» Recenzje » Arcana

Arcana


wersja do druku

Deckbuliding w wersji light

Autor: Redakcja: Grażyna 'Fionaxxx' Zarzycka
Ilustracje: AdamWaskiewicz

Arcana
Cadwallon – Wolne Miasto. Cadwallon – Miasto Możliwości. Cadwallon – Miasto Złodziei. Metropolia doskonale znana miłośnikom bitewnej Konfrontacji i erpegowcom grającym w system Cadwallon: The Free City. Miejsce, które planszówkowcy będą mogli podziwiać w całej okazałości po ukazaniu się zapowiadanego Cadwallon: City of Thieves, a póki co mają jedynie możliwość poznać pobieżnie dzięki karcianej grze Arcana. Jej poprawiona wersja ukazała się za oceanem jakiś czas temu, a pierwszą edycję po polsku wydała w ubiegłym roku firma Axel.
Miasto w pudełku
Arcana należy do zyskujących coraz większą popularność gier typu deck building, w których gracze konstruują ze wspólnej puli kart coraz potężniejsze, możliwie zoptymalizowane talie. W porównaniu z takimi tytułami jak Dominion czy Kamień Gromu prezentuje się jednak zaskakująco skromnie – nieduże prostokątne pudełko mieści w sobie nieco ponad sto sześćdziesiąt kart, z których w każdej rozgrywce będzie wykorzystywana jedynie część, niektóre wyłącznie przy zastosowaniu reguł opcjonalnych. Wszystkie one prezentują się bardzo dobrze – atrakcyjna oprawa graficzna była jednym z powodów, dla których sięgnąłem po tę grę. Dobrze mieszczą się w pudełku także po włożeniu w standardowe koszulki, a samo opakowanie, podzielone na dwie przegródki, umożliwia łatwy ich podział na dwie części – karty startowe (i opcjonalne) oraz karty Stawki, o które rywalizować będą gracze, a które finalnie zadecydują o tym, kto będzie zwycięzcą rozgrywki.
Co kryje miasto Cadwallon
Zanim jednak przejdę do omówienia jej przebiegu, kilka słów poświęcić należy ostatniemu elementowi zawartości pudełka, a mianowicie instrukcji. Prezentuje się ona równie ładnie jak pozostałe składniki, ale, niestety, jest to jedyna pozytywna rzecz, jaką można o niej powiedzieć. Zaskakująco chuda, nie tłumaczy nic poza ogólnymi regułami gry i wariantami opcjonalnymi – bardzo szybko w trakcie rozgrywki pojawiają się karty, których działanie budzi wątpliwości i zmusza do określania na bieżąco, jak mają one funkcjonować, lub posiłkowania się FAQ (dostępnym na boardgamegeek.com, niestety, tylko w wersji anglojęzycznej).
Mapa Cadwallonu
Zaplecze fabularne gry jest proste i dobrze współgra z jej przebiegiem (o którym za chwilę). Otóż każdy z graczy staje na czele jednej z czterech Gildii (Lichwiarzy, Mieczników, Przewoźników i Złodziei) rywalizujących o wpływy w mieście Cadwallon. Startowo każda z nich składa się z dziewięciu Agentów, siedziby i niewielkiego skarbu, jednak w trakcie gry gracze będą dołączać do nich kolejnych członków (Osobistości), zdobywać Skarby (Relikty) i przejmować kontrolę nad ważnymi Miejscami w mieście.
To wszystko, synu, będzie kiedyś Twoje
Te trzy grupy kart tworzą wspólnie talię Stawek, z której formujemy dwunastokartowe Obszary – przy grze na dwie lub cztery osoby jest ich pięć, przy trójce – cztery; jako że kart Stawek jest łącznie osiemdziesiąt pięć, łatwo zauważyć, że niezależnie od liczby graczy w każdej rozgrywce wykorzystywać będziemy jedynie część z nich. Każdy z graczy, podobnie jak we wspomnianym Dominionie i Kamieniu Gromu ma przed sobą talię, z której dobiera karty (Talia Główna) i stos, na który trafiają karty zdobyte, wykorzystane i odrzucone (Talia Zasobów) – gdy ta pierwsza się wyczerpie, zastępuje ją przetasowana Talia Zasobów.
Początki są skromne
Stosy Obszarów rozkłada się pomiędzy graczami, oprócz jednego (określanego jako Ziemia Niczyja), który wędruje na środek stołu – pomiędzy ostatnie pięć jego kart wtasowuje się kartę Książęcy Jubileusz, której odsłonięcie zwiastuje nadejście ostatniej rundy gry.
Wojna Gildii
We wspomnianych wcześniej grach deckbuildingowych tury poszczególnych graczy następowały kolejno, a w czasie działania danego gracza pozostali nie mogli robić nic (poza ewentualnym zagrywaniem kart reakcji w Dominionie). W Arcana mechanizm jest zupełnie inny, co wydatnie zwiększa dynamikę rozgrywki. Na początku każdej tury gry odkrywa się wierzchnie karty na wszystkich stosach Obszarów, a gracze dobierają po cztery karty ze swoich Talii Głównych. Następnie kolejno zagrywają po jednej karcie, przydzielając je do konkretnych Obszarów, o których odsłonięte Stawki zamierzają rywalizować, przy czym do dwóch najbliższych mogą je zagrywać zakryte, a do pozostałych (w tym Ziemi Niczyjej) – wyłącznie odkryte.
Układ sił w mieście
I tu dochodzimy do clou całej gry – w Arcana nie kupujemy bowiem kart, ale o nie rywalizujemy. Każda karta ma określone wartości czterech Arkan: Siły Bojowej (Buławy), Siły Politycznej (Miecze), Siły Duchowej (Kielichy) i Siły Finansowej (Dukaty), w przypadku kart Stawek jedno z nich jest zaznaczone na żółto – informuje nas to, jakim Arkanum będziemy zdobywać daną kartę. Na końcu każdej tury, gdy wszyscy gracze zagrali już dostępne karty, odkrywa się te zagrane w ukryciu i porównuje sumę wartości określonego Arkanum na wszystkich kartach Agentów i Osobistości zagranych przez poszczególnych graczy – aby dołączyć kartę Stawki do swojej talii, musi być ona po pierwsze równa lub wyższa od wartości podanej na karcie Stawki, po drugie zaś – większa niż analogiczna suma każdego z pozostałych graczy. Jeśli któryś z tych warunków nie jest spełniony (na przykład dwóch lub więcej graczy remisuje w danym Arkanum), zarówno karta Stawki jak i wszystkie zagrane do niej postaci pozostają na stole także w kolejnej rundzie.
Pani pójdzie z nami
Wyjątkiem od tej reguły jest możliwość przekupywania Osobistości – oprócz kart Agentów i Osobistości możemy zagrać do nich także karty Reliktów. Jeśli suma kluczowego Arkanum naszych wysłanników i wartości (Siły Finansowej) danego przedmiotu jest przynajmniej równa Sile Finansowej konkretnej Osobistości – trafia ona (wraz z wysłanymi przez nas ludźmi i ich łapówką) do naszej Talii Zasobów od razu, nie czekając na koniec tury. Na jej miejsce odkrywana jest jednak kolejna karta z tego stosu Obszaru, więc pozostali gracze niekoniecznie zmarnują wysłanych członków swojej Gildii, jeszcze w tej samej turze może zostać zdobyta przez któregoś z nich.
Nowuteńki kapelutek temu panu
Miejsca, choć dają nam najwięcej punktów (zaznaczonych w prawym dolnym rogu karty), nie pozwalają bezpośrednio zdobywać kart Stawek, natomiast każde z nich przy zagraniu daje jakiś efekt pozwalający wpływać na sytuację na stole – na przykład zamienić miejscami dwie karty Stawek, odrzucić Agenta konkurencyjnej Gildii lub zmusić gracza do odsłonięcia zagranych w ukryciu kart przy jednym z Obszarów. Podstawowe zasady gry są dosyć proste (tyle, że niejasno wyłożone w instrukcji), oprócz nich autor proponuje kilka opcjonalnych zasad zaawansowanych. Pierwsza z nich daje możliwość odkładania zdobytych kart, zamiast dołączenia do swojej talii. Wydatnie pomaga to zoptymalizować budowaną Gildię – odłożone karty i tak dają nam punkty na koniec gry, jednak w jej trakcie nie zapychają talii. Druga włącza do gry karty Milicji – w trakcie rozgrywki zamiast zagrania karty można odrzucić z ręki poza grę kartę Reliktu, by wylosować z oddzielnej talii sojusznika, który w tej turze wspomoże nas przy jednej ze Stawek, identycznie jak członkowie naszej Gildii, jednak po jej rozstrzygnięciu odejdzie z powrotem do milicyjnej talii. Tego wariantu rozgrywki nie przetestowałem w praktyce, ale wydaje się całkiem sensowny, skutecznie przeciwdziałając sytuacjom, w których na rękę trafiają nam same Relikty, z którymi nie będzie co robić. Trzecia opcja także wymaga zastosowania dodatkowych kart – tym razem talii Celów. Na początku rozgrywki gracze losują z niej po cztery zakryte karty, z których dwie (także zakryte przed pozostałymi uczestnikami) odrzucają. Pozostałe dwie określają, jakie karty Stawek gracz musi zdobyć, by zyskać na koniec gry dodatkowe punkty. Pomysł sam w sobie dobry, wprowadzający dodatkowy element strategii, niestety, Cele te są strasznie monotonne, każdy z nich wymaga zdobycia przynajmniej trzech Stawek przypisanych do określonej dzielnicy miasta (podanej pod nazwą karty Stawki), dając w zamian sześć dodatkowych punktów zwycięstwa. Z jednej strony pomysł fajny – czasem opłaca się powalczyć o niezbyt cenny Relikt, by zgarnąć dodatkową premię, jednak minusem tej opcji rozgrywki, obok małego zróżnicowania poszczególnych celów jest fakt, że przy losowym pojawianiu się kart Stawek i udziale tylko ich części w każdej grze może okazać się, że nasz cel jest zwyczajnie niemożliwy do zrealizowania (lub znacząco trudniejszy niż innych graczy), co dodatkowo zwiększa i tak niemałą losowość rozgrywki. Za sam fakt włączenia do gry dodatkowych, opcjonalnych wariantów rozgrywki należy się jej jednak plus.
Cadwallon kryje wiele niespodzianek
Porównując Arcana z innymi wydanymi po polsku grami typu deck building, trzeba zaznaczyć jeden poważny plus i jeden spory minus tej pozycji. Plusem jest jej nieporównanie większy poziom interakcji pomiędzy graczami – tu każdy z graczy musi reagować na zagrania przeciwników, dostosowywać swoje poczynania do zmieniającej się sytuacji na stole; kart nie kupuje się bezpiecznie, lecz trzeba o nie toczyć bezwzględną rywalizację. Minusem jest praktycznie zupełny brak tego, co stanowi o atrakcyjności gier zaliczanych do tego gatunku – trudno mówić tu o jakiejkolwiek długofalowej strategii czy optymalizowaniu talii w sytuacji, gdy karty dostępne do zdobycia pojawiają się losowo i nie sposób przewidzieć, co jeszcze skrywają poszczególne stosy Obszarów. Nie ukrywam, że argumentem, który ostatecznie przekonał mnie do zakupu Arcana była jej obniżona cena. Raczej nie skusiłbym się na sięgnięcie po nią za nominalną cenę prawie siedemdziesięciu pięciu złotych, ale za niewiele ponad jedną trzecią tej kwoty (27 zł) jest to pozycja, której zakup warto rozważyć. Plusy:
  • grafiki
  • interakcyjność rozgrywki (walka o karty)
  • zamieszczenie zasad opcjonalnych
Minusy:
  • tragicznie niejasna instrukcja
  • nadmierna losowość jak na grę tego typu

Galeria


6.5
Ocena recenzenta
5.83
Ocena użytkowników
Średnia z 3 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: Arcana
Seria wydawnicza: Arcana
Typ gry: karciana niekolekcjonerska
Projektant: Damien Desnous
Ilustracje: Nicolas Fructus, Rdouard Guiton, Florent Maudoux, Paolo Parente
Wydawca oryginału: Dust Games
Data wydania oryginału: 2010
Wydawca polski: Axel
Liczba graczy: od 2 do 4
Wiek graczy: od 10 lat
Czas rozgrywki: ok. 60 minut
Cena: 74,95 zł
Tagi: Axel | Arcana



Czytaj również

Komentarze


Alchemique
   
Ocena:
0
Adamie a gdzie dorwałeś tak tanio tą grę? Da się jeszcze dostać? :)

EDIT: Acha już widze na Rebelu była w promocji :)
16-12-2011 21:07
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
0
I za taką cenę szybko została wykupiona. Ciekawe, jak prezentuje się nowa, poprawiona wersja gry. Sądząc z opisu zawartości zostały dodane nowe opcje (sześć gildii zamiast czterech, po dwadzieścia startowych kart zamiast jedenastu) - niestety cena też znacząco wzrosła, zwłaszcza jeśli porównywać do promocyjnej.
17-12-2011 11:43
Szczur
   
Ocena:
+1
Jeśli chodzi o bazową wersję gry:
- prezentuje się całkiem znośnie, przyjmnie mnie zaskoczyła jako prosty i bardzo losowy party game, spodziewałem się, że jest bardziej zrąbana po przeczytaniu instrukcji
- zdecydowanie nie jest warta swojej ceny - w promocji za 30zł, spoko. Ale 7 dych za tak niedorobioną grę to zdzierstwo.
- nie dość że instrukcja jest tragiczna, to jeszcze Majkoszowe tłumaczenie zrobiło niestety również swoje :/
- największa wada gry to jej pretekstowość - odnosi się silne wrażenie, że ani autorzy ani tłumacze niespecjalnie wiedzieli co to takiego ten Cadwallon, bo dużo rzeczy absolutnie nie trzyma klimatu i jest bezsensu zrobione. Podejrzewam, że najpierw była gotowa mechanika, a potem doszedł fluff i pech, że trafiło na Cadwallon.
- zasady opcjonalne raczej są obowiązkowe - milicja powoduje, że gra ma jakikolwiek sens, gdy trafisz rękę reliktów/miejsc; możliwość odłożenia kart tak samo - inaczej gra zamienia się w podchody 'kto zapcha się kiepskim reliktem/postacią'.
- gra na 2 osoby w ogóle mija się z celem

Ciekaw jestem edycji poprawionej, ale niestety cena zniechęca do kupowania jej w ciemno.
29-01-2012 23:29
Alchemique
   
Ocena:
0
No zgadzam się ze Szczurem ogólnie gra się zabawnie ale przeszkadza kretyńskie tłumaczenie nazw własnych (w ogóle po cholerę tłumaczyć nazwy własne?) to jeszcze mnie osobiście drażniła ikonografia - buława oznaczająca siłę wojskową a miecz siłę polityczną. Toż to absurd!

Też jestem ciekaw wersji rozszerzonej, może gdzieś na jakimś konwencie w games roomie uda się taką dopaść? :)
30-01-2012 00:22
Szczur
    @Alchem
Ocena:
0
Spoko, tym się nie martw :)
Co do buławy i miecza - w wersji poprawionej zamienili je tak jak być powinny (i zrobili sporo fajnych zmian, generalnie naprawili większość głupot, przywrócili trochę klimatu i sporo fajnych opcji).
31-01-2012 22:53
Senthe
   
Ocena:
+1
Być może kogoś zainteresuje, że Arcana jest znowu dostępna na Rebelu w zabójczo niskiej cenie.

http://www.rebel.pl/product.php/1, 1438/18841/Arcana-edycja-polska.html
13-02-2012 23:09
Szczur
   
Ocena:
0
Nabyłem wersję rozszerzoną i po kilku partiach zdecydowanie muszę całym sercem odradzać granie w wersję podstawową (a zwłaszcza polskie tłumaczenie) - jak ktoś już chce taką grę, to lepiej dołożyć i mieć znacznie fajniejszą oraz dużo lepiej wydaną edycję rozszerzoną zamiast kiepskawej gry.
15-02-2012 15:44

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.