» Recenzje » Zabójczyni

Zabójczyni


wersja do druku

Zabójczyni, która dojrzewa

Autor: Redakcja: Michał 'von Trupka' Gola

Zabójczyni
Pomimo swojego młodego wieku, szesnastoletnia Celaena Sardothien już zdołała osiągnąć status  legendarnej zabójczyni. Gdy otrzymuje pewną ważną misję, nie przypuszcza, że będzie to początek końca jej dotychczasowego życia…

Zabójczyni to preludium do cyklu Szklany Tron. Przyznam szczerze – nie czytałem go, ale ponieważ akcja omawianej pozycji ma miejsce przed wydarzeniami z serii, to nawet lepiej. Dzięki książce każdy może wyrobić sobie pojęcie o stylu autorki oraz zapoznać z zaprezentowanym światem, zwącym Erilea, co pozwoli na podjęcie decyzji o tym, czy warto zacząć z nim dłuższą przygodę. Na książkę składa się pięć opowiadań, łączących się w jedną historię.

Celaena Sardothien zostaje przedstawiona czytelnikom krótko po tym, gdy zaczęła szesnasty rok życia. Jest zabójczynią wychowaną przez Gildię Zabójców pod wodzą Arobynna Hamela. Pomimo młodego wieku cieszy się więc złą sławą w mieście Rithford, stolicy królestwa  Adarlanu, podbijającego kolejne krainy kontynentu. Jej szef i mentor zarazem nakazuje jej podróż na Wyspę Czaszek, gdzie ma spotkać się z kapitanem Rolfe, zwanym Władcą Piratów. Nie chodzi tu jednak o jego eliminację – jest to wyprawa dyplomatyczna, związana z pewnymi ciemnymi interesami Gildii. Ponieważ Arobynn zna wybuchowy charakter swojej podopiecznej, wysyła wraz z nią Sama Cortlanda, którego dziewczyna nie znosi. Chłopak jest jej równolatkiem i kolejnym wychowankiem Hamela, ma od niej jednak zdecydowanie łagodniejszy temperament. Misja ta stanie się wydarzeniem przełomowym – zapoczątkuje szereg wydarzeń, które postawi życie Celaeny Sardothien do góry nogami.

Niestety nic więcej o szczegółach fabuły napisać nie mogę, aby nie popsuć przyjemności ze śledzenia historii Celaeny czytelnikom. Mogę jednak poinformować, że trzy pierwsze teksty wiążą się z podróżami bohaterki po świecie, a dwa ostatnie rozgrywają w Rithford. Pozwala to na poznanie – przynajmniej w stopniu podstawowym – Erilei. Świat ten przypomina Europę w epoce wielkich odkryć geograficznych – kwitnie handel niewolnikami z podbitych przez wojska Adarlanu krain, królestwa podpisują między sobą traktaty handlowe, a w stolicy możni spędzają czas w filharmonii. 

Początkowe fragmenty nie zrobiły na mnie wrażenia. Wręcz przeciwnie – po ich lekturze spodziewałem się mocno naiwnej fabuły. Młoda Celaena od razu zaprezentowana zostaje jako mistrzowska zabójczyni, choć nie ma jakichkolwiek wzmianek na temat tego kogo i kiedy zabiła, że zasłużyła sobie na taki tytuł i respekt nie tylko zwykłych ludzi, ale i reszty członków Gildii Zabójców. Po prostu jest perfekcyjną zabójczynią i już. Nie ukrywam, do końca książki nie mogłem pozbyć się wrażenia, że jej legenda była mocno na wyrost. Tym bardziej że wiele wydarzeń, które opisane są na kartach powieści, świadczy o tym, że do mistrzostwa jeszcze sporo jej brakuje. Jednak pierwsze, zniechęcające wrażenie, ustępuje, gdy poznaje się Celaenę bliżej. Choć jest – mówiąc wprost – pyskatą nastolatką, na łamach powieści i oczach czytelników zaczyna zmieniać się w młodą dziewczynę, która przestaje być dzieckiem, a wkracza w początki prawdziwej kobiecości. Podczas kolejnych przygód okazuje się, że jest łatwowierna i naiwna, za co nieraz przychodzi jej gorzko zapłacić. Kopniaki od losu sprawiają, że musi szybko dorośleć. A co ważne – w miarę tego dojrzewania zmienia się także jej stosunek do Sama i jest to jeden z głównych motywów Zabójczyni.

Drugi to oczywiście same przygody, jakich doświadcza w Rithford oraz odległych od stolicy Ardalanu miejscach. Autorce należą się wyrazy uznania – nie ma tu sztampy, każde z opowiadań jest ciekawe i napisane żywym, plastycznym językiem. Fabuła każdego z nich potrafi być mocno przewrotna i nigdy nie wiadomo, czego można spodziewać się na następnej stronie. Teksty łączą się w jedną, chronologiczną całość, a motywy z kolejnych opowiadań towarzyszą czytelnikom do niemal ostatniej strony.

Zabójczyni to bardzo udana, wciągająca opowieść, która pokazuje, że Sarah J. Mass doskonale wie, jak zaciekawić czytelnika i sprawić, żeby nie miał ochoty odkładać lektury. Choć gatunkowo przynależy do fantasy, nie ma tu praktycznie żadnej magii, nieludzkich ras, itp. Na upartego dałoby się ją spokojnie umieścić we wspomnianej przeze mnie epoce – bez szkody dla jej odbioru. Można zatem potraktować ją jako dobrą powieść przygodową, która na długo pozostaje w pamięci. I oczywiście zachęca do tego, aby zacząć lekturę Szklanego Tronu.

Polecam każdemu, kto ceni sobie ciekawe historie i świat, w którym postacie nie są tylko rekwizytami, a ludźmi z krwi i kości. Zabójczyni to książka, którą po prostu świetnie się czyta!  

8.5
Ocena recenzenta
8.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: Zabójczyni
Cykl: Szklany Tron
Autor: Sarah J. Maas
Tłumaczenie: Marcin Mortka
Wydawca: Uroboros
Data wydania: 26 października 2016
Oprawa: miękka



Czytaj również

Cykl Szklany tron - przekrojowo
Czy warto?
- recenzja
Imperium Burz
Każdy nadmiar szkodzi
- recenzja
Zabójczyni
Zrozumieć zabójczynię
- recenzja
Królowa cieni
Czas zemsty
- recenzja
Dziedzictwo ognia
Jak feniks z popiołów
- recenzja
Korona w Mroku
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.