» Recenzje » Zrodzony ze srebra

Zrodzony ze srebra


wersja do druku

Zmiennokształtna w wilkołaczym stadzie

Autor: Redakcja: Wolfang, Michał 'von Trupka' Gola, Tiszka

Zrodzony ze srebra
W kolejnych częściach serii urban fantasy o zmieniającej się w kojota, niepokornej pani mechanik Mercedes Thompson, na pierwszy plan wysuwały się po kolei wilkołaki, wampiry, istoty magiczne, a także duchy. W tomie piątym nadszedł czas, aby uwaga autorki ponownie skupiła się na wilkołaczym stadzie, chociaż nie zabraknie też całkiem nowych postaci – groźnych i bezlitosnych fae.

Większa część fabuły Zrodzonego ze srebra skupia się na życiu osobistym protagonistki i jej problemach z wilkołakami. Mercedes niełatwo przychodzi oswojenie się z więzią łączącą ją ze stadem Adama Hauptmana, a także z nim samym. Odczuwanie nastrojów wilków czy też wzajemne podglądanie niektórych wspomnień z partnerem postrzega jako naruszenie swojej prywatności i całkowicie odsłonięcie się, co nie wpływa zbyt pozytywnie na jej stan emocjonalny. Sytuację dodatkowo pogarsza fakt, że wielu członków stada uważa, iż partnerka Alfy nie powinna być kojotem – te bowiem w normalnych warunkach mogą być jedynie ofiarami. Fakt, że Mercy jest tylko zwykłym mechanikiem, wyróżniającym się przede wszystkim olbrzymią skłonnością do popadania w tarapaty, stanowi dodatkowy argument przeciwko niej. Jakby dziewczyna miała mało problemów okazuje się, że jej dawny ukochany, Samuel, chciał popełnić samobójstwo. Co prawda jego wilk przejął kontrolę nad ciałem, aby go powstrzymać przed tym desperackim czynem, jednak zbyt długie poddawanie się wilkowi może doprowadzić do szaleństwa i zatracenia człowieczeństwa. W tle przewija się też intryga związana z zaginięciem antykwariusza, który pożyczył Mercy almanach o nieludziach.

W przeciwieństwie do Znaku kości, w Zrodzonym ze srebra akcja rozwija się dość powoli. Dużo miejsca zajmują opisy: stosunków panujących w wilkołaczym stadzie, rozwoju uczucia łączącego Mercy i Adama, a także rozważania dotyczące sytuacji Sama oraz sposobów wyciągnięcia go z depresji. Czytelnik dostaje naprawdę dużo informacji o mentalności wilkołaków, o pewnych tradycjach i rytuałach stada, a także możliwościach i zagrożeniach płynących z pozostawania w tak bliskiej więzi. Po raz pierwszy tak bardzo podkreślona jest też szczególna sytuacja Sama – wilka niezwykle dominującego, jednakże żyjącego w izolacji, bez stada i na obcym terenie.

Akcję ożywiają liczne i różnorodne pojedynki – począwszy od walk z użyciem broni palnej, poprzez starcia na zęby i pazury, na magicznych zmaganiach skończywszy. Kolejne wątki zazębiają się ze sobą w logiczny sposób, a sposobowi prowadzenia fabuły nie można nic zarzucić... do pewnego momentu. Rozwiązanie problemu wilkołaka pozbawionego chęci do życia jest tak naiwne i szyte grubymi nićmi, że aż woła o pomstę do nieba. Można by je zaakceptować, gdyby Briggs poświęciła mu trochę więcej miejsca i uwagi, a nie próbowała pospiesznie domknąć ten wątek na raptem kilkudziesięciu stronach.

Kreacja świata przedstawionego zostaje znacznie bardziej rozbudowana niż miało to miejsce w poprzednim tomie. Chociaż na pierwszym planie w Zrodzonym ze srebra stoją wilkołaki, to o nich dowiadujemy się jedynie kilku nowych szczegółów, wzbogacających ich obraz i ułatwiających ich zrozumienie. Prawdziwą nowość stanowią tu fae, które do tej pory nie odgrywały żadnej roli w cyklu. Chociaż pod względem urody, przewrotnej natury i okrucieństwa są ukazane dość typowo, to jednak ostateczny obraz ukazujący się oczom czytelnika może go dość mocno zaskoczyć. Autorka zastosowała ten sam chwyt co w przypadku innych stworzeń zasiedlających jej uniwersum – bazując na elementach znanych popkulturze i dodając od siebie coś nowego, nadała im świeżości, nie powielając jedynie oklepanych schematów.

Zrodzony ze srebra jest niestety najsłabszym ze wszystkich tomów o przygodach Mercy Thompson. Chociaż przez większą część książki lektura niczym nie rozczarowuje i oferuje porządną dawkę rozrywki, to pewne rozwiązania fabularne zastosowane przez autorkę rażą naiwnością oraz sprawiają wrażenie wciśniętych na siłę i bez zachowania pozorów realizmu.

7.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Zrodzony ze srebra
Cykl: Mercedes Thompson
Tom: 5
Autor: Patricia Briggs
Tłumaczenie: Dominika Schimscheiner
Wydawca: Fabryka Słów
Data wydania: 14 lutego 2018
Liczba stron: 392
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7964-307-3
Cena: 39,90 zł



Czytaj również

Zamęt Nocy
Problemy z "ex"
- recenzja
Znak kości
Podwójna porcja zagrożenia
- recenzja
Pocałunek żelaza
Kojot znów w tarapatach
- recenzja
Więzy krwi
Kojot - postrach wampirów
- recenzja
Zew księżyca
Kojot o wilczym sercu
- recenzja
Piętno Rzeki
Waleczny kojot znowu w akcji
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.