» Zakon Krańca Świata. Tom 1

Zakon Krańca Świata. Tom 1

Dodał: Jędrzej 'bukins' Bukowski

Zakon Krańca Świata. Tom 1
8.00
7.7
Ocena użytkowników
Średnia z 25 głosów
-
Twoja ocena
Zakon Krańca Świata. Tom 1 - Poltergeist patronem
Tytuł: Zakon Krańca Świata - tom 1
Tom: 1
Autor: Maja Lidia Kossakowska
Wydawca: Fabryka Słów
Miejsce wydania: Lublin
Data wydania: lipiec 2005
Liczba stron: 512
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195 mm
Seria wydawnicza: Bestsellery polskiej fantastyki
ISBN-10: 83-89011-62-X
Cena: 29,99 zł

Lars Bergeson jest Grabieżcą u szczytu sławy i możliwości, swobodnie poruszającym się między wymiarami i jednym z ostatnich wychowanków gildii. Nieustannie sprzyja mu szczęście – aż do spotkania z tajemniczą Miriam, dziewczyną o wielkim talencie do podróży i pakowania się w kłopoty. Ratując ją, staje się wrogiem wielu potężnych i mściwych osób. Lars może mieć tylko nadzieję, że więcej jej nie zobaczy.

Złośliwy los ciągle jednak krzyżuje ich ścieżki. Ale od tego nie może zależeć przyszłość świata…

Może. I zależy. A świat może zobaczyć swój drugi koniec.

Komentarze


balint
    Omijać szerokim łukiem
Ocena:
0
Pierwsze co bije po oczach (po przeczytaniu obu tomów) to potwornie rozdmuchana wierszówa. Książka mogłaby być o połowę cieńsza i byłaby lepsza. Drugie co sie rzuca w oczy to problem z konstrukcją "powieści": najpiew autorka zasypuje czytelnika pseudoneologizmami, potem (tak w 1/3 książki) o nich zapomina i przechodzi na język polski, ale pod koniec znowu sobie przypomina, że po coś wymyśliła masę nowych słówek i raczy nimi czytelnika na potęgę. Sama treść bez polotu.
Brrrr.....
17-02-2013 21:53
balint
    Omijać szerokim łukiem
Ocena:
0
Pierwsze co bije po oczach (po przeczytaniu obu tomów) to potwornie rozdmuchana wierszówa. Książka mogłaby być o połowę cieńsza i byłaby lepsza. Drugie co sie rzuca w oczy to problem z konstrukcją "powieści": najpiew autorka zasypuje czytelnika pseudoneologizmami, potem (tak w 1/3 książki) o nich zapomina i przechodzi na język polski, ale pod koniec znowu sobie przypomina, że po coś wymyśliła masę nowych słówek i raczy nimi czytelnika na potęgę. Sama treść bez polotu.
Brrrr.....
17-02-2013 21:54

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.


ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.