» Recenzje » Agricola Wersja Rodzinna

Agricola Wersja Rodzinna


wersja do druku
Agricola Wersja Rodzinna
Życie rolnika nie jest usłane różami... Każdy, kto powątpiewa w to stwierdzenie niech spróbuje swych sił chociażby w jednej z serii Agricoli traktującej o ciężkiej pracy i przeszkodach związanych z zapewnieniem dobrobytu dla swoich bliskich i osiągnięcia pomyślnych plonów.

Uwe Rosenberg, autor całej serii z Agricolą w tytule, raz po raz pokazuje jak w prosty sposób na bazie dobrego produktu stworzyć kolejne, być może równie udane. Tak wydaje się być również w przypadku Agricoli Wersji Rodzinnej od wydawnictwa Lacerta. Rozgrywka powinna zająć około 45 minut lub trochę więcej w zależności od liczby graczy, a tych może być maksymalnie czterech. By było jednak ciekawiej, zabawą możemy cieszyć się również w pojedynkę. Gra skierowana jest do osób od 8 roku życia, najmłodszym powinna przypaść do gustu tym bardziej, że Franz Klemens zadbał o bardzo ładne zilustrowanie gry.

Pudełko zawiera 1 planszę główną, 2 dwustronne doczepiane rozszerzenia planszy, 4 chaty startowe, 16 dużych pastwisk, 20 małych pastwisk/pól, 12 izb drewnianych/glinianych, 11 usprawnień, 9 żetonów wielokrotności, 5 żetonów żebrania, 44 żetony żywności w różnych nominałach, 1 koguta, 1 znacznik rund, 20 członków rodziny (po 5 w każdym kolorze), 10 obór, oraz znaczniki dóbr: 18 owiec, 15 dzików, 13 krów, 25 zboża, 30 drewna, 25 gliny, 15 trzciny oraz instrukcję.

Wygląd Agricoli Wersji Rodzinnej, nie odbiega zbytnio stylem od swych poprzedniczek. Kafle i żetony to mocna tektura, to samo tyczy się plansz. Pozostałe elementy, takie jak zasoby, zwierzęta czy pionki wykonano analogicznie do pozostałych odsłon serii, czyli z drewna. Poza estetyką warto podkreślić ich funkcjonalność: bez problemu odróżnimy co jest owcą bądź krową, a co trzciną czy budynkiem obory. Wszystko jest kolorowe i zilustrowane szczegółowo. Pod względem wizualnym instrukcja również nie wypada gorzej.

Elementów do zabawy jest naprawdę wiele, zacząć jednak należy od wybrania doczepianej, dodatkowej planszetki, która będzie stanowiła podczas zabawy jedność z planszą główną. Dobieramy ją wedle liczby graczy. Każda część jest dwustronna i posiada dyskretne oznaczenie dla ilu graczy przypada. Uczestnicy wybierają kolor pionków i otrzymują po jednym kaflu chaty. W oznaczonych miejscach planszy umieszczamy zasoby zgodnie ze znajdującymi się przy nich opisami. Reszta naszych członków rodziny (pionki), zasoby, pozostałe kafle i żetony umieszczamy partiami w pobliżu planszy. Rozdajemy uczestnikom żetony jedzenia wedle instrukcji oraz przekazujemy żeton koguta dla osoby rozpoczynającej jako znacznik aktywnego gracza.

Siejemy zboże

Zabawa trwa 14 rund, podczas których będziemy musieli zbierać zasoby, hodować zwierzęta, przeprowadzać żniwa i rozbudowywać swoje gospodarstwa, jak też powiększać chaty i dobudowywać pobliskie, jak się później okaże, bardzo przydatne budynki gospodarcze. To nie wszystko, poza zbieraniem drewna, zboża i trzciny oraz innych dóbr, będziemy musieli nie tylko pilnować naszych zwierząt i poszerzać dla nich pastwiska, lecz również pamiętać, by mieć czym nakarmić naszych domowników! By jednak nie było zbyt nudno, akcje to nie tylko zbieranie dóbr. Prócz gromadzenia zapasów, możemy siać zboże na przyszłe żniwa czy zbierać pożywienie dla domowników lub też budować pastwiska, czy powiększać obszary pól. By zostać zwycięzcą będzie trzeba wykazać się nie lada pomysłowością w prowadzeniu farmy, krótko mówiąc dobrze przewidywać, rozsądnie rozbudowywać gospodarstwo i zbierać zasoby, tak by wszystkiego było pod dostatkiem. Osoba grająca w taki sposób zdobędzie najwięcej punktów, co uczyni ją liderem na koniec zabawy. Jednak jak przekazuje w instrukcji autor, nie ważne kto zwycięży, ważne by dobrze się bawić niezależnie od końcowego rezultatu.

Każdy z uczestników ma dwie akcje do wykonania podczas każdej z tur. Odbywa się to poprzez ustawienie jednego członka rodziny w wybranym miejscu na planszy celem pozyskania zasobów, następnie drugiego by wykonać kolejną akcję. W jaki sposób wykorzystamy obie akcje zależy wyłącznie od nas. Podobnie jak w "dorosłej" Agricoli, należy pamiętać o wszystkich aspektach życia podopiecznych: drewnie na opał, zabezpieczeniu racji żywnościowych dla naszych podopiecznych… A nawet o zasianiu pozyskanego wcześniej zboża.

Po wykonaniu wszystkich akcji przez graczy przesuwamy znacznik gry na torze planszy. Plansza została skonstruowana bardzo mądrze, tor rund idealnie wplata się w obszar kolejnych dodatkowych usprawnień możliwych do wykupienia z czasem, zaś same obszary, gdzie możemy pozyskiwać zasoby, niektóre zwierzęta i siew zbóż, to już oddzielna część planszy. By nie było jednak zbyt schematycznie podczas dalszych poczynań możemy przygarniać kolejne inne zwierzęta czy nawet płodzić kolejnych członków rodziny! Powinniśmy zbierać co tylko się da – niekiedy okaże się, że byle kawałek drewna, dał nam możliwość budowy ulepszenia typu kuchnia czy stolarnia, co na koniec gry da nam dodatkowe punkty. Tak samo może okazać się podczas żywienia naszych członków rodziny, żeton zboża lub owca, które ówcześnie wydawały się być właściwie ponad program - wręcz zbędne, mogą przyczynić się do pełnego nakarmienia rodzinki bez poniesienia jakichkolwiek strat.

Warto więc gromadzić wszelkie zaopatrzenie, ale z głową. Zachłanność to jednak niezbyt dobry kierunek, by odnieść zwycięstwo. Liczy się mądre i ekonomiczne podejście. Zamiast ponosić koszt kolejnego pastwiska na następną owieczkę, może lepiej wybudować oborę, która pozwoli prowadzić chów dwóch kolejnych zwierząt na tym samym kafelku. Proste i tańsze. Ale znów nie należy zapominać o logicznym myśleniu, kolejne pastwiska również mogą na koniec dodać punktów. Która droga jest najlepsza i pozwoli odnieść sukces? To już będzie zależało tylko od pomysłowości. Jedna osoba pójdzie w kierunku rozbudowy chaty, druga będzie powiększać pola lub stada zwierząt.   

Co kilka rund dochodzi do żniw i wspomnianego wcześniej karmienia rodziny. W takich momentach albo będziemy do przodu  i pozyskamy dużo zbóż jednocześnie dając radę wykarmić podopiecznych lub też i nie - wręcz głodząc ich i zbierając za to ujemne punkty. Prócz żniw, co jakiś czas na torze punktów pojawiają się etapy, kiedy to możemy powiększyć rodzinę, zwiększając tym samym limit możliwych do wykonania czynności, co może bardzo, ale to bardzo powiększyć naszą przewagę nad rywalami. Prócz tego są również sposobności do rozmnożenia swoich zwierząt, mając parę np. owiec, możemy doprowadzić do narodzin kolejnej owieczki. Agricola Wersja Rodzinna prócz wielu elementów, daje również mnogość wyborów podczas rozgrywki. Wszystko zależy od naszej pomysłowości w drodze ku najlepszemu gospodarstwu, a zwycięzcą zostanie osoba posiadająca najwięcej punktów na koniec. Punkty podliczamy praktycznie za wszystko, zwierzęta, zasoby, a nawet kafelki pastwisk i pól.

Piękne żniwa

Sam zamysł gry jest bardzo ciekawy, mechanika nie kuleje, bynajmniej mi nie zdarzyło zauważyć się wad czy zgrzytów podczas zabawy. Wszystko działa odpowiednio jak w dobrej klasy aucie. Losowości właściwie nie uświadczymy, tu nie ma losowania czy przekazywania żadnych kart ani rzutów kośćmi. To jak zakończy się nasza cała zabawa zależy w zupełności od naszych wyborów. Mnogość sposobów na prowadzenie rozgrywki, jak i dążenia do wygranej świadczy o dużej regrywalności. Niby za każdym razem gra traktuje o tym samym, jednak zawsze zabawa przebiega inaczej. Agricola Wersja Rodzinna to produkt jak sama nazwa wskazuje, skierowany do zabawy rodzinnej wraz z naszymi pociechami i trzeba przyznać, że sprawdza się bardzo dobrze w mieszanym wiekowo gronie osób. Idealnie balansuje między wiekiem graczy, dzieci nie nudzi i nie jest zbyt trudna, a dla starszych pozwala się wykazać przebiegłością i planowaniem.

Jednak by za mocno nie słodzić, jest i łyżka dziegciu w tym pudełku obfitości. O ile w dwie osoby gra się szybko i przyjemnie to w pojedynkę zagrać można, lecz nie ma to większego sensu, nie ma wtedy rywalizacji ani zabawy, jest nuda. Za to gdy złapiemy do gry trzy lub więcej osób, to już inna sprawa, gra nabiera wtedy tempa i pokazuje, co ma w sobie najlepszego, przy tym wydłużając czas zabawy, choć ten i tak sprawia wrażenie zbyt szybko upływającego. Omawiana odsłona Agricoli pomimo znacznych podobieństw, niesie ze sobą pewne odmienności powodujące znaczne uproszczenia w stosunku do swojej większej i zarazem "starszej siostry". W produkcji familijnej nie uświadczymy zagród na pastwiskach, czy kart. Tak, tak kart nie ma w ogóle. Ale to w niczym nie przeszkadza, tak samo jak wspomniany brak ogrodzeń na polach. Elementy gry różnią się mimo utartego - bliźniaczego schematu gry. Zarówno pod względem mechaniki, jak i wyglądu. Niby wygląda mocno znajomo, niby podobne zasady, lecz...całkiem inna gra. Czy mając starszą produkcję odczujemy różnicę na tyle by nabycie opisywanej części miało jakikolwiek sens? Zwłaszcza, że Agricoli wydano już kilka wersji? Błyskawiczne przygotowanie do zabawy, mnogość elementów, uproszczone w przeciwieństwie do poprzedniczek zasady oraz mechanika zbalansowana pod zróżnicowaną wiekowo liczbę graczy...  Nie za trudna dla najmłodszych, a jednak powodującą duży wysiłek intelektualny nawet u dorosłych. A przy tym okraszona pięknymi grafikami. Odpowiedzcie sobie sami.

Agricoli do tej pory ukazało się już kilka wersji. Każda niby o tej samej tematyce, wizualnie praktycznie to samo... Niech jednak nikogo nie zmyli powierzchowność. W jednej zagramy tylko w dwie osoby gdzie sposób rozgrywki jest idealnie wyszlifowany pod rozgrywkę dwuosobową, w kolejnej dochodzą karty czy patyczki służące jako zagrody pastwisk, czy też po prostu możliwość grania w większym gronie. Plansze w każdej części są jednak nieporównywalne rozmiarem, choć podobne wizualnie na pierwszy rzut oka. Rozbudowana lub uproszczona mechanika (jak w tym przypadku, co nie znaczy, że słaba!), w jednej żetony, w innej pionki. Różnic jest wiele, a wspólne mianowniki to zbliżone, prawie identyczne wyglądem pudełka, a także tematyka oraz przede wszystkim świetna zabawa do samego końca. 

Agricola Wersja Rodzinna wydaje się być jak strzał w dziesiątkę. Świetnie sprawdzi się po niedzielnym obiedzie wspólnie z dziećmi czy nawet w starszym gronie z rodzicami bądź znajomymi, jak i w każdy inny dzień tygodnia. Zasady są proste, gra jest wciągająca i dobrze wygląda. Początkowo może nas lekko zrazić chaotycznie wykonana instrukcja, co jednak z czasem przestaje przeszkadzać. Do tego nie nudzi po kilku partiach i chętnie znów po nią sięgniemy. Warto jednak pamiętać, że najwięcej frajdy sprawi, gdy do gry zasiądzie więcej osób. Jeśli nie wiemy, którą z wersji Agricoli wybrać dla siebie bądź jako prezent dla znajomych, to wersja rodzinna sprawdzi się znakomicie. Poziom trudności jest świetnie wyskalowany pod względem rozbieżności wiekowej grających, wygląd przyciąga, a świetnie działająca mechanika i mnogość dróg do zwycięstwa powodują, że jest to produkcja idealna praktycznie dla każdego. Nawet po kilku partiach gra nie nudzi i czuć pewien niedosyt, a bardzo szybkie rozłożenie ogromu zawartych w opakowaniu elementów dodatkowo poświadcza o tytule stworzonym z polotem i rozwagą.

Plusy:

  • Ciekawa mechanika
  • Można pograć już w jedną osobę
  • Ładnie wygląda
  • Wciąga
  • Możliwości rozmnażania rodziny jak i zwierząt
  • Mnogość sposobów na zwycięstwo
  • Wbrew pozorom bardzo szybki setup

Minusy:

  • Chaotyczna instrukcja
  • Rozgrywka często daje wrażenie zbyt krótkiej
  • W mniejszym gronie nie budzi tak wiele emocji

 

Dziękujemy wydawnictwu Lacerta za udostępnienie materiału do recenzji.

8.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Agricola wersja rodzinna
Typ gry: ekonomiczna
Projektant: Uwe Rosenberg
Ilustracje: Klemens Franz
Wydawca polski: Lacerta
Data wydania polskiego: 2017
Liczba graczy: od 1 do 4
Wiek graczy: od 8 lat
Czas rozgrywki: ok. 45 min.
Cena: 124,95 zł



Czytaj również

Agricola: Chłopi i ich zwierzyniec
Na miedzy u Kargula i Pawlaka
- recenzja
Agricola
Wsi spokojna, wsi wesoła...
- recenzja
Agricola
Nie tylko w szkole rozumu uczą
- recenzja
Kostaryka Odkryj Las Deszczowy
PSTRYK! PSTRYK!
- recenzja
Uczta dla Odyna
Wikingowie w krainie worker placement
- recenzja
Agricola - wersja dla graczy
Nowe szaty rolnika
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.