gra jest fantastyczna dosłownie i w przenośni. Na długie godziny, najlepiej w doborowym towarzystwie.

 

04-04-2018 12:01
Aszhe
   
Ocena:
0

Pamiętam że w polskiej edycji do instrukcji było dodane dobre opowiadanie. Tylko nie przypomnę sobie czyjego autorstwa.

08-04-2018 10:31
Henryk Tur
   
Ocena:
+2

Było, było. Marka Baranieckiego - przecież jak byk widać na okładce, nawet tutaj.

 

08-04-2018 18:51
Aszhe
   
Ocena:
0

Sorry nie przyjrzałem się okładce na zdjęciu, mały ekran w telefonie :)

 

09-04-2018 06:55
TO~
   
Ocena:
+1

Ileż ja w ejtisach przy tej grze czasu spędziłem...

10-04-2018 00:58
Anioł Gniewu
   
Ocena:
+1

Tęgim umysłem zatem już w pacholęctwie byłeś! ;) Ja nie będąc tak bystrym ekonomistą preferowałem Labirynt Śmierci i Bitwę na Polach Pelennoru. Wszystkie te tytuły do dziś trzymam w szufladzie.

11-04-2018 09:57
Henryk Tur
   
Ocena:
+1

Bitwa na Polach Pelennoru była prosta w porównaniu z Wojną o Pierścień, którą rozstawiało się przez godzinę :) Dla mnie GK też był za trudny. Labirynt posiadam - a BTW - jeden Polak zrobił jego cyfrową wersję. Polecam, fajna i 100% oddaje zabawę.
 

14-04-2018 09:55
Vukodlak
   
Ocena:
0

Masz jakiegoś linka czy coś? Ciężko to znaleźć w sieci.

14-04-2018 10:49
Henryk Tur
   
Ocena:
0

Do gry cyfrowej? Ma nazwę "Dark gates".
Gameplay na moim kanale: https://www.youtube.com/watch?v=7W6CmNfDWx0

Strona gry: http://darkgates.dfourgames.com/

Indżoj :)

16-04-2018 11:02
TO~
   
Ocena:
+1

@Anioł - Panie Kochany, skąd ten wniosek? Spędziłem godziny, ale nie napisałem, że cokolwiek z "GK" rozumiałem :). A w szuflandii ostali się jedynie "Odkrywcy nowych światów" enkoryczni i "Robin Hood" sferyczny :(
@Henryk Tur - z linka do "Darkgejts" chętnie też skorzystam. Muczos gracjas.
 

18-04-2018 22:31

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.


ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.