» Recenzje » Alhambra

Alhambra


wersja do druku

Wznosimy pałac

Autor: Redakcja: Tomasz 'earl' Koziełło

Alhambra
Klasyczny tytuł jest... klasycznym tytułem, który zapewnia mnóstwo przyjemności oraz pozytywnych wrażeń, niezależnie od czasu jaki upłynął od jego premiery. Pozycją, niewątpliwie zaliczającą się do tego grona, jest Alhambra, gra, która ponownie trafiła na sklepowe półki.

Dirk Henn może nie należy do najbardziej płodnych autorów gier planszowych, ale jedno należy mu przyznać: szereg propozycji niemieckiego projektanta spotkało się z bardzo entuzjastycznym przyjęciem w branży. Najbardziej rozpoznawalnym tytułem jest zapewne Szogun, a to choćby z racji pokaźnych gabarytów pudełka. Metro może pochwalić się wyróżnieniem nadanym przez Mensę. Zaś Alhambra? Spiel des Jahres otrzymane za rok 2003 w zasadzie otwiera i kończy dyskusję o tym tytule. Pierwotnie polskim wydawcą gry było G3, jednakże po kilku latach przerwy gra ponownie trafiła do rąk graczy, a to dzięki wysiłkom wydawnictwa Rebel.

Stara i nowa edycja Na chwilę obecną (sierpień 2016) wydawnictwo Rebel nie podjęło jeszcze decyzji o reedycji rozszerzeń. Szczęśliwie w sklepach dostępne są jeszcze niektóre dodatki z poprzedniej edycji. Oczywiście są w pełni kompatybilne z obecną odsłoną i warto mieć ten fakt na uwadze. 

Położona w Andaluzji historyczna Alhambra stanowi trwałą pamiątkę po średniowiecznej obecności arabskiej w Europie Zachodniej oraz miejsce licznych odwiedzin turystów. Kompleks zamkowo-pałacowy zachwyca wizytujących, jak również stał się motywem przewodnim gry planszowej. W trakcie zabawy uczestnicy wcielą się w role budowniczych, a ich celem będzie wzniesienie jak najbardziej okazałej siedziby emira Grenady. Aby osiągnąć sukces niezbędne będzie pozyskanie zasobów finansowych, koniecznych do opłacenia robotników. Dopiero dysponując twardą walutą będzie można zakupić jeden z sześciu typów budynków i dołożyć kafelek we własnym obszarze gry. W odróżnieniu od Carcassonne, w trakcie rozgrywki w Alhambrę uczestnicy nie budują jednego, wspólnego krajobrazu, lecz koncentrują się na indywidualnych osiągnięciach.

Warto najpierw zapoznać się z zawartością pudełka opatrzonego charakterystyczną ilustracją pałacu. Wewnątrz nabywcy znajdą 54 żetony budynków podzielonych na sześć kategorii. Tych najrzadszych jest 7, najczęstszych 11. Kafelki uzupełnia 6 fontann, czyli żetonów startowych. W dalszej kolejności wymienić należy 108 kart w wartościach od 1 do 9, podzielonych na 4 kolorowe waluty. Pozostałe elementy to tor punktów, giełda, z której pozyskiwane są budynki, dwie karty punktacji, worek oraz znaczniki graczy. Zestaw uzupełnia instrukcja, przejrzysta i zrozumiała.

Splendor i bogactwo

Przed zabawą trzeba poczynić drobne przygotowania. W tym celu na środku stołu wykładana jest giełda z czterema polami, symbolami oraz kolorami odpowiadającymi poszczególnym walutom. Obok nich losowane są z woreczka pierwsze cztery budowle. Następnie gracze otrzymuję po startowej fontannie oraz dobierają – potasowane wcześniej! – karty pieniędzy tak długo, aż osiągną pułap 20 punktów. Na końcu do talii dodawane są dwie karty punktacji. To wszystko, można przystąpić do zabawy!

Dalsza rozgrywka jest równie prosta. Rywale wykonują naprzemiennie akcje, których jest raptem trzy:

  • Zakup kafelka. W tym celu należy uiścić opłatę w wysokości nie mniejszej niż wartość wskazana na płytce. Co ważne, waluta musi odpowiadać symbolowi na planszetce giełdy! Tak zakupioną płytkę można albo umieścić w Alhambrze, albo w rezerwie, czyli, mówiąc wprost, odłożyć na później. Puste pole natychmiast uzupełniane jest nową budowlą wylosowaną z woreczka.
  • Dobranie kart. Gracz może dobrać kartę lub karty z dostępnej puli. Jeśli wartość monety nie przekracza 5, może dobrać kolejną kartę, ale taką aby suma nadal nie przekroczyła wspomnianego nominału. Można więc dobrać jedną 9, albo zestaw 2, 1, 1. Z pozoru najlepszy wybór to najwyższy nominał. Praktyka jest jednak bardziej ciekawa, o czym za chwilę.
  • Ostatnia opcja to akcja przebudowy pałacu. W tej chwili można zagrać żeton z rezerwy lub zamienić żeton z rezerwy z kafelkiem w pałacu.

W zasadzie to by było wszystko, gdyby nie... przemyślana rozbudowa Alhambry. W sytuacji, gdy za nabyty budynek gracze uiszczą dokładnie równą kwotę, wówczas otrzymują drugą akcję, na przykład kolejną opcję zakupu. A jeśli ponownie wykonają zakup za okrągłą sumę, wtedy mają możliwość wykonania trzeciej akcji, jak choćby pobrania jednej dostępnej monety. Ta opcja napędza prace konstruktorskie i, mając na uwadze tę właśnie okoliczność, warto mieć pod ręką również niskie nominały, umożliwiające precyzyjne zakupy. Niby oznacza to czasem stratę tury, ale później daje szansę na szybkie poszerzenie włości.

Jedynym ograniczeniem rozbudowy są mury obronne, które mogą stykać się z innym murem. Z drugiej strony długie obwarowania dostarczają cennych punktów. A jak już jesteśmy przy punktacji, to trzeba stwierdzić, że odbywa się ona trzykrotnie w trakcie rozgrywki: dwa razy jak wylosowane zostaną karty z talii i raz na zakończenie zabawy. Zwycięzcy w poszczególnych kategoriach budynków otrzymują profity zgodnie z tabelą. Również osoby na drugim pozycjach mogą liczyć na punkty. Ostatnia kategoria to punkty za mury: każdy uczestnik otrzymuje wartość równą najdłuższemu odcinkowi w swoim pałacu. Po rozliczeniu punktów gra jest wznawiana. Zabawa trwa aż do wyczerpania wszystkich kafelków. Wówczas to następuje trzecie podliczenie punktów za wzniesione budynki – tym razem punktuje aż trzech graczy – oraz za długość nieprzerwanych murów miejskich. Triumfatorem zostaje oczywiście osoba, która uzbierała najwyższą sumę punktów.

Było i jest dobrze

Rzeczą charakterystyczną niemalże każdej rozgrywki są ożywione dyskusje mające miejsce tuż po zakończeniu partii. Zazwyczaj dotyczą one podebranych płytek, kiedy to jeden z uczestników utracił prymat lidera w danej kategorii, jak również zastosowanych taktyk. Jakie nominały monet zbierać? Te wyższe zazwyczaj zapewniają płytkę, ale niższych absolutnie nie można zaniedbać, ponieważ dzięki nim można zapłacić okrągłą kwotę i wykonać drugą akcję. Dyskusje dotyczą również budynków: czy lepsze są te rzadsze i mniej wartościowe kolory, czy też raczej warto inwestować w struktury wysoko punktowane, ale i liczniejsze, czyli częściej pojawiające się na stole?

Podsumowując Alhambrę nie sposób uniknąć porównań do Carcassonne, w cieniu którego omawiany tytuł mimo wszystko pozostaje. W powszechnej świadomości zwykłych graczy Carcassonne stanowi punkt odniesienia do wszelkich porównań z innymi tytułami, będąc często wzorem gry polegającej na układaniu kafelków. Tymczasem Alhambra zwyczajnie nie zasługuje na lokowanie jej pośród klonów starszego tytułu. Owszem, w obu pozycjach kluczową rolę odgrywa wykładanie kolejnych płytek, jednakże Dirk Henn zaoferował znacznie ciekawszy model rozgrywki. W Carcassonne o możliwości zagrania płytki decyduje jednak losowość jej doboru. Alhambra oferuje w tym względzie sporo więcej: zbieranie funduszy oraz planszetka doboru żetonów zapewniają graczom większą możliwość wpływania na rozbudowę swoich włości. Oczywiście rywale – jak to rywale! – nie śpią, ale mimo wszystko pole manewru jest sporo większe.

Mimo, iż gracze zainteresowani są rozbudową swoich ogrodów, to jednak bardzo ważna jest również obserwacja poczynań rywali. Mając istotną przewagę w danym rodzaju budowli, warto położyć nacisk na zakup płytek, w których minimalnie prowadzą przeciwnicy. I tu zaczyna się kalkulacja oraz wzajemne podbieranie kafelków. Interakcja – mimo iż o charakterze pośrednim – jednak ma miejsce, co świetnie służy rozgrywce. Dobrze wypada również kwestia skalowania, i to pomimo faktu, iż w trakcie zabawy w duecie do uczestników dołącza bot. Zazwyczaj wirtualni gracze sprawdzają się co najwyżej mocno przeciętnie, tutaj jednak jest lepiej. Dzięki otrzymanym przez niego kafelkom nawet w przypadku zabawy we dwoje gracze mają do pokonania jedno wyzwanie więcej, co tylko uatrakcyjnia rozgrywkę.

A jeśli plansza to za małoAlhambra doczekała się również wersji elektronicznej, przygotowanej z myślą o urządzeniach mobilnych. Jest to pełne przełożenie planszówki na wersję cyfrową, umożliwiając rozegranie partii tak w trybie solo przeciwko sztucznej inteligencji, jak i w trybie multiplayer wspólnie z innymi graczami. Graficznie tytuł prezentuje się odrobinę archaicznie lecz ponadto działa bezproblemowo. Trzeba jednak zaznaczyć, iż wirtualni przeciwnicy są dość wymagający i zwycięstwo na poziomie średnim jest rzeczą całkiem trudną do osiągnięcia.

Mimo kilku lat od swojej premier, Alhambra nie zestarzała się ani odrobinę. To świetnie zaprojektowany, bardzo estetyczny oraz szalenie grywalny tytuł, zaś cała gama rozszerzeń dostępnych po wcześniejszej edycji zapewni mnóstwo dodatkowych godzin świetnej i wciągającej zabawy. Bardzo dobrze się stało, iż ponownie zagościł na sklepowych półkach. Miłośnicy układania przestrzeni z kafelków powinni zaopatrzyć się we własny egzemplarz bez mrugnięcia okiem, bowiem budowa pałacu to rzecz niezwykle wciągająca. 

Plusy:

  • Proste reguły
  • Estetyka wykonania
  • Wciągająca rozgrywka
  • Więcej opcji niż w Carcassonne

Minusy:

  • Wariant dwuosobowy niekoniecznie może przypaść do gustu

 

Dziękujemy wydawnictwu REBEL.pl za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji.

W artykule wykorzystano zdjęcia dostępne na stronie wydawcy.

8.5
Ocena recenzenta
8.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: Alhambra
Typ gry: strategiczna
Projektant: Dirk Henn
Ilustracje: Jörg Asselborn, Jo Hartwig, Christof Tisch
Wydawca oryginału: Queen Games
Data wydania oryginału: 2003
Wydawca polski: Rebel
Data wydania polskiego: Sierpień 2016
Liczba graczy: od 2 do 6
Wiek graczy: od 8 lat
Czas rozgrywki: ok. 60 min
Cena: 99,95 zł

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.